Trzy koleżanki - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 8 ]

1 Ostatnio edytowany przez IsaBella77 (2021-07-28 14:54:56)

Temat: Trzy koleżanki

Hej, postaram się bardzo streścić.
Mam koleżankę którą bardzo lubię.
Natomiast ona ma koleżankę z którą znają się od dziecka, mieszkają drzwi obok siebie, mają dzieci w 4 klasie (10 lat) a moja koleżanka ma także roczne dziecko.
Ponieważ one widują się niemal codziennie, Ich dzieci chodzą razem do szkoły, razem sobie pomagają w opiece nad nimi itp ja także zakolegowałam się z tą drugą koleżanką.
Znałyśmy się już kilka lat, często wychodziłyśmy gdzieś do kina, na zakupy, koncert, odwiedzałyśmy się, świętowałyśmy urodziny, imieniny.
Ta druga koleżanka miała trochę wad, było parę rzeczy które mnie u niej drażniły, nie odpowiadały, nie podobały mi się. Ale akceptowałam ją "taką jaką jest" żeby nie tracić kontaktu z tą pierwszą. W końcu w jej życiu ona występowała non stop. Ja jako koleżanka obu zawsze uważałam się za osobę lojalną,  pomocną, zawsze myślałam o nich, starałam się pomóc, byłam na każdą ich prośbę. Ja jestem osobą która szanuje bardzo zarówno miłość jak i przyjaźń, staram się nigdy nikomu nie sprawiać problemu ani przykrości itp.

Pewnego dnia doszło miedzy nami do sprzeczki. Cała ta historia jest mega długa więc ją pominę gdyż uważam że nie jest ona tak ważna. Ważne jest to co nastąpiło podczas tej sprzeczki.
Gdyż każdy konflikt które się przecież zdążają każdej relacji należy wg mnie spokojnie przegadać.
Natomiast w trakcie wymiany zdań koleżanka (ta 2) zaczęła być agresywna do mnie, zaczęła krzyczeć, wpadła w amok i użyła do mnie słów:

-"na wulgaryzm otwierałaś ten ryj"
-"nie mogłaś zamknąć tej mordy"

I jeszcze kilka mniej dobitnych.

Po tym wszystkim nie rozmawiałam z nią, czuję uraz, obrzydzenie.

Nie wyobrażam sobie wyciągnąć ja pierwsza do niej ręki.
Nie przeprosiła, nie przyznała się do błędu że zrobiła źle.

Ona obrażona jest na mnie. I domniemywam że uwaza że to moja wina bo konflikt zaczął się wg niej z mojej winy. Co nie zmienia faktu że on został wyjaśniony. Natomiast chodzi mi o te słowa.

Po 2 dniach miałam imieniny na które były zaproszone we dwie, natomiast przyszła tylko jedna bo przedzwoniłam do niej że po tych słowach tej 2 nie chce oglądać. Choć zapytałam czy w ogóle się wybierała-nie.

Stwierdziłam że to koniec mojej znajomości z nią bo takiego zachowania nie akceptuje. Co innego gdyby stać ją było na słowa przepraszam, wyjaśnienie, może bym wybaczyła i jakieś stosunki między nami by powróciły Choć nie takie jak wcześniej.

Jedyne czego mi szkoda, to że przez to stracę kontakt z 1 koleżanką bo jednak one spędzają ze sobą dużo czasu i ja spędzałam go z nimi we trójkę. A reraz będę tylko mogła spotkać się z tą 1 kiedy będzie sama (bez tamtej). Wiem że stracę na tym ja.

Natomiast wiem że jeżeli chodzi o tą 2 nie stracę nic, bo nie chce mieć takich przyjaciół.

Koleżanka nr 1 nie wchodzi miedzy nas, ode mnie nie odsuwa się, jest bezstronna.

Co sądzicie o tym.

Mimo wszystko jest mi jakoś ciężko, przykro z powodu tego wszystkiego.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Trzy koleżanki

A moim zdaniem ważne jest o co poszło. Koleżanka powiedziała brzydko, ale może naprawdę zrobiłaś coś wg niej niewybaczalnego (typu: zdradziłaś jej tajemnicę) i uniosła się w gniewie. Każdy medal ma dwie strony, nie wiemy jaka jest wersja tamtej koleżanki.

3

Odp: Trzy koleżanki

Nie dziwne, że się źle czujesz, przemoc to przemoc - dziewczyna Cię zaatakowała słowami. Piszesz też, że nie zależy Ci na tyle, żeby się dogadywać. Więc pozostaje tylko przetrawić emocje, dać im czas, w końcu jest to smutne że tracisz jakąś znajomość, i wkurzające, że ktoś się do tego posunął. Jest Ci ciężko, ale skoro ta dziewczyna nie jest ważna w Twoim życiu, to przejdzie. Nie ma takiej władzy na Tobą, żebyś teraz miała tygodniami chodzić jak struta, bo wypowiedziała do Ciebie przykre słowa. A przynajmniej nie musisz dawać jej tej władzy.

Co innego jeśli uznasz, że znajomość z pierwszą koleżanką jest zbyt ważna, żeby przez tamtą dziewczynę ją tracić. Ale to byłoby trudne, bo czasem gdy mi bardziej zależy na relacji, muszę włożyć więcej pracy w jej utrzymanie, naprawianie. Myślę, że to jest do zrobienia. Kilka rozmów, postawienie granic, może nawet uznanie, że emocje czasem biorą górę, ludziom zdarza się na innych krzyczeć. Różnie bywa, każdy ma historię ale nie każdy się nią dzieli.

If you can be anything, be kind.

