netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Moja dziewczyna to leń...

29 odpowiedzi8 531 wyświetleńzałożony przez adam.kowsalki, 30.11.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Moja dziewczyna to leń...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 30 ]

1

Temat: Moja dziewczyna to leń...

Witajcie,
Zapewne głupio to zabrzmi z ust faceta ale potrzebuję się wygadać i poszukać jakiegoś sensownego wytłumaczenia dlaczego tak się dzieje.
Mianowicie chodzi o moją dziewczynę z którą jestem 4 lata, mamy 24-25 lat.

Problem jest tego typu że ona jest... leniem. Stwarzała wokół siebie na początku naszej znajomości taką otoczkę, tzn. częste spacery, wypady do kina, restauracji, ładnie się ubierała.
Wszystko zaczęło się w przeciągu ostatniego roku, samo z siebie i nagle.
Wraca z pracy, jedyne co robi to wita się ze mną, pogada parę minut, ogląda telewizję i po godzinie idzie spać, zwykle jest to 20-21 godzina. Nigdzie nie chce wyjść, ani spacer ani do kina ani coś zjeść, w dodatku nie dba o siebie, makijaż 3 razy do roku, golenie nóg czy miejsc intymnych przedłuża najbardziej jak się da i co najgorsze myje się raz na tydzień... Nie mam już sił, bo o ile temat niewychodzenia jest tematem w miarę normalnym to temat mycia się jest już delikatny. W dodatku nasz sex, który był codziennie lub co drugi dzień z dnia na dzień stał się sexem 3 razy w miesiącu i nie wiem czy unika go z lenistwa czy z tego że jest jej głupio bo się nie myje... Obiad po pracy ? Mogę zapomnieć, nawet herbaty nie zrobi a o posprzątaniu to nawet nie wspominam.

Jakby tego było mało cały czas wytyka mi że ja w pracy się obijam a ona ciężko pracuje, chociaż mam trudniejszy zawód, pracuję od niej dłużej i zarabiam więcej to mimo wszystko pracę zostawiam w pracy i przychodzę z pozytywnym nastawieniem do domu.
Każdy dzień wygląda tak samo, aczkolwiek raz na tydzień zechce jej się wyjść do sklepu... tyle że samochodem a sklep jest 300 metrów od naszego miejsca zamieszkania...

Wypalam się przy takim nastawieniu, kocham ją ale taką jaką była bo teraz to wegetacja, zero zainteresowań, zero marzeń, zero chęci.

2

Odp: Moja dziewczyna to leń...

To lenistwo? Nie depresja?

3 Ostatnio edytowany przez Krejzolka82 (2015-12-01 00:29:38)

Odp: Moja dziewczyna to leń...

Czemu z Nią szczerze nie porozmawiasz?

4

Odp: Moja dziewczyna to leń...

Mi tez to wygląda na depresję. Zwłaszcza ten fragment o nie myciu się i braku depilacji. To nie jest normalne sad

5

Odp: Moja dziewczyna to leń...

Radziłbym, by Autor spróbował zorientować się dyskretnie w stosunkach pracy partnerki.
Według mnie, dziewczyna przechodzi - tak, jak sugerują Wielokropek, Krejzolką i ToJa - stany depresyjne. Moim zdaniem, związane z pracą właśnie.
Może nałożone na nią obowiązki zawodowe przerastają ją i miast porozmawiać z szefem, dusi to w sobie.
Być może,  wiara we własne siły i ambicja nie wystarczyły, by kwalifikacje i możliwości partnerki Autora podołały wyzwaniu?
Stąd frustracja przeradzająca się w depresję?
Niestety, nie wykluczam też molestowania seksualnego ze strony współpracowników (przełożonych). Chcąc uniknąć dalszych awansów, przestała o siebie dbać. Przy "okazji", obraną strategię przenosząc ubocznie do życia osobistego.?

6

Odp: Moja dziewczyna to leń...

Autorze, weź pod uwagę, że ona może mieć jakieś zaburzenia albo depresję.

Zwłaszcza, że to się zaczęło nagle. Może przeżyła coś nieprzyjemnego/szok? Excop dobrze sugeruj molestowanie, może gwałt?
Porozmawiaj z nią szczerze, może coś Ci powie.

7

Odp: Moja dziewczyna to leń...

