Witam,
dwa lata temu poznałam faceta na portalu randkowym...bardzo fajnie nam się rozmawiało. Kilka razy "internetowy znajomy" chciał się ze mną umówić, ale nie byłam gotowa...on cierpliwy, co jakiś czas się odzywał....rozmawialiśmy i tak jakoś to wszystko się toczyło...na jakiś czas ucichł, nie odzywał się, wiec stwierdziłam, że jego cierpliwość się wyczerpała.....w realnym życiu spotkałam drugiego faceta...rozpoczęliśmy wspólne życie, ale nie okazał się on strzałem w dziesiątkę....byliśmy razem ponad rok... i nie dawno związek zakończyłam....nie było miedzy nami chemii, różnica charakterów itp.
"Internetowy znajomy" odezwał się....ja krótki okres po rozstaniu...a tu nagle wiadomość od niego....życie mu się też nie ułożyło, też prawie rok z kimś próbował, ale się nie udało... zaczęliśmy pisać, rozmawiać...poprosiłam go o spotkanie, stwierdziłam, że nie ma już sensu ciągnąć tej wirtualnej znajomości....spotkaliśmy się....szybkie spotkanie przy kawie....
ja wiem, że muszę odpocząć, przepracować swoja kolejna porażkę, z poprzednim partnerem, wszystko na spokojnie przemyśleć...nie chcę, aby ktoś nowy w moim życiu, stał się przysłowiowym plastrem na rany...
spotkanie wyczekiwane, szybka kawa....rozmowa wyglądała, jakby rozmawiali starzy kumple....po spotkaniu, sms i rozmowy stały się rzadsze....ale są....sms staja się coraz bardziej śmielsze, zwłaszcza z jego strony...nie wiem jak mam na nie reagować....kreci mnie to wszystko, ale chyba za wcześnie....a on się nakręca i wysyła coraz bardziej pikantne sms....ale nie proponuje kolejnego spotkania...ja nie chcę ciągnąć znajomości poprzez sms....chcę aby sie określił....co robić, jak reagowac na sms, brakuje mi tego, bo poprzedni partner, nie dawał mi poczucia bycia kochaną....ale obawy są......
czy powinnam mu powiedzieć, że potrzebuje czasu....ale ja nie wiem co on czuje, i czy wogóle cos czuje...czy to koles którego kręca sms
sama nie wiem co myśleć, doradzcie coś