netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Trudna sytuacja

10 odpowiedzi2 092 wyświetleniazałożony przez whitedots28, 21.11.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 11 ]

1

Temat: Trudna sytuacja

Od dłuższego czasu podoba mi się pewna osoba. Myślę, że gdyby nie sytuacja w jakiej się znajduję już dawno zrobiłabym coś, aby zwrócić jego uwagę. W czym tkwi problem? Jestem studentką pierwszego roku, a osoba która zwróciła moją uwagę to mój ćwiczniowec. On jest doktorantem, starszy o 5 maksymalnie 7 lat. Mam z nim dość mało istotny przedmiot, który kończę po pierwszym semestrze. Nie wiem co mam robić, bo z jednej strony bardzo chciałbym go bliżej poznać, jakoś zwrócić na siebie uwagę, ale z drugiej strony nie chciałabym mu narobić kłopotów. Co Wy zrobiłybyście na moim miejscu? Czy to ma w ogóle jakieś szanse czy lepiej od razu zrezygnować?

2

Odp: Trudna sytuacja

Poszukal bym innego obiektu westchnień. Źle zazwyczaj kończą się takie znajomości, pomysł ze  w/w mężczyzna może mieć rodzinę, dzieci żonę? Chciałabyś psuć innym życie?  Pozatym  nie wiem jak dla ciebie ale ja uważam że  taka różnica wieku jak 7 lat to już trochę za dużo, gdy ty się rodziłas, on pewnie z kolegami strzelali do siebie patykami :S będziesz po 30 roku życia a twój partner juz prawie przy 40-stce,  z biegiem czasu odechciało by ci się takiego faceta, niby taki dojrzały ale prawie już dziadek. Przemysł to i rozglądając się dookoła znajdź kogoś młodszego, a może ktoś właśnie chcę poznać ciebie a nie może się dobić bo jesteś omamiona wizerunkiem twojego cwiczeniowca.

3

Odp: Trudna sytuacja

Studia to nie liceum, związki z doktorantami nie są uważane za coś dziwnego. Mało to było przypadków, że studentka spodobała się profesorowi i są razem już kilka lat? Nie mówię o wielkich różnicach wieku i związku dla kasy, ale zdarza się tak, że akurat ta osoba okazuje się być tą jedyną. Spróbuj smile

4

Odp: Trudna sytuacja
Antenkaaa23 napisał/a:

Studia to nie liceum, związki z doktorantami nie są uważane za coś dziwnego. Mało to było przypadków, że studentka spodobała się profesorowi i są razem już kilka lat? Nie mówię o wielkich różnicach wieku i związku dla kasy, ale zdarza się tak, że akurat ta osoba okazuje się być tą jedyną. Spróbuj smile

Jeżeli pisze ze 5-7 lat różnicy to trochę starszybko jednak jest, jak chce niech próbuje albo najlepiej było by gdyby dowiedziała się więcej info na jego temat,  i dopiero wybrała co dalej robić,  ja osobiście raczej nie przepadam za osobami tak bardzo odległym wiekiem mojego, sam fakt ze istnieje ryzyko ze w dalszym życiu gdy my będziemy jeszcze w miarę na chodzie,  nasz partner jest w stanie zejść ze starości, lub sytuacja odwrotna gdy to my możemy pokonać śmierci do drzwi i pytać o poświęcenie a nasz partner jest jeszcze aktywnym człowiekiem. Nie mowie tu o różnicach typu 2-3 lata, no może jeszcze 4 ujdzie ale ponad 5 to za dużo. Nie wiem czy jest to normalne myślami możecie mnie zgnojic za to jeżeli chcecie wasza sprawa,  ja jej tylko trochę doradzimy, jeżeli można nazwać to rada :-)
A tak prawdę mówiąc im chłop młodszy tym bardziej prężna i jurny wiec wybór należy do ciebie @:-SS

5

Odp: Trudna sytuacja
Fetamin napisał/a:

Źle zazwyczaj kończą się takie znajomości, pomysł ze  w/w mężczyzna może mieć rodzinę, dzieci żonę? Chciałabyś psuć innym życie?