To się nazywa opieka i troska o drugiego człowieka. Facet zauważa, że w przeciągu ostatniego roku jest coś nie hallo z partnerką i zamiast drążyć temat, porozmawiać z nią, szukać rozwiązania, to on jej, że jest leniem. Ciekawe jak będzie ją traktował, jak na przykład ze zmęczenia nie będzie mogła sobie poradzić z dziećmi? No ale nie ważne. Oczywiście, że to wygląda na depresję. Lepiej zadbaj o swoją kobietę.

8

Odp: Moja dziewczyna to leń...

Akurat z jej pracy znam ok. 10 pracowników z którymi pracuje, wszyscy są ustatkowani. Są to nasi znajomi a pracy nie zmieniała, pracuje ciągle w tym samym miejscu jednak bardzo często przynosi problemy z roboty do domu, zwykle jest pogodna, radosna i żartuje ale czasem nie ma sił bo ją jakiś klient w pracy zdenerwował... Już raz z nią o tym rozmawiałem, nic konkretnego nie powiedziała ale obiecała poprawę tyle że nazajutrz było dokładnie tak samo.
Nie ma nad sobą przełożonych więc nie ma presji...

9

Odp: Moja dziewczyna to leń...

Więc co masz zamiar teraz zrobić? Przecież to wygląda dość poważnie.

10 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2015-12-01 10:10:15)

Odp: Moja dziewczyna to leń...

To są sprzeczne ze sobą zdania.

adam.kowsalki napisał/a:

(...) bardzo często przynosi problemy z roboty do domu, (...)
Nie ma nad sobą przełożonych więc nie ma presji...


Ty chcesz jej pomóc czy użyć magicznego zaklęcia, pod wpływem którego stanie się 'dawną' dziewczyną?



Zdanie o obietnicy poprawy powala, tak mówi dziecko, którego rodzice wykryli psotę.

11

Odp: Moja dziewczyna to leń...

wez ja do lekarza zaprowadz, zanim brudem zarosnie.

12

Odp: Moja dziewczyna to leń...
adam.kowsalki napisał/a:

Nie ma nad sobą przełożonych więc nie ma presji...

Żartujesz? To jest właśnie mega presja, bo nikt nie kontroluje tego, co robisz - jednym słowem wszystko na Twojej głowie, nikt Cię nie pokieruje w dobrym kierunki - musi sama sobie radzić.

To duża odpowiedzialność.

13

Odp: Moja dziewczyna to leń...

Gdyby odwrócić sytuację i to kobieta żaliłaby się, że ma faceta brudasa, który myje się raz na tydzień, to nikt by się nad nim nie rozczulał i nie zastanawiał, czy ma w pracy problemy.

Weź autorze z nią pogadaj, bo czy to jest depresja, czy lenistwo - w zasadzie nie ma znaczenia - finał jest taki, że ci się żona-flejtuch szykuje, a spędzenie z taką osobą życia to lekki koszmar. Pogadaj i niech się dziewczyna zdecyduje - jak ma depresję, to niech sobie psychikę reperuje - depresja w tym wieku? to co będzie jak będzie miała 40 lat, dwoje dzieci i prawdziwe problemy?

14 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2015-12-01 10:43:00)

Odp: Moja dziewczyna to leń...
Iceni napisał/a:

(...) niech się dziewczyna zdecyduje - jak ma depresję, to niech sobie psychikę reperuje - depresja w tym wieku? to co będzie jak będzie miała 40 lat, dwoje dzieci i prawdziwe problemy?

Hm... Na depresję chorują też dzieci.

Jeśli dziewczyna faktycznie ma depresję, to wymaganie od niej podejmowania decyzji... .
Proponuję przejrzenie stron internetowych (a jest ich sporo) dotyczących objawów tej choroby.



Edycja:
Gdyby to kobieta opisała problem ze swym partnerem, który nagle z zadbanego, pełnego życia człowieka stał się abnegatem, moje posty miałyby identyczną treść.

15

Odp: Moja dziewczyna to leń...
Iceni napisał/a:

depresja w tym wieku? to co będzie jak będzie miała 40 lat, dwoje dzieci i prawdziwe problemy?

No tu już przegięłaś smile. Nic nie wiesz o depresji.

16

Odp: Moja dziewczyna to leń...

