Mam dzieci 5 i 7 lat dzisiaj byłam pełna dumy z syna 7 lat , ale nie potrafię tego powiedzieć popłakałam się. Tak bardzo ich kocham ,ale im tego nie mówię .
Podobne tematy
Mam dzieci 5 i 7 lat dzisiaj byłam pełna dumy z syna 7 lat , ale nie potrafię tego powiedzieć popłakałam się. Tak bardzo ich kocham ,ale im tego nie mówię .
Trudna sprawa. A jak wyglądała sytuacja relacji z rodzicami. Czy często słyszałaś "kocham Cię"?
Generalnie radziłabym podejść do tego w taki sposób, że nie myśleć co dla mnie znaczą te słowa tylko co mogą znaczyć dla dziecka. Ty wiesz jak się czujesz, a dziecko niestety z powodu małej dojrzałości emocjonalnej nie potrafi jeszcze "kojarzyć faktów". ![]()
Nie stresuj się, daj Sobie czas.
Nie słyszałam tych słów , ale mieliśmy dobry kontakt. Mam 27 lat z moim facetem jestem od 9 i nie pamiętam kiedy ostatnio mu to powiedziałam.
4 2015-11-13 10:36:47 Ostatnio edytowany przez zbytdelikatna (2015-11-13 10:39:35)
Można i nawet trzeba się tego nauczyć, to jest niesamowicie ważne dla całej rodziny. Ja się nauczyłam, choć nie pamiętam żebym usłyszała te słowa od rodziców. Na początku było mi trudno, choć bardzo kocham swoje dzieci, ale powoli nauczyłam się. Nie zwlekaj, próbuj, dzieci bardzo potrzebują tych słów, a i partnerowi by się przydały.
Nie tylko te słowa są niezbędne dla szczęścia rodziny, ale także chwalenie, mówienie, że jest się dumnym, wspieranie w problemach i jak najmniej krytyki, a najlepiej wcale. Ja tego wszystkiego nie miałam w domu, tylko wieczne niezadowolenie i krytyka, ale obiecałam sobie, że u mnie w domu będzie inaczej i udało się. Czego i tobie życzę, pamiętaj najtrudniejszy pierwszy krok.
Nie słyszałam tych słów , ale mieliśmy dobry kontakt. Mam 27 lat z moim facetem jestem od 9 i nie pamiętam kiedy ostatnio mu to powiedziałam.
Zgadzam się z zbytdelikatną odnośnie nauki
. Ty czujesz, że kochasz a to najważniejsze tylko nigdy nie byłaś nauczona, że powinno się to słownie okazywać. Praktyka czyni mistrza
. Nawet jeśli w jakieś sytuacji pomyślisz "to głupio wyjdzie" to powiedz te dwa słowa, gdy tylko będziesz chciała. Dzieci są malutkie, więc naprawdę ucieszą się z tego - wiem po Swoich.
A Twój mąż jak często to robi?
Nie mamy ślubu chłopakom często mówi , ale mi nie też przestał w sumie to chyba już przyzwyczajenie. Hodzę do psychologa może coś to da. Tylko , że tego nie rozumiem bo pragnęłam dzieci bardzo.
Przełam się i mów. Bo dzieci tego potrzebują , to niesamowicie ważne przy Ich rozwoju, samoocenie itd.
Ja wiem , że to ważne dla nich i też dla mnie jeśli nie naucze się tego to synowie też się nie nauczą ,a ja bym chciała żeby miłość była w ich życiu czymś pięknym i szanowali ją.