Chłopak z pracy, próbować? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Chłopak z pracy, próbować?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 27 ]

Temat: Chłopak z pracy, próbować?

Witajcie:)
Podoba mi sie pewien chlopak z pracy, wiem jak ma na imie bo mi sie przedstawial, a od wczoraj wiem ile ma lat (niestety jest mlodszy ode mnie o 4 lata)
Rzadko zdarza mi sie zeby ktos az tak mi sie podobal i o kim bym tyle myslala. Nie daje mi to spokoju. Sama mam 27 lat (on 23).
Wiem ze mu sie podobam, czasem do mnie zagadywal, patrzy sie na mnie dlugo, o tez nie jest mi obojetny.
Wiem ze nie ma dziewczyny.
Rzadko sie widujemy, bo mamy rozne zmiany, ze wzgledu a charakter pracy (praca na produkcji) nie mamy czasu siedziec i gadac ze soba.
Chcialabym zeby zrobil jakis krok, chociaz juz zrobil - sam zagadal kilka razy. I tu sie rodzi pytanie- czy wypada dziewczynie dac mu jakos do zrozumienia ze jest zainteresowana? I co najwazniejsze - jak to zrobic? Nie dam mu raczej numeru telefonu skoro o niego nie prosil bo to troche jak podawanie sie na tacy, nie wiem, moze jestem zbyt pruderyjna albo staroswiecka sad Wiekszosc osob mowi mi zebym dala od siebie cos wiecej niz tylko "czesc" ale co?

Moze jakies porady? Prosze o szczere odpowiedzi bo zalezy mi a nie wiem co robic, az wstyd ze mam prawie 30 lat a nie wiem jak postapic w takiej niby banalnej sytuacji.

A co do wieku- jak myslicie czy roznica 4 lat wtedy gdy to on jest mlodszy to jakas wielka bariera? przepasc?

Prosze o opinie.


Pozdrawiam

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Chłopak z pracy, próbować?

Pewnie, ze probowac.Jesli chodzi o wiek, to nie ma znaczenia.Wiek fizyczny nie zawsze idzie w parze z rozwojem intelektualnym.A jak go zagadac ? Najlatwiej na portalu spolecznosciowym.
A jak nie, to przelam sie i zapytaj zwyczajnie, czy ma ochote pogadac przy kawie, albo przy piwie.Najwyzej odmowi, ale Ty bedziesz wiedziala, ze zrobilas co moglas, zeby sie do niego zblizyc.A tak, to po jakims czasie bedziesz miala do siebie pretensje, ze moglam to, moglam tamto...
A wiesz, czy jest wolny ?

3 Ostatnio edytowany przez Kate8989 (2016-11-22 14:57:55)

Odp: Chłopak z pracy, próbować?

Tak, dowiedzialam sie tego bo pewna mila starsza Pani z ktora pracuje wypytala na przerwie troche o niego smile i mi przekazala.
Dlatego wiem ze jest wolny, jescze studiuje i ma wlasnie 23 lata.

szukalam go na fb, po wspolnych znajomych z pracy i nic.. moze nie ma sad Tak byloby latwiej.

Z tym zaproszeniem to jednak dla mnie troche zbyt odwazna propozycja.. Chcialabym mu okazac swoje zainteresowanie troche subtelniej.

4 Ostatnio edytowany przez verdad (2016-11-22 15:19:27)

Odp: Chłopak z pracy, próbować?

No to nie wiem.
Moze upusc chusteczke przy nim..

5

Odp: Chłopak z pracy, próbować?

Dobra! Nie panikuj -- 4 lata różnicy to nie tak dramatycznie dużo. Młodzi jesteście.

Klasyczny błąd z podrywaniem polega na tym, że podrywacz (dziewczyna lub chłopak) myśli o ostrej grze w stylu wręczenia numeru telefonu, zaproszenia na kawę, wymyśla w głowie różne scenariusze, a potem w realnym życiu wychodzi jak na filmie "Głupi Głupszy" -- powie jakąś bzdurę, spłonie burakiem.

Drugi błąd polega na tym, że chce się mówić z sensem... a to obca osoba i tematy mogą się nie kleić -- w końcu nie rozmawiamy z każdym, prawda?

