Witam aż wstyd ale potrzebuję porady osób trzecich, na trzeźwo.
Zakochałem się przez neta ona też, po paru mc spotkanie, spotkanie (średnie, ona zestresowana bo mężatka) seks, przytulanie itd. Myślę że mogłobyć dużo lepsze gdyby nie miała schizów i problemów z moim wzrostem, niższa ode mnie może o 1-2cm. No ale do płenty, po spotkaniu jak wróciłem do siebie, napisała, zadzwoniła że nie radzi sobie z Tą sytuacją, przyjąłem to na klatę, nie będę pisał jej wybór skoro mnie nie chce i ryzykować.
Tylko ona często pisze, smsy w stylu "bardzo przepraszam że Cię skrzywdziłam itd" nie podejmuję tego tematu, bo po co. Zastanawia mnie tylko czy faktycznie już nic do mnie nie czuje, czy przerosła ja sytuacja zdrady.
Podobne tematy
Zastanawia mnie tylko czy faktycznie już nic do mnie nie czuje, czy przerosła ja sytuacja zdrady.
Jak ja takich egoistów nie cierpię. Ciebie oczywiście sytuacja zdrady nie przerosła twardziel jesteś. I nic poza włąsną przyjemnością cie nie obchodzi.
Witam aż wstyd ale potrzebuję porady osób trzecich, na trzeźwo.
Zakochałem się przez neta ona też, po paru mc spotkanie, spotkanie (średnie, ona zestresowana bo mężatka) seks, przytulanie itd. Myślę że mogłobyć dużo lepsze gdyby nie miała schizów i problemów z moim wzrostem, niższa ode mnie może o 1-2cm. No ale do płenty, po spotkaniu jak wróciłem do siebie, napisała, zadzwoniła że nie radzi sobie z Tą sytuacją, przyjąłem to na klatę, nie będę pisał jej wybór skoro mnie nie chce i ryzykować.
Tylko ona często pisze, smsy w stylu "bardzo przepraszam że Cię skrzywdziłam itd" nie podejmuję tego tematu, bo po co. Zastanawia mnie tylko czy faktycznie już nic do mnie nie czuje, czy przerosła ja sytuacja zdrady.
Ile masz lat? Nie możesz mężatek zostawić w spokoju i wykluczyć je? Pełno wolnych kobiet, więc lepiej się nie zakochuj skoro ma męża, któremu ślubowała miłość. Skoro ona chciała zdradzić (a po fakcie ma wyrzuty sumienia, co często bywa), to Ty się do tej zdrady nie przyczyniaj. Nie maczaj w tym palcy. Moja dobra rada. Fajnie jak człowiek ma jakieś zasady, których granic nie przekroczy. Seks nie jest fundamentem życia, można sobie tego odmówić. Znajdź sobie inny cel westchnień.
Ehh kobiety, jeśli oboje tego chcieliśmy, stało się. Nie czytajcie między wierszami, życie to nie bajka. Świat nie jest moralny. Jakby mnie nie obchodziło nic poza moją przyjemnością to na pewno nie prosiłbym o poradę co ona czuje.
Takie moralne gwiazdki, może w życiu kiedyś też będziecie miały taką sytuacje. Napiszecie że nie, wszystko wiecie i że byście nie mogły, pewnie
)
Zapewne ma wyrzuty sumienia.
Może boi się,żeby to nie wypłynęło,żeby mąż się nie dowiedział.
Ehh kobiety, jeśli oboje tego chcieliśmy, stało się. Nie czytajcie między wierszami, życie to nie bajka. Świat nie jest moralny. Jakby mnie nie obchodziło nic poza moją przyjemnością to na pewno nie prosiłbym o poradę co ona czuje.
Takie moralne gwiazdki, może w życiu kiedyś też będziecie miały taką sytuacje. Napiszecie że nie, wszystko wiecie i że byście nie mogły, pewnie)
Nie zamierzam nikogo zdradzać. Ja Cię nie skreślam. Chciałeś porady każdego po kolei to masz. Moja brzmi: Znajdź sobie wolną kobietę i na przyszłość tego nie powtarzaj. Oboje tego chcieliście? Czy to nie była chwila desperacji połączonej z okazaniem słabości? Chciałbyś mieć żonę, która zdradza z młodszym albo po kryjomu, a potem zgrywa niewiniątko. Egoizm jest wtedy kiedy ktoś nie ma zamiaru sobie wyobrażać jak może się czuć nie tylko żona ale i zdradzony mąż. A jeśli on też ją zdradza, to nie rób z siebie zawodowego pocieszyciela, który korzysta z przyjemności, bo jest okazja. Życzę byś sam założył swoją rodzinę i zadbał o to by była kochająca się ![]()
Kac moralny ją dopadł. Temat znam aż za dobrze. Spotkaj się, nie zwracaj za dużo uwagi na jej pierodlolo i róbcie repetę.
