netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Minęło tyle czasu .Nie potrafię sobie wybaczyć że mogłam tak postąpić

264 odpowiedzi47 265 wyświetleńzałożony przez stracona_nadzieja, 08.11.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Minęło tyle czasu .Nie potrafię sobie wybaczyć że mogłam tak postąpić

Strony 1 2 3 4 5 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 265 ]

1

Temat: Minęło tyle czasu .Nie potrafię sobie wybaczyć że mogłam tak postąpić

Witam Was wszystkich . W tym wątku chce się pożalić na samą siebie . Wiem że mnie za to co zrobiłam grubo zjedziecie . Ale chyba tego potrzebuje bo jest sytuacja która męczy mnie już 2,5 roku . Postąpiłam nie wybaczalnie . 

Z tym mężczyzną nie jestem już rok rozstaliśmy się z innego powodu niż ten co zaraz opiszę...
Ponad dwa lata temu urodziłam dziecko . Gdy byłam w ciąży mój ex miał dwa razy "flirciki" na których go przyłapałam . Z czego drugi był tuż przed porodem . Tak się złożyło że po tym nie mieliśmy czasu wyjaśnić , bo akurat go nie było zaraz po tym. Mi żal nie minął . Nie umiałam się na niego otworzyć . Urodziłam dziecko on wrócił . Zamiast poświęcać nam czas  on wiecznie miał coś do roboty . Ciągle się złościłam , odsuwałam , stawał mi się bardziej obojętny przez tą sytuacje z przed narodzin , przez jego brak zaangażowania , przez strach że jest pod wpływem środków (co stało się późniejszym powodem rozstania ) .  I pewnego dnia znowu był nie obecny dłuższy czas ale chciałam pójść do toalety i okazało się że on tam jest siedzi na telefonie . Pomyślałam no nie znowu romansik . Wyszedł z tej łazienki i chciałam zobaczyć telefon. Nie dał mi go zaczął chować , wyrywać się . Wyszedł z nim na dwór . Zobaczyłam że coś usuwa. Pomyślałam miarka się przebrała...... I zrobiłam coś nie wybaczalnego zamknęłam mu drzwi .... Jej jak  tylko o tym myślę płaczę ..On poszedł do samochodu , ja wyszłam za nim widziałam że robi coś na telefonie . Mówię dalej pisze do niej , kazałam mu ją pozdrowić i w ogóle się  nie pokazywać . Wróciłam do domu . Siedziałam . Po jakiś 15 min dostałam wiadomość od niego przyszła w formie mms . Więc w tym samochodzie pisał do mnie !!! Wyjaśniał że wtedy w toalecie masturbował się i w ogóle ! wybiegłam na dwór ale go już nie było . Później po paru dniach wróciliśmy do siebie . Tylko ja nie mogę sobie wybaczyć że tak kogoś potraktowałam , męczy mnie to strasznie , mniewam z tego powodu stany nerwicowe. Chociaż minęło tyle lat nigdy sobie nie wybaczę . Musiałam z siebie wyrzucić . I gotowa jestem na krytykę bo może tego potrzebuje ;(

2

Odp: Minęło tyle czasu .Nie potrafię sobie wybaczyć że mogłam tak postąpić

Dlaczego robisz wszystko, żeby utrzymać w sobie poczucie winy? Do czego jest Ci to potrzebne? Przecież Ty nawet oczekujesz krytyki, żeby to uczucie w sobie popielęgnować...

3

Odp: Minęło tyle czasu .Nie potrafię sobie wybaczyć że mogłam tak postąpić

Bo ja przez to czuje się jak śmieć że tak postąpiłam . Wiem że nie ma żadnego usprawiedliwienia. I jak o tym myślę to dochodzę do wniosku że nigdy z nikim się nie powinnam wiązać , by nikogo nie zranić .

4

Odp: Minęło tyle czasu .Nie potrafię sobie wybaczyć że mogłam tak postąpić

Tyle tylko, że Ty nic strasznego nie zrobiłaś. W dodatku, jak rozumiem, wszystko zostało wyjaśnione i jest między wami ok. Więc nie masz powodu czuć się jak śmieć i obwiniać na wieki. A skoro się tak czujesz to znaczy, że masz z tego poczucia jakieś korzyści (których sobie nie uświadamiasz). Np. to, że nie musisz dbać o swój związek teraz, bo uważasz, że i tak wszystko schrzaniłaś. Albo robisz z siebie ofiarę ogłaszajac światu: poużalajcie się nade mną, bo ja taka biedna. A może w ten sposób dostarczasz emocji w związku, bo lepszych metod nie znasz?
Sama pomyśl dlaczego Twój mózg każe Ci uznać, że "czucie się jak śmieć" jest dobre i masz je przedłużać.

5

Odp: Minęło tyle czasu .Nie potrafię sobie wybaczyć że mogłam tak postąpić
vinnga napisał/a:

Tyle tylko, że Ty nic strasznego nie zrobiłaś. W dodatku, jak rozumiem, wszystko zostało wyjaśnione i jest między wami ok. Więc nie masz powodu czuć się jak śmieć i obwiniać na wieki. A skoro się tak czujesz to znaczy, że masz z tego poczucia jakieś korzyści (których sobie nie uświadamiasz). Np. to, że nie musisz dbać o swój związek teraz, bo uważasz, że i tak wszystko schrzaniłaś. Albo robisz z siebie ofiarę ogłaszajac światu: poużalajcie się nade mną, bo ja taka biedna. A może w ten sposób dostarczasz emocji w związku, bo lepszych metod nie znasz?
Sama pomyśl dlaczego Twój mózg każe Ci uznać, że "czucie się jak śmieć" jest dobre i masz je przedłużać.

Zgadzam się z Vinngą.
Uprawiasz, Autorko, swoisty rodzaj masochizmu emocjonalnego.
Usprawiedliwiasz gościa, któremu zdarzały się "flirciki" (może nazwiesz je tak, jak powinny być nazwane?), by pławić się w rozkosznie obezwładniającej niemocy pokierowania własnym postępowaniem, by ktokolwiek i kiedykolwiek uznał je za racjonalne.

6

Odp: Minęło tyle czasu .Nie potrafię sobie wybaczyć że mogłam tak postąpić

Dla mnie cala historia jest conajmniej dziwna. Poczawszy od samego" problemu" i jego niby rozwiazania. Facet dlubie cos na telefonie w wc potem kasuje to co gdzies do kogos pisal a autorce wmawia pozniej ze sie masturbowal a pisal do niej...tyle ze z auta. Sama autorka lyka ta wersje jak mlody pelikan i jeszcze z tego powodu dokonuje dobrowolnie samobiczowania przez dwa lata. Okazuje sie to dla niej niewystarczajace dlatego zaklada watek na forum gdzie wrecz prosi by ja jeszcze bardziej "zjechac". Sorry ale normalne to to nie jest... Autorko jesli Cie takie chore emocje kreca to poszukaj sobie faceta psychofaga. Taki ktos jest mistrzem wbijania partnera w nieustanne poczucie winy takze bedziesz zachwycona. A jesli chcesz sie naprawde wyleczyc to biegiem na jakas psychoterapie ktora oduczy Cie plawienia sie w takich negatywnych emocjach.

7 Ostatnio edytowany przez Nigdy (2015-11-08 12:56:16)

Odp: Minęło tyle czasu .Nie potrafię sobie wybaczyć że mogłam tak postąpić

Autorko, Ty się katujesz tym, że dwa lata temu, podczas kłótni zamknęłaś swojemu partnerowi, drzwi przed nosem? Czy to aby nie jest temat oficjalny, zastępczy dla prawdziwego problemu? On nie ma do Ciebie pretensji o tamto wydarzenie, a Ty dalej  tym się przejmujesz?