Widziały gały co brały.
Czy Ty jesteś jej niewolnikiem? Obrazek dodany przez użytkowniczkę.
Ona ma dopiero 24 lata, to co będzie za 10, 20 czy 30 lat.
Chłopaku wiej od niej jak najprędzej bo inaczej zgnijesz w brudzie.
Zapewne te swojej lenistwo wyniosła z domu.
Popatrz na jej mamusię, bo córeczki są takie same.
Znam to z autopsji.

17 Ostatnio edytowany przez Iceni (2015-12-01 11:18:48)

Odp: Moja dziewczyna to leń...

Depresja jest obecnie tak nadużywanym terminem, jak ADHD w stosunku do niewychowanych dzieci - 10% ma, a 90 korzysta z możliwości -  sama mam już tego depresję. Kiedyś ludzie byli twardzi - a teraz - urodzisz dziecko- depresja poporodowa, awansujesz w pracy - depresja z nadmiaru obowiązków, stracisz pracę - depresja bo bezrobotny - cokolwiek się w życiu zdarzy - depresja. Niedługo to ludzie w ogóle żyć przestaną, bo każdy będzie miał permanentną depresję.

To jest życie, życie w dużej części składa się z problemów i należy z nimi walczyć, albo je rozwiązywać - każdy z nas mógłby olać otoczenie i powiedzieć "MAM DEPRESJE" - trzeba się czasem zastanowić jaką depresję SWOIM POSTĘPOWANIEM wywołuje się wsród bliskich.

Jeżeli ktoś żyje sam to niech sobie ma i permanentną depresję, ale jeżeli chce zyć z kimś - to niestety:  dupa w troki i do roboty - trzeba się leczyć. Bez względu na to czy ktoś ma cukrzycę, schizofrenię, depresję czy nogi śmierdzą - obowiązkiem KAŻDEGO  jest dbanie o własne zdrowie, a nie robienie z partnera - tak jak w tym przypadku... bo ja wiem kogo? siostry miłosierdzia, która zniesie wszystko, nawet tygodniowy brud, bo przecież jak nie, to będzie zwykłym sukinsynem?..


Lexpar napisał/a:

Widziały gały co brały.
Czy Ty jesteś jej niewolnikiem? Obrazek dodany przez użytkowniczkę.
Ona ma dopiero 24 lata, to co będzie za 10, 20 czy 30 lat.
Chłopaku wiej od niej jak najprędzej bo inaczej zgnijesz w brudzie.
Zapewne te swojej lenistwo wyniosła z domu.
Popatrz na jej mamusię, bo córeczki są takie same.
Znam to z autopsji.


big_smile Własciwie pierwsze, co mi przyszło do głowy, to to, że dziewczyna była taką sztuczną czyścioszką tongue Znam przynajmniej trzy takie przypadki ze swojego otoczenia, kiedy dziewczyny/kobiety dbają o siebie na etapie" łapania" faceta, super fryzury, depilacje, perfumy, loczki i świecidełka, a jak już taki biedak zostanie oswojony to zaczynają się przepocone podkoszuli i brudne majtki, bo przecież to już "swój" facet... Szczęście jeżeli się taka ujawni przed ślubem, a nie po tongue

18 Ostatnio edytowany przez adiafora (2015-12-01 11:17:24)

Odp: Moja dziewczyna to leń...
Iceni napisał/a:

Depresja jest obecnie tak nadużywanym terminem, jak ADHD w stosunku do niewychowanych dzieci - 10% ma, a 90 korzysta z możliwości -  sama mam już tego depresję. Kiedyś ludzie byli twardzi - a teraz - urodzisz dziecko- depresja poporodowa, awansujesz w pracy - depresja z nadmiaru obowiązków, stracisz pracę - depresja bo bezrobotny - cokolwiek się w życiu zdarzy - depresja. Niedługo to ludzie w ogóle żyć przestaną, bo każdy będzie miał permanentną depresję.

To jest życie, życie w dużej części składa się z problemów i należy z nimi walczyć, albo je rozwiązywać - każdy z nas mógłby olać otoczenie i powiedzieć "MAM DEPRESJE" - trzeba się czasem zastanowić jaką depresję SWOIM POSTĘPOWANIEM wywołuje się wsród bliskich.

