netkobietyWszystkie działy
Styl życia i społeczeństwo kobiecym okiem

Okno życia a prawo do tożsamości - gdzie leżą granice wolności?

10 odpowiedzi3 636 wyświetleńzałożony przez maniek_z_maniek, 19.10.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » STYL ŻYCIA I SPOŁECZEŃSTWO KOBIECYM OKIEM » Okno życia a prawo do tożsamości - gdzie leżą granice wolności?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 11 ]

1 Ostatnio edytowany przez maniek_z_maniek (2015-10-19 19:38:09)

Temat: Okno życia a prawo do tożsamości - gdzie leżą granice wolności?

ONZ wzywa Polskę do likwidacji "okien życia". "Naruszają prawo dzieci do tożsamości" Zdaniem ONZ idea "okien życia" narusza prawo dziecka do tożsamości i tym samym jest niezgodna z Konwencją o prawach dziecka.

Na szczęście Polski Rzecznik Praw Dziecka nie zgadza się z tym stanowiskiem z uwagi na prymat prawa do życia nad prawem do tożsamości.

I tak sobie mysle, gdzie jest ta granica, ten mur, ktory uchroni nasze granice wolności, prawo do samostanowienia narodowego i spolecznego przez dyktatura takich organizacji jak ONZ, UE, MFW, itp. Czy w dzisiejszym swiecie wogole jest to mozliwe i moze istniec spoleczenstwo broniace swoich praw a jednoczesnie nie bedace przedmiotem, jak wiemy, bezpardonowego ataku przez media innych krajów i te wewnętrzne (jeśli są w rękach obcego kapitału)? Czy wogóle jest nam to obojętne czy jednak będziemy się opowiadać za samostanowieniem ale przez to i pewną odrębnością (dziś w UE, jutro może w unii państw słowiańskich) a może to my powinniśmy innym narzucać nasz punkt widzenia, jak to nam inni narzucają?

2

Odp: Okno życia a prawo do tożsamości - gdzie leżą granice wolności?
maniek_z_maniek napisał/a:

ONZ wzywa Polskę do likwidacji "okien życia". "Naruszają prawo dzieci do tożsamości" Zdaniem ONZ idea "okien życia" narusza prawo dziecka do tożsamości i tym samym jest niezgodna z Konwencją o prawach dziecka.

Na szczęście Polski Rzecznik Praw Dziecka nie zgadza się z tym stanowiskiem z uwagi na prymat prawa do życia nad prawem do tożsamości.

I tak sobie mysle, gdzie jest ta granica, ten mur, ktory uchroni nasze granice wolności, prawo do samostanowienia narodowego i spolecznego przez dyktatura takich organizacji jak ONZ, UE, MFW, itp. Czy w dzisiejszym swiecie wogole jest to mozliwe i moze istniec spoleczenstwo broniace swoich praw a jednoczesnie nie bedace przedmiotem, jak wiemy, bezpardonowego ataku przez media innych krajów i te wewnętrzne (jeśli są w rękach obcego kapitału)? Czy wogóle jest nam to obojętne czy jednak będziemy się opowiadać za samostanowieniem ale przez to i pewną odrębnością (dziś w UE, jutro może w unii państw słowiańskich) a może to my powinniśmy innym narzucać nasz punkt widzenia, jak to nam inni narzucają?

Przeczytałeś cały dokument? To doczytaj. Ale tak dokładnie. Mają rację. RPD może się nie zgadzać, ale nie zaprzeczy faktom. Gdyby to mnie spotkało, i dowiedziałbym się o takiej sytuacji, skarżyłbym Polskę do samego spodu. Organizacje przez ciebie wymienione, nie powstało z niczego, i każe państwo ma prawo w nich mieć swoje delegatury. A skoro chce mieć delegatury, to deklaruje się na przestrzeganie pewnych praw.
Widzę że masz problem ze zrozumieniem prostych definicji.
Poza tym, w owym dokumencie nie ma nic przeciwko działaniu Polski na rzecz dzieci nie chcianych, ale tylko proceduralnych.
Odnosi się do tego, że nie powinno się bezimiennie oddawać dziecko do okna i sobie to tak zostawić.
Również mocno odnosi się do wpływu kleru na decyzje ludzi, na łamanie praw kobiet i wiele innych jeszcze.
Doczytaj cokolwiek, zanim zaczniesz o tym dyskutować.

