Mam dużo uzdolnień artystycznych , maluje , pisze wiersze, opowiadania , interesuje sie teatrem , kocham książki filmy , jestem niesamowicie wrażliwa na piękno.
Teraz mam wybrać studia i zastanawiam sie nad kulturoznawstwem .
Mogłabym po nim zostać krytykiem filmowym lub instruktorem teatralnym jednym słowem obcować ze sztuką lub ją tworzyć .
Dużo osób mówi że na tych studiach spotkałabym takich samych pasjonatów i dziwaków jak ja więc czułabym sie jak ryba w wodzie .
Co o tym myślicie ?
Czy to ma przyszłość ?
Studiowała któraś z Was kulturoznawstwo ?
A może jest tu gdzieś taka sama artystyczna dusza jak ja ???
Zgłaszać sie ![]()
Podobne tematy
Nie studiuję, ale znam kilku ludzi i widzę jak to wygląda. Czy spotkacz 'dziwaków' to zależy jak trafisz - to loteria bo część osób z tego co widzę idzie tam, bo jest modne, bo nie mają pomysłu itd. Po tym kierunku raczej trudno jest znaleźć pracę, ale jeśli masz pomysł na siebie to myślę, że tym akurat nie ma sie co martwić. Na twoim miejscu jeśli masz dużo uzdolnień pchałabym się na jakąś ASP. Tam na pewno spotkasz ludzi podobnych do siebie, myślę, że są tam ciekawsze kierunki j(ak na mój gust) no i będziesz mogła po tym robic, co sobie założyłaś.
Ale to tylko moja opinia człowieka stojącego z boku.
3 2009-12-29 13:46:37 Ostatnio edytowany przez Serious (2009-12-29 13:48:13)
Moja przyjaciółka skończyła kulturoznawstwo. I wiesz, już na pierwszym roku usłyszała od wykładowców ,ze powinni iść na jakiś drugi kierunek, robić jeszcze coś bo kulturoznawstwo owszem piękne i fascynujące i rozwijające humanistycznie studia ale ... no właśnie co potem ? Czasy są jakie sa i trzeba mieć fach w ręku nawet jako artystyczna dusza. Ona poszła dodatkowo na anglistykę i teraz zarabia jako tłumacz. Więc utrzymuje się de facto z drugiego kierunku ... Z tego co wiem nie żałuje ,że to studiowała ,ale nic jej to nie dało zawodowo. Miała fajnych ludzi na studiach, ale wielu z nich wyjechało za granicę nie mogąc tu znaleźć pracy. Kilka osób z roku załapało się w dziennikarstwie radiowym i tv. Jedna została na uczelni. Dwie poszły dodatkowo na reżyserię i teraz chyba kończą ją powoli. No i taki bilans. A co resztą ? Mieli po tych studiach spore problemy z odnalezieniem się na rynku pracy i większość musiała się przekwalifikować. Czyli musisz bardzo konkretnie się określić co po nich chcesz robić dalej. Żeby nie było tak ,ze za 5 lat po studiach się obudzisz z ręką w nocniku ...
Jak najbardziej podpisuję się pod postem Serious - to co byśmy chcieli robić a reali to dwie rzeczy. Można skończyć studia które nam się podobają i żyć w biedzie (nawet dusza artysty potrzebuje coś do jedzenia, problemy ze znalezieniem pracy, frustracja - to chyba nie wpływa dobrze na wenę twórczą), a można wybrać studia po których pracuje się jeden tydzień w miesiącu a pozostałe poświecą się na swoje pasje.
Więc warto to przemyśleć.
Czyli musisz bardzo konkretnie się określić co po nich chcesz robić dalej. Żeby nie było tak ,ze za 5 lat po studiach się obudzisz z ręką w nocniku ...