8

Odp: Minęło tyle czasu .Nie potrafię sobie wybaczyć że mogłam tak postąpić

Z tym że on nie raz mi mówił że to przeze mnie , przeze mnie pisał z innymi , przeze mnie brał. Przeze mnie uciekał w inne towarzystwo . Nigdy mu tego nie powiedziałam ale po części czułam się temu winna. Gdy chciał załatwić dla nas żebyśmy razem sobie zapalili ja się nie zgadzałam . Do czasu gdy zaszłam w ciąże czasem bywaliśmy w śród jego znajomych . Później był on tam sam . Te inne kobiety mogły się pojawiać bo mam ciężki charakter i jak mnie z czymś kłamał , albo coś wziął , albo wyzywał  zaraz robiłam awanturę więc on nie pewny przyszłości ze mną szukał innej .  Teraz ma inną kobietę . Inaczej ją traktuję bo z nią może robić co kocha. Nocne długie wyprawy autem , gry w maszyny , wspólne wyprawy do znajomych  , wspólne "rozluźnianie "  się .

Ja go kochałam . Nie postępowałam tak świadomie, wiem że mój ciężki charakter niczego nie tłumaczy . Teraz wiem że w wielu sytuacjach powinnam postąpić inaczej  . Przede wszystkim w tej wspomnianej w pierwszym wątku . Później jak się zeszliśmy próbowałam mu wynagrodzić tamtą sytuacje. Starałam się by kochanie między nami było lepsze  . Ale czuję się że te moje błędy , że jeszcze za nie odpokutowałam , wiem że czasu nie cofnę  by to zmienić niestety . Wiem że gdy łapałam na ćpaniu, kłamstwie, zbyt częstym piciu , numerach innych kobiet . Powinnam to spokojnie przeczekać , powinnam dawać mu więcej miłości . Z czasem by to przeminęło i byli byśmy szczęśliwi  ,  A ja odeszłam i pozwoliłam by jeszcze bardziej pogrążył się w nałogach  .

9

Odp: Minęło tyle czasu .Nie potrafię sobie wybaczyć że mogłam tak postąpić

Ćpun, pijak, bawidamek, wbił Ci w głowę poczucie winy, zrównał Twoją samoocenę do zera, zniszczył Cię psychicznie...Kobieto, opamiętaj się, pomyśl o sobie, o terapii po tym toksycznym związku, o tym jak mogłabyś być szczęśliwa z normalnym facetem... On jest dorosły, jego życie, jego wybory. Ty zrobiłaś dla niego co mogłaś, nie szanował tego, nie chciał zmian na lepsze, nie jesteś jego matką, niańką, żoną... Jego życie to już, nie twoja sprawa. Masz dziecko, na nim się skup, na sobie, żeby było wam w życiu dobrze, spokojnie, szczęśliwie...

10

Odp: Minęło tyle czasu .Nie potrafię sobie wybaczyć że mogłam tak postąpić
stracona_nadzieja napisał/a:

Z tym że on nie raz mi mówił że to przeze mnie , przeze mnie pisał z innymi , przeze mnie brał. Przeze mnie uciekał w inne towarzystwo . Nigdy mu tego nie powiedziałam ale po części czułam się temu winna. Gdy chciał załatwić dla nas żebyśmy razem sobie zapalili ja się nie zgadzałam . Do czasu gdy zaszłam w ciąże czasem bywaliśmy w śród jego znajomych . Później był on tam sam . Te inne kobiety mogły się pojawiać bo mam ciężki charakter i jak mnie z czymś kłamał , albo coś wziął , albo wyzywał  zaraz robiłam awanturę więc on nie pewny przyszłości ze mną szukał innej .  Teraz ma inną kobietę . Inaczej ją traktuję bo z nią może robić co kocha. Nocne długie wyprawy autem , gry w maszyny , wspólne wyprawy do znajomych  , wspólne "rozluźnianie "  się .

Ja go kochałam . Nie postępowałam tak świadomie, wiem że mój ciężki charakter niczego nie tłumaczy . Teraz wiem że w wielu sytuacjach powinnam postąpić inaczej  . Przede wszystkim w tej wspomnianej w pierwszym wątku . Później jak się zeszliśmy próbowałam mu wynagrodzić tamtą sytuacje. Starałam się by kochanie między nami było lepsze  . Ale czuję się że te moje błędy , że jeszcze za nie odpokutowałam , wiem że czasu nie cofnę  by to zmienić niestety . Wiem że gdy łapałam na ćpaniu, kłamstwie, zbyt częstym piciu , numerach innych kobiet . Powinnam to spokojnie przeczekać , powinnam dawać mu więcej miłości . Z czasem by to przeminęło i byli byśmy szczęśliwi  ,  A ja odeszłam i pozwoliłam by jeszcze bardziej pogrążył się w nałogach  .

Jak czytam takie pierdy to mi się słabo robi. Czy Ty masz w głowie kobieto tic taki zamiast mozgu? Czy jesteś małym trollkiem internetowym? Facet cpal chlal i wyzywał a Ty siebie obwiniasz że miałas "ciężki charakter" bo się na to nie godzilas. A co miała robić się pytam??? Chlac i brać z nim? Jeździć po nocach i grać na maszynach? Ty się wogole czytasz co piszesz ? Już miała psychofaga  u boku w takim raze bo uzależniony nigdy nie widzi winy w sobie tylko obarcza nią otoczenie bo był za mało kochany rozumiany i tym podobne idiotyzmy dlatego brał pil czy nawet pil. Serio nóż mi się w kieszeni otwiera że są tak głupie baby które same pchaja łapę w ogień. Powinnas po piętach całować ta drugą że Cię uwolniła od takiego typa i teraz sama się z nim uzera robiąc to co on" kocha" czyli staczając się na samo dno. Ty masz dziecko i Twoim obowiązkiem jest zabezpieczyć mu jak najlepsze i zdrowe warunki do wychowania a nie chlipac po katach że nie możesz być z jego patologicznym tatusiem. Ocknij się bo jesteś zenujaca w swoim obecnym myśleniu a najbardziej szkoda dziecka sad To mu się rodzice trafili

11

Odp: Minęło tyle czasu .Nie potrafię sobie wybaczyć że mogłam tak postąpić
feniks35 napisał/a:
stracona_nadzieja napisał/a:

Z tym że on nie raz mi mówił że to przeze mnie , przeze mnie pisał z innymi , przeze mnie brał. Przeze mnie uciekał w inne towarzystwo . Nigdy mu tego nie powiedziałam ale po części czułam się temu winna. Gdy chciał załatwić dla nas żebyśmy razem sobie zapalili ja się nie zgadzałam . Do czasu gdy zaszłam w ciąże czasem bywaliśmy w śród jego znajomych . Później był on tam sam . Te inne kobiety mogły się pojawiać bo mam ciężki charakter i jak mnie z czymś kłamał , albo coś wziął , albo wyzywał  zaraz robiłam awanturę więc on nie pewny przyszłości ze mną szukał innej .  Teraz ma inną kobietę . Inaczej ją traktuję bo z nią może robić co kocha. Nocne długie wyprawy autem , gry w maszyny , wspólne wyprawy do znajomych  , wspólne "rozluźnianie "  się .

Ja go kochałam . Nie postępowałam tak świadomie, wiem że mój ciężki charakter niczego nie tłumaczy . Teraz wiem że w wielu sytuacjach powinnam postąpić inaczej  . Przede wszystkim w tej wspomnianej w pierwszym wątku . Później jak się zeszliśmy próbowałam mu wynagrodzić tamtą sytuacje. Starałam się by kochanie między nami było lepsze  . Ale czuję się że te moje błędy , że jeszcze za nie odpokutowałam , wiem że czasu nie cofnę  by to zmienić niestety . Wiem że gdy łapałam na ćpaniu, kłamstwie, zbyt częstym piciu , numerach innych kobiet . Powinnam to spokojnie przeczekać , powinnam dawać mu więcej miłości . Z czasem by to przeminęło i byli byśmy szczęśliwi  ,  A ja odeszłam i pozwoliłam by jeszcze bardziej pogrążył się w nałogach  .