Też właśnie myślę, że ma kaca moralnego, sama o tym mówi. Cieżko się spotkać mieszkamy daleko, tak już dawno bym to zrobił.
Czyli co dać jej czas na przemyślenie i nie pisać, zobaczyć co zrobi z czasem? Jak nie napisze to wszystko jasne jak się odezwie to ja idę w to dalej.
a Ty zanus jak podrośniesz, to zobaczysz że świat wygląda inaczej. To nie jest kobieta poderwana w 2mc i tylko zabawka, nie znasz meża sytuacji, dla mnie to nie jest zabawa.
Ciężko powiedzieć czy pisać czy nie bo możliwe, że czeka na Twój ruch... wiesz jakie są kobiety.... sam musisz wyczuć... ja bym poczekał dzień czy dwa i jak nie pisze napisał, najwyżej olewka, nic strasznego...
dla mnie to nie jest zabawa.
To jeszcze gorzej niż gdyby to była zabawa... Zabujałeś sie na odległość, w niezbyt zrównoważonej mężatce i czym to dla Ciebie w takim razie jest?
Też właśnie myślę, że ma kaca moralnego, sama o tym mówi. Cieżko się spotkać mieszkamy daleko, tak już dawno bym to zrobił.
Czyli co dać jej czas na przemyślenie i nie pisać, zobaczyć co zrobi z czasem? Jak nie napisze to wszystko jasne jak się odezwie to ja idę w to dalej.a Ty zanus jak podrośniesz, to zobaczysz że świat wygląda inaczej. To nie jest kobieta poderwana w 2mc i tylko zabawka, nie znasz meża sytuacji, dla mnie to nie jest zabawa.
Seks to jest zabawa. Nie mów że ją kochasz poważnie na śmierć i życie. Czemu współżycie to dla was niski poziom równy rozładowaniu napięcia niczym machina, automat... Orgazm, uniesienie powinno występować w trwałej miłości między obojgiem partnerów - kobietą i mężczyzną. Jest on dodatkiem, uzupełnieniem miłości, urozmaiceniem, a nie podstawą. Sam w sobie bez uczucia jest zaprzeczeniem miłości. Dwoje ludzi się tak razem kochają, że przez chwilę RAZEM "sięgają szczytu". Nie można siastać tym na prawo i lewo. Śmiej się śmiej, ale dojrzałość wewnętrzna a fizyczna to różnica. Do stosunków wg biologi zdolne są już nastolatki, małolatki... Dzieci mogą mieć dzieci - jak się nie raz słyszy i samo rozładowanie napięcia nie jest dojrzałością.
Taaaaa..." przerosla ja sytuacja zdrady"....jasneeeee....
Pewnie ze kocha cie namietnie i na zaboj, a nie odzywa sie, bo biega po sadach z papierami rozwodowymi.....
Ehh kobiety, jeśli oboje tego chcieliśmy, stało się. Nie czytajcie między wierszami, życie to nie bajka. Świat nie jest moralny. Jakby mnie nie obchodziło nic poza moją przyjemnością to na pewno nie prosiłbym o poradę co ona czuje.
Takie moralne gwiazdki, może w życiu kiedyś też będziecie miały taką sytuacje. Napiszecie że nie, wszystko wiecie i że byście nie mogły, pewnie)
Masz rację moralne nie jest,ale to ludzie sami do tego doprowadzają.Mężczyźni i kobiety.Może opowiedz więcej o tej sytuacji,nam to zaoszczędzi czasu na rozkminki i nie będziemy musiały czytać między wierszami.Będzie jasność sytuacji a nie domysły.
Zwykły myśli jak ja, dzięki. Poważnie nie miałem ochoty na eseje , porady i umoralnianie tego co robię.
" na glowie kwietny ma wianek...
W reku zielony badylek...
A przed nia biezy baranek....
............."
Pewnie, kocha cie na pewno.