Jeżeli ktoś żyje sam to niech sobie ma i permanentną depresję, ale jeżeli chce zyć z kimś - to niestety:  dupa w troki i do roboty - trzeba się leczyć. Bez względu na to czy ktoś ma cukrzycę, schizofrenię, depresję czy nogi śmierdzą - obowiązkiem KAŻDEGO  jest dbanie o własne zdrowie, a nie robienie z partnera - tak jak w tym przypadku... bo ja wiem kogo? siostry miłosierdzia, która zniesie wszystko, nawet tygodniowy brud, bo przecież jak nie, to będzie zwykłym sukinsynem?..

lubie takie konkretne, rzeczowe podejscie do rzeczywistosci smile
Dzisiaj faktycznie jakies mimozy niezdolne do zycia. Jak nie depresja to urok albo sraczka...

19

Odp: Moja dziewczyna to leń...

W depresję nie wpada się ot tak, bo coś mi nie wyszło. Na to składa się wiele negatywnych przeżyć, wiele negatywnych osób, człowiek daje sobie radę do pewnej granicy, a potem klops - organizm sam daje znać, że więcej nie wytrzyma, że jest zbyt przeciążony. Fajnie mówi się i pisze o depresji, jak nie ma się zielonego pojęcia o tym temacie. Nawet tych twardych dopada depresja, tak, że dziewczyny, wszystko jest możliwe. Kiedyś ludzie też mieli depresje i nerwice, za to leczenie było kiepskie, teraz na szczęście jest więcej leków skuteczniejszych itd. A z dziewczyną z tematu różnie może być. Moim zdaniem jednak nie radzi sobie z pracą, albo się wypaliła zawodowo i zwyczajnie potrzebuje dłuższego odpoczynku, wyjazdu, zmiany "dekoracji" codzienności, jak tego nie zmieni w porę, to depresja murowana. Nie sądzę, że to lenistwo. Gdyby było, to praca nie zajmowałaby jej myśli 24 godz. na dobę.

20

Odp: Moja dziewczyna to leń...
Iceni napisał/a:

Depresja jest obecnie tak nadużywanym terminem, jak ADHD w stosunku do niewychowanych dzieci - 10% ma, a 90 korzysta z możliwości -  sama mam już tego depresję. Kiedyś ludzie byli twardzi - a teraz - urodzisz dziecko- depresja poporodowa, awansujesz w pracy - depresja z nadmiaru obowiązków, stracisz pracę - depresja bo bezrobotny - cokolwiek się w życiu zdarzy - depresja. Niedługo to ludzie w ogóle żyć przestaną, bo każdy będzie miał permanentną depresję.

To jest życie, życie w dużej części składa się z problemów i należy z nimi walczyć, albo je rozwiązywać - każdy z nas mógłby olać otoczenie i powiedzieć "MAM DEPRESJE" - trzeba się czasem zastanowić jaką depresję SWOIM POSTĘPOWANIEM wywołuje się wsród bliskich.

Jeżeli ktoś żyje sam to niech sobie ma i permanentną depresję, ale jeżeli chce zyć z kimś - to niestety:  dupa w troki i do roboty - trzeba się leczyć. Bez względu na to czy ktoś ma cukrzycę, schizofrenię, depresję czy nogi śmierdzą - obowiązkiem KAŻDEGO  jest dbanie o własne zdrowie, a nie robienie z partnera - tak jak w tym przypadku... bo ja wiem kogo? siostry miłosierdzia, która zniesie wszystko, nawet tygodniowy brud, bo przecież jak nie, to będzie zwykłym sukinsynem?..


Lexpar napisał/a:

Widziały gały co brały.
Czy Ty jesteś jej niewolnikiem? Obrazek dodany przez użytkowniczkę.
Ona ma dopiero 24 lata, to co będzie za 10, 20 czy 30 lat.
Chłopaku wiej od niej jak najprędzej bo inaczej zgnijesz w brudzie.
Zapewne te swojej lenistwo wyniosła z domu.
Popatrz na jej mamusię, bo córeczki są takie same.
Znam to z autopsji.


big_smile Własciwie pierwsze, co mi przyszło do głowy, to to, że dziewczyna była taką sztuczną czyścioszką tongue Znam przynajmniej trzy takie przypadki ze swojego otoczenia, kiedy dziewczyny/kobiety dbają o siebie na etapie" łapania" faceta, super fryzury, depilacje, perfumy, loczki i świecidełka, a jak już taki biedak zostanie oswojony to zaczynają się przepocone podkoszuli i brudne majtki, bo przecież to już "swój" facet... Szczęście jeżeli się taka ujawni przed ślubem, a nie po tongue

