Gruba szm*ta - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 12 ]

1

Temat: Gruba szm*ta

Jestem mamą dwójki dzieci. Pierwsze dziecko urodziłam wcześnie ponieważ miałam 19 lat. Związek od początku nie miał przyszłości ponieważ nie czułam nic, a po motywach agresji uciekłam do rodziców. Po 5 latach i jednym nie udanym , krótkim, związku przez jego zdradę zaczęłam myśleć, że chyba już będę sama bo kto będzie chciał mnie z dzieckiem. Przeżyłam to strasznie zwłaszcza, że mała bardzo się przyzwyczaiła do poprzedniego partnera. Nie chciałam znów krzywdzić dziecka, ale stało się spotkałam jego. Wyjechaliśmy wspólnie za granice i po krótkim stażu zaszłam w kolejną ciąże. Byłam zdruzgotana. Nawet zbyt dobrze go nie znałam. Antykoncepcja nie zadziała. Mijał czas, a my się dogadywaliśmy. Urodziłam dziecko. Moje ciało stało się straszne. Nie mogę na siebie patrzeć. Sama widzę, że nie ma we mnie nic atrakcyjnego. Nie mam piersi, pupy jestem cała w rozstępach, brzuch wylewa się za spodni, mam trądzik na plecach. Patrząc w lustro już nie widzę tej samej dziewczyny którą byłam ona już nigdy nie wróci a jestem młodą mamą. Podczas stosunku zawsze się za czymś chowam. Gdy dochodzi do sytuacji w której on widzi mnie rozebraną zamykam oczy, nie czuje się podniecona ponieważ mój wygląd wszystko we mnie gasi. Straciłam ochotę na seks. Nie dochodzę praktycznie wcale. Mój partner też na mnie nie patrzy. Nie dotyka mnie.  Seksu w dzień nie uprawiam od momentu w którym podczas stosunku gdy mnie rozebrał po prostu zmiękł. Gdy wychodzę do łazienki on szybko załatwia sprawę, żebym nie widziała. Ogląda pornosy. Ostatnio na Fb dostrzegłam grupę w której ogłaszają się dziewczyny. Mówił ze tylko ogląda je na fb, że nawet nie wiedział, że to jest jakiś czat. Prosiłam , żeby tego nie robił bo zabija mnie to od środka. Rzadko kiedy ogląda porno. Co dzień prawie korzysta z tej grupy gdzie są idealne dziewczyny z którymi można umówić się na seks. Uprawiamy seks raz w tygodniu. Załatwia swoje potrzeby i koniec. Rano wstał i zawołał do mnie Ela  tak miała na imię jego kochanka z poprzedniego związku. Czasem gdy zerkam co robi to tylko przegląda zaproszenia do znajomych i dodaje dziewczyny których nawet nie zna ale są ładne. Stracił do mnie szacunek. Często mówi do mnie szmato. Ty gruba szmato. Raz pod wpływem emocji uderzył mnie w twarz. Dziś przeglądał swój stary profil z dziewczyną którą przeżył pierwszy raz mówiąc pod nosem to były czasy prosto w moją twarz.  Zaczynam dostawać depresji. Jestem albo smutna albo wściekła. Zaczynam myśleć, żeby coś zrobić „grubej szmacie”, ale obraz dzieci usuwa te myśli. Jestem sama 1500 km od rodziny. Nie mam znajomych. Wyczekuje tego aż przyjdzie z pracy. Czekam na jakąś czułość , ale on zje idzie na łóżko oglądać dalej Facebooka. Przed snem szybki seks  i do jutra. I każdy dzień taki sam. Sam na sam ze sobą i z odbiciem. Czuje, że ja już nie daje rady. Ale nie mam gdzie odejść z 2 dzieci. Jak myślicie On mnie już nie kocha prawda ?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Gruba szm*ta

Ale dlaczego nie możesz odejść? Zawsze możesz odejść. Po co być z kimś, kto Cię tak traktuje? Zawsze możesz się przeprowadzić, zmienić miejsce zamieszkania, wrócić do rodziców, znaleźć tam pracę i mieć pomoc z dziećmi.
Siedzenie z nim i szukanie na to usprawiedliwienia to szukanie usprawiedliwienia, żeby nie robić nic.

Druga sprawa to taka, że potrzebujesz terapii po to, żeby nie dać się tak więcej traktować.

A trzecia sprawa to taka, że z wyglądam zawsze można coś zrobić. Pierwszy etap chudnięcia to zmiana nawyków żywieniowych. Brzuch bardzo szybko się zmniejszy, a Ty sama ze sobą będziesz się czuła atrakcyjniej.

3

Odp: Gruba szm*ta
Tojaaa napisał/a:

Jestem mamą dwójki dzieci. Pierwsze dziecko urodziłam wcześnie ponieważ miałam 19 lat. Związek od początku nie miał przyszłości ponieważ nie czułam nic, a po motywach agresji uciekłam do rodziców. Po 5 latach i jednym nie udanym , krótkim, związku przez jego zdradę zaczęłam myśleć, że chyba już będę sama bo kto będzie chciał mnie z dzieckiem. Przeżyłam to strasznie zwłaszcza, że mała bardzo się przyzwyczaiła do poprzedniego partnera. Nie chciałam znów krzywdzić dziecka, ale stało się spotkałam jego. Wyjechaliśmy wspólnie za granice i po krótkim stażu zaszłam w kolejną ciąże. Byłam zdruzgotana. Nawet zbyt dobrze go nie znałam. Antykoncepcja nie zadziała. Mijał czas, a my się dogadywaliśmy. Urodziłam dziecko. Moje ciało stało się straszne. Nie mogę na siebie patrzeć. Sama widzę, że nie ma we mnie nic atrakcyjnego. Nie mam piersi, pupy jestem cała w rozstępach, brzuch wylewa się za spodni, mam trądzik na plecach. Patrząc w lustro już nie widzę tej samej dziewczyny którą byłam ona już nigdy nie wróci a jestem młodą mamą. Podczas stosunku zawsze się za czymś chowam. Gdy dochodzi do sytuacji w której on widzi mnie rozebraną zamykam oczy, nie czuje się podniecona ponieważ mój wygląd wszystko we mnie gasi. Straciłam ochotę na seks. Nie dochodzę praktycznie wcale. Mój partner też na mnie nie patrzy. Nie dotyka mnie.  Seksu w dzień nie uprawiam od momentu w którym podczas stosunku gdy mnie rozebrał po prostu zmiękł. Gdy wychodzę do łazienki on szybko załatwia sprawę, żebym nie widziała. Ogląda pornosy. Ostatnio na Fb dostrzegłam grupę w której ogłaszają się dziewczyny. Mówił ze tylko ogląda je na fb, że nawet nie wiedział, że to jest jakiś czat. Prosiłam , żeby tego nie robił bo zabija mnie to od środka. Rzadko kiedy ogląda porno. Co dzień prawie korzysta z tej grupy gdzie są idealne dziewczyny z którymi można umówić się na seks. Uprawiamy seks raz w tygodniu. Załatwia swoje potrzeby i koniec. Rano wstał i zawołał do mnie Ela  tak miała na imię jego kochanka z poprzedniego związku. Czasem gdy zerkam co robi to tylko przegląda zaproszenia do znajomych i dodaje dziewczyny których nawet nie zna ale są ładne. Stracił do mnie szacunek. Często mówi do mnie szmato. Ty gruba szmato. Raz pod wpływem emocji uderzył mnie w twarz. Dziś przeglądał swój stary profil z dziewczyną którą przeżył pierwszy raz mówiąc pod nosem to były czasy prosto w moją twarz.  Zaczynam dostawać depresji. Jestem albo smutna albo wściekła. Zaczynam myśleć, żeby coś zrobić „grubej szmacie”, ale obraz dzieci usuwa te myśli. Jestem sama 1500 km od rodziny. Nie mam znajomych. Wyczekuje tego aż przyjdzie z pracy. Czekam na jakąś czułość , ale on zje idzie na łóżko oglądać dalej Facebooka. Przed snem szybki seks  i do jutra. I każdy dzień taki sam. Sam na sam ze sobą i z odbiciem. Czuje, że ja już nie daje rady. Ale nie mam gdzie odejść z 2 dzieci. Jak myślicie On mnie już nie kocha prawda ?

