Moja corka ma ponad 3latka. Odkad sie urodzila mieszkalam z nia u swoich rodzicow. Gdy miala pol roku poznalam chlopaka ktorego do tej pory traktuje jak ojca. Lecz odkad wyprowadzilismy sie od rodzicow ona przestala chciec zebym spedzala z nia czas. Jak na jechac z nami do domu to tak placze ze az wymiotuje. Na poczatku myslalam ze to wina tego ze znalazlam sobie kogos ale ona naprawde kocha mojego partnera. Widac to. Zreszta on ja traktuje jak swoje dziecko. Nawet nigdy na nia nie krzyknal. Wiecznie sie kloce z rodzicami, mowie ze to moje dziecko ale zadne argumenty nie docieraja. Oni uwazaja ze nie mozna jej az tak stresowac i zabierac od nich na sile. Mala czesto tam spi a w sumie to mozna powiedziec ze nawet mieszka. Czuje sie jak jej siostra a nie matka. Spedzam z nia bardzo malo czasu bo jak jestem u rodzicow to ona nawet nie zwraca na mnie uwagi. Wtedy wracam do domu i placze ze jestem tak odtracana. Myslalam ze moze moja mama negatywnie ja nastawia na mnie... czy wizyta z dzieckiem u psychologa pomoze??? Nie wiem co robic
Podobne tematy
Trudno tutaj cokolwiek radzić. Ewidentnie widać, że dziecko ma silniejszą wieź z Twoimi rodzicami niż z Tobą. Nie chce mi się też wierzyć, aby taki stan rzeczy wziął się z powietrza. Przypuszczam, że z jakiś powodów dziecko spędzało z dziadkami więcej czasu, niż z Tobą i to właśnie z nimi nawiązało bliższą więź. Myślę, że działanie siłowe w tym względzie przyniesie raczej niepożądane efekty. Może porozmawiaj z mamą spokojnie i szczerze, żeby pomogła odbudować Tobie właściwe relacje z córką... ? Te prawidłowe relacje z dzieckiem są ważne zarówno dla Ciebie jak i dla Twojej córki.
Sama przyznajesz, że córka mieszka u Twych rodziców, że spędzasz z nią bardzo mało czasu, że wobec niej czujesz się siostrą nie matką. Naturalnym jest więc, że bliższymi jej osobami są dziadkowie.
Chcesz zmienić tę sytuację? Bądź jej matką, stwórz jej dom.