netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Trudny wybór

10 odpowiedzi2 021 wyświetleńzałożony przez exceptional4, 16.11.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 11 ]

1

Temat: Trudny wybór

Zaczne od tego ze mam chłopaka od 4 lat i niedługo mamy sie zaręczyć . Ostatnio byliśmy na imprezie , wiadomo alkohol , dobre towarzystwo,
w połowie imprezy mój chłopak obraził sie bo uznał ze za duzo rozmawiam z kolegą i wychodzę z nim na  papierosa , nie widziałam w swoim zachowaniu nic złego bo zawsze ktoś z nami był i tylko gadaliśmy, choć przyznam ze czuć miedzy nami "chemie" ale przechodząc do sedna sprawy , pod koniec imprezy gdy zostały juz same niedobitki wiec wyszliśmy sami  i pocałował mnie, nie odepchłam go od razu tylko po chwili mówiąc ze nie możemy bo ja juz mam ustawione zycie i kocham chłopaka i to pewnie wina alkoholu , wtedy powiedział mi ze jak bym go kochała to bym nie odwzajemniła pocałunku, nie wiem czy miał racje czy nie bo w mojej głowie zrobił sie mętlik , ciągle o tym myślę co sie wydarzyło . Jest mi głupio ale nie żałuje i on uważa tak samo.

Mamy sie spotkać i pogadać o tym ale nie wiem czy jechać , boje sie tego spotkania gdyż ciągnie nas do siebie ale wiem ze nie mogę zranić mojego faceta

Co robić ??

2

Odp: Trudny wybór

Nie zaręczać się.

3

Odp: Trudny wybór

Dokładnie,nie zaręczać się,bo swojego chłopaka nie kochasz.Prosty temat,jak konstrukcja cepa wink

4

Odp: Trudny wybór

Może i tak jest . Ale boje sie reakcji rodziny, znajomych wiem ze nie dali by mi żyć ( zwłaszcza rodzina) , oni uważają ze ma być jeden na całe życie

5

Odp: Trudny wybór

Zapomnij o wszystkim co jest dookoła Ciebie, chłopak, rodzina, znajomi i zastanów się nad tym co Tobie sprawia radość, a potem zostaje najtrudniejsze czyli decyzja i działanie. Powodzenia!

6

Odp: Trudny wybór
exceptional4 napisał/a:

Może i tak jest . Ale boje sie reakcji rodziny, znajomych wiem ze nie dali by mi żyć ( zwłaszcza rodzina) , oni uważają ze ma być jeden na całe życie

Jeden,ok.Ale dlaczego właśnie ten którego nie kochasz?.Poza tym rodzina i znajomi nie będą w łóżku z Twoim przyszłym mężem,tylko Ty.Poza tym mamy XXI wiek,i co Ci rodzina może zrobić,daj spokój,bądź poważna wink

7 Ostatnio edytowany przez aurora borealis (2015-11-16 21:22:59)

Odp: Trudny wybór

Ale boje sie reakcji rodziny, znajomych wiem ze nie dali by mi żyć ( zwłaszcza rodzina)

Wolisz więc "nie dać żyć" Twojemu narzeczonemu, tak?
I przez całe czekające Was małżeńskie lata odgrywać z nim taki meczyk na przewagi?
Nieźle...
Makiawelizm Anno Domini 2015

8

Odp: Trudny wybór
elizka11 napisał/a:

Zapomnij o wszystkim co jest dookoła Ciebie, chłopak, rodzina, znajomi i zastanów się nad tym co Tobie sprawia radość, a potem zostaje najtrudniejsze czyli decyzja i działanie. Powodzenia!

No własnie decyzja jest czymś ciężkim, boje sie ze będę tego żałować , ze go zranie . Tak naprawdę boje sie tej decyzji  wiem ze nie będzie odwrotu smile

9

Odp: Trudny wybór
exceptional4 napisał/a:

Zaczne od tego ze mam chłopaka od 4 lat i niedługo mamy sie zaręczyć . Ostatnio byliśmy na imprezie , wiadomo alkohol , dobre towarzystwo,
w połowie imprezy mój chłopak obraził sie bo uznał ze za duzo rozmawiam z kolegą i wychodzę z nim na  papierosa , nie widziałam w swoim zachowaniu nic złego bo zawsze ktoś z nami był i tylko gadaliśmy, choć przyznam ze czuć miedzy nami "chemie" ale przechodząc do sedna sprawy , pod koniec imprezy gdy zostały juz same niedobitki wiec wyszliśmy sami  i pocałował mnie, nie odepchłam go od razu tylko po chwili mówiąc ze nie możemy bo ja juz mam ustawione zycie i kocham chłopaka i to pewnie wina alkoholu , wtedy powiedział mi ze jak bym go kochała to bym nie odwzajemniła pocałunku, nie wiem czy miał racje czy nie bo w mojej głowie zrobił sie mętlik , ciągle o tym myślę co sie wydarzyło . Jest mi głupio ale nie żałuje i on uważa tak samo.

