Witam. Mam 18 lat. Dwa lata temu poznałam mężczyznę moich marzeń ma on 20 lat. Bardzo się zaangażowałam w ten związek ale zrobiłam jeden błąd który do dzisiaj żałuję a mianowicie oklamalam mojego chłopaka. Moja koleżanka dodała mnie i mojego kolegę do grupy z którym często pisałam przed moim związkiem. On mnie tam wyzywal to ja się zaczęłam bronić i potem zaproponował zgodę to się zgodziłam. Napisał co u mnie słychać to odpisałam że mam chłopaka i że ogólne to dobrze. Ja tak samo się jego zapytałam i potem byl koniec rozmowy. Ja oczywiście poinformowałam mojego chłopaka o tej kłótni ale nie powiedziałam o zgodzie. On niestety przeczytał tą rozmowę i chciał ze mną zerwać po długich wzmaganiach wybaczyl ale wydaje mi się że do tej pory ma Uraz ale także brak szacunku. Na początku pojawiały się wyzwiska typu idiotka debilka, potem zaczął używać suka a teraz nawet się nie powstrzyma od dziwka szmata. Dla mnie to jest dziwne skoro On mnie kocha to dlaczego mnie tak wyzywa tym bardziej że właśnie z nim był mój pierwszy Raz. Dochodzi do takich sytuacji ze Musze mu przysięgac że nic nigdy z Nikim nie robiłam, nie dotykałam się, nic do nikogo nie czułam i nikt mi się nie podobał. On uważa że dziewczyna która wcześniej tak robiła to Kurwa i zdzira.Tylko on oczywiście przede mną prowadził bardzo towarzyskie życie gdzie wielokrotnie dochodziło do seksu. Mój chłopak nie pozwala mi się malować jak gdzieś wychodzę, musze używać długich bluz żeby zakryć tylek w dzinsach, o koszuli wpuszczonej w spodnie to wgl nie ma opcji. Jak się tak ubiore to zaraz dziwka, suka. Nawet jak mam koszulkę bez dekoltu tylko lekko prześwituje jak to bluzka odrazu mówi do mnie jak się ubieram i wyglądam jak dziwka, blachara itp. Bardzo mnie to dziwi ponieważ od tamtej sytuacji co go oklamalam bardzo się nim opiekuje każda chwilę z nim spędzam, on wszędzie ze mną jeździ, wszystko razem robimy ale podczas kłótni potrafi takie coś powiedzieć i za wszystko mnie obwinia co by nie było mimo tego że to on zawini. Była taka sytuacja ze chciałam pojechać na zakupy z koleżankami i z nim ale on aby to usłyszał zaczął mnie wyzywac od szmat. Doszło nawet do tego że kazał mi wybierać pomiędzy bratem 6-letnim a nim, ponieważ uważał że moje stosunki z moim bratem są patologiczne ale to przecież mój malutki braciszek o którego zawsze dbałam i opiekowałam się. Dla mnie zachowanie mojego chłopaka jest dziwne ale on tak potrafi mi nagadac że obwiniam siebie za wszystko żWitam. Mam 18 lat. Dwa lata temu poznałam mężczyznę moich marzeń. Bardzo się zaangażowałam w ten związek ale zrobiłam jeden błąd który do dzisiaj żałuję a mianowicie oklamalam mojego chłopaka. Moja koleżanka dodała mnie i mojego kolegę do grupy z którym często pisałam przed moim związkiem. On mnie tam wyzywal to ja się zaczęłam bronić i potem zaproponował zgodę to się zgodziłam. Napisał co u mnie słychać to odpisałam że mam chłopaka i że ogólne to dobrze. Ja tak samo się jego zapytałam i potem byl koniec rozmowy. Ja oczywiście poinformowałam mojego chłopaka o tej kłótni ale nie powiedziałam o zgodzie. On niestety przeczytał tą rozmowę i chciał ze mną zerwać po długich wymaganiach wybaczyl ale wydaje mi się że do tej pory ma Uraz ale także brak szacunku. Na początku pojawiały się wyzwiska typu idiotka debilka, potem zaczął używać suka a teraz nawet się nie powstrzyma od dziwka szmata. Dla mnie to jest dziwne skoro On mnie kocha to dlaczego mnie tak wyzywa tym bardziej że właśnie z nim był mój pierwszy Raz. Dochodzi do takich sytuacji ze Musze mu przysięgac że nic nigdy z Nikim nie robiłam, nie dotykałam się, nic do nikogo nie czułam i nikt mi się nie podobał. On uważa że dziewczyna która wcześniej tak robiła to Kurwa i zdziałać.Tylko on oczywiście przede mną prowadził bardzo towarzyskie życie gdzie