Oczywiście, że tak NIE wygląda miłość. Gdybyś była kochana, nie miałabyś wątpliwości i nie czułabyś się tak, jak się czujesz, przy czym - rzecz jasna - mam tu na myśli tzw. zdrową miłość.

Osobiście uważam, że od miłości w związku jeszcze ważniejszy jest szacunek, bo bez miłości wciąż można tworzyć całkiem fajną relację, ale jeśli brakuje szacunku, to już jest toksyna. Niestety Twój partner nie obdarza Cię ani jednym, ani drugim. Nie tylko nie bierze pod uwagę Twoich uczuć i emocji, jest nielojalny, ale też stosuje przemoc - zarówno fizyczną, jak i psychiczną, która wcale mniej nie boli. To jest prosta droga do nerwicy, depresji i wielu innych, przykrych w swoich konsekwencjach chorób i zaburzeń.

Od Ciebie zależy czy chcesz dać sobie szansę na lepszą przyszłość, czy tkwić w czymś, co obok wartościowej relacji nawet nie stało i co może doprowadzić Cię na skraj przepaści. Jak najbardziej przychylam się również do zdania Lady Loka, że jeśli o siebie zadbasz, a to zawsze da się zrobić, sama ze sobą poczujesz się lepiej i to już jest bardzo dużo. Zresztą poczucie własnej wartości to jest coś, co mamy w sobie i w żadnej mierze nie powinno być zależne od innych ludzi. Tutaj terapia może okazać się zbawienna.

4

Odp: Gruba szm*ta

Powtarzasz ten sam schemat: wybierasz mężczyzn stosujących wobec Ciebie przemoc i zdradzających.

Dlaczego?

5 Ostatnio edytowany przez Salomonka (2021-01-30 20:23:30)

Odp: Gruba szm*ta
Tojaaa napisał/a:

Jestem mamą dwójki dzieci. Pierwsze dziecko urodziłam wcześnie ponieważ miałam 19 lat. Związek od początku nie miał przyszłości ponieważ nie czułam nic, a po motywach agresji uciekłam do rodziców. Po 5 latach i jednym nie udanym , krótkim, związku przez jego zdradę zaczęłam myśleć, że chyba już będę sama bo kto będzie chciał mnie z dzieckiem. Przeżyłam to strasznie zwłaszcza, że mała bardzo się przyzwyczaiła do poprzedniego partnera. Nie chciałam znów krzywdzić dziecka, ale stało się spotkałam jego. Wyjechaliśmy wspólnie za granice i po krótkim stażu zaszłam w kolejną ciąże. Byłam zdruzgotana. Nawet zbyt dobrze go nie znałam. Antykoncepcja nie zadziała. Mijał czas, a my się dogadywaliśmy. Urodziłam dziecko. Moje ciało stało się straszne. Nie mogę na siebie patrzeć. Sama widzę, że nie ma we mnie nic atrakcyjnego. Nie mam piersi, pupy jestem cała w rozstępach, brzuch wylewa się za spodni, mam trądzik na plecach. Patrząc w lustro już nie widzę tej samej dziewczyny którą byłam ona już nigdy nie wróci a jestem młodą mamą. Podczas stosunku zawsze się za czymś chowam. Gdy dochodzi do sytuacji w której on widzi mnie rozebraną zamykam oczy, nie czuje się podniecona ponieważ mój wygląd wszystko we mnie gasi. Straciłam ochotę na seks. Nie dochodzę praktycznie wcale. Mój partner też na mnie nie patrzy. Nie dotyka mnie.  Seksu w dzień nie uprawiam od momentu w którym podczas stosunku gdy mnie rozebrał po prostu zmiękł. Gdy wychodzę do łazienki on szybko załatwia sprawę, żebym nie widziała. Ogląda pornosy. Ostatnio na Fb dostrzegłam grupę w której ogłaszają się dziewczyny. Mówił ze tylko ogląda je na fb, że nawet nie wiedział, że to jest jakiś czat. Prosiłam , żeby tego nie robił bo zabija mnie to od środka. Rzadko kiedy ogląda porno. Co dzień prawie korzysta z tej grupy gdzie są idealne dziewczyny z którymi można umówić się na seks. Uprawiamy seks raz w tygodniu. Załatwia swoje potrzeby i koniec. Rano wstał i zawołał do mnie Ela  tak miała na imię jego kochanka z poprzedniego związku. Czasem gdy zerkam co robi to tylko przegląda zaproszenia do znajomych i dodaje dziewczyny których nawet nie zna ale są ładne. Stracił do mnie szacunek. Często mówi do mnie szmato. Ty gruba szmato. Raz pod wpływem emocji uderzył mnie w twarz. Dziś przeglądał swój stary profil z dziewczyną którą przeżył pierwszy raz mówiąc pod nosem to były czasy prosto w moją twarz.  Zaczynam dostawać depresji. Jestem albo smutna albo wściekła. Zaczynam myśleć, żeby coś zrobić „grubej szmacie”, ale obraz dzieci usuwa te myśli. Jestem sama 1500 km od rodziny. Nie mam znajomych. Wyczekuje tego aż przyjdzie z pracy. Czekam na jakąś czułość , ale on zje idzie na łóżko oglądać dalej Facebooka. Przed snem szybki seks  i do jutra. I każdy dzień taki sam. Sam na sam ze sobą i z odbiciem. Czuje, że ja już nie daje rady. Ale nie mam gdzie odejść z 2 dzieci. Jak myślicie On mnie już nie kocha prawda ?

Kiedyś gdzieś tutaj przeczytałam, że co dla jednego jest górką, dla drugiego Everestem. Sama jestem zdania, że każdy ma taki Everest do pokonania , jaki sam sobie usypie.
Na pewno masz możliwości odejścia od tego faceta, ale ich nie widzisz, bo nie chcesz zobaczyć. Łudzisz się, że stanie się cud, schudniesz, staniesz się laską jak na pokazach mody i twój partner już nigdy na inną nie spojrzy ani nie nazwie cię "grubą szmatą". Gdyby mnie facet nazwał szmatą, obojętnie grubą, czy chudą, to tyle by mnie widział, chyba że na sprawie rozwodowej. Piszesz, że on nie ma do ciebie szacunku, a ty ten szacunek do siebie masz? Jak inni mają cię szanować, gdy ty sama się nie szanujesz? Dzieci na to wszystko patrzą i jak ci się wydaje, dobrze to wpływa na ich psychikę?
Usiądź spokojnie i pomyśl, co możesz zrobić? Masz rodziców, którzy mogą ci jakoś pomóc? Masz przyjaciół, rodzeństwo, inną  rodzinę?
To nie twoj wygląd jest problemem, tylko to, że wybierasz sobie za partnerów przemocowców i facetów zaburzonych. Czas z tym skończyć.

P.S. W jakim kraju mieszkacie?

6

Odp: Gruba szm*ta

ANTYKONCEPCJA MOŻE DZIAŁAĆ W SPOSÓB WCZESNOPORONNY! Nie pozwala zagnieździć się zarodkowi w macicy matki - dochodzi do poronienia, bo miało już miejsce zapłodnienie (A ŻYCIE CZŁOWIEKA ZACZYNA SIĘ WŁAŚNIE W CZASIE ZAPŁADNIANIA, TAKIE SĄ FAKTY. Z BIOLOGICZNEGO PUNKTU WIDZENIA ZA MOMENT (AKT) POCZĘCIA UWAŻA SIĘ MOMENT ZAPŁODNIENIA. TO WTEDY ZACZYNA SIĘ ŻYCIE / ISTNIENIE CZŁOWIEKA, A NIE DOPIERO PO ZAGNIEŻDŻENIU / IMPLANTACJI ZARODKA W MACICY.), poczęło się dziecko, zarodek (uwaga: TO JUŻ CZŁOWIEK!) obumiera i zostaje wydalony z organizmu. Życie zostaje przerwane...

