Co powinnam zrobić..Jestem w klasie maturalnej i chodze tez do 2 klasy 2 stopnia szkoły muzycznej.Zajecia w muzycznej mam w poniedzialki i czwartki, w poniedziałki od 16.30 do 18.30 w czwartki od 15 do 19. Bylo by ok gdyby nie to,że szkoła oddalona jest o 40 km dojeżdzam około 1 h 10 min..w poniedziałki i czwartki wychodzę z domu o 7 a wracam o 20. Na następny dni mam do szkoły na 7.30..po powrocie do domu jestem padnieta, zanim zjem spakuje sie jest 21 nie mówiąc o tym żeby coś zrobić...Mam w tym roku maturę, w styczniu piszemy próbne a ja narazie nie zaczęłam nic powtarzać bo cały czas żyje z tygodnia na tydzień, żeby pozaliczać to co jest do szkoły, do muzycznej.W muzycznej zresztą też zaczynam mieć problemy. Ostatnio nie było mnie tam dwa tygodnie, miałam zapalenie krtani, ale przez ten cały rok chodziłam trochę w kratkę, kiedy np. Miałam na nastepy dzien sprawdzian i wiedziałam,że sie nie wyrobie, wiec mam spore zaleglosci, nie pozaliczane ćwiczenia, nie poprawiony jeden sprawdzian który napisałam na 1, a na historii muzyki nie było mnie 4 tygodnie pod rząd i tu sprawa wygląda podobnie- narazie dalej nie zaliczyłam materiału..z instrumentu mam za tydzień egzamin a gram beznadziejnie, malo w tym roku nie ćwiczylam,wolałam się skupic na szkole..w 1stopniu było super, dawałem radę godzilam te dwie rzeczy..na koniec muzycznej mialam srednia 5,4,przez wszystkie 4 lata miałam czerwone paski..poszłam bo chciałam grać, robić coś w kierunku muzyki ale jak widać skończenia tej szkoły nie gwarantuje nic..patrzę na moich niektórych znajomych którzy nie skończyli szkoły muzycznej a grają w klubach i nawet planują nagrać płytę a ja siedzę w tej szkole i nie mam nic tylko oceny i stres i ciagle egzaniny..czuję sie jak debil..w szkole normalnej idzie mi w miarę głównie 4,czasami 3 jest tez duzo 5..Nauczyciel w muzycznej powiedzial mi ze gdy teraz zagram egzamin bede miec spokoj z uwagi na mature, pozniej jeszcze w marcu techniczny.. ale czuję że to nie ma sensu...i tak bede musiała chodzić na pianino i teorie,usprawiedliwiać sie,a mieszkam 40 km od.. nie wiem czy też skończę tą szkołę to jeszcze 5 lat.. jeśli będę na studiach zaocznych nie dam rady bo będę pracować.Zdaje sobie sprawę że to bez sensu,mogłam przemyśleć to wcześniej. Mam możliwość zawieszania nauki na jeden rok albo po prostu wypisu..Chciałabym kontynuować moja przygodę z muzyką ale odnosić też jakieś korzyści, żeby sprawiało mi to radość..jestem tym przemeczona...mama doradza mi żebym zawiesiła na 1 rok..czy ktoś z Was chodził do szkoły 2 stopnia? Opłaca się skończyć taką szkołę?
1 2015-11-24 16:37:29 Ostatnio edytowany przez anonimka1234 (2015-11-24 16:45:53)
Podobne tematy
Wtf 40 km jechać ponad godzinę O.O to czym ty jeździsz rowerem? Moim zdaniem powinnaś zawiesić szkołę muzyczną dopuki nie napiszesz matury, wkońcu i tak tam będziesz mogła wrócić, a matury nie zdasz jeśli nie będziesz mieć czasu na naukę. Co do tego czy opłaca się kończyć szkołę 2 stopnia to myślę, że się opłaca mimo długiej nauki. W przyszłości będziesz mogła dorabiać grając na weselach itp.
Busem,ale ta szķola jest położona w dużym mieście (nie będe mowic w jakim)więc jakieś pół godziny do miasta i pół godziny przez miasto..niestety ![]()
Skoro jak sama mówisz jesteś przemęczona, to może warto posłuchać mamy i zawiesić naukę w szkole muzycznej na rok. Klasa maturalna to nie najlepszy czas na przysłowiowe "padanie na pysk". Zawsze możesz ćwiczyć grę sama w domu.