(zależy mi na odpowiedzi osób które wiedzą coś w tym temacie)
Czy osoba która jest w wieku przed 30, ma zaburzenia zachowania (nie jakiś konkretny typ), jest troche zależna od rodziców- finansowo i emocjonalnie, ma problemy z podejmowaniem decyzji, wręcz nie podejmuje ważnych decyzji bez porozumienia z zaufanymi osobami, nie posiada stałej pracy (ale wykształcenie wyższe tak), u której zdarzają się czasami wybuchy płaczu, krzyku....mogłaby z kimś być, bez szkody dla tej osoby? Czy związek z osobą, która jest spokojniejsza ode mnie, lepiej radzi sobie w sytuacjach z życia codziennego (choć ma niższe wykształcenie), wydaje się, że rozumie, akceptuje mnie i wierzy we mnie ...ma szansę powodzenia, czy też tak jak teraz zdarza mi się płakać i obwiniać o coś rodziców to kiedyś zastosowałabym na chłopaku? Dodam, że chodziłam na psychoterapię.
Czy macie jakieś doświadczenia na typ polu- wasz chłopak, dziewczyna była taką osobą z problemami emocjonalnymi?