Mamy sie spotkać i pogadać o tym ale nie wiem czy jechać , boje sie tego spotkania gdyż ciągnie nas do siebie ale wiem ze nie mogę zranić mojego faceta

Co robić ??

Co robić ??
Nie pić alkoholu, widać nie jest dla Ciebie.
Nie umawiać się na randki pod wpływem środków odurzających.

"jest mi głupio ale nie żałuję" - to jest sprzeczność,
to jakby będąc na kacu gigancie nie mieć wstrętu do alkoholu...

Wiesz, chyba najlepiej żebyś teraz NIC nie robiła.
Trochę za wcześnie dla Ciebie na podejmowanie decyzji o związkach.

Pobądź sama, nauczyć się żyć sama ze sobą,
poznaj życie a dopiero potem wchodź w czyjeś życie.

10

Odp: Trudny wybór
Secondo1 napisał/a:
exceptional4 napisał/a:

Zaczne od tego ze mam chłopaka od 4 lat i niedługo mamy sie zaręczyć . Ostatnio byliśmy na imprezie , wiadomo alkohol , dobre towarzystwo,
w połowie imprezy mój chłopak obraził sie bo uznał ze za duzo rozmawiam z kolegą i wychodzę z nim na  papierosa , nie widziałam w swoim zachowaniu nic złego bo zawsze ktoś z nami był i tylko gadaliśmy, choć przyznam ze czuć miedzy nami "chemie" ale przechodząc do sedna sprawy , pod koniec imprezy gdy zostały juz same niedobitki wiec wyszliśmy sami  i pocałował mnie, nie odepchłam go od razu tylko po chwili mówiąc ze nie możemy bo ja juz mam ustawione zycie i kocham chłopaka i to pewnie wina alkoholu , wtedy powiedział mi ze jak bym go kochała to bym nie odwzajemniła pocałunku, nie wiem czy miał racje czy nie bo w mojej głowie zrobił sie mętlik , ciągle o tym myślę co sie wydarzyło . Jest mi głupio ale nie żałuje i on uważa tak samo.

Mamy sie spotkać i pogadać o tym ale nie wiem czy jechać , boje sie tego spotkania gdyż ciągnie nas do siebie ale wiem ze nie mogę zranić mojego faceta

Co robić ??

Co robić ??
Nie pić alkoholu, widać nie jest dla Ciebie.
Nie umawiać się na randki pod wpływem środków odurzających.

"jest mi głupio ale nie żałuję" - to jest sprzeczność,
to jakby będąc na kacu gigancie nie mieć wstrętu do alkoholu...

Wiesz, chyba najlepiej żebyś teraz NIC nie robiła.
Trochę za wcześnie dla Ciebie na podejmowanie decyzji o związkach.

Pobądź sama, nauczyć się żyć sama ze sobą,
poznaj życie a dopiero potem wchodź w czyjeś życie.

a czy ja napisałam ze byłam pijana ? Nie byłam
i skąd wiesz ze umawiam sie z kimś pod wpływem takich srodków ?
Nie znasz mnie smile

Resztę przemyśle . Pozdrawiam

11

Odp: Trudny wybór
exceptional4 napisał/a:
elizka11 napisał/a:

Zapomnij o wszystkim co jest dookoła Ciebie, chłopak, rodzina, znajomi i zastanów się nad tym co Tobie sprawia radość, a potem zostaje najtrudniejsze czyli decyzja i działanie. Powodzenia!

No własnie decyzja jest czymś ciężkim, boje sie ze będę tego żałować , ze go zranie . Tak naprawdę boje sie tej decyzji  wiem ze nie będzie odwrotu smile

Najbardziej Go zranisz jak z Nim zostaniesz nie kochając Go.Potem jeszcze bardziej Go zranisz odchodząc lub zdradzając.Szkoda czasu,energii na udawanie miłości,i szkoda Twojego jeszcze-nie-narzeczonego.Jak masz jakiekolwiek wątpliwości co do decyzji,to znaczy,że nie kochasz.Po prostu.

Posty [ 11 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026