3 Ostatnio edytowany przez maniek_z_maniek (2015-10-19 21:22:34)

Odp: Okno życia a prawo do tożsamości - gdzie leżą granice wolności?

Chętnie doczytam, i powiem wiecej doskonale orientuje sie w alternatywie odnoszacej sie do okien zycia ale nie zrozumiales. Tematem dyskusji ma byc narzucanie nam przez innych zdania oraz nie kler. Z klerem to ja widze ze wielu ma problem i chyba czas zaczac nazywac ich fanatykami kleru. wink

Dziekuje więc Ci za odpowiedź fanatyku kleru i może proponuje na drugi raz skupienie się na temacie (narzucanie) albo na drugim temacie (okno zycia).

Bo po pierwsze sama kwestia okien zycia jest marginalna gdyz takich dzieci bylo chyba z 8 w ciagu calego ostatniego roku, okresu? (taka liczba obija mi sie o uszy) i dopiero za 20 lat dowiemy sie czy te dzieci otrzymawszy dar zycia, beda dochodzic swoich praw do tozsamosci przed polskim panstwem. Oczywiscie ONZ sugeruje gotowe rozwiazanie w postaci "anonimowego" porodu w szpitalu ale jak wiemy z praktyki taki porod anonimowy nie bedzie. Tutaj glownie chodzi o narzucenia. Bo okno zycia moze stanowic taki nasz polski folklor, ktory oczywiscie spelnia swoja role jesli matka chce pozostac anonimowa, inaczej dziecko mogly by sie znalezc np. w beczce (i takie przypadki sie przeciez spotyka) lub na smietniku (wiemy ze dla tych osob najwazniejsza jest anonimowosc). Ja tu osobiscie nie widze jakiegos problemu praw dziecka, poza problemem w postaci narzucania Polsce co moze robic a czego nie moze. Na szczescie w tym przypadku odpowiedz Polski byla klarowna, jasna no i zdanie ONZ, w tym przypadku, to tylko "opinia", ktora nie jest zobowiazujaca.

No i kolego wink please nie zabraniaj mi dyskutowac bo moze nie zauwazyles ale dyskusja zaczela sie dopiero od twojej odpowiedzi, wiec?, miala byc to tylko "dyskusja" jednej odpowiedzi? bo nie rozumiem? mam nie brac w niej udzialu? w sumie wcale nie muszę, temat jest do zastanowienia bo tego typu przypadków jest więcej, Polska róznie na to reaguje, czasami dziwnie (np. kwotowosc emigrantow jest takim czyms) a potem my "cierpimy" albo "cieszymi sie" albo roznie, jedni tak, drudzy siak, w kazdym razie nikt im ust nie zamyka, więc nie zamykaj fanatyku kleru wink

smile

4

Odp: Okno życia a prawo do tożsamości - gdzie leżą granice wolności?

Tu nie ma dobrego rozwiązania. Bo zlikwidować "okna życia" równa się czasem śmierci dziecka.... Chociaż może nie, bo raczej przypadki gdzie matki tam podrzucają swoje dzieci są raczej wyrazem ich desperacji, opuszczenia, bezradności niż braku ciepłych uczuć lub nienawiści do dziecka. Z drugiej strony poczucie własnej tożsamości, z czego trudno jest nam zdać sobie sprawę, jest bardzo ważną potrzebą człowieka. I pozbawienie jej również jest wobec dziecka okrucieństwem.
Najlepiej by było żeby po prostu wszyscy rodzice zajmowali się i kochali swoje dzieci... Wiem, niemożliwe... Wobec tego które zło jest mniejsze?

5

Odp: Okno życia a prawo do tożsamości - gdzie leżą granice wolności?
maniek_z_maniek napisał/a:

Chętnie doczytam, i powiem wiecej doskonale orientuje sie w alternatywie odnoszacej sie do okien zycia ale nie zrozumiales. Tematem dyskusji ma byc narzucanie nam przez innych zdania oraz nie kler. Z klerem to ja widze ze wielu ma problem i chyba czas zaczac nazywac ich fanatykami kleru. wink

Dziekuje więc Ci za odpowiedź fanatyku kleru i może proponuje na drugi raz skupienie się na temacie (narzucanie) albo na drugim temacie (okno zycia).

