Hej dziewczyny.. Mam wielki problem bo potrzebuje motywacji. Od kiedy pamietam nie lubilam cwiczyc ( nigdy nie bylam gruba) moja waga zawsze byla ok, po prostu nie lubilam. Od zajec wf wymigiwalam jak sie tylko moglam
ale w tracie ciazy przytylam ponad 20kg.. Do mojej wagi sprzed ciazy brakuje mi 18kg.. Bardzo chce ja zrzucic strasznie zle sie czuje w swoim ciele.. Chcialabym zaczac treningi.. Zaczynalam z Ewa Chodakowska-sklapel.. Ale pocwiczylam raz i na tym sie konczylo.. Pomozecie? Moja obecna waga to 78kg.. Chcialabym zrzucic do 60kg..
Podobne tematy
Ja gdy oglądałam zdjęcia szczupłych dziewczyn troche nabieralam motywacji
Jedz na początek na kolację warzywa to juz będzie trochę lepiej.
A co myslisz o 20minutowym treningu calego ciala z Mel B?
Ogólnie to dopiero po okolo 20 minutach zaczynamy spalać
A ja jakos nigdy nie korzystałam z ćwiczeń Mel B czy z Chodakowskiej. A to rower a to brzuszki ogólnie dużo ruchu i dieta
dieta i ćwiczenia, zaden cud sie nie stanie, dopoki sama sobie nie zapracujesz na ładna figurę, nie schudniesz. Ja cwicze z chodakowska i wiadomo na początku robilam tylko 20 minut bo nie dawalam wiecej rady. teraz cwicze juz od jakis 2 lat i robie na zmianę rozne cwiczenia. Ale oczywiscie dieta jest też bardzo ważna. bez diety nic nie zdzialasz.
Tu nie chodzi o trening tylko o samą motywację, a o nią łatwiej w towarzystwie. Dogadaj się ze znajomą, która ma ten cel i rywalizujcie ze sobą. Efekty gwarantowane ![]()
Dziekuje za opinie
zaczelam dzisiaj z Mel B. Zrobilam 20 min trening calego ciala + 10 min trening na pupe
codziennie chce robic 20 min trening calego ciala i 2 razy w tygodniu silownia. A w te dni gdy nie bedzie silowni to 20min + 10 min pupa 10 min brzuch i 10 min nogi. Zaplanowalam sobie cwiczenia na caly tydzien. Mam nadzieje ze wytrwam
Maz mnie dosc bardzo zmotywowal
no i chyba ta swiadomosc ze zalozylam ten post
chociaz wiem ze nie jestem z tym sama ![]()
no i jak tam efekty, pochwal sie :-)
Najlepsza motywacja wg mnie jest lustro :-)
Ja gdy oglądałam zdjęcia szczupłych dziewczyn troche nabieralam motywacji
![]()
Jedz na początek na kolację warzywa to juz będzie trochę lepiej.
Dokładnie tak samo mam. Jak naoglądam się jak dziewczyny mają ładnie ciała wyćwiczone to sama mam ochotę dołączyć do tego grona. Nagle moja motywacja z 1 skacze do 10. Naprawdę polecam taki sposób. Dodatkowo mam na szafie naklejone ładnie wyrzeźbione brzuchu, takie jaki kiedyś chciałabym mieć. Obecnie moje treningi odbywają się nieregularnie, ale staram się zachować minimum trzy treningi w tygodniu. Na szczęście dietę utrzymuję więc myślę, że będzie dobrze. Może potrzebujesz kogoś do motywacji? Możesz porozmawiać z siostrą albo przyjaciółką i umówicie się, ze będziecie się wspierać w chwilach słabości, gdy chęć do walki z nadmiarem kilogramów zniknie.
