Witam wszystkich;) Piszę,aby poradzić się Was w sprawie mojego kolegi/przyjaciela. Otóż znajomość moja z Panem M. nie była nazwana związkiem, tylko luźnym kontaktem koleżeńskim, rozmawialiśmy dużo i o wszystkim,dawał znaki mi,że się mu podobam w jakiś tam sposób, dotykał, patrzył wciąż i przytulał przy wspólnym oglądaniu filmu. Ale Pan M. po tych 2 miesiącach kumpelstwa ,gdzie ja miałam kiedyś tam w niedalekiej przyszłości nadzieję na zmienę status z koleżanki na dziewczynę zrobił coś niewybaczelnego. Oświadczył mi,że mając przyjaciółkę ,do której nic wcześniej nie czuł przespał się z nią.Dodam,że jest ona mężatką i zaprasza go do siebie wciąż od tej nocy, zrobiło mi się źle, wiadomo wyraziłam swoją obrazę z powodu jego zachowania i przestałam się odzywać. Ale.. Ale to co czuje, to nie miłość tylko chęć bycia przy nim, ale po tym incydencie dużo w moich oczach stracił.Czy lokowanie uczuć w facecie ,który dopuścił się takiego czegoś i ma multum tych koleżaneczek ma sens? Ja myślę ,że nie ,ale czy nie warto raz się zdystansować i przeczekać .Co Wy drogie byście na moim miejscu zrobiły?Pozdrawiam i liczę na jakieś podpowiedzi
Podobne tematy
Witaj.
Gdybym ja była na twoim miejscu, to uznałabym, że opatrzność czuwa nade mną i chroni mnie przed wpakowaniem się w dziadowską znajomość. Miałaś szczęście, że lowelas wysypał się przed tobą, zanim ty zdążyłaś się w nim zadurzyć. On z pewnością chwalił się przed tobą, jaki to z niego super samiec skoro nawet jakaś mężatka wydzwania za nim, a w kolejce do niego stoi cała grupa koleżanek pocierających kolanem o kolano na samą mysl o nim- kretyn. Myslał, że w ten sposób podbije swoją wartość rynkową w twoich oczach. Miał rzeczywiście sporo w tym racji, bo faktem jest, że lowelasi mają dość duże powodzenie u kobiet- wiesz te słynne kurwiki w oczach. Na kobiety działają tacy- żałosne, ale tak faktycznie jest.
Absolutnie nie pakuj się w to, bo dołączyłabyś do jego haremu.
niczego nie musisz przeczekiwać, bo niby co miałabyś przeczekać? Nawet jeśli on miałby niby zakochać się w tobie, bo weźmiesz go na przetrzymanie, to co dalej? On już zasmakował w babach, nawet nie wzdrygnął się, by bzyknąć jakąś mężatkę (pustak jakich wszędzie pełno, już nie wspominając o tej mężatce- daj sobie spokój), to czego to niby miałabyś spodziewać się po takim?
Miałaś dużo szczęścia, że on był na tyle durny, że pochwalił ci się swoimi trofeami.
Nie mów mu z jakiego powodu odrzuciło cię od niego, bo przy następnej dziewczynie on się wycwani i słowem się nie zająknie na temat swoich wyczynów i będzie zgrywał się na porządnego chłopaka. A tak dalej będzie kłapał dziobem i będzie wychwalał się, jaki to on bohater- może jakas kolejna mądra dziewczyna, jak ty na przykład, też kopnie go w rozpasany zad. Nie podawaj mu instrukcji pt "Jak rozbudzić wyobraźnię erotyczną u kobiety i wciągnąć ją do wyrka?" Niech on zachodzi w głowę o co ci właściwie chodzi. Ale dandys. Mnie tacy odrzucają na kilometr.
Wycofaj się z tego.
nie !
Witaj.
Gdybym ja była na twoim miejscu, to uznałabym, że opatrzność czuwa nade mną i chroni mnie przed wpakowaniem się w dziadowską znajomość. Miałaś szczęście, że lowelas wysypał się przed tobą, zanim ty zdążyłaś się w nim zadurzyć. On z pewnością chwalił się przed tobą, jaki to z niego super samiec skoro nawet jakaś mężatka wydzwania za nim, a w kolejce do niego stoi cała grupa koleżanek pocierających kolanem o kolano na samą mysl o nim- kretyn. Myslał, że w ten sposób podbije swoją wartość rynkową w twoich oczach. Miał rzeczywiście sporo w tym racji, bo faktem jest, że lowelasi mają dość duże powodzenie u kobiet- wiesz te słynne kurwiki w oczach. Na kobiety działają tacy- żałosne, ale tak faktycznie jest.
Absolutnie nie pakuj się w to, bo dołączyłabyś do jego haremu.
niczego nie musisz przeczekiwać, bo niby co miałabyś przeczekać? Nawet jeśli on miałby niby zakochać się w tobie, bo weźmiesz go na przetrzymanie, to co dalej? On już zasmakował w babach, nawet nie wzdrygnął się, by bzyknąć jakąś mężatkę (pustak jakich wszędzie pełno, już nie wspominając o tej mężatce- daj sobie spokój), to czego to niby miałabyś spodziewać się po takim?
Miałaś dużo szczęścia, że on był na tyle durny, że pochwalił ci się swoimi trofeami.
Nie mów mu z jakiego powodu odrzuciło cię od niego, bo przy następnej dziewczynie on się wycwani i słowem się nie zająknie na temat swoich wyczynów i będzie zgrywał się na porządnego chłopaka. A tak dalej będzie kłapał dziobem i będzie wychwalał się, jaki to on bohater- może jakas kolejna mądra dziewczyna, jak ty na przykład, też kopnie go w rozpasany zad. Nie podawaj mu instrukcji pt "Jak rozbudzić wyobraźnię erotyczną u kobiety i wciągnąć ją do wyrka?" Niech on zachodzi w głowę o co ci właściwie chodzi. Ale dandys. Mnie tacy odrzucają na kilometr.
Wycofaj się z tego.
Piękne
nic dodać, nic ująć.