Bo po pierwsze sama kwestia okien zycia jest marginalna gdyz takich dzieci bylo chyba z 8 w ciagu calego ostatniego roku, okresu? (taka liczba obija mi sie o uszy) i dopiero za 20 lat dowiemy sie czy te dzieci otrzymawszy dar zycia, beda dochodzic swoich praw do tozsamosci przed polskim panstwem. Oczywiscie ONZ sugeruje gotowe rozwiazanie w postaci "anonimowego" porodu w szpitalu ale jak wiemy z praktyki taki porod anonimowy nie bedzie. Tutaj glownie chodzi o narzucenia. Bo okno zycia moze stanowic taki nasz polski folklor, ktory oczywiscie spelnia swoja role jesli matka chce pozostac anonimowa, inaczej dziecko mogly by sie znalezc np. w beczce (i takie przypadki sie przeciez spotyka) lub na smietniku (wiemy ze dla tych osob najwazniejsza jest anonimowosc). Ja tu osobiscie nie widze jakiegos problemu praw dziecka, poza problemem w postaci narzucania Polsce co moze robic a czego nie moze. Na szczescie w tym przypadku odpowiedz Polski byla klarowna, jasna no i zdanie ONZ, w tym przypadku, to tylko "opinia", ktora nie jest zobowiazujaca.

No i kolego wink please nie zabraniaj mi dyskutowac bo moze nie zauwazyles ale dyskusja zaczela sie dopiero od twojej odpowiedzi, wiec?, miala byc to tylko "dyskusja" jednej odpowiedzi? bo nie rozumiem? mam nie brac w niej udzialu? w sumie wcale nie muszę, temat jest do zastanowienia bo tego typu przypadków jest więcej, Polska róznie na to reaguje, czasami dziwnie (np. kwotowosc emigrantow jest takim czyms) a potem my "cierpimy" albo "cieszymi sie" albo roznie, jedni tak, drudzy siak, w kazdym razie nikt im ust nie zamyka, więc nie zamykaj fanatyku kleru wink

smile

Nie zabraniam tobie dyskusji, ale zalecam dokładnie zapoznanie się z tematem. jak sam zaznaczyłeś, nie doczytałem, ale chętnie się zapoznam. Przeszkadza tobie że kler sam sobie zasłużył na takie opinie? Ja nie. Wisi mi więc twoja opinia w tej sprawie. Gdyby to ode mnie zależało, to kościół katolicki zostałby już dawno zdelegalizowany a ich "majątek" prawowitym właścicielom.
Nie, tutaj nie chodzi o żadne narzucanie, ale o stwierdzenie faktu. Polska jest krajem który ma najbardziej zacofane prawo w tym zakresie. Jak sam więc widzisz, nie wiesz o czym zakładasz temat. Zapominasz jednak o tym, że sama odpowiedź Polski to dużo za mało a procedura jest taka, że każdy kraj ma nie tylko prawo ale i obowiązek udzielić informacji. Nie jest to zamknięcie sprawy.
ONZ ma swoje narzędzia do tego, aby zwrócić się do Polski o inne rozwiązanie tej sprawy, a wtedy RPD będzie mógł sobie nadmuchać.
Podobają mi się twoje wypowiedzi w których pomijasz prawa jednych, aby tylko twoje było do góry. Również w sprawach aborcji ( twoje fantazje były ogromne), zachowujesz sobie opinię że można łamać prawo jednych kosztem drugich - dodać należy, tych o wiele bardziej żywych.
Nie ma czegoś takiego jak możliwość anonimowego oddawania dzieci. To jest właśnie ten problem, który należy rozwiązać. I o tym również mówi ten dokument.

6

Odp: Okno życia a prawo do tożsamości - gdzie leżą granice wolności?
bbasia napisał/a:

Tu nie ma dobrego rozwiązania. Bo zlikwidować "okna życia" równa się czasem śmierci dziecka.... Chociaż może nie, bo raczej przypadki gdzie matki tam podrzucają swoje dzieci są raczej wyrazem ich desperacji, opuszczenia, bezradności niż braku ciepłych uczuć lub nienawiści do dziecka. Z drugiej strony poczucie własnej tożsamości, z czego trudno jest nam zdać sobie sprawę, jest bardzo ważną potrzebą człowieka. I pozbawienie jej również jest wobec dziecka okrucieństwem.
Najlepiej by było żeby po prostu wszyscy rodzice zajmowali się i kochali swoje dzieci... Wiem, niemożliwe... Wobec tego które zło jest mniejsze?