Korzekwa-Kaliszuk zaznaczyła, ze tzw. tabletka "dzień po" może działać na dwa sposoby. Jedno z tych działań to jest rzeczywiście działanie antykoncepcyjne, czyli takie, które zapobiega poczęciu dziecka. Jednak jeśli do poczęcia już doszło, albo dojdzie do niego mimo zastosowania pigułki - a jest to możliwe - wówczas działanie pigułki polega na utrudnieniu przemieszczania się już zapłodnionej komórki jajowej, powoduje zmiany w błonie śluzowej macicy, które uniemożliwiają jej zagnieżdżenie się - powiedziała.

Co do tzw. "spirali" - "Każda wkładka (zarówno z kategorii obojętnych, miedzianych, jak i hormonalnych) ma także działanie antynidacyjne. Jeśli zapytamy lekarza, co to właściwie znaczy, najczęściej usłyszymy bardzo naukowo brzmiące zdanie: „Antynidacyjne to znaczy uniemożliwiające implantację zapłodnionej komórki jajowej w endometrium". I właściwie nadal niewiele będziemy wiedzieć... Powiedzmy więc językiem bardziej zrozumiałym: „implantacja" to zagnieżdżenie, „w endometrium", czyli w śluzówce jamy macicy. Trudniej będzie wyjaśnić, co oznacza określenie „zapłodniona komórka jajowa", ponieważ w istocie rzeczy nie o zapłodnioną komórkę jajową tu chodzi. Po zapłodnieniu komórka jajowa w ciągu kilku godzin zaczyna się dzielić. Powstają dwie komórki, cztery itd. I wtedy w języku medycznym nie nazywa się ich już „zapłodnioną komórką jajową", tylko po prostu zarodkiem. A każda kobieta oczekująca dziecka wie, że to po prostu mały (bardzo mały!) człowiek. Zatem spirala nie dopuszcza do zagnieżdżenia dziecka w jamie macicy, co powoduje jego obumarcie. Spirala ma więc działanie wczesnoporonne!"

TABLETKI ANTYKONCEPCYJNE TAKŻE DZIAŁAJĄ WCZESNOPORONNIE!!!

Do czynienia mamy z aborcją farmakologiczną...

Dr. n.med. Dorota Łucja Jarczewska - "Zasadniczo producent środków hormonalnych musi opisać zarówno mechanizmy działania, jak i działania niepożądane. Czasami spotykamy się z takimi określeniami jak poronienie zapłodnionego jaja, czyli takie określenia, które nie wskazują na poczęcie się życia, tylko jakąś tam utratę komórki jajowej. Tak to brzmi niejasno. Jak ktoś nie ma ogromnej motywacji, by to zgłębić, to może ulec sugestii, że to nie do końca chodzi o podniesienie ręki na życie poczęte.

Na pewno nie jest w interesie firm farmaceutycznych pisanie wprost o działaniu wczesnoporonnym tych pigułek. Tego jestem pewna. W polskim społeczeństwie wiązałoby się to z refleksją wielu kobiet".

Nie wspomina się o właściwościach aborcyjnych sztucznych metod antykoncepcji. Mimo iż ulotki dla pacjentek w teorii mają opisywać mechanizm ich działania, to w ostatnich latach większość koncernów zmieniła ulotki i mechanizm działania albo nie jest podany wcale albo uwzględnia tylko mechanizmy antykoncepcyjne. Tylko kilka z nich podaje, że pigułki powodują zmiany w błonie śluzowej macicy, co nie pozwala się zagnieździć – i tu kolejna manipulacja językowa – „zapłodnionej komórce jajowej”, a więc poczętemu dziecku."


Warto dodać, że do SZTUCZNYCH METOD ANTYKONCEPCJI zalicza się: metody hormonalne, niehormonalne, antykoncepcję awaryjną, metody chemiczne, mechaniczne, barierowe, oraz metody chirurgiczne. A METODY SZTUCZNE OPRÓCZ DZIAŁANIA ANTYKONCEPCYJNEGO WYKAZUJĄ TAKŻE WŁAŚCIWOŚCI PORONNE. A więc wczesnoporonne zadziałać może między innymi KAŻDY RODZAJ plastrów anty, implantów, pierścieni, zastrzyków, krążków, chipów, wkładek, błon dopochwowych, kapturków, "spirali", tabletek antykoncepcyjnych, antykoncepcji "awaryjnej", zabiegów chirurgicznych, globulek, żelów, kremów, itd. Niestety, ale zawsze jest to ryzyko...

Tylko naturalne metody antykoncepcji dają tą gwarancję, że nie wyrządzi się dziecku krzywdy, że dopiero co rozwijającego się dziecka nie spotka śmierć. Nie ma tego ryzyka, tej niewiadomej, tej niepewności.

METODY SZTUCZNE SĄ WIĘC BARDZO NIEBEZPIECZNE!

Jest to także niebezpieczne dla samej kobiety. Antykoncepcja to ogrom efektów ubocznych...


Antykoncepcja niszczy zdrowie i życie - zarówno dziecka, jak i kobiety. Może dojść do spadku gęstości kości, udarów, zakrzepicy, nowotworów, chorób serca, nadciśnienia... U dziecka powoduje wady rozwojowe i choroby. Do tego zabija! Naprawdę, nie warto iść tą drogą... To nie jest rozwiązanie. KAŻDY MA PRAWO ŻYĆ. Nie wolno ryzykować cudzym życiem, nie wolno w to ingerować. Jeśli istnieje jakiekolwiek prawdopodobieństwo, choćby małe (choć w przeważającej ilości przypadków to prawdopodobieństwo jest bardzo wysokie), że antykoncepcja może zadziałać w ten sposób, że może zabić malutkie dziecko - to takie rozwiązania nie wchodzą w grę....


KRWAWIENIA I PLAMIENIA, KTÓRE MAJĄ MIEJSCE PODCZAS STOSOWANIA ANTYKONCEPCJI W RZECZYWISTOŚCI ŚWIADCZĄ O PORONIENIU, UTRACIE DZIECKA...


A o tym nieczęsto się mówi. Ukrywa się ten fakt. Lekarze i farmaceuci rzadko wspominają o tym, że matka może stracić w ten sposób swoje dziecko... A powinni... Powinni ostrzec innych przed niebezpieczeństwem. Tymczasem większość z nich o tym nie wspomina. Z tego powodu bardzo wielu ludzi o tym najzwyczajniej w świecie nie wie lub tego nie rozumie, a co za tym idzie - nie są oni w stanie przyjąć tego do wiadomości. Większość kobiet może nie być świadomych tego, że mogą w ten sposób zabić swoje własne dziecko...

Co więcej - Antykoncepcja działa na organizm kobiety RÓWNIEŻ PO ZAGNIEŻDŻENIU ZARODKA W MACICY, a więc wpływa na ciążę i na dziecko (uśmiercając je). DZIAŁA WCZESNOPORONNIE, ZABIJA!

Najbezpieczniejsze i najlepsze dla zdrowia i życia dziecka oraz kobiety są metody naturalne. One nie zabijają. W PRZECIWIEŃSTWIE DO METOD SZTUCZNYCH. Są zdrowe i bezpieczne...

Wartą przeczytania książką, a właściwie publikacją naukową mówiącą o szkodliwości i działaniu wczesnoporonnym antykoncepcji jest opracowanie napisane pod redakcją Doroty Ł. Jarczewskiej (lek. medycyny rodzinnej). Polecam przeczytać, aby dowiedzieć się jak to z tą antykoncepcją jest w rzeczywistości... Proszę przeczytać... Warto... Autorzy korzystali z najnowszych publikacji światowych , a jeśli to było możliwe - z metaanaliz i dużych badań klinicznych; przeglądali także bazy informacji medycznych.