Jak czytam takie pierdy to mi się słabo robi. Czy Ty masz w głowie kobieto tic taki zamiast mozgu? Czy jesteś małym trollkiem internetowym? Facet cpal chlal i wyzywał a Ty siebie obwiniasz że miałas "ciężki charakter" bo się na to nie godzilas. A co miała robić się pytam??? Chlac i brać z nim? Jeździć po nocach i grać na maszynach? Ty się wogole czytasz co piszesz ? Już miała psychofaga  u boku w takim raze bo uzależniony nigdy nie widzi winy w sobie tylko obarcza nią otoczenie bo był za mało kochany rozumiany i tym podobne idiotyzmy dlatego brał pil czy nawet pil. Serio nóż mi się w kieszeni otwiera że są tak głupie baby które same pchaja łapę w ogień. Powinnas po piętach całować ta drugą że Cię uwolniła od takiego typa i teraz sama się z nim uzera robiąc to co on" kocha" czyli staczając się na samo dno. Ty masz dziecko i Twoim obowiązkiem jest zabezpieczyć mu jak najlepsze i zdrowe warunki do wychowania a nie chlipac po katach że nie możesz być z jego patologicznym tatusiem. Ocknij się bo jesteś zenujaca w swoim obecnym myśleniu a najbardziej szkoda dziecka sad To mu się rodzice trafili

No i Feniks trafnie skwitowała....
Żenujące....

Na marginesie...szkoda dziecka,bo oboje "rodziców"... jak widać,ma patologiczne zapędy.

12

Odp: Minęło tyle czasu .Nie potrafię sobie wybaczyć że mogłam tak postąpić

Jestem beznadziejna osobą . Przy mnie miał tylko niepewność kiedy będzie koniec. Ta jego nowa kobieta nie dość że jest śliczna , dostarcza mu odpowiedniej rozrywki , to jest dla niego idealna . A ja ? Ja mam dziecko , które pewnie też nie będzie przy mnie szczęśliwe. Jedyny mój powód dla którego się uśmiecham , śmieje się wprost podczas wspólnych zabaw . Ale dzięki mnie nie ma ojca. Jeszcze gdy nie było małego gdy tylko zażartowałam że "zapalimy razem " od razu miał iskierki w oczach . Od razu był w stanie załatwiać, a ja nie mogłam nie mogłam być partnerem w tych sprawach , a gdybym pewnie spróbowała chociaż raz zmieniła bym podejście w tej sprawie , tak  jak nie jedna z Was , nasz związek wszedł by na inne tory . Teraz ma ideał o mnie i o dziecku nie pamięta. Gdy kolejny raz powtarzał mi że jestem nie normalna zaczynałam w to wierzyć  . Gdy mi wkręcał ręce a ktoś wszedł on udawał że nic się nie stało , albo że to ja się "rzucam " też czasem się zastanawiałam czy ma rację , czy już mi się coś nie wydaję,. NIe wiem co się ze mną stało . Gdy przed nim spotykałam się z mężczyznami , nawet jeszcze za czasów ''gówniarskich " jak powiedziała oniec to koniec . W życiu przed nim nikt mnie nie nazwał głupią czy innego rodzaju określenia , a ja bez problemu uciekałam z tamtych relacji , chociaż walczyli , tylko nie działało to w jego przypadku . Wiem że nie mogę być z nim , że to nie odpowiedni mężczyzna z tym że sądzę że z mojej winy , że to ja mu nie dawałam powodów do bycia cudownym , nie przeczekałam jego czasowych wyskoków , on umiał być cudowny , gdybym nie sprawdzała , nie chciała znać prawdy , było by inaczej

13

Odp: Minęło tyle czasu .Nie potrafię sobie wybaczyć że mogłam tak postąpić

czy ktoś z twoich bliskich (moze rodzice) "jadą" po tobie bo z nim już nie jesteś, tylko sama z dzieckiem??
a on z nową nie śmiganą laską u boku??
wtłaczają ci do głowy, ze gdybyś była milsza cieplejsza, nie krzyczała, cześciej "dawała",  mało wymagała, prała i cicho siedziała i wszystko wybaczała to byłby z tobą??

to moze wiele tłumaczyc (rodzina nieźle potrafi "zryć beret" , niestety sad  )

14

Odp: Minęło tyle czasu .Nie potrafię sobie wybaczyć że mogłam tak postąpić

Nie wierze w to co czytam yikes

Stracona- nadzieja jesli to prawda co piszesz, to jak najpredzej zrob termin do psychologa,
jest z Toba naprawde zle, a Ty nie zdajesz sobie z tego sprawe.
Napewno chcesz wychowac swoje dziecko na wartosciowego czlowieka, dlatego nawet jesli mi nie wierzysz, to zrob przynajmniej jeden termin dla swojego swietego spokoju, ze jestes odpowiedzialna matka.

15 Ostatnio edytowany przez rojka (2015-11-08 21:04:36)

Odp: Minęło tyle czasu .Nie potrafię sobie wybaczyć że mogłam tak postąpić

Zastanów się czy bycie dla kogoś tylko po to, bo on tak chce jest dobre?
Czy uginanie swoich zasad dla kogoś innego byłoby dla Ciebie dobre?

Nie wyszło Wam.
Widocznie miało nie wyjść. I to,że zamknęłaś mu wtedy drzwi przed nosem nie było gwoździem to trumny,żeby pochować Wasz związek.
Powinnaś już przestać się nad tym umartwiać.
Stoisz w miejscu i rozmyślasz jak jeszcze mogłaś się ugiąć ,żeby jemu było dobrze.
Zrobiłaś wszystko co było na Twoje możliwości.
Ciesz się z tego,że nie brałaś razem z nim. Mogłabyś nie mieć teraz opieki nad swoim dzieckiem.
A Twoje dziecko nie ma ojca przez ojca a nie przez Ciebie. Ludzie się rozstają ale potrafią na wzajem opiekować się dziećmi.

16

Odp: Minęło tyle czasu .Nie potrafię sobie wybaczyć że mogłam tak postąpić

wtłaczają ci do głowy, ze gdybyś była milsza cieplejsza, nie krzyczała, cześciej "dawała",  mało wymagała, prała i cicho siedziała i wszystko wybaczała to byłby z tobą??


Może nie dosłownie tak , ale zdarzyło się tacie powiedzieć że , aż taki zły nie był ,że miałam swoje , inaczej powinnam postąpić .

Dooona to niestety prawda.

Rojka ja wiem , że nie powinno się być dla  kogoś ale ja wiem tylko w teorii. Bo to ja byłam straszna, dla niej jest cudowny , daje mu wszystko , a ja chciałam mu zabrać wszystko co kochał . Nie kochał nas przez to jak tego wszystkiego . Jak jakaś chora chciałam go oddzielić od tych ludzi . Ja chciałam żeby spotykał się ze znajomymi , tylko zdrowymi , nie uzależnionymi , nie kryminalistami , dilerami , sam często był pośrednikiem . Ja ciągle wierzyłam że ten "inny " świat mu wystarczy . Myliłam się . On teraz jest zakochany jak gówniarz tak jak nigdy we mnie nie był , bo mnie wiecznie musiał kłamać , bo przy mnie nie mógł do piwka spalić marihuany , w ogóle  przy mnie już później tego nie mógł . NIe bawiliśmy się świetnie z jego znajomymi , a przecież mogłam się ugiąć . On mnie nienawidzi bo chociaż starałam być się cudowna ,nic nie jojczyć , to wymagałam , wymagałam żeby zrezygnował z tego co naprawdę kochał.

Ja chciała bym  dać komuś swoją miłość , nie popełniać tych błędów które popełniałam , chciała bym żeby chociaż raz ktoś mnie prawdziwie kochał . Ale to nie będzie on , on mnie nie kochał , za mało potrafiłam z siebie dać . Jej nie będzie wyzywał , bo nie ma powodów tylko ja na to zasługiwałam . Ale kochałam , kochałam z całych swoich sił.

17

Odp: Minęło tyle czasu .Nie potrafię sobie wybaczyć że mogłam tak postąpić
stracona_nadzieja napisał/a:

 
Ja chciała bym  dać komuś swoją miłość , nie popełniać tych błędów które popełniałam , chciała bym żeby chociaż raz ktoś mnie prawdziwie kochał . Ale to nie będzie on , on mnie nie kochał , za mało potrafiłam z siebie dać . Jej nie będzie wyzywał , bo nie ma powodów tylko ja na to zasługiwałam . Ale kochałam , kochałam z całych swoich sił.


Przecież możesz dać komuś miłość i może ktoś Ciebie pokochać.
Świat nie kończy sie na tamtym człowieku.
Może dobrze się stało. Z jakiegoś powodu tak się dzieje.

