Mój chłopak był sam na imprezie. Impreza zamknięta ok 80 osób. Ja z nim nie dałam rady iść a były to urodziny kolegi wiec poszedł sam. Na następny dzień dowiedziałam się, że tańczył z obcymi dziewczynam. Był to dla mnie szok bo on nie lubił za bardzo tańczyć i zawsze mówił, że to nie dla niego. Strasznie mnie to zabolało jak się dowiedziałam, że podchodził do jakiś panienek i prosił je do tańca... Uważam, że jest to nie fair wobec mnie. Rozumiem jeszcze zatańczyć z koleżanką z którą się zna, ale żeby do obcych podchodzić ? Tak się zachowuje wg mnie chłopak, który jest wolny a nie w związku. Co o tym Wy sądzicie? On uważa że to nic złego ze to tylko dla niego głupie tańczenia.
Podobne tematy
2 2015-10-18 18:31:45 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2015-10-18 18:33:05)
To skandal! Był na imprezie z tańcami i ośmielił się tańczyć! Pół biedy, gdyby tańczył sam, ale miał czelność zapraszać do tańca dziewczyny! I to nieznajome! Jak mógł! Przecież wiadomym jest, że będąc w związku nie można z innymi kobietami ani tańczyć, ani zamienić pół słowa. Bo jego wolność jest ograniczona; samodzielnie może tylko oddychać.
Dziewczyno! Przeczytaj uważnie to, co napisałaś i wejdź pod lodowaty prysznic. Może otrzeźwiejesz. Oby!
***
Mam nadzieję, że jesteś trollem.
To skandal! Był na imprezie z tańcami i ośmielił się tańczyć! Pół biedy, gdyby tańczył sam, ale miał czelność zapraszać do tańca dziewczyny! I to nieznajome! Jak mógł!
Dokładnie ! Uśmiałam się
Autorko tematu, rozwiązanie jest proste- ufaj swojemu mężczyźnie. Pozdrawiam.
Tak? Bylbyscie zadowolone gdyby wasz chłopak podchodził do obcych panienek i prosił je do tańca, a gdy z Wami jest to Wy musicie jego prosić bo on przecież tańczyć nie lubi... mało tego prosił kolegę żeby go usunął ze wszystkich zdjęć, filmów gdzie jest bo jak to nazwał nie chce pogarszac sytuacji ...
W związku bardzo ważne jest zaufanie. Jeśli jesteś taka przewrażliwiona lub zazdrosna o swojego partnera, odpuść. Będąc z kimś w związku nie oznacza że masz go na własność. Nadal ma prawo do rozmów z kobietami, do tańców itd. Musicie sobie ufać w przeciwnej sytuacji możecie się już rozstać. On w końcu nie wytrzyma i sam odejdzie, nawet gdy będzie kochał (facet ma swoją dumę). Jeśli będziesz go trzymać tak krótko i robić o to fochy odwróci się to przeciw Tobie. Weź głęboki oddech i zastanów się nad tym wszystkim.
6 2015-10-24 18:33:30 Ostatnio edytowany przez Nektarynka53 (2015-10-24 18:38:13)
Tak? Bylbyscie zadowolone gdyby wasz chłopak podchodził do obcych panienek i prosił je do tańca, a gdy z Wami jest to Wy musicie jego prosić bo on przecież tańczyć nie lubi... mało tego prosił kolegę żeby go usunął ze wszystkich zdjęć, filmów gdzie jest bo jak to nazwał nie chce pogarszac sytuacji ...
Bardzo słuszne pytanie
.
Zależy to od tego czy partner jest typem zazdrośnika czy nie. Dla mnie nie byłoby to problemem (oczywiście są granice, ale nie raz mąż pokazał, iż mogę Mu w 100% ufać), ale dla mojego męża to nie do pomyślenia
. Rozmawialiście o tym na co według Was partner/partnerka może sobie "pozwolić"? - aby każdy wiedział jakie są granice ustalone przez Was. Wówczas zero problemów na przyszłość.
No cóż jeśli chodzi o tańczenie z obcymi tylko nie z Tobą to niestety co najmniej dziwne - ja bym tutaj przycisnęła o co chodzi, bo w takim wypadku NIE WIERZĘ, że nie lubi tańczyć
. A Ty zamiast dąsać się nad Nim idź dzisiaj z koleżankami na miasto i potańcz z tymi co "lubią"
.