Gdybym wiedziała, że jest ktoś jeszcze na pewno dałabym sobie spokój. Na dwieście procent nie ma żony i dzieci. On jest młody. Dlaczego się tak upieram? Przyznam, że mam powodzenie, lecz nigdy nie chciałam być w związku na siłę, "bo każdy jest to ja też muszę." Stwierdziłam, że jeśli poznam kiedyś kogoś, kto zwróci moją uwagę to spróbuję.  No i poznałam. Jedyny problem dla mnie to właśnie to, iż on jest moim ćwiczeniowcem. Tak jak pisałam wcześniej, przedmiot kończę po tym semestrze i nie będę miała z nim więcej zajęć, więc o ten konflikt interesów nie muszę się martwić. Czy w takiej sytuacji warto spróbować?

6

Odp: Trudna sytuacja
Fetamin napisał/a:

Poszukal bym innego obiektu westchnień. Źle zazwyczaj kończą się takie znajomości, pomysł ze  w/w mężczyzna może mieć rodzinę, dzieci żonę? Chciałabyś psuć innym życie?  Pozatym  nie wiem jak dla ciebie ale ja uważam że  taka różnica wieku jak 7 lat to już trochę za dużo, gdy ty się rodziłas, on pewnie z kolegami strzelali do siebie patykami :S będziesz po 30 roku życia a twój partner juz prawie przy 40-stce,  z biegiem czasu odechciało by ci się takiego faceta, niby taki dojrzały ale prawie już dziadek. Przemysł to i rozglądając się dookoła znajdź kogoś młodszego, a może ktoś właśnie chcę poznać ciebie a nie może się dobić bo jesteś omamiona wizerunkiem twojego cwiczeniowca.

Ryli? Ty chyba nie piszesz na powaznie?? Jaki dziadek? O czym Ty piszesz? Bylas kiedys z kims w zwiazku starszym od Ciebie o 5lat? Spotykajac milosc zycia zrezygnowalabys z niej, bo partner jest 5lat starszy??

Autorko tematu, juz ktos tu pisal, studia to nie liceum. Jesli nie stoi nic przeciwko to ja osobiscie nie widzialabym zadnego problemu zeby sprobowac

7

Odp: Trudna sytuacja

Zacznij chodzić do niego na konsultacje. To sprawi, że on Cb zapamięta, a po zakończeniu semestru możesz zaczać próbować przenieść znajomość na luźniejszy teren. smile
Moja koleżanka z grupy też jest w związku z facetem, który uczył nas fizyki na pierwszym roku. Spotykali się jeszcze przed sesją, ale przestali się kryć po 2. semestrze (gdy przestał nas uczyć).

8

Odp: Trudna sytuacja

Pojawia się jeszcze jeden problem, się jak zwrócić na siebie uwagę? Rozważałam konsultacje, ale z tym może być problem, gdyż nie jestem w stanie na nie uczęszczać (pokrywają mi się z innymi ważnymi zajęciami, na których muszę być). Na zajęciach zawsze staram się zadawać jakieś pytania, ale to chyba marny sposób. Nie wiem jak mam z nim złapać kontakt.

9

Odp: Trudna sytuacja

Może napisz do niego maila?

10

Odp: Trudna sytuacja

Idź do niego na konsultacje, a jak nie to nie zapominajmy, że doktoranci to często też imprezowicze więc myślę, że masz sporą szansę spotkać go nocą w barze smile

11

Odp: Trudna sytuacja

Ma konto na Facebooku, ale pisanie tam to chyba głupi pomysł. Co do konsultacji to może z raz mi się uda pójść, chyba że poproszę o inny termin. Tak poza tym to ciężko mi cokolwiek wymyślić, na zajęciach też nie chciałabym się bardzo "ujawniać", wiadomo ludzie z grupy, póki co wolałabym uniknąć plotek.

Posty [ 11 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026