netkobietyWszystkie działy
Trudna miłość, zazdrość, nałogi

jak odejsc z takiego zwiazku

7 odpowiedzi2 910 wyświetleńzałożony przez fiolek1987, 20.11.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » jak odejsc z takiego zwiazku

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 8 ]

1

Temat: jak odejsc z takiego zwiazku

Rece mi juz opadaja I potrzebuje porady.....
Mysle ze warto zaczac od poczatku aby miec zoobrazowane wszystko.
Od razu na wstpie powiem tak....nie jestem swieta mam trudny character I bywam uparta ale juz chyba nei daje rade pomimo tego ze wydaje mi sie ze mam dosc silna soobowisc....mam 28 lat I czesciwoo boje sie ze zostane sama

Poznalam K. dwa lata temu od razu jakos przypdalismy sobie do gustu, po jakims czasie zamieszkalismy ze soba obecnie mieszkamy w domku jednorodzinnym, rodzice maja parter a my zajmujmey pietro....
Pierwsze w sumie spieca pojawily sie po pierwszym urlopie. K przebywal czesciej poza domem gdyz jest przedstawicielem handlowym wiem po jakich hotelach spal I gdzie mil akurat wyjazd. Ale wiem ze zadzialo sie cos dziwnego..odsunal sie ode mnie...w penym momencie znajdowalam dziwne smsy w jego telefonie tlumacyzl ze to kolega pisal do jakiejs tam laski...albo ze musila jechach zawiesc kumpla do dziewczyny itp....zawsze jak troche wiecej wypil dzownil wiec wiem kiedy byly balangi na takich wyjazdach....
wiedzialam ze sie odsuwamy od siebiei czulam to I widzialam,,,,u mnie pojawil sie ktos z przeszlosci...I tylko I wylacznie wspolna kawa wykscie na spacer I rozmowa....
Pierwsze swieta minely okropnie...kazdy z nas myslal o czyms innym sylwester podobnie....w styczniu zmusilam, go do rozmowy bo juz nie wyrabialam psychicznie powiedzialam mu ze cos trzeba zmienic...on niby to wszytsko rozumial przyznal sie do kilku niby kaw ja mu tez powiedzialam bo juz nie wytrzymywalam tekstu typu patrz jestem taki I siaki moge miec kazda...ale kocham Ciebie.....

Wyjechalismy na kilka dni aby to naprawic I udalo sie....ale potem szala z zazdrosci....stwierdzil ze skoro spotkalam sie z kims na kawe to znaczy ze z kims spalam I napewno ni bylo to jednorazowe a pewniespalam z kim popadnie....
kwiecien I maj byl okropny....zarzucal mi na okraglo zdrade swtiwerdzil ze jak nawalilo nam auto jak wracalmz  pracy z szefowa I czekalsimy na pomoc drogowa I pojechalysmy do mechanika bo stamtad odebral nas maz szefowa to pwni mam romans z mechanikiem..albo ze gustuje w trojkatach albo ze chodze na impreze swingersow albo jeszze lepiej ze mam gdzies konto na s.x stronie I tam wystawiam sowje cialo by panowie podziwiali.....myslalam ze zwariuje doszlo do tego ze go spakowalam...jakby to go otrzezwilo...zgodzilam sie na powrot wakacje minely spokojnie ale wiem ze sprawdzal mi teleofny....

I od jakiegos czasu mam gdosc jego teksty typu ja moge miec kazda....ale kocham Cie ciagla kontrola czy aby napewno juz wyszlam z pracy czy abym napewno pojchalam do sklepu albo tekstu a czemu dwa tygodnie temu wyjechalam do pracy 20min wczesniej,.,...podejrze mnie o romans z magazynierem albo kierowcami ktorzy do nas do firmy docieraja po towar....

rece mi opadaja....nie moge miec w telonie zadnego nr kolegi pomimo ze z ludzmi ze studiow spotykam sie raz na kilka miesiecy....nie moge pojechac sama do siostry do wiekszego miasta I pojsc z dziewczynami do klubu bo od razu wychodzi ze spotkam sie z kims I pojde do lozka z kims....
niewiem co mam robic...jestem pogubiona w uczuciach do niego...
w sumie ostatnio zaczelam przegladac for a int. ale tylko w pracy bo w domu na komputerze to by to ynalazl...I w sumie widzeze odsunelam sie od niego emocjonalnie...mam dosc... klotni..potrafi w kloni wyrzucic zobaczysz skrzywdze cie jak zlapie cie z kims....albo potrai zadzwonic zapyta czy potrafisz zyc w zwiazku z jednym mezczyzna...zaskakuje mnie takimi pytaniami bo niewiem o co mu chodzi...wiem ze pyta bo pytanie ma jakies drugie dno ale niewiem jak mam go rozumiec....zarzuca mi zdrady a jak mu mowie to mi to udowdnij a on na to ze jak zawsze chce dowodu a takie zycie nie ejst...a ja mu na to ze jak cos mi zarzuca niech udowodni....
albo wywala mi tekst jestes kobieta wiec nie mozesz pisac z innym mezczyzna bo to juz zdrada....

