Witam, bardzo proszę o pomoc, poradę. Jestem z moim chłopakiem rok. Problem tkwi w tym,iż jestem chorobliwie zazdrosna o niego. Myślę,że wynika to z faktu,iż nie wierzę w siebie oraz zdrady przez moich wcześniejszych partnerów. Martwi mnie to i odchodzę od zmysłów, gdy chce wyjść na dyskotekę z kolegami i.. swoją byłą wychowawczynią czy gdy spotykają się u niej w domu. Wyobrażam sobie niestworzone historie, mimo że mówi,że mnie kocha,planuje wspólną przyszłość, ślub, dom. Nie daje mi właściwie powodów. Poza tym,iż czasem ogląda się za dziewczynami, gdy gdzieś idziemy ( myślę,że jak każdy facet - jednak ja wtedy od razu mam sygnał " ona jest ładniejsza,lepsza ode mnie"). Raz okłamał mnie,iż nie będzie wychowawczyni na danej imprezie, a była. Tłumaczył wtedy,iż nie chciał mnie martwić, bo wiedział jak ona na mnie działa.
Pomóżcie, jak mam sobie z tym poradzić i uwierzyć w siebie?