Hej, mam 21 lat, nigdy nie miałem dziewczyny (w gimbazie i liceum zaliczałem kosze i raz friendzone). Jestem brzydki, uważacie że jest sens dalej próbować coś zmienić czy już lepiej z racji brzydoty, introwertyzmu i samotności lepiej zostać w piwnicy i się już nigdzie nie udzielać bo już za późno?
Podobne tematy
Głupek jesteś ![]()
Jeżeli do 30'stki kogoś nie znajdziesz, to wróć na to forum. Ludzie maja swoje pierwsze zwiazki niekiedy po 25 roku zycia, wiec "wrzuć na luz" i żyj jak chcesz. Nawet ja - siedząca po 18h dziennie przed komputerem znalazłam druga połówkę i jestem szczęśliwa c:
Z takim nastawieniem to na pewno nikogo nie znajdziesz. Piszesz że jesteś "brzydki” to zmień to, zadbaj o siebie i o swój wygląd a nawet się nie zdążysz obrócić a spotkasz na swojej drodze pierwszą miłość. Siedzeniem / chowaniem na pewno nic nie zmienisz więc róż swoje 4 litery i zacznij działać ![]()
oczywiscie, ze nie ma sensu. Jestes juz w tak podeszlym wieku, ze szkoda zachodu na cokolwiek.
Brzydki, stary nudziarz bez widoku na przyszlosc. Pozostalo Ci tylko udzielanie sie w klubie dla tetrykow.
Hej!
Obiektywnie patrzac z tego co widze duzo mlodych kobiet ktore powaznie mysli o swoim zyciu wybiera szpetnych albo wyjatkowo szpetnych facetów.
I tak samo w druga strone.
Potraktuj to jako zalete , zadbaj o sylwetke , pewnosc siebie na pewno jakas amatorka sie trafi.
Nieee, no prosze cie!!!!
21 lat, i bez dziewczyny, bez zwiazku i kosze....
To koniec....bez szans, przechlapane, umarl w butach, mogila.....i krzyz na droge.....
Najlepsze lata masz za soba, od jutra starosc, lysina, i artretyzm...
Zamiast dziewczyny wypatruj zmarszczek i siwych wlosow.....
I nie zapomnij zapisac kotu majatku w testamencie....
:-) :-) :-) :-) :-) :-)
Hej, mam 21 lat, nigdy nie miałem dziewczyny (w gimbazie i liceum zaliczałem kosze i raz friendzone). Jestem brzydki, uważacie że jest sens dalej próbować coś zmienić czy już lepiej z racji brzydoty, introwertyzmu i samotności lepiej zostać w piwnicy i się już nigdzie nie udzielać bo już za późno?
Po pierwsze, nie uzależniaj swojego szczęścia od faktu posiadania dziewczyny, szczęście musisz sam sobie zagwarantować.
Po drugie, zajmij się swoimi pasjami i hobby.
I po trzecie, popracuj nad pewnością siebie bo widać że ona leży i kwiczy.
Do tego co napisał Tom94 dodałbym - walcz z presją społeczną, bo pewnie to również ma na Ciebie wpływ (słynne wszyscy mieli, a ja nie)
21 lat to początek przecież dopiero. zamiast chlipać w podusie weź się za siebie, skup na sobie, swoich pasjach, zainteresowaniach, bądź SZCZĘŚLIWY po prostu
i zgodze się z Tomem-nie uzalezniaj szczęścia od innych, sam w sobie to odnajdziesz jak pokochasz siebie (tutaj samoocena się kłania
). często jest tak, że ludzie nieszczęśliwi odpychają samą aurą i nastawieniem i bez znaczenia wtedy ile mają i co mają-nikogo dobrego nie przyciągną ![]()
Hej, mam 21 lat, nigdy nie miałem dziewczyny (w gimbazie i liceum zaliczałem kosze i raz friendzone). Jestem brzydki, uważacie że jest sens dalej próbować coś zmienić czy już lepiej z racji brzydoty, introwertyzmu i samotności lepiej zostać w piwnicy i się już nigdzie nie udzielać bo już za późno?
Powiem ci tak szczerze, szanse masz male na znalezienie kogos, masz cechy ktore raczej kobiety nie zainteresuja, no ale sprobowac warto ![]()
Oj zostaje ci tylko pani ktora to zrobi za pieniadze, nikt inny sie ciebie nie chwyci.
Teraz pytanie jakie masz wymagania jakiej kobiety oczekujesz, np. nie wiem ma byc jakas z zasadami czy taka co "daje" na prawo i lewo?
Czemu mowisz ze jestes brzydki, bo co nie masz powodzenia to nie jest do konca ta sa nawet faceci ktorzy sa bardzo ladni jak z okladki ale powodzenia tez nie maja(czemu tak jest to juz musza ci panie na to odpowiedziec).
Witaj!
Ja też kiedyś kiblowałem, dużo kolegów jak i koleżanek ze mnie się naśmiewało nie miałem kolegów itp.