Widzę że masz poważne problemy ![]()
To, że tańczył z innymi dziewczynami, nie jest niczym złym. Wiesz, %%%, a dodatkowo kumple go podpuścili, a poza tym co, miał siedzieć i patrzeć jak inni się bawią ? Albo może tańczyć z kumplem ? ![]()
Mówi, że nie lubi tańczyć. Ja np. uważam, że źle, kiepsko pływam, też mówię wszystkim, że nie lubię pływać, ale jak pójdę już na basen raz do roku, to pływam ile wlezie ![]()
Każe usuwać, bo wie, że będziesz zazdrosna i robiła mu sceny
Trochę zaufania ![]()
Nie jest dla mnie wytłumaczeniem to, że wypił czy to że koledzy go podpuscili. Jest dorosłym człowiekiem więc powinien wiedzieć co robi. Poprostu smutno mi, że się tak zachował bo on kiedyś potrafiłby całe wesele przesiedziec, a tu nagle taka sytuacja... tym bardziej że jesteśmy ze sobą od 8lat.
Następnym razem po prostu idź z nim na imprezę. Sama zrezygnowałaś z wyjścia i teraz masz problem, że on się dobrze bawił ... No comments!
Widać jest za bardzo podatny na wpływ otoczenia
. Słabiutko. Nie wiem może porozmawiaj z Nim, że bardzo Ciebie irytuje Jego postawa i jak według Ciebie to wszystko wygląda.
Straszne. Moja żona przy mnie tańczy z innymi mężczyznami... chyba cza się wieszać.
Przesadzasz.
A kluczowe jest 8 lat związku. Urwał się nieco chłopi a ze smyczy.
Twoje zarzuty są śmieszne z dalszej perspektywy.
Poprostu smutno mi, że się tak zachował bo on kiedyś potrafiłby całe wesele przesiedziec, a tu nagle taka sytuacja... tym bardziej że jesteśmy ze sobą od 8lat.
Jest to smutne
jest jeszcze jedno ale do rozmowy : moze z Toba nie lubi / nie umie tańczyć. Nigdy nie przyznał Ci sie do tego aby Ciebie nie zranić .
po prostu brak slow! Jak Ty sie teraz pozbierasz kochana???
Sama widzisz, ze faceci to swinie.
Gdyby mu na Tobie zalezalo to by tanczyl z kolegami!
Nie widzę nic złego w tym
Bez przesady. Chłopak ma prawo rozmawiać, tańczyć z innymi . To nic złego.
Tańczenie nawet z nieznajomymi nie jest niczym złym, o ile nie jest to taniec - obłapianiec. Natomiast mnie zaniepokoiłoby to samo, co Ciebie - skoro nie chce tańczyć z Tobą, dlaczego prosi do tańca obce dziewczyny?
Zapytaj o to chłopaka. Niech ma świadomość, że nie jesteś zazdrosna o jego tańce z innymi pannami, tylko jest Ci przykro, że Tobie odmawia tej przyjemności.
Rozumiem, że również proszenie do tańca i taniec z dziewczyną, która mu się baaaardzo podoba jest ok?
Nie wiem po co to nabijanie się z autorki- każdej normalnej osobie, której na kimś zależy byłoby przykro, gdyby partner nie chciał z nią czegoś robić - np tańczyć, a potem polazł i robił to z innymi. Pomijając już kwestię zazdrości.
Dlaczego twierdził, że nie lubi itd, a nagle z innymi chce i lubi??- doskonale rozumiem to, że autorce jest przykro, za to ni cholery nie rozumiem tego faceta... Oni są po prostu dziwni i ciężko ich zrozumieć, czasem sami pewnie nie wiedzą o co im chodzi i sprawiają przykrość swoim kobietom niechcący. Tak czy siak jak ktoś nie ma nic konstruktywnego do powiedzenia to niech daruje sobie nabijanie się z kogoś.
Autorka nie napisała, że chce się wieszać tylko, że jej przykro ;p
Też by mi było przykro jakby mi ktoś 8 lat wmawiał, że nie lubi tańczyć, a potem tańczył z połową kobiet na imprezie. Bo niby czemu do cholery wcześniej ze mną nie chciał??
Rozumiem, że również proszenie do tańca i taniec z dziewczyną, która mu się baaaardzo podoba jest ok?
Nie jest ok TYLKO dlatego, że chłopak nie chce tańczyć ze swoją kobietą. Sam taniec nawet z kimś, kto nam się podoba, nie jest czymś strasznym, o ile obie strony chcą, by tylko na tańcu się skończyło.