Witam serdecznie
Pisze tu bo sama nie wiem co myśleć... mianowicie od jakiegoś tygodnia mam podwyższona temperaturę ale nie wiem czy to może być objawem ciąży ponieważ moja normalna temperatura po urodzenu pierwszego dziecka utrzymuje się od około półtora roku w granicach około 35,5 a teraz wzrosła do 36 czasami wzrasta do 37...w pierwszej ciazy wzrastala do 37 a przed ciążą utrzymywała się idealnie 36 6 a po ciąży obniżyła się do 35 i tak się utrzymywało aż do teraz. Mam obolałe piersi ale nie aż tak jak w pierwszej ciąży i czasami z rana jest mi słabo a wczoraj w nocy miałam mdłości... na razie nie chce robić testy bo uważam ze to zbyt wcześnie najpierw wole poczekać czy miesiączka będzie się spóźniala... trochę mnie to martwi bo nie wiem czy to mogą być jakieś zmiany chormonalne czy to rzeczywiście może być ciąża... Któraś z was też tak miała bądź ma z tą temperatura ( skok z 35 na 36 z kilkoma kreskami...)?
Podobne tematy
Objawów ciąży raczej nie odczuwa się po kilku dniach od zapłodnienia wnioskuję po tym ze jeszcze nie ma terminu. Jeśli wspolzylas bez zabezpieczenia tak to może być ciąża. A mdłości występują raczej między 8 a 12 tygodniem czasem z 2 tyg szybciej a czasem utrzymują się do końca ale żeby czuć cokolwiek po kilku dniach nie słyszałam. Możesz zrobić test z krwi beta hcg to powinno coś odrazu wskazać
Współżyje z mężem prawie codziennie i zdaje sobie sprawę jakie mogą być tego konsekwencje tym bardziej ze on nie chce się zabezpieczać... i to w zasadzie możliwe ze to nie było by tylko kilka dni od zapłodnienia ale może być około 2 tygodni może więcej... tylko niepokoją mnie moje dolegliwości bo nie jestem pewna z czym są na 100% związane...dziś znowu temperatura podskoczla mi do 37,6 a potem spadła do 36,8 a przeziębiona nie jestem aby mieć stany podgoraczkowe a jak pisałam wcześniej do tej pory miałam temperaturę ciała max 35-36 wiec dlatego się niepokoje no i te mdłości... w poprzedniej ciąży miałam podobnie tylko ze jeszcze mdlałam a teraz nic tylko te mdłości i dziwne bo zaczynają się w nocy...
Ja kiedy zaszlam w ciążę, a jeszcze nie zrobiłam testu bo cierpliwie czekalam do terminu miesiaczki, mialam lekko podniesiona temperaturę doslownie o kilka kresek i tak to sie utzymywalo dosc dlugo. Mialam bodajże 37,1 a zwykle standardowo 36,6 . Wiec teoretycznie to moze być objaw. Jesli nie chcesz robic testu, pozostaje czekac na miesiączkę.
Mdlosci tak jak pisze Ilo przyszly pozniej.
Jedyny jeszcze objaw jaki mialam to wilczy apetyt, zwłaszcza po przebudzeniu i to bardzo szybko, jeszcze przed zrobieniem testu a robiłam dzien po spodziewanej miesiączce.
Kazda kobieta jest inna.