Hej. Mam 20lat mam chłopaka z którym jestem juz 2,5 roku, jestem dziewica . Byłam ostatnio u ginekologa bo miałam infekcje grzybiczą dostałam maści tabletki dopochwowe i leki doustne. Nie ukrywam faktu ze chciałabym pójść z moim chłopakiem do łóżka. Studiuje obecnie i mieszkam z nim. Lecz przy ostatniej wizycie trochę mnie zdziwiło bo razem z facetem piescilismy się, była nawet dość mocna palcówa,jestem drobna robiłam kiedyś szpagaty,masturbuje się dość długo. Pamiętam jak podczas jednej palcówy byliśmy trochę wstawieni, następnego dnia na moich majtkach była krew i podczas tego czułam trochę bólu. No byłam przekonana ze pewnie nie mam błony albo jest ona naderwana (ale dziewica jestem bo to nie przecież stan posiadania blonki świadczy a tego ze odbywa się pełny stosunek) ale podczas badania ginekolog która bardzo lubię zakwitowala 'blonka cala w porządku,troszkę podrażnione okolice...' no zszokowalo mnie bo tyle tego było i nadal jest(oczywiście z czego się ciesze). Ale tu moje pytanie czy to może świadczyć o tym ze mam gruba błonę? Ze dzięki masturbacji placówki i tego ze poszła krew moja błona jest nie naruszona-czy to może świadczyć o jej grubości? Może elastyczności? czy stosunek może być bolesny? Proszę o konkretne odpowiedzi i nie wysmiewanie się. Pozdrawiam ![]()
Podobne tematy
Hej. Mam 20lat mam chłopaka z którym jestem juz 2,5 roku, jestem dziewica . Byłam ostatnio u ginekologa bo miałam infekcje grzybiczą dostałam maści tabletki dopochwowe i leki doustne. Nie ukrywam faktu ze chciałabym pójść z moim chłopakiem do łóżka. Studiuje obecnie i mieszkam z nim. Lecz przy ostatniej wizycie trochę mnie zdziwiło bo razem z facetem piescilismy się, była nawet dość mocna palcówa,jestem drobna robiłam kiedyś szpagaty,masturbuje się dość długo. Pamiętam jak podczas jednej palcówy byliśmy trochę wstawieni, następnego dnia na moich majtkach była krew i podczas tego czułam trochę bólu. No byłam przekonana ze pewnie nie mam błony albo jest ona naderwana (ale dziewica jestem bo to nie przecież stan posiadania blonki świadczy a tego ze odbywa się pełny stosunek) ale podczas badania ginekolog która bardzo lubię zakwitowala 'blonka cala w porządku,troszkę podrażnione okolice...' no zszokowalo mnie bo tyle tego było i nadal jest(oczywiście z czego się ciesze). Ale tu moje pytanie czy to może świadczyć o tym ze mam gruba błonę? Ze dzięki masturbacji placówki i tego ze poszła krew moja błona jest nie naruszona-czy to może świadczyć o jej grubości? Może elastyczności? czy stosunek może być bolesny? Proszę o konkretne odpowiedzi i nie wysmiewanie się. Pozdrawiam
a nie mogłaś tych wszystkich wątpliwości wyjasnic u ginki,no nie rozumiem
Dokładnie, od tego jest lekarz u którego zresztą byłaś. Skoro to nie była twoja pierwsza wizyta u tej ginekolog to ona już zna trochę twoją budowę i odpowiedziałaby ci na Twoje pytania.
Krew może wynikać z naruszenia błony mi podczas paru początkowych stosunków leciała krew i był ból więc może została naruszona i podczas stosunku zostanie zerwana całkiem ![]()
A cóż to za zdziwienie? Ja z moim chłopakiem zaczęłam seks uprawiać, później miała miejsce wizyta u ginekologa i dowiedziałam się, że w dalszym ciągu jestem dziewicą a błona jest nawet nie naderwana. Dodam, że powiedziała, że wszystko ze mną w porządku a błona standardowa;). W brew pozorom nie łatwo ją przebić, zwłaszcza gdy istnieją dysproporcje między wielkością penisa a pochwy.
Ja krwawiłam przez kilka pierwszych stosunków. Czyli też przebijała mi się powoli, stopniowo. A wcześniej oczywiście były palcówki. Dodam, że mimo iż nie była - jak przypuszczam - cieniutka, nie bolało mnie nic a nic. Gdyby nie krew i wizyta u gina jako dziewica jeszcze, pomyślałabym, że nie miałam wcale błony ![]()
U mnie w ogóle nie było krwi, ból zaś utrzymuje się do teraz mimo już sporej ilości stosunków... póki co nie każda pozycja dla nas.