O tym właśnie mówią owe dokumenty. Ale maniek ma to do siebie, że przy każym temacie wycina to co mu nie pasuje do całości.
Bo wbrew pozorem ONZ nie mówi źle o oknach samych w sobie, mówi o procedurach które są łamaniem praw człowieka do tożsamości.

7

Odp: Okno życia a prawo do tożsamości - gdzie leżą granice wolności?

Uwazam,ze okna zycia sa swietnym rozwiazaniem. Ktos w komentarzu pod artykulem napisal o dziecku poczetym ze spermy wzietej z banku. I co? Jakos o tym nie mowi sie, ze to wbrew prawom dziecka. W ogole uwzam,ze pomylono problem bo prawa dziecka w tym przypadku maja sie nijak do jego ewentualnej smierci gdyby nie owe okna. Kobieta jest wystarczajaco zszokowana ciaza, ktora chce ukryc przed swiatem i ten gest nieporzucenia w lesie jest dla niej i dla dziecka jedyna szansa na jego przezycie. Inaczej beda rodzic w domu i wyrzucac na smietnik. W  ogole komus cos przeszkadza jak sa wazniejsze sprawy do naprawienia.

8 Ostatnio edytowany przez maniek_z_maniek (2015-10-19 22:27:16)

Odp: Okno życia a prawo do tożsamości - gdzie leżą granice wolności?

No ale jak się ma to tematu narzucania nam przez inne kraje tego co mamy robić moja dyskusja w innym temacie? Tak brakuje Ci argumentów - tylko na co? - że musisz hejtować dyskusje odniesieniami do dyskusji o aborcji (w celu dyskredytracji rozmówcy), gdzie jako jej przeciwnik podawałem tam argumenty na moje zdanie. Nie miejce tu na to. Trochę też brakuje Ci argumentów skoro jednym ich jest zlewanie, jak to mówisz, swoich rozmówców. Tak samo jak to robisz w odniesieniu do kleru co pokazuje Twój fanatyzm . A wiesz, z fanatykami trudno się dyskutuje, o ile wogóle to jest możliwe. Twoje zdanie też pewnie wielu zlewa ale się z tym nie obnoszą.

Akurat ja nie ma za wiele do powiedzenia w tej dyskusji, tylko tyle że osobiście jestem przeciwnikiem narzucania nam zdania przez innych, ponieważ wszelkie te "propozycje" powinny być najpierw poddane dyskusji społecznej bo na tym polega zdrowa demokracja inaczej tej demokracji nie ma ... albo jest zgniła. I za tym właśnie optuję. Za społeczną dyskusją. Aż tyle?

grinta napisał/a:

Uwazam,ze okna zycia sa swietnym rozwiazaniem. Ktos w komentarzu pod artykulem napisal o dziecku poczetym ze spermy wzietej z banku. I co? Jakos o tym nie mowi sie, ze to wbrew prawom dziecka. W ogole uwzam,ze pomylono problem bo prawa dziecka w tym przypadku maja sie nijak do jego ewentualnej smierci gdyby nie owe okna. Kobieta jest wystarczajaco zszokowana ciaza, ktora chce ukryc przed swiatem i ten gest nieporzucenia w lesie jest dla niej i dla dziecka jedyna szansa na jego przezycie. Inaczej beda rodzic w domu i wyrzucac na smietnik. W  ogole komus cos przeszkadza jak sa wazniejsze sprawy do naprawienia.

Dokładnie! Ktoś zauważył problem i zaadoptował rozwiązanie w naszej lokalnej specyfice. Komu to przeszkadza? Prawo do tożsamości ważniejsze od prawa do życia? W sumie 8 żyć na rok to nie tak wiele, żeby się tym prawem do życia wbrew prawu do tożsamości przejmować. Brrr, aż mnie ciarki przeszły jak to napisałem. Do czego zmierza ten świat, że w imię absurdalnych w konktekscie praw najważniejszych, pozwala na zabijanie? Bo przecież taka matka nie pójdzie do szpitala. Nawet jeśli w TV będzie najlepiej sfinansowana kampania propagująca anonimowe porody w szpitalu. Bo tacy są ludzie. Więc jaki będzie tego efekt? Chyba nie trudno przewidzieć.

