Chyba jak każda z nas chciałam być szczęśliwa. Wakacyjna miłość i wyjazd z rodzinnych stron (500 km).... Wielka miłość, ślub,dziecko a potem ....codzienność. Raz było lepiej raz gorzej... ale tak jak jest teraz to chyba nie było nigdy w naszym związku. Wszystko się wypaliło i to chyba u nas obojga. Wcześniej kilka razy mąż mnie zdradził.... za każdym razem mu wybaczałam. ( jesteśmy małżeństwem ponad 10 lat)
Jakiś czas temu wszedł w konflikt z prawem.. (sprawa toczy się do dziś). Przez okres 3 lat nie mógł znaleźć pracy .Wówczas nie narzekałam, a moje zarobki pozwalały na utrzymanie rodziny, poza tym wspierałam go na każdym kroku i nigdy mu nie wypomniałam tego okresu.
Na początku roku złożyłam wypowiedzenie w pracy nie mając innej pracy, gdyz nie mogłam już dłużej psychicznie wytrzymać- nie wsparł mnie w mojej decyzji. Skończyło się wizytami u lekarza bo sama sobie nie mogłam poradzić. W tej chwili mam pracę spełniam się zawodowo. Ale moje małżeństwo legło w gruzach...
Własnie siedzę w domu sama bo lepiej spędzać czas na siłowni z kolegami.... rozmawiamy tylko o sprawach codziennych....
Uczucia chyba wygasły.... z mojej strony - nie wiem czy jeszcze go kocham....co wiąże się z tym że nie mam ochoty na seks i do od dość długo. Może to tez ochłodziło nasze stosunki....ale on nie zrobił nic w swoim zachowaniu by to zmienić.
I w tej chwili czuję się kucharka sprzątaczką i praczką.....która spędza samotnie popołudnia w weekendy....która pragnie odrobiny czułości.......
1 2015-11-21 20:05:13 Ostatnio edytowany przez marzennag_72 (2015-11-21 20:10:42)
Podobne tematy
A masz z kimś o tym porozmawiać?Ktoś z rodziny,przyjaciółka?
3 2015-11-21 20:23:51 Ostatnio edytowany przez marzennag_72 (2015-11-21 20:24:23)
Nie nie mam gdyby tak bylo nie pisałabym tutaj... a tak na marginesie wszyscy myślą że jesteśmy "super małżeństwem"
Przed chwila wszedł i oświadczył że idzie na piwo a za chwilę zapytał czy może ( jak by to miało jakieś znaczenie) i wyszedł....
Przepraszam co powiem, ale mam wrażenie, że chcesz sobie tak bezproblemowo jechać po życiu. Szukaj pracy i wiedz, że nigdzie lekko nie jest.
Nie nie mam gdyby tak bylo nie pisałabym tutaj... a tak na marginesie wszyscy myślą że jesteśmy "super małżeństwem"
Tak zwykle bywa...show must go on.Tylko wykańcza,obie strony.A znasz jego zdanie na ten temat,Waszego związku,czy raczej mało go to interesuje...jest bo jest i jest tak dobrze?
Przepraszam co powiem, ale mam wrażenie, że chcesz sobie tak bezproblemowo jechać po życiu. Szukaj pracy i wiedz, że nigdzie lekko nie jest.
Nie rozumiem????
Jemu jest dobrze jak jest. Posprzątane wyprane ugotowane.... i jeszcze kanapki do pracy zrobione
Przepraszam co powiem, ale mam wrażenie, że chcesz sobie tak bezproblemowo jechać po życiu. Szukaj pracy i wiedz, że nigdzie lekko nie jest.
Czytamlogi...
Chyba coś Ci się źle wkleiło ![]()