I nie wiesz tego czy jej nie będzie wyzywał.
Ja uważam,że ludzie się nie zmieniają .
Potrafią się inaczej zachowywać dla dobra sytuacji .
Tobie nie pasowało jego zachowanie, nie było zgodne z Twoimi przekonaniami.
To nie jest Twoja wina ,że on nie jest z Tobą.

18

Odp: Minęło tyle czasu .Nie potrafię sobie wybaczyć że mogłam tak postąpić

Jej , jestem kretynką tak wiele błędów popełniłam . Tak wiele razy sprawiłam że było mu przeze mnie przykro . Może faktycznie jego zachowanie wynikało z mojego . Może faktycznie gdybym się nie czepiała by nie ćpał , nie wyzywał. Może jak wychodził  test pozytywny , a on mówił że to dlatego że wcześniej dużo palił , czy tam brał może tak było , a ja mu nie wierzyłam . Sprawiałam że cierpiał , bo był czysty a ja nie wierzyłam . Jejku za tyle rzeczy chciała bym go przeprosić nie dlatego żeby wrócił , tylko dlatego że wiem  ile ja błędów popełniłam , jak często mogłam postąpić inaczej , jak mogłam nie sprawiać mu smutku . Chciała bym przeprosić , bo dopiero teraz to dostrzegłam ,bo wiem że strasznie źle postępowałam .

19

Odp: Minęło tyle czasu .Nie potrafię sobie wybaczyć że mogłam tak postąpić

Kolejny przykład baby kochajacej skurw...On dostarcza Jej emocji,które są jak narkotyk.Im jest ich więcej,tym bardziej boli "odwyk".Bo autorka jest "na odwyku".Wszyscy porządni ex szli równo w odstawkę,bo nie zapewniali skoku adrenaliny.Ćpun,hazardzista,alkoholik i damski bokser dawał 110%.A wszystko to Jej wina,bo nie była dość dobra,i nie kochała wystarczająco,żeby On mógł to wszystko rzucić i pokochać Ją tak jak Ona Jego.
To już nawet nie jest zabawne,ani żałosne.To jest chore,i smutno,że tyle chorych kobiet chodzi po tym łez padole.

20

Odp: Minęło tyle czasu .Nie potrafię sobie wybaczyć że mogłam tak postąpić
stracona_nadzieja napisał/a:

Jej , jestem kretynką tak wiele błędów popełniłam . Tak wiele razy sprawiłam że było mu przeze mnie przykro . Może faktycznie jego zachowanie wynikało z mojego . Może faktycznie gdybym się nie czepiała by nie ćpał , nie wyzywał. Może jak wychodził  test pozytywny , a on mówił że to dlatego że wcześniej dużo palił , czy tam brał może tak było , a ja mu nie wierzyłam . Sprawiałam że cierpiał , bo był czysty a ja nie wierzyłam . Jejku za tyle rzeczy chciała bym go przeprosić nie dlatego żeby wrócił , tylko dlatego że wiem  ile ja błędów popełniłam , jak często mogłam postąpić inaczej , jak mogłam nie sprawiać mu smutku . Chciała bym przeprosić , bo dopiero teraz to dostrzegłam ,bo wiem że strasznie źle postępowałam .

Masz racje na kolana i przepraszaj ...swoje dziecko ze ma taka durna matke. Bartass dobrze napisal ....jestes chora i uzalezniona od chorych emocji ktorych dostarczal Ci  Twoj zdegenerowany luby. Mam prosbe nie pisz na tym forum bo tu nikt zdrowy na umysle Ci nie powie "tak lec i przepros go". We mnie osobiscie Twoja  postawa wzbudza odraze i politowanie. Szkoda mi tylko dziecka bo skoro mamusie ciagnie zeby sie stoczyc na samo dno wraz z tatusiem  to pociagnie je pewnie za soba hmm Dramat

21

Odp: Minęło tyle czasu .Nie potrafię sobie wybaczyć że mogłam tak postąpić
stracona_nadzieja napisał/a:

Jej , jestem kretynką tak wiele błędów popełniłam . Tak wiele razy sprawiłam że było mu przeze mnie przykro . Może faktycznie jego zachowanie wynikało z mojego . Może faktycznie gdybym się nie czepiała by nie ćpał , nie wyzywał. Może jak wychodził  test pozytywny , a on mówił że to dlatego że wcześniej dużo palił , czy tam brał może tak było , a ja mu nie wierzyłam . Sprawiałam że cierpiał , bo był czysty a ja nie wierzyłam . Jejku za tyle rzeczy chciała bym go przeprosić nie dlatego żeby wrócił , tylko dlatego że wiem  ile ja błędów popełniłam , jak często mogłam postąpić inaczej , jak mogłam nie sprawiać mu smutku . Chciała bym przeprosić , bo dopiero teraz to dostrzegłam ,bo wiem że strasznie źle postępowałam .

Ty tak serio??

22

Odp: Minęło tyle czasu .Nie potrafię sobie wybaczyć że mogłam tak postąpić

On jest taki szczęśliwy beze mnie. Nie umiałam mu tego dać, tak bardzo kochałam. Kocham nadal. Nie umiem przestać go obserwować. Nawet dzieckiem się nie zainteresuje to takie przykre. Ma cudowną kobietę, on jest dla niej cudowny. Ja sobie nie poradzę. Jest taki szczęśliwy że go od siebie uwolniłam.

23

Odp: Minęło tyle czasu .Nie potrafię sobie wybaczyć że mogłam tak postąpić

A może jestem borderka. Już jakiś czas się nad tym zastanawiam

24 Ostatnio edytowany przez stracona_nadzieja (2015-11-29 17:30:32)

Odp: Minęło tyle czasu .Nie potrafię sobie wybaczyć że mogłam tak postąpić

Zwarjuje/zwariowalam.   On wczoraj był na super imprezie w wielkim mieście z przyjacielem. Bawili się super, nowe znajomości, przyjaciel zamieścił fotorelacje z tego dnia.  A ja ciągle wierzę ze on zateskni za nami, że będziemy najważniejsi, że zrozumie ze bez nas nie chcę żyć, a jest przeciwnie on o nas w ogóle nie myśli.  Nie pamięta, ma świetne życie, a nasze życie bez niego jest kiepskie. Z nim też nie było cudownie ale było inaczej. Dlaczego on nawet na sekundę nie wraca myślami, a ja nie mogę zapomnieć to jest straszne.






On potrafi być taki cudowny, wspaniały tylko ja czepliwa, zacofana za.bardzo go ograniczałam i nie Mógł ze mną wytrzymać. Inna ma, dostanie mnóstwo miłości. Ja na nią nie zaplanowałam. Nie raz mi mówił czy myślę ze inny ze mną by wytrzymał.

25

Odp: Minęło tyle czasu .Nie potrafię sobie wybaczyć że mogłam tak postąpić

Czy jest nadzieja, że on chociaż czasem tęskni? Nawet nie tęskni a wspomni? Czy można kogoś do zera zapomnieć? Dzisiaj sobota on bawi się w najlepsze, a ja  nadal tęsknie

26

Odp: Minęło tyle czasu .Nie potrafię sobie wybaczyć że mogłam tak postąpić

Nie tęskni i nie wspomina.
A Ty kup se rybki albo chomika.

Psa ani kota nie kupuj, bo wyskoczą oknem jak im zaczniesz męczyć bułę rozkminami jak tu na Forum.

Co za zdesperowany bluszcz bez własnego życia..

27

Odp: Minęło tyle czasu .Nie potrafię sobie wybaczyć że mogłam tak postąpić

Tak to prawda nie mam własnego życia. Bo boli mnie to że on jest wspaniały dla innej, że bawi się w najlepsze. A ja popełniałam tyle błędów. Swoim zachowaniem pchałam go w złe rzeczy, wiem że to lubi co robi ale gdybym była inna to by się tak nie pogłębiło. Chciał by mnie kochać, a tak taką babę jak ja to szerokim łukiem omija.