Proszę obejrzeć także webinar "Antykoncepcja. Wielka historia małej pigułki". Tam również mowa o wczesnoporonnym działaniu antykoncepcji. Przytoczone zostały także badania naukowe na ten temat. Potwierdzają one fakt, że podczas stosowania antykoncepcji może dojść do owulacji i zapłodnienia, a wtedy zaczyna działać mechanizm przeciwzagnieżdżeniowy. Dziecko nie moze zagnieździć się w macicy matki. Jest mu to skutecznie uniemożliwiane. Dziecko umiera i zostaje wydalone z organizmu. DOCHODZI DO PORONIENIA... A więc antykoncepcja działa wczesnoporonnie!!! Może wywołać poronienie!

ANTYKONCEPCJA DZIAŁA TEŻ PO WIELU MIESIĄCACH / LATACH OD ODSTAWIENIA. Więc nawet jeśli kobieta planuje ją odstawić, bo chce zajść w ciążę, może spotkać się z przykrymi konsekwencjami (z wadami rozwojowymi i chorobami u dziecka, włącznie z ryzykiem poronienia ciąży, śmierci dziecka). To ryzyko jest realne... Prawdopodobieństwo jest bardzo wysokie. Podczas starań o dziecko może dochodzić do poronień albo różnych uszkodzeń, chorób, nieprawidłowości w budowie narzadów, patologii, zaburzeń rozwoju lub genetycznych u dziecka. Potrzeba bardzo wiele czasu, żeby organizm usunął toksyny. Nie dzieje się to nagle, na zawołanie. Nie wystarczy tydzień ani miesiąc. Więc nawet jak się antykoncepcję odstawi, to ona dalej ma bardzo wielki wpływ na organizm, na zdrowie a nawet życie - zarówno matki, jak i dziecka. Mija bardzo wiele czasu aż to wszystko się unormuje a organizm zwalczy toksyny. Najczęściej jest to wiele miesięcy, aż do roku włącznie albo dłużej...

ZABÓJSTWO
TO NIE ROZWIĄZANIE. TO WIELKIE ZŁO... NIE POWINNO SIĘ PRZEDKŁADAĆ PONAD LUDZKIE ŻYCIE ŻADNEJ INNEJ WARTOŚCI (typu bezpieczeństwo, przyjemność, wolność, niezależność, kariera, itd.). Nie należy ryzykować ludzkim życiem... Jeśli nie ma opcji stosowania metod naturalnych należy po prostu powstrzymać się od współżycia... A NIE RYZKOWAĆ ZDROWIEM, A NAWET ŻYCIEM SWOJEGO NIENARODZONEGO DZIECKA... Nie nam decydować kto może żyć, a kto nie. Nie wolno w to ingerować. My otrzymaliśmy cudowny dar życia, nie odbierajmy tego daru innym... Nie wolno zabijać drugiego człowieka. NIGDY... ŻADNEGO... W ŻADNYM WYPADKU... Z ŻADNEGO POWODU... DLA ŻADNEJ WARTOŚCI...

7

Odp: Gruba szm*ta

A nie możesz po prostu wrócić do rodziny? Nie ma już takich trudności jak kiedyś z transportem. Może ci pomogą?

8

Odp: Gruba szm*ta
Dex993 napisał/a:

ANTYKONCEPCJA MOŻE DZIAŁAĆ W SPOSÓB WCZESNOPORONNY! Nie pozwala zagnieździć się zarodkowi w macicy matki - dochodzi do poronienia, bo miało już miejsce zapłodnienie (A ŻYCIE CZŁOWIEKA ZACZYNA SIĘ WŁAŚNIE W CZASIE ZAPŁADNIANIA, TAKIE SĄ FAKTY. Z BIOLOGICZNEGO PUNKTU WIDZENIA ZA MOMENT (AKT) POCZĘCIA UWAŻA SIĘ MOMENT ZAPŁODNIENIA. TO WTEDY ZACZYNA SIĘ ŻYCIE / ISTNIENIE CZŁOWIEKA, A NIE DOPIERO PO ZAGNIEŻDŻENIU / IMPLANTACJI ZARODKA W MACICY.), poczęło się dziecko, zarodek (uwaga: TO JUŻ CZŁOWIEK!) obumiera i zostaje wydalony z organizmu. Życie zostaje przerwane...

Korzekwa-Kaliszuk zaznaczyła, ze tzw. tabletka "dzień po" może działać na dwa sposoby. Jedno z tych działań to jest rzeczywiście działanie antykoncepcyjne, czyli takie, które zapobiega poczęciu dziecka. Jednak jeśli do poczęcia już doszło, albo dojdzie do niego mimo zastosowania pigułki - a jest to możliwe - wówczas działanie pigułki polega na utrudnieniu przemieszczania się już zapłodnionej komórki jajowej, powoduje zmiany w błonie śluzowej macicy, które uniemożliwiają jej zagnieżdżenie się - powiedziała.

Co do tzw. "spirali" - "Każda wkładka (zarówno z kategorii obojętnych, miedzianych, jak i hormonalnych) ma także działanie antynidacyjne. Jeśli zapytamy lekarza, co to właściwie znaczy, najczęściej usłyszymy bardzo naukowo brzmiące zdanie: „Antynidacyjne to znaczy uniemożliwiające implantację zapłodnionej komórki jajowej w endometrium". I właściwie nadal niewiele będziemy wiedzieć... Powiedzmy więc językiem bardziej zrozumiałym: „implantacja" to zagnieżdżenie, „w endometrium", czyli w śluzówce jamy macicy. Trudniej będzie wyjaśnić, co oznacza określenie „zapłodniona komórka jajowa", ponieważ w istocie rzeczy nie o zapłodnioną komórkę jajową tu chodzi. Po zapłodnieniu komórka jajowa w ciągu kilku godzin zaczyna się dzielić. Powstają dwie komórki, cztery itd. I wtedy w języku medycznym nie nazywa się ich już „zapłodnioną komórką jajową", tylko po prostu zarodkiem. A każda kobieta oczekująca dziecka wie, że to po prostu mały (bardzo mały!) człowiek. Zatem spirala nie dopuszcza do zagnieżdżenia dziecka w jamie macicy, co powoduje jego obumarcie. Spirala ma więc działanie wczesnoporonne!"

TABLETKI ANTYKONCEPCYJNE TAKŻE DZIAŁAJĄ WCZESNOPORONNIE!!!

Do czynienia mamy z aborcją farmakologiczną...

Dr. n.med. Dorota Łucja Jarczewska - "Zasadniczo producent środków hormonalnych musi opisać zarówno mechanizmy działania, jak i działania niepożądane. Czasami spotykamy się z takimi określeniami jak poronienie zapłodnionego jaja, czyli takie określenia, które nie wskazują na poczęcie się życia, tylko jakąś tam utratę komórki jajowej. Tak to brzmi niejasno. Jak ktoś nie ma ogromnej motywacji, by to zgłębić, to może ulec sugestii, że to nie do końca chodzi o podniesienie ręki na życie poczęte.

Na pewno nie jest w interesie firm farmaceutycznych pisanie wprost o działaniu wczesnoporonnym tych pigułek. Tego jestem pewna. W polskim społeczeństwie wiązałoby się to z refleksją wielu kobiet".

Nie wspomina się o właściwościach aborcyjnych sztucznych metod antykoncepcji. Mimo iż ulotki dla pacjentek w teorii mają opisywać mechanizm ich działania, to w ostatnich latach większość koncernów zmieniła ulotki i mechanizm działania albo nie jest podany wcale albo uwzględnia tylko mechanizmy antykoncepcyjne. Tylko kilka z nich podaje, że pigułki powodują zmiany w błonie śluzowej macicy, co nie pozwala się zagnieździć – i tu kolejna manipulacja językowa – „zapłodnionej komórce jajowej”, a więc poczętemu dziecku."