Przeciez inaczej by sie nie bzyknela- nie?
To musiala byc prawdziwa milosc...
Na pewno teskni, i pragnie i bedzie walczyc o ciebie..
Chlopie- nie poddawaj sie!
Drugi taki skarb ci sie nie trafi- walcz!
Chocby latami....w koncu nadzieja umiera ostatnia.....
Pewnie będę walczył latami a co mi tam
)
Zwykły myśli jak ja, dzięki. Poważnie nie miałem ochoty na eseje , porady i umoralnianie tego co robię.
Nie miałeś ochoty? No to może jakaś grupa zamknięta dla jakiś szalejących fagasów
bo piszesz na forum bardzo publicznym ![]()
Myślę że mogłobyć dużo lepsze gdyby nie miała schizów i problemów z moim wzrostem,
He?
Ta wstawka to a propos czego: Jakieś pozycje były wykluczone przez ten techniczny szczegół, czy tak ogólnie nas informujesz..?
To ja też Wam coś powiem!
19 2015-11-21 22:08:43 Ostatnio edytowany przez ZwykłyFacet (2015-11-21 22:11:36)
Zwykły myśli jak ja, dzięki. Poważnie nie miałem ochoty na eseje , porady i umoralnianie tego co robię.
W takich sytuacjach trzeba stanowczo tylko jak nie chcesz z nią być na stałe uważaj, żeby sobie filmów nie zaczęła z odpuszczeniem męża odpalać...
To już mało wolnych kobiet po świecie chodzi? Daj sobie spokój z mężatką.
Pewnie będę walczył latami a co mi tam
)
Pewnie- walcz...
Przeciez nikt nie rozumie jej tak dobrze jak ty...
Jak byscie sie znali od lat.
To musi cos znaczyc...to na pewno jest cos wartosciowego....
A inni faceci sa plytcy, oceniaja ja po pozorach i nie wiedza, jaka ma trudna sytuacje w domu...
Na szczescie trafila na ciebie...nie zmarnuj swojej szansy....
Zwykły myśli jak ja, dzięki. Poważnie nie miałem ochoty na eseje , porady i umoralnianie tego co robię.
Masz rację,po co słuchać umoralniających bab,wystarczy jakiś autorytet ![]()
marcinkot napisał/a:Zwykły myśli jak ja, dzięki. Poważnie nie miałem ochoty na eseje , porady i umoralnianie tego co robię.
Masz rację,po co słuchać umoralniających bab,wystarczy jakiś autorytet
Ooo pani niemoralna ![]()
Mężatki mają tę zaletę, że dla Ciebie mają co najlepsze, a całe marudzenie, fochy i inne pierodlolo zachowują dla męża ![]()
Oldo, niech idzie w temat.
Laska już go delikatnie informuje, żeby się nie wkręcił za bardzo "Nie chcę Cię skrzywdzić" (tłum. na pl: "Widzę, że się ostro wkręciłeś, a dla mnie to tylko bzykanie. Lepiej żebym to zakończyła teraz zanim za jakiś czas będziesz mi śpiewał serenady pod oknem, a męża nie zamierzam zostawić.")
On nie odpuści, bo 'Centrum dowodzenia nr 2' przejęło kontrole i będzie zawodzenie. Ona się zgodzi w końcu, bo skoro on tak bardzo nalega.. Przeleci gościa (nic nie traci - mąż w dom, kochanek na boku, żyć nie umierać!
i mówi mu w końcu papa.
No i dobra ![]()
Autor za jakieś 2-3 m-ce jest z powrotem, tylko "odrobinę" pokorniejszy ![]()
Co Ci tu nie gra? Dla mnie bomba.
majkaszpilka napisał/a:marcinkot napisał/a:Zwykły myśli jak ja, dzięki. Poważnie nie miałem ochoty na eseje , porady i umoralnianie tego co robię.
Masz rację,po co słuchać umoralniających bab,wystarczy jakiś autorytet
Ooo pani niemoralna
Zanus...
Sprawdź w słowniku wyraz- ironia. Jeżeli nie łapiesz kontekstu,to się nie wypowiadaj.To nie Twój wątek,więc mów w temacie i nie rób offa.
Polemizowałbym z tym dla kogo fochy zostawiała
teraz to musi odpalić czy chce to ciągnąć czy nie. I nikt tu nie mówi że nie chcę z nią być na stałe.
