netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

zdrada

1 odpowiedź2 220 wyświetleńzałożony przez zolty83, 30.10.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 2 ]

1 Ostatnio edytowany przez zolty83 (2015-10-30 18:56:57)

Temat: zdrada

witam, byłem z dziewczyną ponad 2 lata, srednio nam sie układało. Z mojego powodu, bylem czasami agresywny, wyzywałem i wogóle chore akcje. Mielismy razem wyjechac zagranice. Ona jednak znalazla sobie prace na sezon a ja wyjechałem na 4 miesiace. Przez 3 miesiace dzwonilismy do siebie i ona chciała zebym jej załatwił prace pod koniec sierpnia i że chce przyjechac. Pokłocilismy sie jakos wtedy bo niby znalazla sobie kogos i kontakt sie na dwa tygodnie urwał. Ja wrociłem do Polski, nie odzywałem sie do niej. Pisała mi na fb ze czemu wylaczylem telefon zagraniczny, odpisałem jakiegos emotkionka i siedziałem w PL na dupie. Jakos po miesiacu ona zorientowala sie ze jestem w domu, przyjechala. Piwko piwko no i sexik. Moglem przeciez miesiac temu zadzwonic ze wrocilem ale nie chciałem. Po sexiku, ona mowi ze kogos poznała w sezonie i jest z nim i wyjezdza jakies 500km stad. Myslalem ze sobie jaja robi. Dopiero po paru dniach zjazyłem ze to prawda co badz ale pewny na 100% nie jestem. Ciekawi mnie tylko po co ona do mnie wrociła na ten jeden dzien i mowi ze to juz ostatni raz i wyjezdza i nigdy nie przyjdzie i sie niby nie zobaczymy.
Wk****enie osiagnelo limit raczej psychopaty, dalem jej anons ze poszukuje ogiera ze zdjeciem i numerem telefonu. Tydzien minoł a ja przez ten czas szukałem jej i chciałem z***bac jej liscia. No nie moglem znalesc a wczoraj mowie nie bede szukał, zadzwonie. Spotkałem sie z nia, po chwili chciałem z jej telefonu zadzwonic do tego chloapaka zeby dal sobie spokój z nia, nie liczylem ze ona wroci do mnie, chcialem sie zemscic tylko ze ja wyjechalem zagranice i chcialem jej pomoc a za to dostałem kopa na ryj tzw.
telefon trzymala w kieszeni, rozerwalem jej kurtke i wyj***lem liscia na ulicy az mnie reka zabolala. Nie umiem panowac nad soba, nie panuje nad emocjami. No i ona poszla na policje. Przeprosilem ja, zyczylem powodzenia i wyslalem 300zl za kurtke. Smsow tez nasłałem nie za ciekawych z tydzien temu po tym sexie i dzwoniłem parenascie razy wczoraj jak uciekła. Stalker psychopata k***a jego mać smiech.gif i wez chcij tu dzis komus pomóć. pozdrawiam

Dodamy tylko ze moze i dobrze sie to skonczylo, ja tez nie byłem grzeczny i fair w stosunku do niej. Mi tez sie zdarzały skoki w bok ale nie przyznałem się do tego. Teraz żałuje ze przez 2 lata ją trakowałem jak śmiecia, żałuje ze taki byłem.

Zaczełem terapie od narkotykow bo mi sad nakazał przez uprawe konopie rok temu choć nie pale od 2 lat wiec cos musiałem wymyslec zeby dostać mniejszy wyrok. Najlepsze ze powiedziałem terapeucie ze bylismy 2 lata, planowalismy wyjechac zagranice. Ze ona pojechała na sezon nad morze a ja zagranice. Powiedzał dobrze zrobiłeś, miales do tego prawo.

Podobno sie rozstalismy przed naszym wyjazdem, ale dzwonilismy do siebie i planowala do mnie przyjechac do pracy. Wiec to ze poznala kogos i z nim planuje wyjechac tez uwazam za zdrade ale lisc sie jej nie nalezał i żauje tego.

2

Odp: zdrada

Co za historia brrrrrrrrr

zolty83 napisał/a:

Najlepsze ze powiedziałem terapeucie ze bylismy 2 lata, ....................... Powiedzał dobrze zrobiłeś, miales do tego prawo.

To nie był terapeuta, tylko jakiś przebieraniec.
Zrobił Ci krzywdę przekonując, że miałeś prawo pobić dziewczynę, chyba, że bał się, że też go pobijesz, więc mówił to, co chciałeś usłyszeć wink
...no i ta filozofia Kalego; Ty zdradzałeś, ale się nie wydało (skąd wiesz, że ona niczego nie domyślała się) tzn. że wszystko OK, ale, gdy sam zostałeś potraktowany przedmiotowo, dostałeś ataku szału.
"Nie czyń drugiemu, co Tobie nie miłe" - znasz to?
Nie rezygnuj z terapii, jest Ci niezbędna, tylko zmień terapeutę.

Posty [ 2 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026