ONZ w tej kwestii proponuje "anonimowe" porody w szpitalu. A przecież wiemy jak ta "anonimowość" w praktyce potem wygląda. Również uważam, że osoby, które korzystają z okien życia, raczej nie zdecydowały by się na poród w szpitalu, czego dowodzi to, że te porody nie odbyły się w szpitalu. Dzieci te znalazły by się na śmietniku a tak zyskały prawo do życia, nawet jeśli nie poznają swoich prawdziwych rodziców. Zgoda, że rodzi to pewną traumę ale za to żyją. Podobnie jest z prawem do pracy, szacunku. Brak tych praw rodzi też traumy ale ich brak jest powszechny. Z tym że tutaj wiekszosc polakow (w przeciwienstwie FacetaJakWielu) ma w tym pragmatyczny a nie fanatyczny pogląd. Nie roszczeniowy (jak np. emigranci - muzułmanie dzisiaj). Nie dajmy się więc zwariować nowomowie i jakimś absurdalnym prawom, które nie są większe od praw ważniejszych. Musimy miec jakąś hierarchię wartości bo zaburzenie tej hierarchii (do tego dąży dzisiejszy świat) prowadzi do ... chaosu.

9 Ostatnio edytowany przez Paweło (2015-10-25 13:00:56)

Odp: Okno życia a prawo do tożsamości - gdzie leżą granice wolności?

Okno życia wiąże się z handlem dziećmi głównie włochom oraz Niemcom co nie jest już tajemnicą. Lepiej promować oddawanie dzieci do szpitali bądź utworzyć państwowe okna życia. No i oczywiście złagodzić drakońską ustawę antyaborcyjną.

10

Odp: Okno życia a prawo do tożsamości - gdzie leżą granice wolności?

rzecznik praw dziecka za oknem życia

- Niezmiennie stoję na stanowisku, iż wobec kolizji naturalnego prawa do życia z innymi prawami, prawu do życia należy przypisać pierwszeństwo. Stwierdzenie to dotyczy także kolizji z prawem dziecka do poznania swoich rodziców i pozostawania pod ich opieką oraz z prawem dziecka do zachowania jego tożsamości - uważa Marek Michalak, Rzecznik Praw Dziecka.

11 Ostatnio edytowany przez adiafora (2015-10-30 20:18:24)

Odp: Okno życia a prawo do tożsamości - gdzie leżą granice wolności?
maniek_z_maniek napisał/a:

ONZ wzywa Polskę do likwidacji "okien życia". "Naruszają prawo dzieci do tożsamości" Zdaniem ONZ idea "okien życia" narusza prawo dziecka do tożsamości i tym samym jest niezgodna z Konwencją o prawach dziecka.

Na szczęście Polski Rzecznik Praw Dziecka nie zgadza się z tym stanowiskiem z uwagi na prymat prawa do życia nad prawem do tożsamości.

I tak sobie mysle, gdzie jest ta granica, ten mur, ktory uchroni nasze granice wolności, prawo do samostanowienia narodowego i spolecznego przez dyktatura takich organizacji jak ONZ, UE, MFW, itp. Czy w dzisiejszym swiecie wogole jest to mozliwe i moze istniec spoleczenstwo broniace swoich praw a jednoczesnie nie bedace przedmiotem, jak wiemy, bezpardonowego ataku przez media innych krajów i te wewnętrzne (jeśli są w rękach obcego kapitału)? Czy wogóle jest nam to obojętne czy jednak będziemy się opowiadać za samostanowieniem ale przez to i pewną odrębnością (dziś w UE, jutro może w unii państw słowiańskich) a może to my powinniśmy innym narzucać nasz punkt widzenia, jak to nam inni narzucają?


no to przeciez oczywiste, ze lepiej umrzec niz miec potem problem z odnalezieniem mamusi :-)

zyjemy w swiecie, gdzie procedury, regulaminy, prawa, sa wazniejsze od czlowieka. Pierdzistolki oderwane od rzeczywistosci, wymyslaja jakies bzdury z nudow a normalnych ludzi krew zalewa. Bo faktycznie, prawo do tozsamosci jest wazniejsze od prawa do zycia. Kon by sie usmial.

p.s tych wszystkich balwanow wystrzelilabym w kosmos, zeby nie komplikowali ludziom zycia, ktore juz samo w sobie jest dosc pokrecone.

Posty [ 11 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » STYL ŻYCIA I SPOŁECZEŃSTWO KOBIECYM OKIEM » Okno życia a prawo do tożsamości - gdzie leżą granice wolności?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026