wielokrotnie dochodziło do seksu. Mój chłopak nie pozwala mi się malować jak gdzieś wychodzę, musze używać długich bluz żeby zakryć tylek w dzinsach, o koszuli wpuszczonej w spodnie to wgl nie ma opcji. Jak się tak ubiore to zaraz dziwka, suka. Nawet jak mam koszulkę bez dekoltu tylko lekko prześwituje jak to bluzka odrazu mówi do mnie jak się ubieram i wyglądam jak dziwka, blachara itp. Bardzo mnie to dziwi ponieważ od tamtego incydentu bardzo się nim opiekuje każda chwilę z nim spędzam, on wszędzie ze mną jeździ, wszystko razem robimy ale podczas kłótni potrafi takie coś powiedzieć i za wszystko mnie obwiniac co by nie było mimo tego że tak się staram. Była taka sytuacja ze chciałam pojechać na zakupy z koleżankami i z nim ale on aby to usłyszał zaczął mnie wyzywac od szmat. Doszło nawet do tego że kazał mi wybierać pomiędzy bratem 6-letnim a nim, ponieważ uważał że moje stosunki z moim bratem są patologiczne ale to przecież mój malutki braciszek o którego zawsze dbałam i opiekowałam się. Dla mnie zachowanie mojego chłopaka jest chore ale on tak potrafi mi nagadac że obwiniam siebie o wszystko że to ja jestem ta zła. Pomóżcie proszę, że to ja jestem ta zła. Pomóżcie proszę.
1 2015-11-14 20:23:11 Ostatnio edytowany przez marlena.zaj (2015-11-14 20:35:55)
Podobne tematy
W głowie się nie mieści, nawet nie byłam w stanie doczytać do końca. Na co Ty liczysz? jak go nie kopniesz w cztery litery to się męcz, jak kto woli. Widzisz , że jest chory, znosisz takie sytuacje, wyzwiska, to z Tobą jest coś nie tak że jeszcze z takim typem jesteś, co to w ogóle znaczy chłopak mi nie pozwala to czy tamto. Przykre że tak wiele toxic związków ale przecież niektórym to pasuje. Może twoi rodzice tacy byli, nie wiem, naprawdę skąd to wyniosłaś, widocznie cię nie kochali, współczuję. Widzisz że to chore i nie wiejesz czyli nie szanujesz się na serio.ogarnij się, ostatni dzwonek, tylko ty możesz sobie pomóc zostawiając go.
wow, to masz gorzej niz ja. ale wiesz co ja w twoim wieku tez mialam 2-letni staz i nadal to ciagne. powiem ci ze do mnie tez tak mowil, byl chorobliwie zazdrosny, wyzywal choc to on szalal, nie ja. jezeli chcialam gdzies wyjsc z kolezanka to robil mi problemy, lecialy wyzwiska itd. tlumaczylam sobie ze kocha i dlatego tak reaguje, no ale kurde .. wyzywa sie psychicznie, zrzuca na mnie poczucie winy, a moje poczucie wartosci bylo ponizej zera. teraz zaluje ze wtedy nie zakonczylam tego zwiazku, bo z czasem jest jeszcze trudniej
Młoda jesteś to wybaczę...tak sobie myślę, że dobrze, że poznałaś takiego faceta ee chłopca. Nabierzesz przy nim doświadczenia, o ile wyciagnies wnioski i w pore sie ewakuujesz z tej sytuacji.
To nie takie proste jak się kogoś kocha. Widzę jak On mnie kocha, jest czuły, nie ogląda się za żadną inną dziewczyna, naprawdę wymarzony chłopak, ale zrobię coś co mu nie pasuje zaczyna wtedy się piekło. U mnie rodzice są bardzo porządni, szanują się, naprawdę wzorowe małżeństwo. Tak samo rodzice mojego chłopaka są normalni ludzie, dobrze się z nimi dogaduje. Mama jego nawet mnie broni gdy słyszy naszą kłótni, ale On też do swojej mamy nie ma szacunku, wyzywa ją od idiotek. Nie wiem skąd mu się to wzięło. Może myślicie że ja się nie broni ale jak mnie wyzywa to mu walne, czasami zostają ślady po paznokciach, jego tata to zobaczył i powiedział że dobrze mu robię.
6 2015-11-14 21:02:54 Ostatnio edytowany przez Beozar (2015-11-14 21:05:51)
Ja nie doczytałem do końca... zakochany facet NIGDY nie powiedziałbym tak do swojej dziewczyny. Nazwanie idiotką w gniewie możnaby wybaczyć, ale suka i dziwka? Tak się nie zachowuje normalny facet, nawet nie będąc w związku jakiś szacunek do kobiet się powinno mieć, a skoro on tak mówi, to znaczy że tego szacunku nie ma, i może się skończyć na tym że Cię uderzy kiedyś.