Polemizowałbym z tym dla kogo fochy zostawiała
teraz to musi odpalić czy chce to ciągnąć czy nie. I nikt tu nie mówi że nie chcę z nią być na stałe.
Na moje oko z tego co piszesz, to dla niej nie jest to nic poważniejszego. Inaczej by się zachowała. DLa mnie chciała tylko urozmaicenia.
To jestes już wygrany
Teraz trzymaj ramę i jesteś na górze
To ona inwestuje nie Ty ![]()
Czy poważniejsze to się okaże za parę dni, w zależności co napisze po kacu moralnym.
Elle- no cos ty!!!
Troche zrozumienia!!!!
Przeciez tu golym okiem widac, ze maz jej nie rozumie, ze ona jest zagubiona, ze brak jej juz sil, ze prawie nic ich nie laczy....
Ze ona potrzebuje wsparcia!
Wsparcia prawdziwego mezczyzny, przy ktorym rozkwitnie jak kwiat.
A to, co laczy ja z autorem, to jest cos glebokiego, i wyjatkowego...
Ona na pewno potraktuje to powaznie.
Tak wrazliwa i deikatna dziewczyna jak ona nie moglaby byc cyniczna- przeciez...
Zobacz- jak sie przejmuje jego uczuciami!
Jakie ma opory, skrupuly!
Ona po prostu potrzebuje czasu, i wsparcia, a wtedy wyjdzie z tego prawdziwa, gleboka relacja...
Czy poważniejsze to się okaże za parę dni, w zależności co napisze po kacu moralnym.
Naprawdę zakochaliście się przez internet?
Oldo, ale co Ty się przejmujesz?
Dla mnie każde FwB na warunkach Kobiety jest OK ![]()
dobre ^^
35 2015-11-21 22:24:11 Ostatnio edytowany przez zmierzch (2015-11-21 22:24:43)
Oldo, niech idzie w temat.
Laska już go delikatnie informuje, żeby się nie wkręcił za bardzo "Nie chcę Cię skrzywdzić" (tłum. na pl: "Widzę, że się ostro wkręciłeś, a dla mnie to tylko bzykanie. Lepiej żebym to zakończyła teraz zanim za jakiś czas będziesz mi śpiewał serenady pod oknem, a męża nie zamierzam zostawić.")On nie odpuści, bo 'Centrum dowodzenia nr 2' przejęło kontrole i będzie zawodzenie. Ona się zgodzi w końcu, bo skoro on tak bardzo nalega.. Przeleci gościa (nic nie traci - mąż w dom, kochanek na boku, żyć nie umierać!
i mówi mu w końcu papa.
No i dobraAutor za jakieś 2-3 m-ce jest z powrotem, tylko "odrobinę" pokorniejszy
Co Ci tu nie gra? Dla mnie bomba.
Ja też bym poszła pewnie w tym kierunku ![]()
Marcinkowa dama pewnie co kilka m-cy znajduje sobie naiwnego, którego bzyka na boku. Każdemu ta sama bajeczka o mężu niedobrym, życiu smutnym. I trochę cnotliwą trzeba pozgrywać, ze jak to ona tak się puszcza na pierwszej "randce", żeby źle nie wyglądało.
A Marcinka wzięło ![]()
no akurat tu pomyłka
chybione całkowicie ![]()
Mogłem wcześniej tu napisać, ubaw po pachy. taki miłosny sadistic ;]
37 2015-11-21 22:26:25 Ostatnio edytowany przez rossanka (2015-11-21 22:26:37)
Jesteś trolem?
zmierzch: no
A jeśli tak to, jak mówię, It`s A- OK
Przybijam jej digitalna piątkę.
Elle88 napisał/a:Oldo, niech idzie w temat.
Laska już go delikatnie informuje, żeby się nie wkręcił za bardzo "Nie chcę Cię skrzywdzić" (tłum. na pl: "Widzę, że się ostro wkręciłeś, a dla mnie to tylko bzykanie. Lepiej żebym to zakończyła teraz zanim za jakiś czas będziesz mi śpiewał serenady pod oknem, a męża nie zamierzam zostawić.")On nie odpuści, bo 'Centrum dowodzenia nr 2' przejęło kontrole i będzie zawodzenie. Ona się zgodzi w końcu, bo skoro on tak bardzo nalega.. Przeleci gościa (nic nie traci - mąż w dom, kochanek na boku, żyć nie umierać!
i mówi mu w końcu papa.