Dlatego trzeba trochę aktorzyć... Jak? Jeśli chłopak podchodzi do dziewczyny, coś tam zagada, to musisz być "wniebowzięta", "w skowronkach", miła i zadowolona. Musisz się ucieszyć, że on przyszedł. Możesz mówić o tym, że się ucieszyłaś, wymusić na sobie rozmowę na jakieś inne tematy ogólne -- "Oooo... fajnie Cię znowu widzieć... Co słychać? Druga zmiana? To chyba sie nie wyśpisz, coooo? Daleko masz do domu?" -- cokolwiek byle mówić i mówić. Kokmplementami go nie zasypiesz, to ryzykowne. Proponowanie czegoś zanim jest choć cień nadziei że on też chętny -- też ryzykowne.

Jak już zdecydujesz się na propozycję to tak powiedz, aby on NIE musiał Ci wprost odmawiać, czyli aby była droga ucieczki dla niego... Coś w stylu "Po pracy idę dychnąć do kawiarni... Jeśli chcesz, to możemy razem posiedzieć, wtedy daj mi znać, okej? " -- on powie "Okej" i jeśli będzie chciał to się z Tobą umówi. Jak nie będzie chciał, to zamilknie.

Masz sprawę totalnie ułatwioną, bo on już do Ciebie pierwszy sie odezwał.

6

Odp: Chłopak z pracy, próbować?

Zdania co do wieku są podzielone, starsi ludzie uwazaja ze to zadna roznica, mlodsi ze lepiej zeby facet byl starszy.
Moze tylko mi sie wydaje, albo chlopak bardziej stara sie o starsza dziewczyne ktorej trzeba bardziej zaimponowac a nie np o malolate ktorej niewiele potrzeba?

On moze mysli ze jestem mlodsza od niego bo wygladam na 22 lata smile

Zaczelam sie zastanawiac jak to sie stalo ze taka łajza jak ja ktora boi sie wyjsc z inicjatywą i uwaza to za desperację znalazla wczesniej chlopaka i to nie jednego. Normalnie chodzilana randki i miala powodzenie.

Doszlam do smutnego wniosku ze zawsze poznawalam chlopakow przez internet, portale randkowe lub spolecznosciowe.
Nawet jak poznalam ich na zywo, np w pracy to i tak zagadywali dopiero na facebooku.

Wiele razy slyszalam, ze bali sie zgadac na zywo, bo facet ogolnie boi sie wyjsc na glupka, jak to napisal kolega- scena jak z "glupi i glupszy" - "pragnę kochac sie z uczniakiem" ( niezapomniana scena smile ) dlatego latwiej napisac niz stanac twarza w twarz.

Tez mam z tym problem, tym bardziej ze w domu zawsze uczono mnie ze nie wolno biegac za chlopakami, teraz mam chore przekonanie o tym ze to cos zlego, wiele razy nawet kolezanki zwracaly mi uwage ze za mocno ksiezniczkuje, kiedy pisze pierwsza zaraz mam mysli ze pewnie sie narzucam.


Mimo wszystko mysle ze na poczatku znajomosci to facet powinien wyjsc z inicjatywą.

Jak tylko wylecze gardło i trafie na jego zmiane postaram sie czesciej na niego wpadac i sie umiechac :]

7

Odp: Chłopak z pracy, próbować?

Wszystko jedno jakie masz przekonania, wychowanie, itd. Liczy się efekt. Czy poderwiesz go.

8

Odp: Chłopak z pracy, próbować?

Mam nadzieje ze tak ;>

9

Odp: Chłopak z pracy, próbować?

"Czy wypada dziewczynie..." - nic nie poradzę, ale bawią mnie wszystkie pytania tego typu. Nie, dziewczyno, nie wypada. Odpuśc sobie i zostań szczęśliwą singielką. Tak, mówię to z sarkazmem i przekąsem.

10

Odp: Chłopak z pracy, próbować?

No i dałam mu do zrozumienia, jako ze nadazyla sie okazja zmiany pracy postanowilam dzialac. Mialam w glowie tylko to ze trafilam wkoncu na jego zmiane i na jego dzial, mysle- moze to ostatnia szansa i wiecej nie będzie?

Jednak moja blokada nie pozwolila mi zagadac, powiedzielismy sobie czesc, wyczail mnie na koncu korytarza.

Jedna Pai ktora zna sytuacje, widząc jak sie mecze powiedziala - daj numer to mu przekaze.

Tak zrobilam, napisalam numer z imieniem, miala mu przekazac.

Spotkala go wczoraj na korytarzu i zaczela - ze jest jedna dziewczyna ktora sie nim interesuje i podala moje imie, podobno sie ucieszyl i UWAGA- powiedzial zebym sama do niego przyszla.