Warto dodać, że do SZTUCZNYCH METOD ANTYKONCEPCJI zalicza się: metody hormonalne, niehormonalne, antykoncepcję awaryjną, metody chemiczne, mechaniczne, barierowe, oraz metody chirurgiczne. A METODY SZTUCZNE OPRÓCZ DZIAŁANIA ANTYKONCEPCYJNEGO WYKAZUJĄ TAKŻE WŁAŚCIWOŚCI PORONNE. A więc wczesnoporonne zadziałać może między innymi KAŻDY RODZAJ plastrów anty, implantów, pierścieni, zastrzyków, krążków, chipów, wkładek, błon dopochwowych, kapturków, "spirali", tabletek antykoncepcyjnych, antykoncepcji "awaryjnej", zabiegów chirurgicznych, globulek, żelów, kremów, itd. Niestety, ale zawsze jest to ryzyko...

Tylko naturalne metody antykoncepcji dają tą gwarancję, że nie wyrządzi się dziecku krzywdy, że dopiero co rozwijającego się dziecka nie spotka śmierć. Nie ma tego ryzyka, tej niewiadomej, tej niepewności.

METODY SZTUCZNE SĄ WIĘC BARDZO NIEBEZPIECZNE!

Jest to także niebezpieczne dla samej kobiety. Antykoncepcja to ogrom efektów ubocznych...


Antykoncepcja niszczy zdrowie i życie - zarówno dziecka, jak i kobiety. Może dojść do spadku gęstości kości, udarów, zakrzepicy, nowotworów, chorób serca, nadciśnienia... U dziecka powoduje wady rozwojowe i choroby. Do tego zabija! Naprawdę, nie warto iść tą drogą... To nie jest rozwiązanie. KAŻDY MA PRAWO ŻYĆ. Nie wolno ryzykować cudzym życiem, nie wolno w to ingerować. Jeśli istnieje jakiekolwiek prawdopodobieństwo, choćby małe (choć w przeważającej ilości przypadków to prawdopodobieństwo jest bardzo wysokie), że antykoncepcja może zadziałać w ten sposób, że może zabić malutkie dziecko - to takie rozwiązania nie wchodzą w grę....


KRWAWIENIA I PLAMIENIA, KTÓRE MAJĄ MIEJSCE PODCZAS STOSOWANIA ANTYKONCEPCJI W RZECZYWISTOŚCI ŚWIADCZĄ O PORONIENIU, UTRACIE DZIECKA...


A o tym nieczęsto się mówi. Ukrywa się ten fakt. Lekarze i farmaceuci rzadko wspominają o tym, że matka może stracić w ten sposób swoje dziecko... A powinni... Powinni ostrzec innych przed niebezpieczeństwem. Tymczasem większość z nich o tym nie wspomina. Z tego powodu bardzo wielu ludzi o tym najzwyczajniej w świecie nie wie lub tego nie rozumie, a co za tym idzie - nie są oni w stanie przyjąć tego do wiadomości. Większość kobiet może nie być świadomych tego, że mogą w ten sposób zabić swoje własne dziecko...

Co więcej - Antykoncepcja działa na organizm kobiety RÓWNIEŻ PO ZAGNIEŻDŻENIU ZARODKA W MACICY, a więc wpływa na ciążę i na dziecko (uśmiercając je). DZIAŁA WCZESNOPORONNIE, ZABIJA!

Najbezpieczniejsze i najlepsze dla zdrowia i życia dziecka oraz kobiety są metody naturalne. One nie zabijają. W PRZECIWIEŃSTWIE DO METOD SZTUCZNYCH. Są zdrowe i bezpieczne...

Wartą przeczytania książką, a właściwie publikacją naukową mówiącą o szkodliwości i działaniu wczesnoporonnym antykoncepcji jest opracowanie napisane pod redakcją Doroty Ł. Jarczewskiej (lek. medycyny rodzinnej). Polecam przeczytać, aby dowiedzieć się jak to z tą antykoncepcją jest w rzeczywistości... Proszę przeczytać... Warto... Autorzy korzystali z najnowszych publikacji światowych , a jeśli to było możliwe - z metaanaliz i dużych badań klinicznych; przeglądali także bazy informacji medycznych.

Proszę obejrzeć także webinar "Antykoncepcja. Wielka historia małej pigułki". Tam również mowa o wczesnoporonnym działaniu antykoncepcji. Przytoczone zostały także badania naukowe na ten temat. Potwierdzają one fakt, że podczas stosowania antykoncepcji może dojść do owulacji i zapłodnienia, a wtedy zaczyna działać mechanizm przeciwzagnieżdżeniowy. Dziecko nie moze zagnieździć się w macicy matki. Jest mu to skutecznie uniemożliwiane. Dziecko umiera i zostaje wydalone z organizmu. DOCHODZI DO PORONIENIA... A więc antykoncepcja działa wczesnoporonnie!!! Może wywołać poronienie!

ANTYKONCEPCJA DZIAŁA TEŻ PO WIELU MIESIĄCACH / LATACH OD ODSTAWIENIA. Więc nawet jeśli kobieta planuje ją odstawić, bo chce zajść w ciążę, może spotkać się z przykrymi konsekwencjami (z wadami rozwojowymi i chorobami u dziecka, włącznie z ryzykiem poronienia ciąży, śmierci dziecka). To ryzyko jest realne... Prawdopodobieństwo jest bardzo wysokie. Podczas starań o dziecko może dochodzić do poronień albo różnych uszkodzeń, chorób, nieprawidłowości w budowie narzadów, patologii, zaburzeń rozwoju lub genetycznych u dziecka. Potrzeba bardzo wiele czasu, żeby organizm usunął toksyny. Nie dzieje się to nagle, na zawołanie. Nie wystarczy tydzień ani miesiąc. Więc nawet jak się antykoncepcję odstawi, to ona dalej ma bardzo wielki wpływ na organizm, na zdrowie a nawet życie - zarówno matki, jak i dziecka. Mija bardzo wiele czasu aż to wszystko się unormuje a organizm zwalczy toksyny. Najczęściej jest to wiele miesięcy, aż do roku włącznie albo dłużej...

ZABÓJSTWO
TO NIE ROZWIĄZANIE. TO WIELKIE ZŁO... NIE POWINNO SIĘ PRZEDKŁADAĆ PONAD LUDZKIE ŻYCIE ŻADNEJ INNEJ WARTOŚCI (typu bezpieczeństwo, przyjemność, wolność, niezależność, kariera, itd.). Nie należy ryzykować ludzkim życiem... Jeśli nie ma opcji stosowania metod naturalnych należy po prostu powstrzymać się od współżycia... A NIE RYZKOWAĆ ZDROWIEM, A NAWET ŻYCIEM SWOJEGO NIENARODZONEGO DZIECKA... Nie nam decydować kto może żyć, a kto nie. Nie wolno w to ingerować. My otrzymaliśmy cudowny dar życia, nie odbierajmy tego daru innym... Nie wolno zabijać drugiego człowieka. NIGDY... ŻADNEGO... W ŻADNYM WYPADKU... Z ŻADNEGO POWODU... DLA ŻADNEJ WARTOŚCI...

Następna nawiedzona

9

Odp: Gruba szm*ta

To sie obudziłeś

Odp: Gruba szm*ta
pablo94 napisał/a:
Dex993 napisał/a:

ANTYKONCEPCJA MOŻE DZIAŁAĆ W SPOSÓB WCZESNOPORONNY! Nie pozwala zagnieździć się zarodkowi w macicy matki - dochodzi do poronienia, bo miało już miejsce zapłodnienie (A ŻYCIE CZŁOWIEKA ZACZYNA SIĘ WŁAŚNIE W CZASIE ZAPŁADNIANIA, TAKIE SĄ FAKTY. Z BIOLOGICZNEGO PUNKTU WIDZENIA ZA MOMENT (AKT) POCZĘCIA UWAŻA SIĘ MOMENT ZAPŁODNIENIA. TO WTEDY ZACZYNA SIĘ ŻYCIE / ISTNIENIE CZŁOWIEKA, A NIE DOPIERO PO ZAGNIEŻDŻENIU / IMPLANTACJI ZARODKA W MACICY.), poczęło się dziecko, zarodek (uwaga: TO JUŻ CZŁOWIEK!) obumiera i zostaje wydalony z organizmu. Życie zostaje przerwane...