28

Odp: Minęło tyle czasu .Nie potrafię sobie wybaczyć że mogłam tak postąpić
stracona_nadzieja napisał/a:

Tak to prawda nie mam własnego życia. Bo boli mnie to że on jest wspaniały dla innej, że bawi się w najlepsze. A ja popełniałam tyle błędów. Swoim zachowaniem pchałam go w złe rzeczy, wiem że to lubi co robi ale gdybym była inna to by się tak nie pogłębiło. Chciał by mnie kochać, a tak taką babę jak ja to szerokim łukiem omija.

Wiesz co jak sie Ciebie czyta to czlowiek faktycznie ma sie ochote napic czegos mocniejszego albo czyms odurzyc bo Twoje teorie sa tak durne i beznadziejne ze zaaal. Masz dziecko i zamiast cieszyc sie nim i jemu poswiecac skamlesz za jakims cpunem i złamasem. Traktujesz sama siebie jak nic wiec nie dziw sie ze inni tez Cie tak beda traktowac. Madra kobieta,  szanujaca sie kobieta zamknelaby ten rozdzial z ulga i wziela za swoje zycie. Ty natomiast lubisz sie taplac w emocjonalnym  g...ie i robisz to na wlasne zyczenie. Zmien nicka ze stracona nadzieja na beznadzieja bo to co wypisujesz i jak uzalezniasz swoje zycie i wartosc od powtorze : cpuna degenerata i przegrywa zyciowego  jest beznadziejne. Nikt Ci tu nic innego nie napisze wiec daruj sobie dalsze posty chyba ze sie ogarniesz.

29

Odp: Minęło tyle czasu .Nie potrafię sobie wybaczyć że mogłam tak postąpić
Elle88 napisał/a:

Psa ani kota nie kupuj, bo wyskoczą oknem jak im zaczniesz męczyć bułę rozkminami jak tu na Forum.

Cudowne.
Peace, Elle.

30

Odp: Minęło tyle czasu .Nie potrafię sobie wybaczyć że mogłam tak postąpić

dramat jak sie to czyta
tylko dziecka zal

31

Odp: Minęło tyle czasu .Nie potrafię sobie wybaczyć że mogłam tak postąpić
stracona_nadzieja napisał/a:

On jest taki szczęśliwy beze mnie. Nie umiałam mu tego dać, tak bardzo kochałam. Kocham nadal. Nie umiem przestać go obserwować. Nawet dzieckiem się nie zainteresuje to takie przykre. Ma cudowną kobietę, on jest dla niej cudowny. Ja sobie nie poradzę. Jest taki szczęśliwy że go od siebie uwolniłam.

facet, który ma w doopie dziecko, które spłodził jest określany mianem "cudownego"
gratuluje
stworzyłaś na nowo  definicję "cudownego"

moim zdaniem jesteś w głębokiej depresji, masz zaburzony odbiór rzeczywistości, potrzebujesz leków (trzeba uporządkować neurotransmitery) i psychologa

z okazji mikołajek zrób sobie prezent: pomóż sobie

32

Odp: Minęło tyle czasu .Nie potrafię sobie wybaczyć że mogłam tak postąpić

tu psychiatra powinien zadziałać i to bardzo szybko- ta dziewczyna naprawdę jest w ciężkiej depresji
strasznie czyta się takie wątki- najpierw człowiek śmieje się, potem kiwa głową z politowaniem, a na koniec dociera do niego, że sprawa jest powazna, bo czyta się wypowiedzi chorej psychicznie osoby
autorko, idź do psychiatry i opowiedz lekarzowi wszystko tak samo, jak to opisałaś nam- na 100% lekarz nie odesle cię z kwitkiem. Potrzebujesz leków i terapii- serio.

33

Odp: Minęło tyle czasu .Nie potrafię sobie wybaczyć że mogłam tak postąpić

Współczuję twojemu  dziecku! 

Mam nadzieje że je w ogóle zauważasz. Wygląda na to ,  że nie jesteś nim zainteresowana. Zmień to zanim ktoś zmieni to za ciebie. I jako niewydolnej wychowawczo zabierze!

34

Odp: Minęło tyle czasu .Nie potrafię sobie wybaczyć że mogłam tak postąpić

No strasznie się czyta.Ja się słabo nadaję na pocieszycielkę.
Dlatego zawsze mnie bawi jak ktoś pisze, że byłabym dobrym psychologiem..taa tongue

Psycholog siedzi i kiwa głową, cierpliwie czeka aż szanowny/-na sam wpadnie na rozwiązanie, ale tez płynie kasa, więc trudno się tej cierpliwości dziwić.
A ja to najchętniej za fraki i odrazu bym zawiozła w odpowiednie miejsce.

A tak to czytam i jestem bezradna.
I faktycznie szkoda dziecka, bo taka skupiona na sobie mamusia to sa gwarantowane stany lekowe na przyszłość i syndrom misjonarza.

35

Odp: Minęło tyle czasu .Nie potrafię sobie wybaczyć że mogłam tak postąpić

Elle88 piszesz, że nie była byś dobrym psychologiem, chociaż wiem że mój przypadek sprawia że Ci i innym ręce opadają i nie tylko, to ja też mimo mojego całego zaćmienia umysłu sądzę że Twoje posty są wspaniałe, w Twej ironi jest wiele mądrości, bardzo lubię czytać Twoje wypowiedzi w innych wątkach, gdy czasem ktoś jest w dołku i nie wie czy dobrze postępuje potrzebuje takich wstrząsów, mi Wasze wstrząsy pomagały, lecz ja chyba cierpię na "blachyzm" i jak kolega z wątku o  nicku blacha nic do mnie nie dociera. Albo inaczej dociera ale niestety na krótko, bo dzisiaj znowu nie mogę przeżyć swoich błędów, tego że tak ją kocha, że ona mu daję wszystko czego ja nie potrafiłam, no niestety. Za wiele błędów popełniałam, przecież gdy czytam, że związek dwojga palaczy marihuany jest związkiem szczęsliwszym, mniej spornym, płacze bo wiem że na to się zamykałam,a ona mu to dała

36

Odp: Minęło tyle czasu .Nie potrafię sobie wybaczyć że mogłam tak postąpić
stracona_nadzieja napisał/a:

Elle88 piszesz, że nie była byś dobrym psychologiem, chociaż wiem że mój przypadek sprawia że Ci i innym ręce opadają i nie tylko, to ja też mimo mojego całego zaćmienia umysłu sądzę że Twoje posty są wspaniałe, w Twej ironi jest wiele mądrości, bardzo lubię czytać Twoje wypowiedzi w innych wątkach, gdy czasem ktoś jest w dołku i nie wie czy dobrze postępuje potrzebuje takich wstrząsów, mi Wasze wstrząsy pomagały, lecz ja chyba cierpię na "blachyzm" i jak kolega z wątku o  nicku blacha nic do mnie nie dociera. Albo inaczej dociera ale niestety na krótko, bo dzisiaj znowu nie mogę przeżyć swoich błędów, tego że tak ją kocha, że ona mu daję wszystko czego ja nie potrafiłam, no niestety. Za wiele błędów popełniałam, przecież gdy czytam, że związek dwojga palaczy marihuany jest związkiem szczęsliwszym, mniej spornym, płacze bo wiem że na to się zamykałam,a ona mu to dała

Jestes bardziej beznadziejna od Blachy bo on w swoich poczynaniach miewa chociaz przeblyski tego ze jest jeszcze dziecko i ono poniesie konsekwencje jego zlych decyzji. Ty swoje masz ewidentnie w du..e, liczy sie tylko to ze moglas teraz w pełnej zgodzie jarac trawe  z tym cpunem, zapijac wódą i balować. Reszta niewazna. Jako osoba ktora sama nie moze miec dzieci gardze takimi ludzmi jak Ty. Dla mnie reprezentujesz dno totalne.

37

Odp: Minęło tyle czasu .Nie potrafię sobie wybaczyć że mogłam tak postąpić
bartass72 napisał/a:

Kolejny przykład baby kochajacej skurw...On dostarcza Jej emocji,które są jak narkotyk.Im jest ich więcej,tym bardziej boli "odwyk".Bo autorka jest "na odwyku".Wszyscy porządni ex szli równo w odstawkę,bo nie zapewniali skoku adrenaliny.Ćpun,hazardzista,alkoholik i damski bokser dawał 110%.A wszystko to Jej wina,bo nie była dość dobra,i nie kochała wystarczająco,żeby On mógł to wszystko rzucić i pokochać Ją tak jak Ona Jego.
To już nawet nie jest zabawne,ani żałosne.To jest chore,i smutno,że tyle chorych kobiet chodzi po tym łez padole.