No ja wiem co chce konkretnie robić po kulturoznastwie , chce pracować w teatrze , albo jako instruktor albo jako animator imprez , w najgorszym razie może być krytyk filmowy , pomysłów na siebie mam dużo , myśle że to wiele zmienia bo akurat po tym kierunku można być animatorem albo instruktorem bądź krytykiem ![]()
Studia są nie tylko po to, aby mieć po nich prace, bo wiele osób zajmuje się czymś co się z ich wykształceniem nie zgadza. Jeśli chcesz mieć jakiś zawód, to wybierz szkolę zawodową , a nie studia, bo one są po to , aby rozwinąc to , co cię interesuje. Fakt, że masz po nich ogromna wiedzę w jakimś kierunku, ale nie jest to konkretny zawód i możesz sobie to wykształcenie umocnić jakimiś praktykami, którwe bardzioej cię przygotują do wykonywania pracy i ułatwią jej znalezienie. Wiem, że teraz bez studiów ciężko o prace, ale to pracowdawcy właśnie zmuszają w pewnien sposób ludzi do studiowania i dlatego na uczelniach roi się od leniwych ludzi, którzy studiują po to aby mieć papierek i zajmują miejsca tym, co może mieli kiepskie wyniki na maturze, ale zależy im na poszerzaniu wiedzy w konkretnym kierunku. Przepraszam, za taki chaotyczny post, ale odkąd zaczęłam studia to wszystko do mnie dotarło. Myślałam, że spotkam tam ludzi, którym będzie zależeć i spotkałam takich, ale jest ich może z 15% ;( Myślę, że powinnaś studiować to co cię kręci, a co będzie pożniej to się okaże:) Wybioerając nawet techniczny kierunek nie masz pewności, że będziesz pracować w zawodzie.
Studia są nie tylko po to, aby mieć po nich prace, bo wiele osób zajmuje się czymś co się z ich wykształceniem nie zgadza. Myślę, że powinnaś studiować to co cię kręci, a co będzie pożniej to się okaże:) Wybioerając nawet techniczny kierunek nie masz pewności, że będziesz pracować w zawodzie.
No w końcu tu ktoś mnie rozumie !
Ja tak właśnie sądze.
A to każdy tylko nie bedziez miała po tym masy kasy.
Niesamowicie mnie to denerwuje
A weź pracuj 40 lat i rób coś czego nienawidzisz i coś co cie kompletnie nie interesuje
Trzeba napierw poznać siebie zobaczyć co w duszy piszczy i iść za tym pomimo trudności ![]()
Dzięki Lenka ;*Podbudowałaś mnie niesamowicie
nie ma za co:)
uważam, że to wspaniały kierunek. Moja sis to studiuje na KULu. Chiński, łacina, greka, filozofia, elementy architektury... super. Ale z pracą jak pisały poprzedniczki nie jest kolorowo, trzeba osobno robić specjalizację nauczycielską. Jednak do odważnych świat należy, jeśli jesteś kreatywna pełna pomysłów, śmiała, przebojowa to z pewnością wciągniesz się w jakiś projekt artystyczny, zajęcia z dziećmi, wystawy w lokalach itd. a to dobry początek ![]()
Jezeli ktoś ma takie zamiłowania to powinien robić to co lubi i wierzyć, ze się uda. Tym bardziej, ze ostatnio dużo mówi się o kulturze,że to w nią warto inwestować bo przynosi korzyści ekonomiczne. Powodzenia:-)
Czy kandydat na ten kierunek musi cechowac sie olbrzymia kreatywnoscia?
Pozdrawiam
Skoro masz pasje i to Cie pociaga warto sprobowac, ja tez wybralam to co lubie i choc bylo ciezko chwilami , nie zaluje. Mysle, ze nie powinnas rezygnowac z planow i marzen.Powodzenia
Witam wszystkich i proszę o pomoc!
W tym roku zamierzam iść na studia (kulturoznawstwo), ale nie wiem czy dokonuje dobrego wyboru. Mój problem polega na tym, że nie mam bladego pojęcia czym chce zajmować się w przyszłości i o jaką pracę się ubiegać. Jestem typową duszą artystyczną. Zajmuje się śpiewem, muzyką, rysunkiem i wizażem. Jak widać nie jest to nic opłacalnego i nic z czego dałoby się wyżyć w przyszłości
Moje pytanie brzmi: czy kulturoznawstwo to dobre rozwiązanie dla (powiedzmy) "artystów" i o jaką pracę można ubiegać się w przyszłości po ukończeniu takich studiów.
pooomooocyyy