Tak sie zastanawiam nad waszymi uczuciami gdy zdradzacie swoje zony, mężów i zostawiacie dzieci. Co czujecie w tedy ? Moj maz mnie zdradzil powiedzial ze chce rozwodu kazal mi sie wyprowadzić niby zlozyl pozew rozwodowy. Spotyka sie z ta swoja kochanka zostaje u niej na noc dziecko odstawil na drugi tor mysli, ze slodyczami i chwilowa zabawa z dzieckiem i jakas rozmowa nadrabia to co jej zgotowal. Powiedzial mi ze od nowego roku chce sobie zycie ukladac. Dziwi mnie to podejscie bo jak by chcial z nia byc to zamieszkal by z nia. Ona tez ma dziecko. Czy takie cos ma szanse przetrwania?? Czy to jest chwilowe? Jak bylo z wami??
Podobne tematy
Może poczytaj ten temat: http://www.netkobiety.pl/t85634.html
3 2015-11-15 19:34:25 Ostatnio edytowany przez majkaszpilka (2015-11-15 19:43:03)
Szkoda,że Gwiazd forumowych nie ma.One znają temat od podszewki...albo prześcieradła,albo od majtek...albo coś w ten deseń ![]()
Szkoda,że Gwiazd forumowych nie ma.One znają temat od podszewki...albo prześcieradła,albo od majtek...albo coś w ten deseń
Po czymś takim nikt się raczej nie wypowie, więc to co czytamy powyżej można uznać za klasyczny hejt. Przy czym odniesienia do tematu nie ma. Bo po co pisać z sensem jak można napisać byle co? Ale w przeciwieństwie do Ciebie takie właśnie osoby mają coś sensownego do powiedzienia. Przecież pisanie tutaj nie jest jakimś obowiązkiem.
Do autorki. Zdradzający raczej nie charakteryzuje się altruizmem w stosunku do zdradzanego. Dlatego jeśli oczekujesz zrozumienia przez swojego męża to jest to błędna droga. On zrozumie jak sam się znajdzie w takiej sytuacji ale z drugiej strony. Jesli nie, nie zrozumie moze nigdy. To raczej Ty musisz uporac sie ze swoim bólem. Oczywiscie kiedys maz sie opamieta bo tam raczej nie ma nic nowego. Tylko dlaczego Ty masz sie wyprowadzac? Pozew? Ale chyba przy uznaniu jego winy? Ludzie naprawde sie tak zachowuja ze szok. Przezywasz to co wiele osob przezywalo, przezywaja albo beda przezywac. Musisz znalezc sile, chocby dla dziecka, ktorego w to nie mieszaj. Dziecko inaczej to odbiera i zapewniam Cie, ze jesli nie ma awantur to bradzo "lightowo". Ono nie czuje tego co Ty. Staraj sie na nie nie przenosic swojego bolu. Z czasem to minie.
majkaszpilka napisał/a:Szkoda,że Gwiazd forumowych nie ma.One znają temat od podszewki...albo prześcieradła,albo od majtek...albo coś w ten deseń
Po czymś takim nikt się raczej nie wypowie, więc to co czytamy powyżej można uznać za klasyczny hejt. Przy czym odniesienia do tematu nie ma. Bo po co pisać z sensem jak można napisać byle co? Ale w przeciwieństwie do Ciebie takie właśnie osoby mają coś sensownego do powiedzienia. Przecież pisanie tutaj nie jest jakimś obowiązkiem.
Do autorki. Zdradzający raczej nie charakteryzuje się altruizmem w stosunku do zdradzanego. Dlatego jeśli oczekujesz zrozumienia przez swojego męża to jest to błędna droga. On zrozumie jak sam się znajdzie w takiej sytuacji ale z drugiej strony. Jesli nie, nie zrozumie moze nigdy. To raczej Ty musisz uporac sie ze swoim bólem. Oczywiscie kiedys maz sie opamieta bo tam raczej nie ma nic nowego. Tylko dlaczego Ty masz sie wyprowadzac? Pozew? Ale chyba przy uznaniu jego winy? Ludzie naprawde sie tak zachowuja ze szok. Przezywasz to co wiele osob przezywalo, przezywaja albo beda przezywac. Musisz znalezc sile, chocby dla dziecka, ktorego w to nie mieszaj. Dziecko inaczej to odbiera i zapewniam Cie, ze jesli nie ma awantur to bradzo "lightowo". Ono nie czuje tego co Ty. Staraj sie na nie nie przenosic swojego bolu. Z czasem to minie.
Maniek...grubo ciskasz.
A jak to się ma to Twoich cytuję:" kurew", lub idiotyzmów w wątku o marszu niepodległości?Mam apap jak chcesz..
I zrzuć na luz...mam naprawdę podły nastrój,więc nie prowokuj proszę.
Ewentualnie...poskarż się moderacji.
Tak jak mowisz nie moge zrzucac na dziecko moich nerwow i calej reszty. Dziecka w to nie mieszam bo corcia jest bardzo uczuciowa. Tak wyprowadzić sie mam bo mieszkamy u jego rodzicow . A jak widze to go noe interesuja uczucia dziecka jak to wszyatko przeżyje nowe otoczenie nowy dom. Do przedszkola bede ja wozic tutaj bo sie zzyla z nauczycielka i dziecmi. On do niej jezdzi i zajmuje sie nia i jej dzieckiem a nie swoim. Boli mnie to jak cholera. Mam nadzieje, ze kiedys przejrzy na oczy i zobaczy co on zrobil. Tak zlozyl pozew o rozwod bez orzekania o winie nawet kopie mi dal tego pozwu tylko dziwi mnie to ze na kopii nie ma ani zadnej pieczatki ani niczego. Ja mu powiedzialam rob z tym co chcesz ale w sadzie i tak przedstawię cala sytuacje jaka byla tego wszystkiego.