Jestem taką chorą kobietą i powiem tak - byłam na terapii, ale nie jestem zdrowa. Jestem 3 m-ce po rozstaniu i czuję się jak wrak.
Powiem tak. Żadne kobieta nie chce takich męczarni. Serio. Na dzień dzisiejszy ja nie wiem jak sobie pomóc i pytam samego Boga dlaczego TAKA JESTEM - uzależniająca się  od dziwnych relacji. Jeśli ktoś da mi receptę jak z tego wyjść, to chwała mu za to. Dodam, że CHCĘ z tego wyjść.

38

Odp: Minęło tyle czasu .Nie potrafię sobie wybaczyć że mogłam tak postąpić
feniks35 napisał/a:
stracona_nadzieja napisał/a:

Elle88 piszesz, że nie była byś dobrym psychologiem, chociaż wiem że mój przypadek sprawia że Ci i innym ręce opadają i nie tylko, to ja też mimo mojego całego zaćmienia umysłu sądzę że Twoje posty są wspaniałe, w Twej ironi jest wiele mądrości, bardzo lubię czytać Twoje wypowiedzi w innych wątkach, gdy czasem ktoś jest w dołku i nie wie czy dobrze postępuje potrzebuje takich wstrząsów, mi Wasze wstrząsy pomagały, lecz ja chyba cierpię na "blachyzm" i jak kolega z wątku o  nicku blacha nic do mnie nie dociera. Albo inaczej dociera ale niestety na krótko, bo dzisiaj znowu nie mogę przeżyć swoich błędów, tego że tak ją kocha, że ona mu daję wszystko czego ja nie potrafiłam, no niestety. Za wiele błędów popełniałam, przecież gdy czytam, że związek dwojga palaczy marihuany jest związkiem szczęsliwszym, mniej spornym, płacze bo wiem że na to się zamykałam,a ona mu to dała

Jestes bardziej beznadziejna od Blachy bo on w swoich poczynaniach miewa chociaz przeblyski tego ze jest jeszcze dziecko i ono poniesie konsekwencje jego zlych decyzji. Ty swoje masz ewidentnie w du..e, liczy sie tylko to ze moglas teraz w pełnej zgodzie jarac trawe  z tym cpunem, zapijac wódą i balować. Reszta niewazna. Jako osoba ktora sama nie moze miec dzieci gardze takimi ludzmi jak Ty. Dla mnie reprezentujesz dno totalne.

I to ma być pomoc? Ludzie troszkę serca! Niektórzy ludzie mają krzywy światopogląd i wcale nie muszą zaniedbywać swoich dzieci. Bez przesady. Ja kocham nad życie mojego syna, a sama mam wrażenie, że powinnam na kolanach przepraszać moich eksów za to, że pojawiłam się w ich życiu! Mam skrzywienie psychiczne i wiem o tym. Uwierzcie, że nie jest łatwo to wyleczyć sad

39

Odp: Minęło tyle czasu .Nie potrafię sobie wybaczyć że mogłam tak postąpić
oby_do_produ napisał/a:
feniks35 napisał/a:
stracona_nadzieja napisał/a:

Elle88 piszesz, że nie była byś dobrym psychologiem, chociaż wiem że mój przypadek sprawia że Ci i innym ręce opadają i nie tylko, to ja też mimo mojego całego zaćmienia umysłu sądzę że Twoje posty są wspaniałe, w Twej ironi jest wiele mądrości, bardzo lubię czytać Twoje wypowiedzi w innych wątkach, gdy czasem ktoś jest w dołku i nie wie czy dobrze postępuje potrzebuje takich wstrząsów, mi Wasze wstrząsy pomagały, lecz ja chyba cierpię na "blachyzm" i jak kolega z wątku o  nicku blacha nic do mnie nie dociera. Albo inaczej dociera ale niestety na krótko, bo dzisiaj znowu nie mogę przeżyć swoich błędów, tego że tak ją kocha, że ona mu daję wszystko czego ja nie potrafiłam, no niestety. Za wiele błędów popełniałam, przecież gdy czytam, że związek dwojga palaczy marihuany jest związkiem szczęsliwszym, mniej spornym, płacze bo wiem że na to się zamykałam,a ona mu to dała

Jestes bardziej beznadziejna od Blachy bo on w swoich poczynaniach miewa chociaz przeblyski tego ze jest jeszcze dziecko i ono poniesie konsekwencje jego zlych decyzji. Ty swoje masz ewidentnie w du..e, liczy sie tylko to ze moglas teraz w pełnej zgodzie jarac trawe  z tym cpunem, zapijac wódą i balować. Reszta niewazna. Jako osoba ktora sama nie moze miec dzieci gardze takimi ludzmi jak Ty. Dla mnie reprezentujesz dno totalne.

I to ma być pomoc? Ludzie troszkę serca! Niektórzy ludzie mają krzywy światopogląd i wcale nie muszą zaniedbywać swoich dzieci. Bez przesady. Ja kocham nad życie mojego syna, a sama mam wrażenie, że powinnam na kolanach przepraszać moich eksów za to, że pojawiłam się w ich życiu! Mam skrzywienie psychiczne i wiem o tym. Uwierzcie, że nie jest łatwo to wyleczyć sad

Skrzywiony swiatopoglad ktory objawia sie przekonaniem ze mozna dziecku zapewnic normalne zdrowe wychowanie  w patologii cpania, przemocy i wyzwisk swiadczy o tym ze jednak się o to dziecko nie dba albo nie nadaje się do sprawowania roli rodzica. Serce okazac nalezy temu dziecku bo to ono skazane jest na zycie z matka ktora uczy go takiego spaczonego obrazu swiata i wiekszosc energii skupia na tym by ten spaczony obraz utrzymac. To dziecko nie ma wyboru a matka owszem, jest dorosla i powinna wziac sie w garsc jesli nie sama to z pomocą specjalistow.

40

Odp: Minęło tyle czasu .Nie potrafię sobie wybaczyć że mogłam tak postąpić

Jeżeli chodzi o "kobiety kochające za bardzo", to czytałam o takich paradoksach, że nic mnie chyba już nie zdziwi.
Akceptacja alkoholu i narkotyków - standard.

41

Odp: Minęło tyle czasu .Nie potrafię sobie wybaczyć że mogłam tak postąpić

Nie wierzę w swoją głupotę,ale ja chyba cofam się jeszcze bardziej w tył. Nie mogę pojąć jak ktoś kto był nasz,.Z kim dzielilismy wiele, nagle nic do nas nie czuję, nawet nie jest się w stanie wytworzyć pociągu do nas u tej osoby, jak tak po prostu można kochać inną osobę. Ja już mam dość

42 Ostatnio edytowany przez Lilka787 (2016-02-14 17:20:01)

Odp: Minęło tyle czasu .Nie potrafię sobie wybaczyć że mogłam tak postąpić

Autorko jesteś bardzo chora, pisanie na forum ci nie pomoże, ani ludzie tu piszący ci nie pomogą, bo nie są lekarzami, może to zrobić tylko psychiatra.
To forum może ci posłużyć tylko do jednego - żebyś uwierzyła że musisz natychmiast pójść na terapię, jeśli nie chcesz tego zrobić dla siebie zrób to dla dziecka.
Jeśli kochasz dziecko to idź się leczyć natychmiast!!!
Bo je stracisz.
Jeśli różni ludzie, obiektywnie patrząc mówią ci że jesteś chora, to uwierz im i idź się leczyć.
Dla ciebie nie ma innego lekarstwa jak długofalowa terapia u specjsty.