Ale postawiłem karty na swoim! Skończyłem szkołę moment pracę, następną szkołę inny fach i ja pracuję mam wszystko co mi trzeba. Kumple kumpele nagle zaczęli zagadywać, ja prosto z mostu znamy się czy coś ? Większość jedzie na imprezę mnie nie zabierają ja wsiadam w jeden jak nie w drugi samochód jadę, dużo ludzi mi zazdrości wiem o tym, ale mi tego prosto w oczy nie powiedzą... Ci co się naśmiewali ze mnie siedzą w domciu na utrzymaniu rodziców chociaż mają po 25 lat hahaha. Czasami warto zaryzykować. Chociaż nie mam powodzenia u kobiet, jedynie może u szlaufów ( bez obrazy ) co widzą furę i wypchany portfel. Ale takie mamy czasy niestety. Zadbaj o siebie i rób to co lubisz robić i jakoś może się ułoży
Ja czekam 4 lata już na kogoś, ale jakoś nie mogę nikogo poznać odpowiedniego. Pamiętaj takie damy co lecą na forsę czy gajerek są nikim ! mają Cb nas pokochać jacy jesteśmy czy rudzi czy piegowaci, w spodniach podartych itp...
Powodzenia
A to nie tak że 21 lat i więcej to za dużo na pierwszy związek? Że takie pierwsze rzeczy powinny być już w gimnazjum lub średniej? Że w takim wieku jest inaczej niż wcześniej?
Autorze....
A powiedz ty mi, czemu ty chcesz miec dziewczyne?
Dla seksu?
Z samotnosci?
Brakuje ci opieki?
Bo kumple maja?
Bo chcesz komus zaimponowac?
Bo co........?
Wiesz, jest sporo facetow po 30, 40, ktorzy nie chca miec kobiety.
Zyja sobie za swoje sobie sami, i nie chca wchodzic w zwiazki...
( a w tym wieku chyba potrzeba rodziny, stabilizacji, opieki jest wieksza....)
To czemu ty( jak i wielu innych tutaj) malolatow, robisz z braku dziewczyny taki problem?
Chcesz coś zmienić w swym życiu czy też udowadniać sobie, że skazany jesteś na... (tu wpisz dowolne, pasujące Ci słowo)?
W każdym wieku jest inaczej niż wcześniej a to 'inaczej' dotyczy wszystkich dziedzin życia.
Problem nie w tym, że masz 21 lat, problem nie w tym, że dotąd nie miałeś dziewczyny, problem w tym, że chcesz żyć (żyjesz) według wymyślonego przez siebie schematu (owych "powinno się"), a wszystko co odstaje od niego, uważasz za klęskę. Tymczasem życie nie jest obrazkiem, który można włożyć do ramki.
Autorze, każdy wiek jest dobry na związek i kiedyś ten pierwszy raz musi nadejść. Niepotrzebnie się tak spinasz. Każda dziewczyna jest inna i każdy kolejny związek też będzie inny i Ty również będziesz się zmieniał, dojrzewał, mężniał... Nie zamykaj się w piwnicy, bo tam na pewno żadna dziewczyna Cię nie znajdzie;-)
Hmmm, gdyby każdy facet bez dziewczyny w wieku 21 lat zamykał się w piwnicy na resztę życia to strasznie mało bym znała facetów... I nie byłabym w żadnym związku, ponieważ każdy z moich partnerów w pierwszy związek wszedł po 21 r.ż...
Autorze, mam dla Ciebie strasznie złą wiadomość - wygląd nie jest czynnikiem, który uniemożliwia związek. A to znaczy, że coś innego u Ciebie straszy ![]()
Hej,
Spokojnie ! Mój brat, jest starszy 15 lat ode mnie, nadal jest singlem, chociaż już jest jak to ujmę ''stary''. A naprawdę jest ideałem, przynajmniej dla mnie ![]()
Atrakcyjny, przystojny, kaloryferek, wysoki. A jednak żadna się Nim nie interesuje. Ma porządną pracę, zarabia ''grube hajsy'', ale hmm...
Więc Ty też się nie łam, na pewno znajdzie się ta Jedyna. Poza tym nie szukaj jej sam, Miłość sama, w najmniej oczekiwanym momencie zapuka do Twych drzwi ! ![]()
Hej,
Spokojnie ! Mój brat, jest starszy 15 lat ode mnie, nadal jest singlem, chociaż już jest jak to ujmę ''stary''. A naprawdę jest ideałem, przynajmniej dla mnie ![]()
Atrakcyjny, przystojny, kaloryferek, wysoki. A jednak żadna się Nim nie interesuje. Ma porządną pracę, zarabia ''grube hajsy'', ale hmm...
Więc Ty też się nie łam, na pewno znajdzie się ta Jedyna. Poza tym nie szukaj jej sam, Miłość sama, w najmniej oczekiwanym momencie zapuka do Twych drzwi ! ![]()
Ja Ci radzę zmienić nastawienie, musisz zaakceptować i polubić siebie, żeby przyciągać inne osoby. Jeśli ty nie zobaczysz w sobie wyjątkowego człowieka, nikt inny też tego nie zrobi. I głowa do góry, bo jesteś jeszcze bardzo młody i 21 lat to naprawde wcale nie tak dużo jak na pierwszy związek