w ostatnim czasie przestalismy sie kochac tzn...coraz rzadziej bo ja nie mam ochoty...a jak juz dochodzi do zblizenia to wyglada to mechanicznie..nie mam ochoty do zblizen skoro ciagle z nim wojuje...

jestem wykonczona I niewiem co robic....jak sie rozejsc najgorsze jest to ze dookola pokazuje jaki to niby jest dobry I ze nie mozna sie do niczego przyczepic ani zarzucic to tylko ja sie czepiem....wiec wszyscy dookola uwazaja go za super faceta ale to tylko ja sie czepiam bo niewiedza co sie zieje za drzwiami w domu...

probowalm go namowic na wizyte u spychologa ale za kazdym razem mi mowi ze jak chce to moge isc bo on nie ma zamiaru I w sumie to ja powinnam pojsc skoro go tyle razy zdradzilam.....

pozdrawiam

2

Odp: jak odejsc z takiego zwiazku

Pierwsze co mi przychodzi do głowy to to, że pewnie sam tak robi, bo każdy sądzi według siebie

3

Odp: jak odejsc z takiego zwiazku

Powiedz mu iż ma podwójne standardy sam to robi to teraz podejrzewa cię o to samo. On próbuje zwalić na ciebie winę.Dla mnie to byłby już koniec tej farsy.

4

Odp: jak odejsc z takiego zwiazku

Istnieje drugie dno- dobrze kombinujesz. A tym drugim dnem jest to że on robi wszystkie te rzeczy które zarzuca Tobie.
Jak odejść od takiego?
No normalnie odejść. Pakujesz jego lub siebie i odchodzisz. Czy to wymaga jakiejś wyższej filozofii? Czy jesteś przypieta łańcuchem do kaloryfera że masz problem z przenieszczeniem się?
Dziewczyno, oprzytomnij i zacznij myśleć oraz działać jak przystało na mądrą i szanujaca się kobietę.
Wiej. Trafilas na zepsutego zbuka.
Pozdrawiam.

5

Odp: jak odejsc z takiego zwiazku

podejrzenia wieczne, zakazy to ma być związek? no śmiać mi sie jak facet nie pozwala wychodzić swojej kobiecie z domu a ona jeszcze do tego się slucha. Zalosne. psa niech sobie kupi jak chce komuś zakazy robić.

jak odejśc ? pakujesz manatki, szukasz mieszkania czy pokoju i idziesz. przed siebie  z podniesianą głową nie odwracając się za siebie.

6

Odp: jak odejsc z takiego zwiazku
takaja87 napisał/a:

psa niech sobie kupi jak chce komuś zakazy robić.

No nie raczej...
Bo jeszcze krzywdę zwierzęciu zrobi.

7

Odp: jak odejsc z takiego zwiazku

jestem wykonczona I niewiem co robic....

wiesz, tylko nie masz zamaru tego zrobić

jak sie rozejsc najgorsze jest to ze dookola pokazuje jaki to niby jest dobry I ze nie mozna sie do niczego przyczepic ani zarzucic to tylko ja sie czepiem..

no i co z tego? Większość facetów bijących żony na osobach postronnych również robi dobre wrażenie. Nie musisz sie nikomu tłumaczyć ze swoich decyzji, a że masz ogromna potrzebę aby to robić, to jest już inna bajka...

Coś mi sie wydaje, że prawdziwy cel napisania na forum jest raczej inny...chodzi ci o to , żeby uratować ten związek i zmienić ...jego! Zadanie niemożliwe do wykonania, ale pewnie cie od niego nie odwiodę. Odejść jest łatwo. Jak już ktoś pisała wyżej - nie jesteś przywiązana łańcuchem. Gdybyś rzeczywiście chciała to zrobić, to jego dawno nie byłoby już w twoim życiu.

Mówisz, że boisz sie samotności.... ręka do góry - kto sie nie boi! nie widzę lasu rąk...Strach jest naturalny, pod warunkiem, że nie stajesz sie jego niewolnikiem

8

Odp: jak odejsc z takiego zwiazku

A czemu nie widzisz możliwości poznania innego chłopaka?

Posty [ 8 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » jak odejsc z takiego zwiazku

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026