4

Odp: Trzy koleżanki
madoja napisał/a:

A moim zdaniem ważne jest o co poszło. Koleżanka powiedziała brzydko, ale może naprawdę zrobiłaś coś wg niej niewybaczalnego (typu: zdradziłaś jej tajemnicę) i uniosła się w gniewie. Każdy medal ma dwie strony, nie wiemy jaka jest wersja tamtej koleżanki.

Ja też uważam, że ważny jest powód. Może być tak, że ona uważa, że Ty powinnaś przeprosić, a Ty, że ona. Ta pierwsza koleżanka zachowała naprawdę bardzo w porządku, że nie staje między Wami.
Ja kiedyś dawno temu miałam taką sytuację, że też we 3 się przyjaźniłyśmy i po jakiejś imprezie, jedna na mnie obraziła i nagadała drugiej, że jej odbiłam faceta. A prawda była taka, że ona przyszła z nowym chłopakiem, upiła i wyszła "na papierosa" z którego baaardzo długo nie wracała i jako gospodyni głupio mi było, że faceta samego zostawiła (on nie palił) i go zagadałam by nie siedział jak kołek.
Potem była fajna muzyka i mnie zaprosił do tańca. Akurat ona wtedy weszła, już mega wstawiona i odebrała to tak a nie inaczej. Ani mi ten facet nie podobał, tym bardziej nie chciałam go jej odbić.
Czasem różne powstają nieporozumienia i warto je przegadać, jak jest chęć z obu stron.
Ja też wtedy poczułam bardzo urażona, że mnie ona o coś takiego posądziła i jeszcze rozpowiedziała, że z nią zerwał przeze mnie. A prawda taka, że zerwał z nią bo piła i paliła i miała go w d*pie.

Odp: Trzy koleżanki

Ostatnio ludzie się tacy nerwowi porobili, że trudno się z nimi dyskutuje. Nie wiadomo o czym i jak rozmawiać....bo nieraz wystarczy jedno "niewłaściwe" słowo i dostają furii....obrażają się, wyzywają....
Podejrzewam, że to taka nowa moda ...pielęgnowana przez media.

Już mi się pokończyło kilka starych znajomości po podobnych atakach jakich doświadczyła autorka. Im więcej mówimy o tolerancji i poszanowaniu czyich poglądów....tym mniej tego w praktyce smile

6 Ostatnio edytowany przez Anusiazxu (2021-07-29 11:37:40)

Odp: Trzy koleżanki

O co poszło? Trochę to długie...
Miałam jechać nad morze z mamą. Nastąpiła zmiana planów.
Miałyśmy we 3 jechać nad morze plus 3 ich dzieci.
Jednak koleżanka 1 się rozmyśliła, więc i 2.
Wróciłam do opcji wyjazdu z mamą.
Wtedy 2 zdecydowała że jednak by pojechała ze swoim dzieckiem a 1 stwierdziła że "weźmiemy jej 10 letnią córkę".
Czyli Miałyśmy jechać Ja+2+jej dziecko+dziecko 1.
Zgodziłam się. Ponieważ 1 zrezygnowała z powodu braku finansów, pomyślałam że od mamy dziecka nie będę oczekiwać zwrotu kosztów paliwa, a koszt domku także ją ominie.
Powiedziałam także mojej mamie że jednak jej nie zawiozę. Wtedy mamą zaczęła mi robić wyrzuty że dała mi sporą kwotę na auto a ja nie chce jej zawieść.
Ech...ok...ustaliłam że aby każdy był zadowolony pojedziemy z koleżanką i dziećmi i moją mamę także weźmiemy i podrzucimy w wyznaczone miejsce jej pobytu. Był tylko 1 problem. Mama miała być nad morzem 1.08, a my umówiłyśmy sobie nocleg na 02.08.
Pisząc z 2 która była razem z 1 zapytałam czy przełożą wyjazd na 01. Wystarczyło tylko zapytać znajomej od noclegu czy jest na to szansa.
Wtedy by każdy był zadowolony.
2 napisała mi że 1 mówi że nigdzie dzwonić nie będzie i "pizdy nikomu zawracać, miało być 2.08".
Powiedziałam że dla mnie to 01.08 800km, i 02. znowu 400 km...że większy problem niż 1 telefon.
Poczułam się urażona i było mi przykro że ja dla nich wszystko a 1 dla mnie nie wykona 1 telefonu.
Spotkałyśmy się we 3 i chciałam poruszyć ten temat.
Wyjaśnić. Wtedy 2 mnie zaatakowała...bo okazało się że przekazała tamte słowa za plecami 1 i dość ostro je przekręciła. Dlatego miała pretensje że ją przy tej rozmowie "wydałam". 1 mi wszystko spokojnie wyjaśniła...natomiast 2 mnie zaatakowała agresywnymi słowami i atakiem furii.
Może zrobiłam źle, ale nie uważam żebym sobie zasłużyła na słowa "zamknij ryj", "na h u * otwierałaś ten pysk", "chyba jesteś jebnięta" itp.

7

Odp: Trzy koleżanki

Jesteście dorosłe i po prostu nie musicie się przyjaźnić. Sytuacja jak ze szkolnej ławki w podstawówce, ale szczęsliwie nikt Was nie zmusi do siedzenia razem. Ja bym się nie godziła ani nic. Nie przyjaźnisz się z tą laską, jesteście koleżankami z przymusu. Mi by nie zależało na pogodzeniu się.

8

Odp: Trzy koleżanki

Nie zależy mi. Chciałam tylko poznać opinię innych na daną sytuację. Chyba potwierdzenia że zrobiłam słusznie-zerwałam kontakt.

Posty [ 8 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2021