Nawet do swojej matki nie ma szacunku ? Dziewczyno, weź się obudź, co z tego, że facet jest taki czy siaki, on nie ma szacunku do kobiet i jest chorobliwie zazdrosny. Naprawdę chcesz z kimś takim założyć rodzinę, stworzyć dom i wychować dzieci ? Jest tylu facetów szanujących swoje dziewczyny
7 2015-11-14 21:10:28 Ostatnio edytowany przez feniks35 (2015-11-14 21:12:12)
To nie takie proste jak się kogoś kocha. Widzę jak On mnie kocha, jest czuły, nie ogląda się za żadną inną dziewczyna, naprawdę wymarzony chłopak, ale zrobię coś co mu nie pasuje zaczyna wtedy się piekło. U mnie rodzice są bardzo porządni, szanują się, naprawdę wzorowe małżeństwo. Tak samo rodzice mojego chłopaka są normalni ludzie, dobrze się z nimi dogaduje. Mama jego nawet mnie broni gdy słyszy naszą kłótni, ale On też do swojej mamy nie ma szacunku, wyzywa ją od idiotek. Nie wiem skąd mu się to wzięło. Może myślicie że ja się nie broni ale jak mnie wyzywa to mu walne, czasami zostają ślady po paznokciach, jego tata to zobaczył i powiedział że dobrze mu robię.
Patologia totalna. Dziecko nie marnuj sobie zycia. W czym sie niby objawia jego milosc? W wyzywaniu Cie ublizaniu i terroryzowaniu gdy nie robisz tak jak on chce? Wiesz ze mezczyzni tego pokroju z czasem zaczynaja tez tluc swoje kobiety " z milosci"? Bo zle sie odezwala odpowiedziala dzien dobry komus na ulicy lub spojrzala w nieodpowiednia strone. Chcesz skonczyc z poobijanym cialem i psychika? Wybacz ale "motylki i chemia" przyslaniaja Ci zdrowy rozsadek. W wieku 18 lat nie masz pojecia jaki ma byc mezczyzna Twojego zycia bo Ty sama siebie jeszcze do konca nie poznalas.. uwierz mi. Jedno jest pewne nie jest nim napewno ten ...typ z ktorym sie zadajesz.
Dziewczyno jestes mloda i nie marnuj sobie zycia z kims takim. Znajdz kogos na kim mozesz polegac i kto bedzie Ciebie akceptowal taka jaka jestes.
Czy ktos ma problem z bliska osoba pijaca?
Marleno, słowa które padają z ust Twojego chłopaka w Twoim kierunku, nigdy przenigdy nie powinny paść. Tak nie traktuje się "ponoć ukochanej" osoby. Mocno śmiem wątpić w jego "wielką miłość". Gdyby Cię kochał, już dawno zapanował by nad swoim zachowaniem i gryzł by się w język, przed użyciem podobnych epitetów. Jeśli sam by nie potrafił, to udał by się do psychologa. Nie łudź się, że on się zmieni. On nie szanuje nawet własnej matki. Jeśli czegoś nie zrobisz, to z czasem może być tylko gorzej. Tak jak już napisano, nie zdziwiłabym się gdyby w końcu doszło do rękoczynów z jego strony.
Nie poddawaj się tej jego "musztrze". Jesteś wolną osobą, on nie jest Twoim panem i władcą. Masz prawo ubierać się jak lubisz, masz prawo do swoich znajomych, do swojego życia. Bez wzajemnej akceptacji i szacunku, nie zbuduje się poważnego związku.
On wciąż powtarza że jego słowa to nic przy tym co go oklamalam bo słowa można cofnąć, a czynu już nie. Do tego powtarza że inny to by mnie już dawno zostawił, ale On mnie kocha i nie potrafi. Powiedział też, że zmarnowałam mu życie, bo nikt nigdy go tak nie skrzywdził jak ja jego. Mówiłam mu żeby poszedł do psychologa, oczywiście On uważa, że psycholog mu przyzna rację więc nie ma po co iść..
On wciąż powtarza że jego słowa to nic przy tym co go oklamalam bo słowa można cofnąć, a czynu już nie. Do tego powtarza że inny to by mnie już dawno zostawił, ale On mnie kocha i nie potrafi. Powiedział też, że zmarnowałam mu życie, bo nikt nigdy go tak nie skrzywdził jak ja jego. Mówiłam mu żeby poszedł do psychologa, oczywiście On uważa, że psycholog mu przyzna rację więc nie ma po co iść..
Hehe dobre...
Śmiesznie to brzmi w ustach 20 latka, to zmarnowane życie.