Czy wy kobiety potraficie przez kilka tygodni udawać szcześliwą osobę, bo w ostateczności wyskoczyć w parę minut "nic już do ciebie nie czuję"?? Czekam na odpowiedzi ![]()
Podobne tematy
a po co udawać? jak się jest w związku i się cos psuje to trzeba próbować to naprawić czasem się udaje a czasem niestety nie..
Do czego zmierzam. Właśnie jestem po rozstaniu w związku w, którym rzekomo psuło się od kilku tygodni, choć przez kilka tygodni byliśmy normalną parą. Z dnia na dzień moja dziewczyna zmieniała się, choć to z dnia na dzień trwało: niedziiela, gdy obraziła się na mnie twierdzać, że miała doła bez powodu i 4 dni póżniej gdy w końcu ją spytałem "czy coś jeszcze do mnie czuje?"
nie miała doła bez powodu, jakiś powod jest zawsze. może potrzebujecie przerwy aby to przemyslec. jak dla mnie zabrakło u Was prawdopodobnie szczerej rozmowy. i będę to powtarzac do bólu chyba w każdym wątku-ludzie, rozmawiajcie ze sobą..
Zgadzam się w 100%! co do rozmowy.
Natomiast z reguły po kimś widac, że jest niezadowlony z daleka i strasznie trudno jednak ukrywać to tygodniami. Dołek bez powodu, a potem i tak znów normalna rozmowa. Próbowałem w sumie w dzień rozstania spytać i męczyłem na prawdę do złamania i bez skutku. Pól roku temu już się rozstawaliśmy, ale bardzo szybko znów się zeszliśmy
ile macie lat? jak długo jesteście razem?
wiesz nie można na sile z kims być jeśli pomimo rozmów ona się oddala to widocznie nie jest zainteresowana związkiem a powody mogą być różne.
po 20, czyli całe życie przed nami.
Natomiast mi nie chodzi tutaj o brak zainteresowania, ale o sam fakt, że to runęło tak nagle z dnia na dzień bez konkretnej przyczyny. Ostatnio nawet w tych gorszych dla niej momentach, gdzie mam wrażenie, że złapała jesiennej depresji starałem się jakoś wesprzeć ciepłym słowem. Wiem, że i rutyna wiele zrobiła.
A jaki jest w tym sens? Takie podejście tylko mąci każdemu w głowie. Otwartość jest kluczem do szczęścia.
Czy wy kobiety potraficie przez kilka tygodni udawać szcześliwą osobę, bo w ostateczności wyskoczyć w parę minut "nic już do ciebie nie czuję"?? Czekam na odpowiedzi
Dokładnie to samo dotyczy niektórych mężczyzn. Tak więc pytanie jest źle skonstruowane i niesłusznie zawęża grupę potencjalnych odpowiadających.
Ja bym proponowała spotkać się, umówic na szczerą rozmowe dotyczącą waszego związku. masz prawo żądać od niej wyjaśnień dlaczego Cię odrzuca.
A nie masz podejrzeń, że może ktoś pomógł waszemu rozstaniu. Że poznała kogoś a te ostatnie tygodnie były czasem na podjęcie decyzji. Jak jest dobrze to z dnia na dzień nie można się odkochać. Jak było jej źle powinna powiedzieć gdzie się psuje żeby dać ci szanse zawalczyć. A to wygląda jakby tego nie chciała.
Może nie chce, bo już raz się rozstawaliśmy. Wtedy na pewno pojawil się tajemniczy kolega, który jak sama twierdzi poprawiał jej humor. Nie mówila wprost, że to ona miał wpływ na decyzję o pierwszym rozstaniu. Wierzyć czy nie? Nic innego mi nie pozostało jak wierzyć, a wiem, że w kłamstwach była słaba.
Nasze życie raczej omijało kluby, a byliśmy sami dla siebie. Ona znów w klubie pracuje, jest atrakcyjna i wiele razy mi mówiła, że ktoś chce numer, zagadać itp choć jak sama twierdzi odmowa była wiadomoscią z automatu.
Nie wiem czy chcę wyjaśnien. Już raz byłem zdradzony i usłyszęć poraz drugi 'poznałam kogoś' to jak cios w serce.
Jeśli ona nie chce to po co na siłe za nią latać? Osobiście dałabym sobie spokój bo myślę, że ona szuka wrazen i przezyc z kims innym
Bardzo łatwo mogła kogoś poznać, skoro pracuje w klubie. Mówisz że już raz się rozstaliście, a to oznacza tyle że już wtedy coś nie grało. Odpuść sobie, nie wydaje się by coś sensownego miało z tego być. Do niczego nikogo nie zmusisz.
Kurde, staram się nie być ciekawski, nie wypytywac znajomych co u niej, by znów się nie załamywać, choć i tak żyje o bułce i szklance wody.
Tak jak mówię, od pewnego czasu ma cieżkie dni. Zasypia na zajęciach, w nocy ciezko sypia. To nie tak, że nie pytałem co z nią. Zawsze mówila, że pogoda jej nie służy itp. Rozpadliśmy się z dnia na dzień, nie przejściowo, nie etapowo.
Dlatego nazwa tematu 'zrozumieć kobiety'. Dlaczego jeśli uważala się psuje to nie powiedziała a żyła swoim rytmem? 3 dzień bez kontaktu, ale nie wiem czy to jest dobry momeny by się odzywać
A któż może wiedzieć co w glowie drugiego człowieka siedzi?
daj jej czas jeszcze
Masz racje, postaram sie zajac w miare soba. Napisze to bedziemy wyjasniac, nie napisze to szansa ze moze choc troche sie juz wylecze
Jesli ona nie chce to choćbyś na rzęsach stawał i tak nie naprawisz tego sam.
hmm jest wiele za i wiele przeciw. Byłem jej pierwszym poważnym partnerem w związku, wiele rzeczy ją nauczyłem, pierwszy partner spraw łóżkowych itp. Wiele przeciw, rutyna, znudzenie, nie zawsze mówilem wprost 'jesteś najlepsza' . Choć to tak na prawdę była by już trzecia szansa. Samotność póki co niestety daje się poznać
Daj jej jeszcze troche czasu tak jak mówiłam a za kilka dni może uda Ci sie z nią szczerze porozmawiać.