Korzekwa-Kaliszuk zaznaczyła, ze tzw. tabletka "dzień po" może działać na dwa sposoby. Jedno z tych działań to jest rzeczywiście działanie antykoncepcyjne, czyli takie, które zapobiega poczęciu dziecka. Jednak jeśli do poczęcia już doszło, albo dojdzie do niego mimo zastosowania pigułki - a jest to możliwe - wówczas działanie pigułki polega na utrudnieniu przemieszczania się już zapłodnionej komórki jajowej, powoduje zmiany w błonie śluzowej macicy, które uniemożliwiają jej zagnieżdżenie się - powiedziała.

Co do tzw. "spirali" - "Każda wkładka (zarówno z kategorii obojętnych, miedzianych, jak i hormonalnych) ma także działanie antynidacyjne. Jeśli zapytamy lekarza, co to właściwie znaczy, najczęściej usłyszymy bardzo naukowo brzmiące zdanie: „Antynidacyjne to znaczy uniemożliwiające implantację zapłodnionej komórki jajowej w endometrium". I właściwie nadal niewiele będziemy wiedzieć... Powiedzmy więc językiem bardziej zrozumiałym: „implantacja" to zagnieżdżenie, „w endometrium", czyli w śluzówce jamy macicy. Trudniej będzie wyjaśnić, co oznacza określenie „zapłodniona komórka jajowa", ponieważ w istocie rzeczy nie o zapłodnioną komórkę jajową tu chodzi. Po zapłodnieniu komórka jajowa w ciągu kilku godzin zaczyna się dzielić. Powstają dwie komórki, cztery itd. I wtedy w języku medycznym nie nazywa się ich już „zapłodnioną komórką jajową", tylko po prostu zarodkiem. A każda kobieta oczekująca dziecka wie, że to po prostu mały (bardzo mały!) człowiek. Zatem spirala nie dopuszcza do zagnieżdżenia dziecka w jamie macicy, co powoduje jego obumarcie. Spirala ma więc działanie wczesnoporonne!"

TABLETKI ANTYKONCEPCYJNE TAKŻE DZIAŁAJĄ WCZESNOPORONNIE!!!

Do czynienia mamy z aborcją farmakologiczną...

Dr. n.med. Dorota Łucja Jarczewska - "Zasadniczo producent środków hormonalnych musi opisać zarówno mechanizmy działania, jak i działania niepożądane. Czasami spotykamy się z takimi określeniami jak poronienie zapłodnionego jaja, czyli takie określenia, które nie wskazują na poczęcie się życia, tylko jakąś tam utratę komórki jajowej. Tak to brzmi niejasno. Jak ktoś nie ma ogromnej motywacji, by to zgłębić, to może ulec sugestii, że to nie do końca chodzi o podniesienie ręki na życie poczęte.

Na pewno nie jest w interesie firm farmaceutycznych pisanie wprost o działaniu wczesnoporonnym tych pigułek. Tego jestem pewna. W polskim społeczeństwie wiązałoby się to z refleksją wielu kobiet".

Nie wspomina się o właściwościach aborcyjnych sztucznych metod antykoncepcji. Mimo iż ulotki dla pacjentek w teorii mają opisywać mechanizm ich działania, to w ostatnich latach większość koncernów zmieniła ulotki i mechanizm działania albo nie jest podany wcale albo uwzględnia tylko mechanizmy antykoncepcyjne. Tylko kilka z nich podaje, że pigułki powodują zmiany w błonie śluzowej macicy, co nie pozwala się zagnieździć – i tu kolejna manipulacja językowa – „zapłodnionej komórce jajowej”, a więc poczętemu dziecku."


Warto dodać, że do SZTUCZNYCH METOD ANTYKONCEPCJI zalicza się: metody hormonalne, niehormonalne, antykoncepcję awaryjną, metody chemiczne, mechaniczne, barierowe, oraz metody chirurgiczne. A METODY SZTUCZNE OPRÓCZ DZIAŁANIA ANTYKONCEPCYJNEGO WYKAZUJĄ TAKŻE WŁAŚCIWOŚCI PORONNE. A więc wczesnoporonne zadziałać może między innymi KAŻDY RODZAJ plastrów anty, implantów, pierścieni, zastrzyków, krążków, chipów, wkładek, błon dopochwowych, kapturków, "spirali", tabletek antykoncepcyjnych, antykoncepcji "awaryjnej", zabiegów chirurgicznych, globulek, żelów, kremów, itd. Niestety, ale zawsze jest to ryzyko...

Tylko naturalne metody antykoncepcji dają tą gwarancję, że nie wyrządzi się dziecku krzywdy, że dopiero co rozwijającego się dziecka nie spotka śmierć. Nie ma tego ryzyka, tej niewiadomej, tej niepewności.

METODY SZTUCZNE SĄ WIĘC BARDZO NIEBEZPIECZNE!

Jest to także niebezpieczne dla samej kobiety. Antykoncepcja to ogrom efektów ubocznych...


Antykoncepcja niszczy zdrowie i życie - zarówno dziecka, jak i kobiety. Może dojść do spadku gęstości kości, udarów, zakrzepicy, nowotworów, chorób serca, nadciśnienia... U dziecka powoduje wady rozwojowe i choroby. Do tego zabija! Naprawdę, nie warto iść tą drogą... To nie jest rozwiązanie. KAŻDY MA PRAWO ŻYĆ. Nie wolno ryzykować cudzym życiem, nie wolno w to ingerować. Jeśli istnieje jakiekolwiek prawdopodobieństwo, choćby małe (choć w przeważającej ilości przypadków to prawdopodobieństwo jest bardzo wysokie), że antykoncepcja może zadziałać w ten sposób, że może zabić malutkie dziecko - to takie rozwiązania nie wchodzą w grę....


KRWAWIENIA I PLAMIENIA, KTÓRE MAJĄ MIEJSCE PODCZAS STOSOWANIA ANTYKONCEPCJI W RZECZYWISTOŚCI ŚWIADCZĄ O PORONIENIU, UTRACIE DZIECKA...


A o tym nieczęsto się mówi. Ukrywa się ten fakt. Lekarze i farmaceuci rzadko wspominają o tym, że matka może stracić w ten sposób swoje dziecko... A powinni... Powinni ostrzec innych przed niebezpieczeństwem. Tymczasem większość z nich o tym nie wspomina. Z tego powodu bardzo wielu ludzi o tym najzwyczajniej w świecie nie wie lub tego nie rozumie, a co za tym idzie - nie są oni w stanie przyjąć tego do wiadomości. Większość kobiet może nie być świadomych tego, że mogą w ten sposób zabić swoje własne dziecko...

Co więcej - Antykoncepcja działa na organizm kobiety RÓWNIEŻ PO ZAGNIEŻDŻENIU ZARODKA W MACICY, a więc wpływa na ciążę i na dziecko (uśmiercając je). DZIAŁA WCZESNOPORONNIE, ZABIJA!

Najbezpieczniejsze i najlepsze dla zdrowia i życia dziecka oraz kobiety są metody naturalne. One nie zabijają. W PRZECIWIEŃSTWIE DO METOD SZTUCZNYCH. Są zdrowe i bezpieczne...