Może sobie odpuściła, może to depresja. Nie wiemy.
Natomiast twoje podejście jest tak samo skrajne, jak opisywany przez ciebie % przykład smile. Jesteś na drugim biegunie.
Nie byłoby ci z pewnością miło, kiedy próbowałabyś zdiagnozować np. swoje dziecko (bo coś nie hallo i sama nie wiesz co zrobić), a lekarz bagatelizowałby te objawy, mówiąc: przejdzie, wymyśla, prze kolano go przełożyć, to się zaraz uspokoi.
To samo jest z depresją, to jest podstępna choroba.
Dla ignorantów to zwykłe lenistwo, dla rozumiejących tragedia.
Polecam postawę środka smile.

21

Odp: Moja dziewczyna to leń...
Iceni napisał/a:

big_smile Własciwie pierwsze, co mi przyszło do głowy, to to, że dziewczyna była taką sztuczną czyścioszką tongue Znam przynajmniej trzy takie przypadki ze swojego otoczenia, kiedy dziewczyny/kobiety dbają o siebie na etapie" łapania" faceta, super fryzury, depilacje, perfumy, loczki i świecidełka, a jak już taki biedak zostanie oswojony to zaczynają się przepocone podkoszuli i brudne majtki, bo przecież to już "swój" facet... Szczęście jeżeli się taka ujawni przed ślubem, a nie po tongue

Iceni miałem możliwość poczytania Twoich postów i musze przyznać, że jestem pod ich wrażeniem.
Jesteś bardzo mądrą kobieta.
Ludzie którzy szukają partnerów potrafią mieć takie maski, że my nie mamy takiego wyobrażenia.
Na początku znajomości ( zauroczenia) to każdy po sobie sprząta.
A następnie po jakimś czasie mamy brudne skarpetki warlające się po sypialni, brudne majtki, zużyte podpaski etc
Czy to jest depresja Obrazek dodany przez użytkowniczkę.
Nie to nie jest depresja.
Kiedyś mówiło się " czym skorupka za młodu przesiąknie to tak trąci"
I to jest sama prawda.
Dlatego w tym przypadku nie widzę żadnej depresji a widzę wartości wyniesione z domu.

22

Odp: Moja dziewczyna to leń...

Współczuję jej partnera-egoisty. Dziewczyna ma depresję, a ten ją wyzywa od leni. Dbasz tylko o swoją dupę. Może czas się wreszcie zająć partnerką?

23

Odp: Moja dziewczyna to leń...

Lexpar, przestań wróżyć z fusów.

Nie znasz tej kobiety, skąd możesz wiedzieć, co z domu wyniosła.

To może być wszystko, dlatego zanim dzięki informacjom ze szklanej kuli wydacie wyrok na tą dziewczynę, to niech Autor wykrzesa z siebie minimum dobrej woli i porozmawia szczerze z partnerką.

Bez wyrzutów, szantażów i krzyków. Spokojnie, z miłością. Jeżeli to nie lenistwo - to warto zaproponować pomoc specjalisty. Może to stres, może depresja.

24

Odp: Moja dziewczyna to leń...

kareninka ale dlaczego od razu wywnioskowałaś, że ona ma depresję?

Mi to jednak wygląda na lenistwo w czystej postaci. po prostu nie ma już chęci na nic. Czy to depresja? Być może myślała o tym, że jest nieudacznikiem i po co się starać, jednak jednego nie rozumiem. Jeżeli coś się źle dzieje, to czy nie ma czegoś takiego jak rozmowa o problemie? Czy to takie trudne powiedzieć, że coś jest nie tak?
A być może ona robi to specjalnie, aby faceta od siebie odepchnąć, albo go przetestować?
Głupotą jest pisanie z góry, iż on jest egoistą i dba tylko o siebie.
TYLKO rozmowa tutaj coś wniesie.

25

Odp: Moja dziewczyna to leń...
Cynicznahipo napisał/a:

Lexpar, przestań wróżyć z fusów.

Nie znasz tej kobiety, skąd możesz wiedzieć, co z domu wyniosła.

To może być wszystko, dlatego zanim dzięki informacjom ze szklanej kuli wydacie wyrok na tą dziewczynę, to niech Autor wykrzesa z siebie minimum dobrej woli i porozmawia szczerze z partnerką.