A ja proponuje jedno ćwiczenie, ale bardziej umosłowe. Mi niesamowicie pomogło ![]()
Potrzebujesz tylko dużą kartkę i długopis. Na środku kartki napisz swój cel np 60 kg lub co innego chcesz osiągnąć. Reszta zadania polega na tym, abyś wymyśliła przynajmniej 20 powodów dlaczego ten cel chcesz osiągnąć, co jeszcze w twoim życiu się zmieni oprócz zrzuceniu kilogramów, np. będziesz zdrowsza. Na początku może wymyślisz 4-5 powodów, ale uwierz, że po pewnym czasie zacznie do ciebie przychodzić coraz więcej powodów. Im więcej tym lepiej. Wypisz je dookoła celu, a następnie wywieś kartkę w widocznym miejscu. Za każdym razem kiedy nie będzie ci się chciało ćwiczyć, będziesz miała ochotę na jedzenie, które powinnaś unikać, SPÓJRZ NA KARTKĘ! Spójrz na swój cel i pomyśl sobie czym jest chwilowa przyjemność smaku czekolady w porównaniu do tych wszystkich pozytywów, które wypisałaś wcześniej. ![]()
11 2015-12-08 22:52:54 Ostatnio edytowany przez kwadrad (2015-12-08 23:01:42)
Mase robi sie w kuchni a rzeżbe na cwiczeniach.
Od samych cwiczeń raczej nie schudniesz za wiele , kondycja sie poprawi i samopoczucie.
Też istotne rzeczy ale najlepiej wypracowac sobie jakis w miare zdrowy model odzywiania.
Bo chyba te diety rozmaite nie do końca działąja albo trzeba jeść takie paskudztwa ze człowiek tylko czeka kiedy wreszcie moze sie najeść .
Najprościej wyrzucić z diety jak możesz rzeczy z cukrem(soki w butelkach, kartonach i pseudo wody barwione + słodycze) a potem zacząć liczyć kalorie.
Dobra dieta to taka która jest smaczna i zdrowa.
12 2015-12-09 00:19:14 Ostatnio edytowany przez oneworld (2015-12-09 00:19:47)
Mase robi sie w kuchni a rzeżbe na cwiczeniach.
Od samych cwiczeń raczej nie schudniesz za wiele , kondycja sie poprawi i samopoczucie.
Też istotne rzeczy ale najlepiej wypracowac sobie jakis w miare zdrowy model odzywiania.
Bo chyba te diety rozmaite nie do końca działąja albo trzeba jeść takie paskudztwa ze człowiek tylko czeka kiedy wreszcie moze sie najeść .
Najprościej wyrzucić z diety jak możesz rzeczy z cukrem(soki w butelkach, kartonach i pseudo wody barwione + słodycze) a potem zacząć liczyć kalorie.
Dobra dieta to taka która jest smaczna i zdrowa.
Do soków akurat cukier nie jest dodawany. Jest to już prawnie zakazane. Do napojów i nektarów natomiast tak.
13 2015-12-09 10:10:44 Ostatnio edytowany przez kwadrad (2015-12-09 10:12:31)
Zgadza sie warto czytać listę składników na metkach produktów.
Co do tego co jest sokiem a co nektarem a nawet dżemem lub masłem to moim zdaniem dosyć mętne sprawy.
Dla mnie sok to jest coś co się samemu wyciśnie.
napisze jeszcze, dla tych, co nie lubia forsownego wysilku ani w ogole sie przemeczac, a lubia cwiczyc w domu, ze ponoc ladnie i przede wszystkim skutecznie rzezbi cialo (wysmukla) pilates.
Ja akurat nie mam cierpliwosci do takich statycznych cwiczen i w ogole nie cierpie w domu sie gimnastykowac, bo zawsze znajde ciekawsze rzeczy do roboty, ale spotkalam sie z wieloma pozytywnymi opiniami w temacie pilatesu. Moja znajoma ok 60tki od lat tylko pilates cwiczy i twierdzi, ze nic tak jej talii nie wyrzezbilo i nog jak wlasnie te cwiczenia. A figure ma naprawde ladna.
Kiedys kupilam sobie plyte, ale wytrzymalam 2 dni i zapal mi minal :-) Ale powiem wam, ze choc faktycznie zero wysilku przy tej gimnastyce (bardziej sie zmecze odkurzajac pokoj) to miesnie bolaly mnie tak, jakbym nie wiem jakie karkolomne akrobacje wyczyniala.
Moze wiec cos jest na rzeczy.
