Witajcie
Nie wiem jak za zacząć pierwszy raz piszę na takim portalu. Ale cóż nie potrafię poukładać myśli po ostatniej imprezie dokładniej po moich urodzinkach. Kiedyś poznałam takiego chłopaka, który bardzo mi się spodobał wszystko było fajnie, ale on nic więcej nie chciał no ja się zakochałam ale no nie chciał nie da się na siłę byliśmy dobrymi kumplami no, ale on nie chciał mnie ranić i tak mi się zdaje ograniczył kontakt ze mną. Często lądujemy na tych samych imprezach
Obydwoje chyba bardzo lubimy imprezować
I kontakt znów nam się polepszył piszemy itd. ja tzn. lubię z nim gadać itp. ale były moje urodzinki i on tez jechał na imprezkę, bo mamy wspólnego kolegę i wypiliśmy flaszeczkę przed pociągiem no i byłam mocno wstawiona i właśnie w tym momencie cały czas mnie pilnował mówiłam mu idź nie musisz ze mną się bawić idź coś poderwij, a on poszedł na 3 m odemnie, a potem wracał nie wiem może nie minęło nawet 5 min... Wiec stwierdziłam, że skoro i tak już bawi się przy mnie to jakoś wyszło, że tańczyliśmy blisko blisko, później mnie zaczął mnie brać na ręce i dźwigać do góry... I tak się bawiliśmy, ale na koniec imprezy ja już miałam dość mój przyjaciel gdzieś się zgubił i chciałam już wyjść z tej dyskoteki i on oczywiście dalej za mną szedł... I na dworze po prostu wziął i mnie przytulił i powiedział że mam zrobić to samo... Gdy kolega już się znalazł poszliśmy do maca i tam ciągle mnie przytulał ja już byłam praktycznie trzeźwa i po prostu stałam przy kasie, a on mnie od tyłu przytulił, ale my ze sobą wgl nie kręcimy nic i nie wiem co on sobie myśli... Wiem niektórzy mogą napisać, że chce żeby mi napisał, że chce coś więcej, ale hmm to nie jest tak, ja nie wiem czy bym potrafiła tak z jednej strony to było miłe co robił, że był przy mnie że później na następnej imprezie jak się spotkaliśmy i on był już w domu, bo impreza okazała się daremna... to mi napisał SMS "Madzia, a ty masz jak wrócić do domu", ale napisał mi to jak już był w domciu... To jest naprawdę miłe, ale czemu nagle tak się zachowuje ja obstawiam dwie opcje albo A- on wie że ja już nic nie chce i traktuje mnie znów jak dobrą koleżankę lub B-Coś mu się odmieniło. Sama nie wiem nie oceńcie mnie źle ja chcę tylko żebyście mi pomogły jakoś sobie myśli w głowie poukładać nie chcę ciągle znów zaczynać myśleć...
Podobne tematy
Ja myślę, że Ty za dużo myślisz.
Tak na prawdę, to chłopak nic takiego nie zrobił, co najwyżej pilnował "wstawionej koleżanki" a przy okazji dobrze się bawił. Ty za to już snujesz wizje. Nie nakręcaj się. Jeśli cokolwiek to znaczyło, to dowiesz się o tym za jakiś czas. Jeśli nic nie znaczyło, to też się o tym dowiesz, ponieważ nic się nie zmieni.
Masz rację, za dużo myślę i ciągle się oszukuję, ale pracuję nad tym
I dziękuję za odpowiedź bardzo mi pomogła
Pozdrawiam ![]()
Nikt z nas nie wie co on sobie mysli o Was...
Patrzac z boku. ...gdyby mu zalezalo na Tobie jako na partnerce do związku, to zostałby z Toba do konca na tej ostatniej imprezie.
Ale można tez pomyśleć, ze on sam nie wie co czuje i czy w ogóle cos czuje, czy to tylko kolezenstwo.
Madziu, nie mysl nad tym. Postaraj sie traktować go jak zwyklego kolegę.
Domyslam się, ze Ci trudno. Ale jak sama mówisz. ..nic na siłę.
Co ma wisieć, nie utonie. ![]()
Powiem tak, znam takie sytuacje i z doświadczenia i z opowieści. Najlepsza rada jaką możesz usłyszeć, to : "Poczekaj czas pokaże".