43

Odp: Minęło tyle czasu .Nie potrafię sobie wybaczyć że mogłam tak postąpić

Proszę pomóżcie jak sobie z tymi natretnymi myślami uporać, ja nie chcę w tym tkwić, nie chcę żeby bolało, nie mieliście tak ze bolało Was ze jesteście już nikim dla kogoś ważnego z przeszłości,albo ze już w ogóle nie działać na tą osobę, nie bolała Was ta obcosc, jak można stać się rak bardzo nikim, dlaczego to nie mija

44

Odp: Minęło tyle czasu .Nie potrafię sobie wybaczyć że mogłam tak postąpić

Chciała bym bardzo do lekarza Ale jak trafiam to chyba dobrze problemu nie umiem przedstawiam i nie umie mi nikt pomóc

45

Odp: Minęło tyle czasu .Nie potrafię sobie wybaczyć że mogłam tak postąpić

To nie Twój ex jest Twoim problemem tylko Twoja chorob.
Zapisz się jutro do lekarza, zrób to od razu bo inaczej będziesz odwlekać w nieskończoność.

46

Odp: Minęło tyle czasu .Nie potrafię sobie wybaczyć że mogłam tak postąpić

STracona-nadzieja, miałam tak, długo, ale mi przeszło. Po prostu pogodziłam się z losem, nie wiem, czy dla byłego coś teraz znaczę, ale wiem, że znaczyłam. Zacznij z siebie wyrzucać emocje, idź na terapie, pisz sobie pamiętnik, pisz do niego listy, których nigdy mu nie pokażesz i wiedz, że największy ból kiedyś mija.

47 Ostatnio edytowany przez Lilka787 (2016-02-14 17:51:57)

Odp: Minęło tyle czasu .Nie potrafię sobie wybaczyć że mogłam tak postąpić

Kochana, my wiemy że to ból nie do zniesienia, ale też wiemy co zrobić żeby przestało boleć.
A więc żeby przestało boleć:
1. Sprawdź w internecie czy do psychiatry potrzebne jest skierowanie.
2. Jeśli tak - Jutro idziesz do lekarza rodzinnego, mówisz mu że musisz iść do psychiatry, bo inaczej czujesz że stanie się z Tobą coś złego, to znaczy sama sobie z problemem nie poradzisz.
3. Idziesz zarejestrować się do psychiatry, zrób to od razu, bo może odległe terminy są.
4. Idziesz na umówioną wizytę, choćby się paliło i waliło, idziesz i koniec.
5. Robisz wszystko co zaleci psychiatra, bo ty jesteś chora, więc nie możesz być mądrzejsza od lekarza w diagnozie i leczeniu, więc rób co mówi, aż do skutku.

Pomyśl teraz o chwilach szczęścia, które przeżyłaś zanim poznałaś człowieka, który zrobił ci sieczkę z mózgu.
Znów możesz się tak czuć, jeśli zrealizujesz punkty od 1 do 5.
Jeśli jutro nie zapiszesz się do lekarza przegrasz życie swoje i swojego dziecka.

Jeśli spełnisz powyższe punkty, nastanie dzień gdy będziesz zdrowa i szczęśliwa, i gotowa by kochać i być kochaną.


Nikt inny nie może ci w tym pomóc tylko ty sama musisz to zrobić, więc nie czekaj na cud, tylko idź jutro do lekarza.

48

Odp: Minęło tyle czasu .Nie potrafię sobie wybaczyć że mogłam tak postąpić

DO psychiatry nie trzeba mieć skierowania, czas oczekiwania na wizytę na NFZ w mojej poradni to dwa miesiące.

49

Odp: Minęło tyle czasu .Nie potrafię sobie wybaczyć że mogłam tak postąpić

Skoro tak długo trzeba czekać na psychiatrę NFZ to zapisz się jutro, a zacznij chodzić prywatnie bo Twoje zdrowie jest ważniejsze niż pieniądze.

Są też ośrodki dla współuzależnionych, gdzie są bardzo dobrzy fachowcy i świetne terapie, może tu ktoś napisze gdzie dokładnie ich szukać, chyba w MOPSACH są jakieś informscje, albo wpisz w wyszukiwarkę co jest blisko ciebie dostępne.

Nie czekaj ani minuty, już wpisuj i szukaj, bo inaczej ogarnie cię bezsilność i niemoc.

Jutro masz nam tu napisać że jesteś zarejestrowana, i zapisana prywatnie i wiesz gdzie są darmowe terapie.
To jest twoje zadanie NADZIEJO.

50

Odp: Minęło tyle czasu .Nie potrafię sobie wybaczyć że mogłam tak postąpić

Nadziejo nie odpudzczaj tematu lekarza, nie zrażaj się niepowodzeniami, ja dla mojego dziecka poruszyłam niebo i ziemię aby wyzdrowiało, szukałam tak długo aż znalazłam takiego, który pomógł.

Więc nie szukaj wymówek.

Tak naprawdę to twój mózg ich szuka, bo jesteś uzależniona.
Teraz tego nie zrozumiesz, ale
jak poznasz swoją chorobę to nauczysz się z nią walczyć i wtedy wygrasz.

51 Ostatnio edytowany przez Lilka787 (2016-02-14 18:22:10)

Odp: Minęło tyle czasu .Nie potrafię sobie wybaczyć że mogłam tak postąpić

Nadziejo
Bierz się do roboty, włącz google i szukaj ośrodków leczenia uzależnień oraz porsdni psychiatrycznych i prywatnych.
Spisz adresy i telefony na kartkę, a jutro do południa będziesz dzwonić i umawiać wizyty.

52

Odp: Minęło tyle czasu .Nie potrafię sobie wybaczyć że mogłam tak postąpić

A jak mi nie uda mimo to? Chciała bym nie myśleć o nim całkiem,żeby nie bolało mnie ze jestem dla niego nikim. Ja chcę uciec od przeszłości. Dlaczego co bym nie zrobiła to ona będzie lepsz

53

Odp: Minęło tyle czasu .Nie potrafię sobie wybaczyć że mogłam tak postąpić

Nadziejo nie nakręcaj się, skąd ta pewność że ta druga jest lepsza? Ona jest po prostu inna, ma inny charakter, co wcale nie znaczy lepsza. Odczuwasz porażkę, rozumiem to, ale to nie powód, żebyś sobie wymyślała kolejne historie na temat tego, że ona jest lepsza, razem są szczęśliwsi niż był z TObą. Czy jest w ogóle jakas skala , za pomoca której mozna zmierzyć szczęście? Pomyśl, że to nie prawda cię boli, tylko historie, które sama wymyślasz na ich temat? Nim na razie kierują hormony, pod wpływem których mózg znajduje się jakby na haju narkotycznym, nie sądzę, żeby on teraz potrafił obiektywnie ocenić rzeczywistość.

54

Odp: Minęło tyle czasu .Nie potrafię sobie wybaczyć że mogłam tak postąpić

A dlaczego już całkowicie nic nie czuję do mnie, tak po prostu zApomniał, dlaczego już nie potrafię na niego zadziałać jak kobieta na mężczyznę. Nie chcę żeby był mi taki obcy, czy powinnam z nim .normalnie o niej rozmawiać?

55 Ostatnio edytowany przez Symbi (2016-02-14 19:03:24)

Odp: Minęło tyle czasu .Nie potrafię sobie wybaczyć że mogłam tak postąpić

Dziewczyno, daj sobie spokój, skąd wiesz, że on chce z tobą  o niej rozmawiać. Dla mnie z Twojej strony to już nie miłość, tylko uzależnienie. Miej swoją godność, wycofaj się. Mnie też się życie posypało przez faceta, dopóki nie zrozumiałam, że na nikim innym nie mogę opierać swojego szczęścia tylko na sobie. Nie buduj swojego świata na facecie, to ci się ten świat nigdy nie zawali, stara prawda.
Też popełniałam błędy i sporo czasu zajęło mi uporządkowanie życia i osiągnięcie stanu obojętności wobec byłego, ale uwierz mi da się. Jesli potrzebujesz wygadać się komuś, kto przechodził podobne przeżycia do Twoich, jestem dostępna mailowo.

56

Odp: Minęło tyle czasu .Nie potrafię sobie wybaczyć że mogłam tak postąpić

Bardzo bym chciała usłyszeć Twoją historię, więc jeśli mogła byś podać maila była bym wdzięczna.

57

Odp: Minęło tyle czasu .Nie potrafię sobie wybaczyć że mogłam tak postąpić

Napisz do mnie przez forum, pod moim nickiem i avatarem jest ikonka email.