Akurat co do soków wszystko jest jasne i klarowne
Jeżeli na kartoniku jest napisane SOK lub SOK 100% (to jedno i to samo) nie znajdziemy tam żadnych dodatków żywnościowych czyli cukru, konserwantów, sztucznych barwników i wiele innych. Poza tym taki sok poddawany jest tylko i wyłącznie obróbce fizycznej. Dlatego jak nasz posiłek nie zawiera warzyw czy owoców, warto szklankę wypić jako ta brakująca porcja w ciągu dnia ![]()
Z naturalnym sokami przy redukcji może pojawić się taki problem, że w króciutkim czasie podajemy organizmowi bardzo dużą dawkę prostego cukru w postaci płynu, czyli łatwo przyswajalnej formie. Na szklankę soku np. jabłkowego trzeba użyć kilka jabłek, których w swojej normalnej postaci raczej byśmy nie zjedli. A tu w postaci płynu szybciutko wszystko przełykamy i nawet nie czujemy dodatkowych kalorii.
Jeżeli komuś zależy na utracie masy ciała, ja polecam soki świeżo wyciskane, ale rozcieńczane.
napisze jeszcze, dla tych, co nie lubia forsownego wysilku ani w ogole sie przemeczac, a lubia cwiczyc w domu, ze ponoc ladnie i przede wszystkim skutecznie rzezbi cialo (wysmukla) pilates.
Ja akurat nie mam cierpliwosci do takich statycznych cwiczen i w ogole nie cierpie w domu sie gimnastykowac, bo zawsze znajde ciekawsze rzeczy do roboty, ale spotkalam sie z wieloma pozytywnymi opiniami w temacie pilatesu. Moja znajoma ok 60tki od lat tylko pilates cwiczy i twierdzi, ze nic tak jej talii nie wyrzezbilo i nog jak wlasnie te cwiczenia. A figure ma naprawde ladna.
Kiedys kupilam sobie plyte, ale wytrzymalam 2 dni i zapal mi minal :-) Ale powiem wam, ze choc faktycznie zero wysilku przy tej gimnastyce (bardziej sie zmecze odkurzajac pokoj) to miesnie bolaly mnie tak, jakbym nie wiem jakie karkolomne akrobacje wyczyniala.
Moze wiec cos jest na rzeczy.
Pilates ma takie dość ciekawe ćwiczenie ale w pewnym sensie bardzo dobre na pewne partie.
ma mase cwiczen na rozne partie ciala, przy wykonywaniu ktorych mozna posilkowac sie krzeslem, lozkiem, noga od stolu :-) czy co tam jest pod reka, wiec ten plus, ze nie trzeba miec zadnych specjalnych przyrzadow. Cwiczy sie powoli okreslone miesnie, powtarzajac sekwencje. Jest to troche nudne, ale jak pisalam, co kto lubi. Ja 100 razy bardziej wole isc pobiegac. Latwiej sie zmobilizowac - wciagasz buty, dres i jak juz wyjdziesz z domu, to 3/4 roboty za Toba :-) bo bieganie to juz pestka.
Ja chcialam tylko dodac, ze z moich obserwacji bieganie jest rewelacyjne na posladki ![]()
Ja mam zamiar udowodnić, że kaloryfer można zrobić nie wykonując ani minuty cardio:D Czas daję sobie do końca czerwca:D
ja sie zalozylam, ze do lata bede wazyc 55 kg bez zmiany diety. Troche mnie ponioslo ![]()
A teraz ile jest?
teraz jest, jakby nie patrzec prawie 70. Przy moim wzroscie 170 to nie jest tragedia, tak mi sie jeszcze ten tluszcz odklada dyskretnie, ze go specjalnie nie widac. Jak wazylam 60 kg to mi lekarz palnal, ze jestem chuda, w kontekscie zabiegu tak rzekl - opowiadal o zaletach laparoskopii, ze u otylych ludzi to moze byc problem, ale ja jestem chuda, wiec bedzie dobrze.
No chuda, nie moge! chyba jakis wielbiciel Rubensa, dla ktorego wszystko co ponizej setki to chude ![]()
W kazdym badz razie, moze i nie wygladam grubo, ale troche sie czuje jak maly pulpet, wiec mam za zadanie zgubic przynajmniej dyszke, bo pietnastaka to raczej nie zdolam, stad napisalam, ze mnie ponioslo :-)