Wartą przeczytania książką, a właściwie publikacją naukową mówiącą o szkodliwości i działaniu wczesnoporonnym antykoncepcji jest opracowanie napisane pod redakcją Doroty Ł. Jarczewskiej (lek. medycyny rodzinnej). Polecam przeczytać, aby dowiedzieć się jak to z tą antykoncepcją jest w rzeczywistości... Proszę przeczytać... Warto... Autorzy korzystali z najnowszych publikacji światowych , a jeśli to było możliwe - z metaanaliz i dużych badań klinicznych; przeglądali także bazy informacji medycznych.

Proszę obejrzeć także webinar "Antykoncepcja. Wielka historia małej pigułki". Tam również mowa o wczesnoporonnym działaniu antykoncepcji. Przytoczone zostały także badania naukowe na ten temat. Potwierdzają one fakt, że podczas stosowania antykoncepcji może dojść do owulacji i zapłodnienia, a wtedy zaczyna działać mechanizm przeciwzagnieżdżeniowy. Dziecko nie moze zagnieździć się w macicy matki. Jest mu to skutecznie uniemożliwiane. Dziecko umiera i zostaje wydalone z organizmu. DOCHODZI DO PORONIENIA... A więc antykoncepcja działa wczesnoporonnie!!! Może wywołać poronienie!

ANTYKONCEPCJA DZIAŁA TEŻ PO WIELU MIESIĄCACH / LATACH OD ODSTAWIENIA. Więc nawet jeśli kobieta planuje ją odstawić, bo chce zajść w ciążę, może spotkać się z przykrymi konsekwencjami (z wadami rozwojowymi i chorobami u dziecka, włącznie z ryzykiem poronienia ciąży, śmierci dziecka). To ryzyko jest realne... Prawdopodobieństwo jest bardzo wysokie. Podczas starań o dziecko może dochodzić do poronień albo różnych uszkodzeń, chorób, nieprawidłowości w budowie narzadów, patologii, zaburzeń rozwoju lub genetycznych u dziecka. Potrzeba bardzo wiele czasu, żeby organizm usunął toksyny. Nie dzieje się to nagle, na zawołanie. Nie wystarczy tydzień ani miesiąc. Więc nawet jak się antykoncepcję odstawi, to ona dalej ma bardzo wielki wpływ na organizm, na zdrowie a nawet życie - zarówno matki, jak i dziecka. Mija bardzo wiele czasu aż to wszystko się unormuje a organizm zwalczy toksyny. Najczęściej jest to wiele miesięcy, aż do roku włącznie albo dłużej...

ZABÓJSTWO
TO NIE ROZWIĄZANIE. TO WIELKIE ZŁO... NIE POWINNO SIĘ PRZEDKŁADAĆ PONAD LUDZKIE ŻYCIE ŻADNEJ INNEJ WARTOŚCI (typu bezpieczeństwo, przyjemność, wolność, niezależność, kariera, itd.). Nie należy ryzykować ludzkim życiem... Jeśli nie ma opcji stosowania metod naturalnych należy po prostu powstrzymać się od współżycia... A NIE RYZKOWAĆ ZDROWIEM, A NAWET ŻYCIEM SWOJEGO NIENARODZONEGO DZIECKA... Nie nam decydować kto może żyć, a kto nie. Nie wolno w to ingerować. My otrzymaliśmy cudowny dar życia, nie odbierajmy tego daru innym... Nie wolno zabijać drugiego człowieka. NIGDY... ŻADNEGO... W ŻADNYM WYPADKU... Z ŻADNEGO POWODU... DLA ŻADNEJ WARTOŚCI...

Następna nawiedzona

Dziwne,ze musiales ten temat odkopac,by napisac taki komentarz big_smile

11

Odp: Gruba szm*ta
Julia life in UK napisał/a:
pablo94 napisał/a:
Dex993 napisał/a:

ANTYKONCEPCJA MOŻE DZIAŁAĆ W SPOSÓB WCZESNOPORONNY! Nie pozwala zagnieździć się zarodkowi w macicy matki - dochodzi do poronienia, bo miało już miejsce zapłodnienie (A ŻYCIE CZŁOWIEKA ZACZYNA SIĘ WŁAŚNIE W CZASIE ZAPŁADNIANIA, TAKIE SĄ FAKTY. Z BIOLOGICZNEGO PUNKTU WIDZENIA ZA MOMENT (AKT) POCZĘCIA UWAŻA SIĘ MOMENT ZAPŁODNIENIA. TO WTEDY ZACZYNA SIĘ ŻYCIE / ISTNIENIE CZŁOWIEKA, A NIE DOPIERO PO ZAGNIEŻDŻENIU / IMPLANTACJI ZARODKA W MACICY.), poczęło się dziecko, zarodek (uwaga: TO JUŻ CZŁOWIEK!) obumiera i zostaje wydalony z organizmu. Życie zostaje przerwane...

Korzekwa-Kaliszuk zaznaczyła, ze tzw. tabletka "dzień po" może działać na dwa sposoby. Jedno z tych działań to jest rzeczywiście działanie antykoncepcyjne, czyli takie, które zapobiega poczęciu dziecka. Jednak jeśli do poczęcia już doszło, albo dojdzie do niego mimo zastosowania pigułki - a jest to możliwe - wówczas działanie pigułki polega na utrudnieniu przemieszczania się już zapłodnionej komórki jajowej, powoduje zmiany w błonie śluzowej macicy, które uniemożliwiają jej zagnieżdżenie się - powiedziała.

Co do tzw. "spirali" - "Każda wkładka (zarówno z kategorii obojętnych, miedzianych, jak i hormonalnych) ma także działanie antynidacyjne. Jeśli zapytamy lekarza, co to właściwie znaczy, najczęściej usłyszymy bardzo naukowo brzmiące zdanie: „Antynidacyjne to znaczy uniemożliwiające implantację zapłodnionej komórki jajowej w endometrium". I właściwie nadal niewiele będziemy wiedzieć... Powiedzmy więc językiem bardziej zrozumiałym: „implantacja" to zagnieżdżenie, „w endometrium", czyli w śluzówce jamy macicy. Trudniej będzie wyjaśnić, co oznacza określenie „zapłodniona komórka jajowa", ponieważ w istocie rzeczy nie o zapłodnioną komórkę jajową tu chodzi. Po zapłodnieniu komórka jajowa w ciągu kilku godzin zaczyna się dzielić. Powstają dwie komórki, cztery itd. I wtedy w języku medycznym nie nazywa się ich już „zapłodnioną komórką jajową", tylko po prostu zarodkiem. A każda kobieta oczekująca dziecka wie, że to po prostu mały (bardzo mały!) człowiek. Zatem spirala nie dopuszcza do zagnieżdżenia dziecka w jamie macicy, co powoduje jego obumarcie. Spirala ma więc działanie wczesnoporonne!"

TABLETKI ANTYKONCEPCYJNE TAKŻE DZIAŁAJĄ WCZESNOPORONNIE!!!

Do czynienia mamy z aborcją farmakologiczną...

Dr. n.med. Dorota Łucja Jarczewska - "Zasadniczo producent środków hormonalnych musi opisać zarówno mechanizmy działania, jak i działania niepożądane. Czasami spotykamy się z takimi określeniami jak poronienie zapłodnionego jaja, czyli takie określenia, które nie wskazują na poczęcie się życia, tylko jakąś tam utratę komórki jajowej. Tak to brzmi niejasno. Jak ktoś nie ma ogromnej motywacji, by to zgłębić, to może ulec sugestii, że to nie do końca chodzi o podniesienie ręki na życie poczęte.

Na pewno nie jest w interesie firm farmaceutycznych pisanie wprost o działaniu wczesnoporonnym tych pigułek. Tego jestem pewna. W polskim społeczeństwie wiązałoby się to z refleksją wielu kobiet".

Nie wspomina się o właściwościach aborcyjnych sztucznych metod antykoncepcji. Mimo iż ulotki dla pacjentek w teorii mają opisywać mechanizm ich działania, to w ostatnich latach większość koncernów zmieniła ulotki i mechanizm działania albo nie jest podany wcale albo uwzględnia tylko mechanizmy antykoncepcyjne. Tylko kilka z nich podaje, że pigułki powodują zmiany w błonie śluzowej macicy, co nie pozwala się zagnieździć – i tu kolejna manipulacja językowa – „zapłodnionej komórce jajowej”, a więc poczętemu dziecku."