Wyglada na to ze Majka ma bolesne chwile .
Długo chowa uraze w mankiecie i wyskakuje z nia w odpowiednim momencie.
Tłumaczy to tym ze nie potrafi kontrolować swoich wlasnych emocji.
Taka biedna i nieporadna a jednak udało sie jej wyłożyć kawę na ławe.
Klasyka ![]()
Wyglada na to ze Majka ma bolesne chwile .
Długo chowa uraze w mankiecie i wyskakuje z nia w odpowiednim momencie.
Tłumaczy to tym ze nie potrafi kontrolować swoich wlasnych emocji.
Taka biedna i nieporadna a jednak udało sie jej wyłożyć kawę na ławe.
Klasyka
Nieporadny jest ten off...zupełnie nietrafiony.Próbuj dalej ![]()
9 2015-11-15 21:17:47 Ostatnio edytowany przez kwadrad (2015-11-15 21:18:13)
Majka odnosze takie wrazenie ze uzywasz czasami zewnetrzych uwarunkowań zeby sie usprawidliwic albo coś wymóc.
Nie przeszkadza mi to. Jednak jezeli uwazasz ze czasem dobrze przyznac sie do tego ze nei ma sie racji.
To ja nie widze w tym niz złego, zwykła ludzka rzecz.. ![]()
Tak jak mowisz nie moge zrzucac na dziecko moich nerwow i calej reszty. Dziecka w to nie mieszam bo corcia jest bardzo uczuciowa. Tak wyprowadzić sie mam bo mieszkamy u jego rodzicow . A jak widze to go noe interesuja uczucia dziecka jak to wszyatko przeżyje nowe otoczenie nowy dom. Do przedszkola bede ja wozic tutaj bo sie zzyla z nauczycielka i dziecmi. On do niej jezdzi i zajmuje sie nia i jej dzieckiem a nie swoim. Boli mnie to jak cholera. Mam nadzieje, ze kiedys przejrzy na oczy i zobaczy co on zrobil. Tak zlozyl pozew o rozwod bez orzekania o winie nawet kopie mi dal tego pozwu tylko dziwi mnie to ze na kopii nie ma ani zadnej pieczatki ani niczego. Ja mu powiedzialam rob z tym co chcesz ale w sadzie i tak przedstawię cala sytuacje jaka byla tego wszystkiego.
11 2015-11-15 21:29:03 Ostatnio edytowany przez majkaszpilka (2015-11-15 21:32:16)
Majka odnosze takie wrazenie ze uzywasz czasami zewnetrzych uwarunkowań zeby sie usprawidliwic albo coś wymóc.
Nie przeszkadza mi to. Jednak jezeli uwazasz ze czasem dobrze przyznac sie do tego ze nei ma sie racji.
To ja nie widze w tym niz złego, zwykła ludzka rzecz..
Sorrki...
Po pierwsze nie muszę,po wtóre nie mam tego w zwyczaju.Tym bardziej, w stosunku do ludzi,których nie znam,bądź takich,które raczą się "alkocholem".
Zbastuj,znajdź inny obiekt zaczepek i nie rób offa.
Wyglada na to ze Majka ma bolesne chwile.
I czytalem na ktoryms z watkow, ze jest cyganka.
To jeszcze niech ktos jej zarzuci hejt do kompletu.
Przepraszam za brak polskich znakow.
13 2015-11-15 22:25:13 Ostatnio edytowany przez kwadrad (2015-11-15 22:25:33)
kwadrad napisał/a:Majka odnosze takie wrazenie ze uzywasz czasami zewnetrzych uwarunkowań zeby sie usprawidliwic albo coś wymóc.
Nie przeszkadza mi to. Jednak jezeli uwazasz ze czasem dobrze przyznac sie do tego ze nei ma sie racji.
To ja nie widze w tym niz złego, zwykła ludzka rzecz..Sorrki...
Po pierwsze nie muszę,po wtóre nie mam tego w zwyczaju.Tym bardziej, w stosunku do ludzi,których nie znam,bądź takich,które raczą się "alkocholem".
Zbastuj,znajdź inny obiekt zaczepek i nie rób offa.
No ale jakoś tam pobluzgałaś.
Zostało to zauwazone czyli w ostatecznym rachunku mozna powiedziec ze spełniło Twoje potrzeby jakie bym tam one nie były.
Dostałaś to co chciałąs a potem mozesz powiedziec ze tego nie chcesz.
Skoro to takie dobre to chyba sam musze tak spróbować ![]()
Ludzie,hejtujcie się nawzajem gdzieś indziej,plis.
Do autorki: Naprawdę współczuję,bo mąż po prostu wykorzystuje Twoją sytuację finansową (mieszkasz u Jego rodziców).Pomyśl jak z tego wybrnąć.Wyprowadź się z dzieckiem,idź do prawnika,i oczywiście wnioskuj o Jego winę,alimenty na dziecko i CIEBIE.Zbierz dowody zdrady (koniecznie) i daj Mu do wiwatu.Sądy są pro-kobiece,więc nie powinno być większego problemu.
Autorko, nie zakładaj kolejnych wątków na temat problemów ze swoim mężem.
Majkaszpilka, kolejne takie Twoje wejście, agresywne, zaczepne, bez najmniejszego związku z tematem - zakończy się banem. Bez względu na wszelkie Twoje wcześniejsze zasługi dla forum