Drodzy forumowicze,
miałam nieprzyjemną sytuację. Pielęgniarka odkaziła miejsce pobrania, następnie palcem bez rękawiczki wyczuła żyłę i pobrała krew... Możecie mnie uznać za wariatkę.. ale teraz drżę o swoje zdrowie. Czy istnieje ryzyko zakażenia w takich okolicznościach? Normalnie nie pozwoliłam na coś takiego z jej strony, ale mój stan psychiczny nie był najlepszy...
Wiem, że nie jesteście lekarzami, ale czy z Waszej wiedzy wynika, iż powinnam się martwić?
Podobne tematy
Boisz się że ją zarazisz czy , że ona zarazi Ciebie? Miałaś jakikolwiek kontakt z jej krwią czy innymi wydzielinami?
Boję się, że ona mnie zaraziła... Byłam po wypadku, roztrzęsiona, wiem tylko, że była na 100% bez rękawiczek, nie wiem natomiast jak wyglądały jej ręce, czy miała rany, czy je umyła przed przyjściem do mnie. Nie byłam w stanie się odezwać. Najbardziej przeraża mnie fakt, że zdezynfekowaną rękę dotknęła palcem... Możecie się śmiać, ale nie umiem przestać o tym myśleć ![]()
To przestań się denerwować. Zakładam ze igła była nowa.
Też tak zakładam. Boję się jednak o fakt, iż dotykała miejsce wkłucia bez rękawiczek...
Ale w ten sposób hiv Cię nie zarazi,
Czyli nie ma możliwości, iż jeśli miała na dłoniach materiał z wirusem i dotknęła mojej ręki po czym wbiła igłę, on dostał się do krwiobiegu? Może jestem wariatką, ale ta wizja nie chce wyjść z mojej głowy.
Żeby zarazić Cię w ten sposób wirusem HIV - musiałaby mieć na palcach wydzielinę chorego pacjenta. Lub sama być zakażona i dotykać Cię krwawiącym palcem. Praktycznie niemożliwe.
Bardzo dziękuję. Postaram się uspokoić... bo w takim razie musiałabym mieć ogromnego pecha, żeby czarny scenariusz w mojej głowie mógł się okazać prawdziwy...
Ogromnego
Gdyby nie udało Ci się uspokoić - za kilka tygodni możesz zrobić test na HIV. Można go wykonać bezpłatnie.
Rękawiczki pielęgniarka zakłada bardziej dla siebie niż dla pacjenta, jeżeli nie miała ran na dłoniach a igła była nowa to nic Ci nie grozi. HIV zakaźne jest poprzez płyny ustrojowe nie przez skórę.
To Ci powiem. Nie ma mozliwosci zakazenia, bo w momencie kiedy pielegniarka dotyka Cie bez rekawiczek, zanim Cie dotknie, sama dezynfekuje rece
przynajmniej tak powinna zrobic. Sama jak widze, ze moj pacjent ma czysta skore, nie zakladam rekawiczek do zastrzyku. Tyle ze w moim wypadku 95%pacjentow ma choroby skory
uwierz, osoby w tym zawodzie sa dosc ostrozne
bo my mamy wieksze ryzyko zarazenia niz pacjent ![]()
Nie wiem jak w polsce, ale u mnie w sumie nie ma specjalnego obowiazku zakladania rekawiczek. Obowiazkowa jest dezynfekcja rak przed jak I po zastrzyku
Oczywiście, że nie ma obowiązku wkładania rękawiczek do zastrzyku.
A HIV nie rozprzestrzenia się przez dotyk.
Z mojej wiedzy wyniki, iż w Polsce obowiązek taki istnieje.
Oczywiście wiem, iż HIV nie rozprzestrzenia się przez dotyk...!!!
Jak już tłumaczyłam, chodziło mi o sytuację materiału zakażonego na rękach pielęgniarki.
Niemniej dziękuję wszystkim za odpowiedzi. Jestem już spokojna. Wiele osób dobitnie mi wyjaśniło, że panikuję i opcja taka NIE ISTNIEJE.
Z mojej wiedzy wyniki, iż w Polsce obowiązek taki istnieje.
Weź pod uwagę, że jeśli byłaś po wypadku i istniało jakieś tam zagrożenie życia, to zasady mogły ulec zmianie.
Rękawiczki to w takim przypadku pielęgniarka zakłada by chronić siebie, a nie pacjenta
Bo jeżeli na przykład dłonią w rękawiczce dotknie wcześniej blatu, gdzie upadła kropla zakażonej krwi to naprawdę nie ma znaczenia, czy ma założone rękawiczki, czy nie ![]()
Poza tym żeby doszło do zakażenia to do krwiobiegu musi się dostać określona ilość wirusa z zakażonej krwi - ciekawe ile żywej krwi znajduje się na niekrwawiącej, umytej dłoni? ![]()
A na koniec - dlaczego panuje taka powszechna panika na punkcie HIV, którego zabija zwykłe mycie i detergenty, a mało kto się boi HCV, który może przetrwać nawet sterylizację a poza ciałem kilka tygodni na dodatek zakaża niemal mikroskopijna ilośc krwi z wirusem?... ![]()
Droga Cynicznahipo, paradoksalnie w karetce rękawiczki były, w szpitalu, gdy mojemu życiu nic nie zagrażało i pobieranie krwi nie było na cito, wtedy ich nie założono
.
Iceni, tak, teraz już wiem, iż nie było opcji.
Wcale nie mówię, że wirusy zapalenia wątroby nie są groźne, jest nimi trudniej się zakazić itd., ale jednak w mojej głowie większe przerażenie budzi HIV. Myślę, że to kwestia oddziaływania powszechnej opinii na ten temat.
Obowiązek zakładania rękawiczek istnieje w każdej sytuacji gdy istnieje prawdopodobieństwo kontaktu z wydzielinami i płynami ustrojowych pacjenta. A pobieranie krwi taką sytuacją jest. Ale owe rękawiczki mają niewiele wspólnego z bezpieczeństwem pacjenta, tylko z bezpieczeństwem personelu. Nikt nie używa sterylnych rękawiczek do pobierania krwii więc teoretycznie miałabyś podobną szansę zostać zakazona hiv gdyby pielęgniarka miała rękawiczki. Pacjenta nie obecność rękawiczek powinna interesować ale fakt czy pielęgniarka przed zabiegiem zdezynfekowala ręce i czy nie ma na nich pierścionków, bransoletek zegarków i fantastycznie kolorowych tipsów i lakieru.
Pamietam sytuacje w szkole, jak mielismy isc do przychodni na jakas szczepionkę, mój kolega z klasy byl przewrażliwiony na punkcie rękawiczek, igieł itp. Pani pielęgniarka musiala przy nim pokazywać ze to nowe, czyste itp. Na moje oko nic nie powinno Ci dolegac, na pewno przed umyla ręce co jest najważniejsze.