Nie powiem, rozczarowalam sie, bo chlopak wie na czym stoi, wie ze jestem zainteresowana i nie robi nic tylko czeka az sama zaczne go podrywac. W pracy Ci ktorzy znaja sytuacje odradzaja mi go, twierdza ze gdyby mu zalezalo (szczegolnie teraz kiedy juz wie) - sam by podjął jakies kroki.

Dzis po tym jak juz zostalo mu przekazane desperackie zdanie o mnie poszedl za mną do toalety powiedzielismy sobie tylko czesc. Pozniej widzialam go na mojej sali, rozmawial z moim operatorem i patrzyl sie jak wychodzil, nic wiecej. Kobiety twierdzily ze caly dzien chodzil nabuzowany i zdenerwowany, ale nie wnikam czemu.

Uwazacie ze przesadzam? Na ile moze sobie pozwolic kobieta zeby dac znac facetowi ze jej zalezy? Teraz jego kolej?

11

Odp: Chłopak z pracy, próbować?

Kobieto, można robić błędy mniejsze albo większe, a Ty wybrałaś taktykę z przedszkola. Jego reakcja była jak najbardziej adekwatna moim zdaniem. Idź do niego, albo nie idź Twoja wola i Twoja kolej.

12

Odp: Chłopak z pracy, próbować?

Nie słuchasz co się do Ciebie mówi, wybierasz swoją drogę, więc na cóż pisać...

13

Odp: Chłopak z pracy, próbować?

To wszystko przez niesmialosc, nie umiem podejsc i zagadac sad Ale to nic, wyszlo ze facet jest narcyzem ktory czeka az dziewczyna do niego przybiegnie, wiec chyba nie mam czego zalowac.

14

Odp: Chłopak z pracy, próbować?
Kate8989 napisał/a:

To wszystko przez niesmialosc, nie umiem podejsc i zagadac sad Ale to nic, wyszlo ze facet jest narcyzem ktory czeka az dziewczyna do niego przybiegnie, wiec chyba nie mam czego zalowac.

Facet jest według Ciebie narcyzem, bo nie odwala całej roboty od początku do końca. Może jeszcze ma Cię na kolanach prosić o spotkanie?

15

Odp: Chłopak z pracy, próbować?

To on powinien mnie zaprosic albo wziac nr, jesli tego nie robi mimo ze wie ze mi sie podoba - to najwidoczniej nie chce.
A ja nie bede latac za chlopakiem, kobieta musi miec swoja godnosc.

16

Odp: Chłopak z pracy, próbować?

Czytam posty autorki i nie mogę uwierzyć, że napisała je niemal trzydziestoletnia kobieta, żyjąca w środku Europy w XXI wieku.

17

Odp: Chłopak z pracy, próbować?

zaskoczyłaś mnie tym, że napisałaś numer na kartce i kazałaś komuś ją podać... ja bym tak raczej nie zrobiła.

on już wykazywał zainteresowanie, odzywał się do ciebie pierwszy, uśmiechał, zagadywał ale moim zdaniem, nie dostał pozytywnej odpowiedzi zwrotnej, bo zawsze tylko zwykłe 'cześć'. wg mnie powinnaś odpowiadać na jego zaczepki i flirt, o ile nie jest za późno.

a w ogóle odezwał się do ciebie na telefon?

18

Odp: Chłopak z pracy, próbować?

Nie dostał tego numeru bo powiedzial tylko zebym sama do niego przyszla.
Raczej nie mial mi za zle ze glupio postapilam wysylajac kogos bo podobno sie ucieszyl ze sie nim interesuje.

Wielokropek- to ze zyje w XXI wieku i mam prawie 30 lat nie znaczy ze jestem tak postepowa jak niektore dzisiejsze nastolatki ze same włażą facetowi na łeb, dlatego tak ich nauczyły - nie muszą sie starac bo liczą, ze dostana wszystko bez starania, ja taka nie jestem. Trudno, stalo sie, postapilam glupio, ale myslalam ze wiecej do tej pracy nie wroce, okazalo sie inaczej. Postanowilam zaryzykowac, ale nie zaluje.

Teraz mam czarno na bialym - jesli nic nie zrobi to ja tez nie.

19

Odp: Chłopak z pracy, próbować?

Między włażeniem facetowi na głowę a Twoim zachowaniem jest olbrzymia przestrzeń.

20

Odp: Chłopak z pracy, próbować?

Dokładnie, bo ja za nim nie latam smile

21

Odp: Chłopak z pracy, próbować?

Hahahaha z takim podejściem to staropanieństwo praktycznie gwarantowane.