Bez wyrzutów, szantażów i krzyków. Spokojnie, z miłością. Jeżeli to nie lenistwo - to warto zaproponować pomoc specjalisty. Może to stres, może depresja.

Cyniczna dzięki za komplement, chciałbym być wróżem Obrazek dodany przez użytkowniczkę, ale jestem tylko zwykłym śmiertelnikiem, który czuje, cierpi i kocha.
Owszem, nie znam relacji drugiej strony, ale nie wierzę, że autor kłamie i pisze, iż ona myje się raz czy dwa na tydzień i nie wspomnę o depilacji.
Ja już trochę przeżyłem lat ( a wszystko jeszcze przed Tobą) i wiem jak to w życiu jest.
Na początku nie widzi się wad u drugiej strony.
Dopiero po czasie widzimy co się dzieje.
Dlatego jak wcześniej pisałem, trzeba popatrzeć na mamusię bo jabłko nie pada daleko od jabłoni.

26 Ostatnio edytowany przez Akaya (2015-12-01 15:02:32)

Odp: Moja dziewczyna to leń...
Lexpar napisał/a:

Dlatego jak wcześniej pisałem, trzeba popatrzeć na mamusię bo jabłko nie pada daleko od jabłoni.

I tutaj Lexpar ma rację. Mimo tego, że straciłam matkę 5 lat temu, to dalej widzę skutki jej wychowania. Mieliśmy zapewnione wszystko, nawet a'la gospodynię domową, ja i mój brat nie musieliśmy sprzątać, gotować, obowiązki ograniczały się do minimum (m.in. do nauki). Po śmierci mojej matki przeprowadziłam się do dziadków, gdzie babcia zmieniła się w taką "gosposię" i niestety mogę stwierdzić jasno - jestem leniem. Ale na szczęście trochę nad sobą pracuję B)
(to taka dygresja, po prostu on ma rację c:)

Jednak to, o czym mówi wyżej wymieniony użytkownik jest prawdą. Nic tak nie zobrazuje zaistniałej sytuacji jak wgląd w to, co robi matka. Albo - jak traktuje swoje dziecko.

27

Odp: Moja dziewczyna to leń...

Sytuacja wygląda  niepokojąco. Nie uważam, żeby  to zwykłe lenistwo raczej choroba. Tylko pytanie, co ją wywołało. Odpowiedni specjalista może umiałby odpowiedzieć dlaczego tak się dzieje.

28

Odp: Moja dziewczyna to leń...
Akaya napisał/a:
Lexpar napisał/a:

Dlatego jak wcześniej pisałem, trzeba popatrzeć na mamusię bo jabłko nie pada daleko od jabłoni.

I tutaj Lexpar ma rację. Mimo tego, że straciłam matkę 5 lat temu, to dalej widzę skutki jej wychowania. Mieliśmy zapewnione wszystko, nawet a'la gospodynię domową, ja i mój brat nie musieliśmy sprzątać, gotować, obowiązki ograniczały się do minimum (m.in. do nauki). Po śmierci mojej matki przeprowadziłam się do dziadków, gdzie babcia zmieniła się w taką "gosposię" i niestety mogę stwierdzić jasno - jestem leniem. Ale na szczęście trochę nad sobą pracuję B)
(to taka dygresja, po prostu on ma rację c:)

Jednak to, o czym mówi wyżej wymieniony użytkownik jest prawdą. Nic tak nie zobrazuje zaistniałej sytuacji jak wgląd w to, co robi matka. Albo - jak traktuje swoje dziecko.

Ale ja też uważam, że Lexpar ma rację w tym, że niektóre nawyki wynosimy z domu.
Tylko jeśli dziewczyna wcześniej o siebie dbała - a nagle przestała, to wcale to nie musi znaczyć, że nagle jej się odechciało - coś innego może być powodem, np choroba.

29 Ostatnio edytowany przez Paweło (2015-12-01 20:04:03)

Odp: Moja dziewczyna to leń...

jakie macie zawody to moje pytanie ?

30

Odp: Moja dziewczyna to leń...
Paweło napisał/a:

jakie macie zawody to moje pytanie ?

Miłosne głównie smile
A teraz w mediach.

Posty [ 30 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Moja dziewczyna to leń...

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026