Cześć, wybaczcie możliwe literówki Ale piszę z komórki, więc takowe mogą się pojawić.
Mam 18 lat, od 3 lat jestem w stałym związku z o 2 lata starszym chłopakiem, wcześniej miałam innego przez pół roku.
Jakieś 5,5 miesiaca temu zdecydowałam się na rozstanie, bo byłam źle traktowana i przestałam mojego M kochać... Ciągłe kłótnie i jazdy zabiły każde dobre wspomnienie. Rozstalismy się na 3 miesiące,podczas których naprawdę nie było mi aż tak źle. Mimo wszystko on wciąż się starał więc dałam mu szansę na rozmowę z której wynikło , że naprawdę się zmienił. Tak jest w praktyce, bardzo się starał od początku. Powiedziałam mu zgodnie z prawdą ze spalam ze swoim byłym i ze zrobiłam to bo Byłam pewna, że ja i M się już nie zejdziemy. Poprosiłam, by powiedzial mi, czy takze kogoś nie miał, byśmy mogli ruszyć na przód. Powiedział, że raz w pubie kleila się do niego dziewczyna , ale czuł się jakby mnie zdradzal.
Dziś nie wiem dlaczego Ale przyznał się ze spał z kimś, opowiedział mi o ich randce i jak było. Okazało się że to było w momencie gdy się schodzilismy.
Nie wiem czemu poczułam się taka zraniona... Bo mnie okłamał, bo zmanipulowal z tym pubem, bo w klotniach wypominal mi ten seks a sam nie był lepszy...
Przez 10 minut było ok a później wybuchła we mnie niekontrolowana złość. Boli mnie to że bardzo źle mnie traktował, pragnął wrócić a na boku obracal inną panienke. Wyrzucilam go z domu, a później powiedział mi że wszystko wymyślił bo chciał żebym wiedziała jak się poczuł na wieść o moim wyskoku.
Jestem skłonna mu uwierzyć bo dziewczyna , która podał się tego wyparla, a on naprawdę jest tym typem który nie sypia z kim popadnie, liczy się emocjonalna więź - a to było jednorazowe spotkanie.
Jednocześnie coś mi nie styka, między innymi jest słabym kłamcą i zwykle wiem gdy wymysla, a opowiadając o randce łatwo mnie przekonał. Poza tym powiedział, że jestem dużo ciasniejsza, a wiem od byłego, doświadczonego, że to prawda i bardzo mocno to czuć; nigdy zaś nie mówiłam tego M, żeby się nie czuł gorszy. Ja zaś byłam jego pierwsza więc skąd miałby to wiedzieć ?
On wciąż zaprzecza, więc jeśli z nią spał , nie wybacze mu tylko i wyłącznie dlatego że wciaz klamie. Nie wiem co robić. To naprawdę boli a ja nie wiem w co wierzyć.