22

Odp: Chłopak z pracy, próbować?

No faktycznie, tragedia zostać starą panną big_smile Jakby bez faceta nie dało się żyć;] bedzie to bedzie nie to nie ;]

23

Odp: Chłopak z pracy, próbować?

Współczuję. Nie, nie tego 'nielatania'.

Przeczytaj, ze zrozumieniem, zdania z mej sygnatury.

24

Odp: Chłopak z pracy, próbować?
Kate8989 napisał/a:

Nie dostał tego numeru bo powiedzial tylko zebym sama do niego przyszla.
Raczej nie mial mi za zle ze glupio postapilam wysylajac kogos bo podobno sie ucieszyl ze sie nim interesuje.

Wielokropek- to ze zyje w XXI wieku i mam prawie 30 lat nie znaczy ze jestem tak postepowa jak niektore dzisiejsze nastolatki ze same włażą facetowi na łeb, dlatego tak ich nauczyły - nie muszą sie starac bo liczą, ze dostana wszystko bez starania, ja taka nie jestem. Trudno, stalo sie, postapilam glupio, ale myslalam ze wiecej do tej pracy nie wroce, okazalo sie inaczej. Postanowilam zaryzykowac, ale nie zaluje.

Teraz mam czarno na bialym - jesli nic nie zrobi to ja tez nie.

Postaw się może w jego butach i wyobraź sobie, że przychodzi do Ciebie kolega z pracy z numerem jakiegoś chłopaka, który Ci się podoba. Przyjęłabyś ten numer?
Ja bym nie przyjęła, ponieważ dla mnie osoba dorosła, która swoje sprawy załatwia poprzez pośredników jest niepoważna. Podobnie jak ten chłopak, życzyłabym sobie, żeby zainteresowany przywędrował do mnie osobiście, a jeśli nie zrobiłby tego, olałabym po całości, niezależnie od wcześniejszego wrażenia jakie zrobiła na mnie ta osoba. Rozumiem, że jesteś nieśmiała i masz swoje zasady, szczególnie to drugie jest bardzo ważne, ale tak naprawdę niczego nie ryzykowałaś sama skazałaś się na porażkę. Myślę, że Twoje poczucie "zaryzykowania" wiąże się tylko z Twoim głębokim przekonaniem o tym, że to mężczyzna ma się starać oraz, że kobieta, która się stara jest "postępowa" i wchodzi facetowi na łeb. Moim zdaniem postępowość naszych czasów nie polega na tym, że małolaty uganiają się za chłopakami i pierwszemu lepszemu wskakują do łóżka, tylko na tym, że obie strony się starają i to sprawia, że mają szansę zbudować szczęśliwy związek.

25

Odp: Chłopak z pracy, próbować?

Miłość w pracy? Tylko pod warunkiem, ze zdajesz sobie sprawe, ze moze nie wypalić i życ z tym dalej. obok niego. Moze nawet przez kilka lat. To ok

26

Odp: Chłopak z pracy, próbować?

Stawiałam się w jego sytuacji i rowniez pomyslalam o tym ze lepiej zeby sam przyszedl - odpowiedzialabym to samo.
Ale nie wiem co siedzi mu w glowie, mysle ze poczul sie pewny siebie i czeka teraz az zaczne go zdobywac.

Pracujemy w jednej firmie ale widze go ok 3 razy w miesiacu przez krotka chwile.

27

Odp: Chłopak z pracy, próbować?

Kate, nie będziesz nigdy wiedziała co siedzi mu w głowie. Nie da się wiedzieć co komuś siedzi w głowie, zauważ jak wiele osób nie wie co siedzi w ich własnych głowach, a co dopiero w cudzych. Jeśli Ci zależy, to podejdź do niego i pogadaj, porusz temat koleżanki i tego numeru albo wprost zapytaj czy ma ochotę na kawę z Tobą. Jak będzie jakieś gierki uprawiał to szybko to rozpoznasz i machniesz na niego ręką. Przecież nikt tutaj Ci nie mówi, żebyś się za nim uganiała, odprawiała jakieś tańce godowe i stawała na głowie, żeby mu zaimponować. Zainicjowanie kontaktu nie jest niczym złym, ani strasznym, o ile dopuszczasz do siebie możliwość odmowy. Oczywiście nie musisz tego robić, możesz uznać co chcesz i zgodnie z tym postąpić, przy następnej takiej okazji będziesz już wiedziała, że trzeba osobiście smile

Posty [ 27 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Chłopak z pracy, próbować?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024