Warto dodać, że do SZTUCZNYCH METOD ANTYKONCEPCJI zalicza się: metody hormonalne, niehormonalne, antykoncepcję awaryjną, metody chemiczne, mechaniczne, barierowe, oraz metody chirurgiczne. A METODY SZTUCZNE OPRÓCZ DZIAŁANIA ANTYKONCEPCYJNEGO WYKAZUJĄ TAKŻE WŁAŚCIWOŚCI PORONNE. A więc wczesnoporonne zadziałać może między innymi KAŻDY RODZAJ plastrów anty, implantów, pierścieni, zastrzyków, krążków, chipów, wkładek, błon dopochwowych, kapturków, "spirali", tabletek antykoncepcyjnych, antykoncepcji "awaryjnej", zabiegów chirurgicznych, globulek, żelów, kremów, itd. Niestety, ale zawsze jest to ryzyko...

Tylko naturalne metody antykoncepcji dają tą gwarancję, że nie wyrządzi się dziecku krzywdy, że dopiero co rozwijającego się dziecka nie spotka śmierć. Nie ma tego ryzyka, tej niewiadomej, tej niepewności.

METODY SZTUCZNE SĄ WIĘC BARDZO NIEBEZPIECZNE!

Jest to także niebezpieczne dla samej kobiety. Antykoncepcja to ogrom efektów ubocznych...


Antykoncepcja niszczy zdrowie i życie - zarówno dziecka, jak i kobiety. Może dojść do spadku gęstości kości, udarów, zakrzepicy, nowotworów, chorób serca, nadciśnienia... U dziecka powoduje wady rozwojowe i choroby. Do tego zabija! Naprawdę, nie warto iść tą drogą... To nie jest rozwiązanie. KAŻDY MA PRAWO ŻYĆ. Nie wolno ryzykować cudzym życiem, nie wolno w to ingerować. Jeśli istnieje jakiekolwiek prawdopodobieństwo, choćby małe (choć w przeważającej ilości przypadków to prawdopodobieństwo jest bardzo wysokie), że antykoncepcja może zadziałać w ten sposób, że może zabić malutkie dziecko - to takie rozwiązania nie wchodzą w grę....


KRWAWIENIA I PLAMIENIA, KTÓRE MAJĄ MIEJSCE PODCZAS STOSOWANIA ANTYKONCEPCJI W RZECZYWISTOŚCI ŚWIADCZĄ O PORONIENIU, UTRACIE DZIECKA...


A o tym nieczęsto się mówi. Ukrywa się ten fakt. Lekarze i farmaceuci rzadko wspominają o tym, że matka może stracić w ten sposób swoje dziecko... A powinni... Powinni ostrzec innych przed niebezpieczeństwem. Tymczasem większość z nich o tym nie wspomina. Z tego powodu bardzo wielu ludzi o tym najzwyczajniej w świecie nie wie lub tego nie rozumie, a co za tym idzie - nie są oni w stanie przyjąć tego do wiadomości. Większość kobiet może nie być świadomych tego, że mogą w ten sposób zabić swoje własne dziecko...

Co więcej - Antykoncepcja działa na organizm kobiety RÓWNIEŻ PO ZAGNIEŻDŻENIU ZARODKA W MACICY, a więc wpływa na ciążę i na dziecko (uśmiercając je). DZIAŁA WCZESNOPORONNIE, ZABIJA!

Najbezpieczniejsze i najlepsze dla zdrowia i życia dziecka oraz kobiety są metody naturalne. One nie zabijają. W PRZECIWIEŃSTWIE DO METOD SZTUCZNYCH. Są zdrowe i bezpieczne...

Wartą przeczytania książką, a właściwie publikacją naukową mówiącą o szkodliwości i działaniu wczesnoporonnym antykoncepcji jest opracowanie napisane pod redakcją Doroty Ł. Jarczewskiej (lek. medycyny rodzinnej). Polecam przeczytać, aby dowiedzieć się jak to z tą antykoncepcją jest w rzeczywistości... Proszę przeczytać... Warto... Autorzy korzystali z najnowszych publikacji światowych , a jeśli to było możliwe - z metaanaliz i dużych badań klinicznych; przeglądali także bazy informacji medycznych.

Proszę obejrzeć także webinar "Antykoncepcja. Wielka historia małej pigułki". Tam również mowa o wczesnoporonnym działaniu antykoncepcji. Przytoczone zostały także badania naukowe na ten temat. Potwierdzają one fakt, że podczas stosowania antykoncepcji może dojść do owulacji i zapłodnienia, a wtedy zaczyna działać mechanizm przeciwzagnieżdżeniowy. Dziecko nie moze zagnieździć się w macicy matki. Jest mu to skutecznie uniemożliwiane. Dziecko umiera i zostaje wydalone z organizmu. DOCHODZI DO PORONIENIA... A więc antykoncepcja działa wczesnoporonnie!!! Może wywołać poronienie!

ANTYKONCEPCJA DZIAŁA TEŻ PO WIELU MIESIĄCACH / LATACH OD ODSTAWIENIA. Więc nawet jeśli kobieta planuje ją odstawić, bo chce zajść w ciążę, może spotkać się z przykrymi konsekwencjami (z wadami rozwojowymi i chorobami u dziecka, włącznie z ryzykiem poronienia ciąży, śmierci dziecka). To ryzyko jest realne... Prawdopodobieństwo jest bardzo wysokie. Podczas starań o dziecko może dochodzić do poronień albo różnych uszkodzeń, chorób, nieprawidłowości w budowie narzadów, patologii, zaburzeń rozwoju lub genetycznych u dziecka. Potrzeba bardzo wiele czasu, żeby organizm usunął toksyny. Nie dzieje się to nagle, na zawołanie. Nie wystarczy tydzień ani miesiąc. Więc nawet jak się antykoncepcję odstawi, to ona dalej ma bardzo wielki wpływ na organizm, na zdrowie a nawet życie - zarówno matki, jak i dziecka. Mija bardzo wiele czasu aż to wszystko się unormuje a organizm zwalczy toksyny. Najczęściej jest to wiele miesięcy, aż do roku włącznie albo dłużej...

ZABÓJSTWO
TO NIE ROZWIĄZANIE. TO WIELKIE ZŁO... NIE POWINNO SIĘ PRZEDKŁADAĆ PONAD LUDZKIE ŻYCIE ŻADNEJ INNEJ WARTOŚCI (typu bezpieczeństwo, przyjemność, wolność, niezależność, kariera, itd.). Nie należy ryzykować ludzkim życiem... Jeśli nie ma opcji stosowania metod naturalnych należy po prostu powstrzymać się od współżycia... A NIE RYZKOWAĆ ZDROWIEM, A NAWET ŻYCIEM SWOJEGO NIENARODZONEGO DZIECKA... Nie nam decydować kto może żyć, a kto nie. Nie wolno w to ingerować. My otrzymaliśmy cudowny dar życia, nie odbierajmy tego daru innym... Nie wolno zabijać drugiego człowieka. NIGDY... ŻADNEGO... W ŻADNYM WYPADKU... Z ŻADNEGO POWODU... DLA ŻADNEJ WARTOŚCI...

Następna nawiedzona

Dziwne,ze musiales ten temat odkopac,by napisac taki komentarz big_smile

Przecież większość użytkowników nie raz po długim czasie, kontynuuje pisanie w starych tematach

12 Ostatnio edytowany przez Priscilla (2026-08-29 03:00:46)

Odp: Gruba szm*ta
pablo94 napisał/a:

Przecież większość użytkowników nie raz po długim czasie, kontynuuje pisanie w starych tematach

Owszem, ale to co napisałeś bardzo trudno nazwać kontynuacją wink

Posty [ 12 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024