No i dobraAutor za jakieś 2-3 m-ce jest z powrotem, tylko "odrobinę" pokorniejszy
Co Ci tu nie gra? Dla mnie bomba.Ja też bym poszła pewnie w tym kierunku
Marcinkowa dama pewnie co kilka m-cy znajduje sobie naiwnego, którego bzyka na boku. Każdemu ta sama bajeczka o mężu niedobrym, życiu smutnym. I trochę cnotliwą trzeba pozgrywać, ze jak to ona tak się puszcza na pierwszej "randce", żeby źle nie wyglądało.
A Marcinka wzięło
Przestań...
Przecież powiedziała,że nie chce mu krzywdy zrobić.Czytaj odstosunkuj się po stosunku...filozofija wielka ![]()
z wami Tylko tak można widzę, opcja troll i nic więcej.
I tak ma być: słabi psychicznie faceci na FwB, a tych sensowniejszych się szanuje i z nimi liczy.
,
zmierzch: no
A jeśli tak to, jak mówię, It`s A- OK
Przybijam jej digitalna piątkę.
Ale Marcinka trochę mi żal.
Pewnie to jego pierwsza historia z mężatką, której mąż nie zaspakaja, czy coś w tych klimatach.
Ech...jak żal, niewinność stracił.
Oj tam, żal zaraz.
no przecież też skorzystał
Tylko, że on by chciał "całą rękę", a dostał tylko cukierka. I -trawestując znany cytat- "ostał mu się jeno..blue balls" ![]()
hehe
spoko tylko tu nie ma gościa który będzie ryczał do poduszki, i ba to nie jest nawet 10
tylko ma coś w sobie.
45 2015-11-21 22:34:39 Ostatnio edytowany przez zmierzch (2015-11-21 22:34:57)
Oj tam, żal zaraz.
no przecież też skorzystałTylko, że on by chciał "całą rękę", a dostał tylko cukierka. I -trawestując znany cytat- "ostał mu się jeno..blue balls"
No tak, samo życie ![]()
Marcinek
Spoko, w necie więcej takich spotkasz "jednorazówek".
Nie marnuj czasu na forum.
no akurat tu pomyłka
chybione całkowicie
Mogłem wcześniej tu napisać, ubaw po pachy. taki miłosny sadistic ;]
Przecież dostałeś radę od Zwykłego.Nas "olałeś" na wstępie...to o co Ci się rozchodzi?
Jak to o co nabijam posty jak troll ;] Widzę konkurencję będę miał ![]()
I to jaką ![]()
Ale wróćmy do tematu.
Witam aż wstyd ale potrzebuję porady osób trzecich, na trzeźwo.
Zakochałem się przez neta ona też, po paru mc spotkanie, spotkanie (średnie, ona zestresowana bo mężatka) seks, przytulanie itd. Myślę że mogłobyć dużo lepsze gdyby nie miała schizów i problemów z moim wzrostem, niższa ode mnie może o 1-2cm. No ale do płenty, po spotkaniu jak wróciłem do siebie, napisała, zadzwoniła że nie radzi sobie z Tą sytuacją, przyjąłem to na klatę, nie będę pisał jej wybór skoro mnie nie chce i ryzykować.
Tylko ona często pisze, smsy w stylu "bardzo przepraszam że Cię skrzywdziłam itd" nie podejmuję tego tematu, bo po co. Zastanawia mnie tylko czy faktycznie już nic do mnie nie czuje, czy przerosła ja sytuacja zdrady.
Gdybym miala zgadywac to powiedziala bym ze ona wcale nie ma rozkimek moralnych tylko najnormalniej w swiecie okazales sie zbyt malo atrakcyjny w rzeczywistosci. Stad tez schizy ze wzrostem i cala gadka o krzywdzeniu. Ot i tyle.
50 2015-11-21 22:47:55 Ostatnio edytowany przez zmierzch (2015-11-21 22:48:23)
Gdybym miala zgadywac to powiedziala bym ze ona wcale nie ma rozkimek moralnych tylko najnormalniej w swiecie okazales sie zbyt malo atrakcyjny w rzeczywistosci. Stad tez schizy ze wzrostem i cala gadka o krzywdzeniu. Ot i tyle.
Ale że co?
Że Marcinek słaby w TE klocki?