58

Odp: Minęło tyle czasu .Nie potrafię sobie wybaczyć że mogłam tak postąpić

Witam, są również stowarzyszenia, zawsze możesz zadzwonić do poradni rodzinnej, zazwyczaj takie poradnie są w ośrodkach pomocy rodzinie. Na błękitnej linii uzyskasz informacje gdzie w Twojej okolicy są ośrodki które udziela Ci pomocy.

59 Ostatnio edytowany przez ahrozumiem@tlen.pl (2016-02-14 22:30:44)

Odp: Minęło tyle czasu .Nie potrafię sobie wybaczyć że mogłam tak postąpić

Współczuję autorce bardzo:) Pomyśl czy chciałabyś być z taką gnidą , która zostawia własne dziecko i matkę swojego dziecka i bawi się w najlepsze? Powiem więcej - on na Ciebie nie zasługuję, to jest jeszcze chłopiec , który nie dorósł do roli ojca. Czy ta jego kobieta jest taka cudowna? Raczej nie. Bo jaka kobieta chciałaby być z facetem , który ma w dupie własne dziecko? Ile on ma lat? Ciekawa jestem. Autorko kopnij się tak porządnie w tyłek! albo niech ktoś Cię kopnie i idź do przodu! Ten frajer niczym się nie różni od przeciętnego faceta.

60

Odp: Minęło tyle czasu .Nie potrafię sobie wybaczyć że mogłam tak postąpić

Przykro mi że autorka nadal tkwi w stanie psychicznego uporu i o ile dobrze wszystko zrozumiałam, to nie chce zrobić kroku by coś polepszyć.
Twój stan trwa już prawie 3 miesiące, za długo, trujesz siebie, robisz krzywdę sobie i dziecku, nie jemu
Poszukaj psychologa na NFZ, bo tacy są w większości klinicystami,, czyli pracują w szpitalach, są lepsi od prywaciarzy, którzy bądźmy szczerzy często zamiast pacjenta widzą złotówki (przynajmniej ja miałam takie doświadczenia) i psychiatry, bo bez leków nie objedzie się.
Nie zrażaj się tym, że w czasie pierwszej wizyty nie umiesz rozmawiać o tym, co czujesz- terapia to proces długi, tak samo z lekami, nie zadziałają od zaraz.

Wkopałaś się w niezły dołek- twoja wina, nie tego gnojka, bo tylko my odpowiadamy za reakcje jakie w nas inni wzbudzają, pozwalałaś się zbyt długo krzywdzić a teraz użalasz się nad sobą, to trwa już trochę za długo, nie sądzisz???

61

Odp: Minęło tyle czasu .Nie potrafię sobie wybaczyć że mogłam tak postąpić
stracona_nadzieja napisał/a:

A jak mi nie uda mimo to? Chciała bym nie myśleć o nim całkiem,żeby nie bolało mnie ze jestem dla niego nikim. Ja chcę uciec od przeszłości. Dlaczego co bym nie zrobiła to ona będzie lepsz

Nadziejo nie uda się tylko wtedy gdy nie spróbujesz. Jeśli teraz zaczniesz działać i zrobisz kroki od 1 do 5 to na pewno Ci się uda,  bo zawsze się udaje tym co próbują i nie poddają się mimo niepowodzeń.

Znajdziesz odpowiedzi na wszystkie swoje pytania kiedy wyzdrowiejesz.

Teraz niech wystarczy Ci wiadomość,  że tą dzieczynę zniszczy tak samo jak zniszczył Ciebie,  i będzie tak samo cierpieć, a może nawet gorzej, bo jest uzależniona jak on. Czy ty nie wiesz że nie ma przyszłości z narkomanem,  on swoje życie już przegrał,  a Ty jeszcze nie. Dziękuj Bogu że miałaś na tyle rozum że z nim nie brałaś,  bo dziś Twoje dziecko było by sierotą.

Jeśli chcesz przestać tak cierpieć i jeśli masz litość nad swym dzieckiem to idź do lekarza, bo inaczej niedługo to Twoje dziecko będzie pytać dlaczego matka mi to zrobiła, dlaczego myślała tylko o sobie,  a ja teraz jestem sam.

Czy masz listę adresów i telefonów?
Czy zarejestrowałaś się do psychiatry?

Zrób to w tej chwili,  natychmiast bo zgubisz siebie i dziecko!!!

62

Odp: Minęło tyle czasu .Nie potrafię sobie wybaczyć że mogłam tak postąpić

Tak sobota wizyta, co prawda prywatnie, ale mam nadzieję ze ta inwestycja "zwróci" mi się, szczęściem mojego maleństwa.

63

Odp: Minęło tyle czasu .Nie potrafię sobie wybaczyć że mogłam tak postąpić

Super kochana!

Nadziejo, skoro zrobiłaś pierwszy krok to znaczy, że dasz radę.

Ale na tym nie koniec. Idż za ciosem Nadziejo, nie możesz odkładać niczego, bo ogarnie cię bezsens.

Oprócz tej wizyty prywatnej czy zapisałaś się do psychiatry na NFZ? Trzeba czekać ale tam są najlepsi specjaliści.
Czy masz adresy poradni dla uzależnionych, Ty jesteś współuzależniona więc tam się szuka pomocy.
Musisz zacząć darmową terapię, poszukać grupy wsparcia.

Dziewczyny, kto się na tym zna to piszcie.
Pomóżmy Nadziei, bo jak nie my to kto to zrobi?


Mam przyjaciółkę, skrzywdzoną przez rodziców, po próbie samobójczej, ma troje dzieci, ona się leczy po swoim dzieciństwie i żadnej ujmy jej to nie przynosi, musi się leczyć bo co innego może zrobić. Nie jest gorsza przez to że chora, każdy może tak zachorować, jeśli spotka na swojej drodze osobę która go zniszczy.

Zarejestruj się NADZIEJO, dzisiaj.

64

Odp: Minęło tyle czasu .Nie potrafię sobie wybaczyć że mogłam tak postąpić
stracona_nadzieja napisał/a:

Proszę pomóżcie jak sobie z tymi natretnymi myślami uporać, ja nie chcę w tym tkwić, nie chcę żeby bolało, nie mieliście tak ze bolało Was ze jesteście już nikim dla kogoś ważnego z przeszłości,albo ze już w ogóle nie działać na tą osobę, nie bolała Was ta obcosc, jak można stać się rak bardzo nikim, dlaczego to nie mija

Nadziejo, uczepiłaś się tej przeszłości zamiast żyć teraźniejszością. Czy nie uważasz że czas żałoby już mija, że "twój" ex partner ma swoje zycie, a ty swoje?
Niestety, tak czasem bywa w życiu że ludzie odchodzą od siebie, że maja różne oczekiwania względem siebie, mają różne potrzeby i zasady którymi kierują się w zyciu. 

Teraz jesteś matką, więc może pomyśl jakiej mamy chce twoje małe dziecko.
Tak, na pewno wesołej, radosnej, uśmiechniętej, szczęśliwej, i to nie z powodu jakiegoś faceta, ale dlatego, że po prostu jest fantastyczną kobietą, osobą, która dobrze o sobie myśli, która jest wewnętrznie bogata, wierzy w siebie niezależnie od tego co ktoś jej powie. Twoje dziecko chce silnej i troskliwej mamy.
Twój synek zasługuje na szczęśliwe dzieciństwo, tak jak ty na dobrego i mądrego partnera.
Dlatego sama w sobie musisz znaleźć siłę do dobrego i szczęśliwego życia, bo jesteś wszystkim dla swojego dziecka, jesteś dla niego piekna, mądra i dobra. To ty wybierasz sobie partnera, ojca dla swojego dziecka, więc wybieraj mądrze i stawiaj wysoko poprzeczkę swoim adoratorom.

65

Odp: Minęło tyle czasu .Nie potrafię sobie wybaczyć że mogłam tak postąpić

Nadziejo czy zapisałaś się do psychiatry na NFZ?
Czy znalazłaś grupę wsparcia?

Działaj!

Posty [ 1 do 65 z 265 ]

Strony 1 2 3 4 5 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Minęło tyle czasu .Nie potrafię sobie wybaczyć że mogłam tak postąpić

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026