Józefina: no dokładnie. Jest pozamiatane. a panowie sobie tutaj strategię układają, "jesteś brachu górą" itp. hahaha
Zero umiejętności odczytywania koszy nie-wprost.
"Sorry, nie chciałam Cie skrzywdzić" - no chyba trudno o wieksza klasykę = nic z tego nie będzie, przepraszam
Znowu nie czytacie między wierszami.Autor powiedział przecież,że ma to "coś".
Co to może być....no co???? ![]()
Jozefina napisał/a:Gdybym miala zgadywac to powiedziala bym ze ona wcale nie ma rozkimek moralnych tylko najnormalniej w swiecie okazales sie zbyt malo atrakcyjny w rzeczywistosci. Stad tez schizy ze wzrostem i cala gadka o krzywdzeniu. Ot i tyle.
Ale że co?
Że Marcinek słaby w TE klocki?
Raczej ze Marcin nie przypomina tego ksiecia z internetu ktorego ona sobie wykreowala. No za niski jest, feromonow nie ma. Motylki pozdychaly albo nawet poczwarki sie nie przepoczwarzyly. Zdarza sie w internetowych milosciach.
Ale wy jestescie okropne!!!!
Zazdrosc przez was przemawia...
Tu jest prawdzowe uczucie, milosc po grob,
Dziewczyna jest oczarowana, pewnie spac nie moze, na meza patrzec nie moze, caly czas mysli o marcinie...
Tylko smialosci nie ma, czuje sie gorsza, ma skrupuly, nie chce go ranic....
Teraz autorze musisz tylko podgrzewac jej uczucie, a milosc zwyciezy wszystkie przeszkody.....
Jak to o co nabijam posty jak troll ;] Widzę konkurencję będę miał
Musisz zrozumieć jedno - na tym forum - zgadzasz się ze zwykłym - dostajesz jazdę
Jak Zwykły
Miłej zabawy ![]()
zmierzch napisał/a:Jozefina napisał/a:Gdybym miala zgadywac to powiedziala bym ze ona wcale nie ma rozkimek moralnych tylko najnormalniej w swiecie okazales sie zbyt malo atrakcyjny w rzeczywistosci. Stad tez schizy ze wzrostem i cala gadka o krzywdzeniu. Ot i tyle.
Ale że co?
Że Marcinek słaby w TE klocki?Raczej ze Marcin nie przypomina tego ksiecia z internetu ktorego ona sobie wykreowala. No za niski jest, feromonow nie ma. Motylki pozdychaly albo nawet poczwarki sie nie przepoczwarzyly. Zdarza sie w internetowych milosciach.
Nie znacie sie...
Ona po prostu jest wrazliwa, delikatna....i potrzebuje czasu....
Wy nie wiecie jak to jest, jak sie znajdzie prawdziwa milosc!
57 2015-11-21 23:03:20 Ostatnio edytowany przez Jozefina (2015-11-21 23:04:52)
Ale wy jestescie okropne!!!!
Zazdrosc przez was przemawia...
Tu jest prawdzowe uczucie, milosc po grob,
Dziewczyna jest oczarowana, pewnie spac nie moze, na meza patrzec nie moze, caly czas mysli o marcinie...
Tylko smialosci nie ma, czuje sie gorsza, ma skrupuly, nie chce go ranic....Teraz autorze musisz tylko podgrzewac jej uczucie, a milosc zwyciezy wszystkie przeszkody.....
Szczerze Orlando to jestescie okropne. Cokolwiek by nie mowic to autorowi na tej internetowej poczwarce zalezy. Jego blad, zdarza sie kazdy je popelnia, ale takie ironizowanie od razu nie spowoduje ze do niego to dotrze. Co najwyzej ironizujacy poprawi sobie humor i dzien nie bedzie do konca taki zly.
Wiemy jak to jest jak sie znajdzie cos co sie uwaza za prawdziwa milosc. Ma sie potezne klapki na oczach
Uuu.. ale jesteście wredne. Nawet momentami bardziej niż ja.. Hi-five ![]()
Bara barabara riki tiki tak
Jeśli masz ochotę, daaj mi jakiś znak

tańcze brejka dla was
Ale czemu okropne???
Przeciez autor chcial porady jak ja zdobyc...
A nie analizy, czy warto ja zdobyc- ze warto, to on sam wie.....
Ale czemu okropne???
Przeciez autor chcial porady jak ja zdobyc...
A nie analizy, czy warto ja zdobyc- ze warto, to on sam wie.....
On raczej sie pytal o wytlumaczenie jej zachowania. Nigdzie nie bylo pytania jak mam ja zdobyc. ?
61 2015-11-21 23:24:52 Ostatnio edytowany przez Tomek4811 (2015-11-21 23:30:32)
(...)
Tylko ona często pisze, smsy w stylu "bardzo przepraszam że Cię skrzywdziłam itd" nie podejmuję tego tematu, bo po co. Zastanawia mnie tylko czy faktycznie już nic do mnie nie czuje, czy przerosła ja sytuacja zdrady.
Pisze te SMSy bo Cię polubiła. Normalnie jako człowieka. Widać wzrost okazał się być dla niej problemem nie do przełknięcia. Próbowała ale widać nie mogła i wylądowałeś we friendzone. Nadal Cię lubi ale na sex raczej już nie licz. W te jej stresy to nie wierz. Jeśli wysyła do Ciebie SMSy to znaczy, że gra w dość otwarte karty i czuje się pewnie.
No i nauka dla Ciebie jest taka sama jak dla mnie. Nie zakochiwać się w kobietach z Internetu zbyt szybko (obojętne czy to zamężnych czy też nie). I choć wzrost mam słuszny to mój scenariusz był podobny. Też usłyszałem "nie chcę Cię skrzywdzić ale....".
Moja rada to odpuść sobie. Nie odpowiadaj na te SMSy. Move on.
marcinkot napisał/a:Witam aż wstyd ale potrzebuję porady osób trzecich, na trzeźwo.
Zakochałem się przez neta ona też, po paru mc spotkanie, spotkanie (średnie, ona zestresowana bo mężatka) seks, przytulanie itd. Myślę że mogłobyć dużo lepsze gdyby nie miała schizów i problemów z moim wzrostem, niższa ode mnie może o 1-2cm. No ale do płenty, po spotkaniu jak wróciłem do siebie, napisała, zadzwoniła że nie radzi sobie z Tą sytuacją, przyjąłem to na klatę, nie będę pisał jej wybór skoro mnie nie chce i ryzykować.
Tylko ona często pisze, smsy w stylu "bardzo przepraszam że Cię skrzywdziłam itd" nie podejmuję tego tematu, bo po co. Zastanawia mnie tylko czy faktycznie już nic do mnie nie czuje, czy przerosła ja sytuacja zdrady.Gdybym miala zgadywac to powiedziala bym ze ona wcale nie ma rozkimek moralnych tylko najnormalniej w swiecie okazales sie zbyt malo atrakcyjny w rzeczywistosci. Stad tez schizy ze wzrostem i cala gadka o krzywdzeniu. Ot i tyle.
Szczerze? My ludziska na forum na prawdę nie wiemy nic na temat tej kobiety. Autor po jednej lub kilku nocach też nie wie pewnie nawet połowy o niej. Nie możemy stwierdzić, czy kierowała nią desperacja, kac, czy nie podobał jej się facet, czy miała wyrzuty. To jedna wielka zagadka i zależy od jej osoby. Każdy jest inny. Ale osobiście nie popieram takiego stylu życia i bycia.
no czas ruszać dalej. Piszę wam że, nie muszę się odzywać i płaszczyć się o szansę, po prostu byłem ciekawy czy od razu mnie olała czy może faktycznie mieć kaca moralnego i to jakoś przetrawi.
Znowu nie czytacie między wierszami.Autor powiedział przecież,że ma to "coś".
Co to może być....no co????
Ale gdzie?
Bo nie widzę?
65 2015-11-21 23:32:42 Ostatnio edytowany przez Elle88 (2015-11-21 23:34:10)
To jedna wielka zagadka i zależy od jej osoby. Każdy jest inny.
Pożyjesz jeszcze z 10 lat, przeżyjesz kilka sytuacji i zrozumiesz, że pod pewnymi względami wszyscy jesteśmy tacy sami i reagujemy niemal identycznie ![]()
EDIT: Autorze, ona jeśli ma "kaca" to dlatego, że wie, że narobiła Ci nadziei i smaka na coś więcej, ale z jej strony to nie wypali, więc jej Ciebie po ludzku szkoda.
A z litości z Tobą nie będzie i to chyba dobrze, czy jednak bez różnicy dla Ciebie?