Wirtualna znajomość trwająca prawie trzy lata - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ZWIĄZEK NA ODLEGŁOŚĆ, MIŁOŚĆ PRZEZ INTERNET » Wirtualna znajomość trwająca prawie trzy lata

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 7 ]

1 Ostatnio edytowany przez Karola542 (2019-03-09 04:05:13)

Temat: Wirtualna znajomość trwająca prawie trzy lata

Zacznę od tego, ze po 7 letnim związku w którym nie byłam szanowana, tylko wręcz wykorzystywana i wiecznie poniżana poznałam chłopaka przez internet. Założyłam konto na jednym z portali, nie nastawiając się zupełnie na nic, po rożnego typu wiadomościach na drugi dzień nawet chciałam usunąć konto bo uznałam, ze to co się tam dzieje i propozycje składane przez mężczyzn bez dzień dobry i pocałuj mnie wiadomo gdzie były żenujące i pokazywały brak szacunku do płci przeciwnej, wiec w pewnym momencie zaczęłam się zastanawiać czy na naszej planecie 3/4 kobiet to naprawdę panienki lecące tylko na portfel z czego po owych wiadomościach zaczelam myśleć ze połowa z nich to prostututki. Na drugi dzień po 1 w nocy napisał do mnie chłopak, jego zagadanie do mnie nie pokazywało niewiadomo jakiej kultury, nawet bym powiedziała, było lekko oburzające ponieważ wiadomość skierował do liczby mnogiej kobiet, a nie bezpośrednio do mnie. Ze względu na to, ze wiadomość różniła się znacznie od wiadomości innych panów, czyli nie było w niej propozycji seksualnych, ani propozycji stawki za godzinę spotkania, postanowiłam odpowiedzieć lekko złośliwie, próbując ustawić Pana do pionu, na początek zaczynajac od tego, ze nie jestem liczba mnoga i ze skoro tak zaczepia kobiety, to ma bardzo słaby podryw i jedynie może zostać spławiany. Mężczyzna jednak się nie zniechęcił, na następny dzień się okazało ze w nocy był lekko wypity, jednak wrócił w dzień znów do rozmowy ze mną. Nigdy nie byłam ufna osoba, z reguły bałam się nowych znajomosci, on jednak wzbudził we
Mnie straszne zainteresowanie z jednej strony, a z drugiej bardzo polubiłam z nim rozmawiać, potrafił słuchać i przede wszystkim po 7 letnim związku w którym wiecznie byłam poniżana i sluchalam jaka to jestem zła i coraz brzydsza i nic dobrego mnie już nie spotka, on potrafił podnosić moja samoocenę, mówił mi, ze jestem bardzo ładna, mądra i w ogóle, na co ja z reguły zaprzeczalam, ponieważ we wcześniejszym związku wiadomo jak było, straciłam swoją wartość i uważałam się za mało atrakcyjna itd. Do sedna, mężczyzna kilka razy miał się ze mną spotkać, za każdym razem w ostatniej chwili nagle coś się u niego działo i jednak do spotkania nie dochodziło. Potem pewnym sposobem wyszło na jaw ze wysyłał mi nie swoje zdjęcia, o czym mu powiedziałam jak się tego dowiedziałam, on probowal uciec jak to wyszło i mnie pożegnać, jednak nie potrafił przestać ze mną rozmawiać tak jak ja z nim, wiec przyznał się ze założył konto z nieswoimi zdjęciami bo chciał tylko z kimś pogadac i ze nie wierzył w to, ze przez sama rozmowę ktoś może stać się dla nas bardzo ważny, myślał ze bez dotyku i realnych spotkań nic takiego nie może mieć miejsca. Jednak dziwne było to, ze z portalu przenieśliśmy się na fb i na fb miał konto istniejące ponad dwa lata ale również na nim nie swoje zdjęcia przez czas w którym jeszcze nie znałam prawdy, myślałam ze na zdjęciach jest on. Przez cały okres trwania znajomosci straciłam w sumie wszystko co miałam, jak go poznałam prowadziłam własna działalność, po pół roku on obiecywał cały czas ze już za chwile się spotkamy No i ze on wierzy ze nam się uda, wiec przeprowadzę się do niego itd. Powoli odchodziłam od swojej pracy, aż przestałam pracować bo wierzylam ze on się pojawi, po drodze przez przyjaciela dobrej koleżanki zostałam oszukana na bardzo duża ilość gotówki i w międzyczasie popadłam w depresje, mając spora ilość odłożonych pieniędzy popadłam w codzienne odurzanie się alkoholem i innymi używkami. Od prawie trzech lat nie potrafię skończyć tej znajomosci, która opiera się tylko i wyłącznie na pisaniu przez neta. Próbowałam odejsc i się nie odzywać kilkanaście razy, jednak maksymalnie po czterech miesiącach wracalam do rozmowy z nim z powrotem. Jak miałam dołek finansowy, on mi pomógł, wysłał mi dość spora ilość gotówki na konto, jednak bez swoich danych. Co mam myśleć? Nie jestem w stanie go zrozumieć, gdyby miał mnie gdzieś nie pomógłby mi, a jednak to zrobił. Jak mam go zrozumieć i jak wpłynąć na to, żeby chciał się spotkać porozmawiać i to wszystko wyjaśnić? Czy myślicie, ze po takim czasie to już jest tylko przeciąganie rozmowy i psychicznego uzależnienia, a do spotkania nigdy nie dojdzie? Dodam również to, ze zawsze strasznie przeżywa to jak coś mi dolega, zle się czuje itp. Jak znajomość była na skraju końca i ja kogoś poznałam, powiedziałam mu o tym i go pozegnalam, po kilku miesiącach się do niego odezwałam, on powiedział, ze jak powiedziałam ze kogoś mam to coś w nim pękło i, ze czytał te wiadomości i płakał przez kilka godzin, jak zaczęliśmy znów rozmawiać i ja zaczęłam wyrzucać z siebie swoje pretensje on powiedział, ze dobra powie to i powiedział ze mnie kocha, ze nie rozumie tego wszystkiego jak do tego doszło, do pełnego uczucia z samej rozmowy, ale jednocześnie powiedział, ze mi nie ufa i ze nikomu nie ufa, myślicie, ze tu jest jakis problem psychiczny z wcześniejszych lat? Ze ktoś go skrzywdził, ze boi się uczuć i zaufania drugiej osobie? Kilkukrotnie powiedział mi, ze nie chce żebym zniszczyła sobie z nim życie, ze to, ze nie chce mówić o swoich problemach i tego typu rzeczach w rzeczywistości wyglada tak samo jak nasza rozmowa na portalu. On uznaje, ze ze wszystkimi problemami powinien radzić sobie sam i z nikim się nimi nie dzieli. Kiedyś go pobili i siedział z nim kolega, w sensie po szpitalu pewnie zawiózł go do domu i pilnował go zostając na noc, pisał ze mną gdy on nieprzytomny spał po lekach przeciwbólowych i odróżniłam rozmowę, ze na pewno pisał ze mną ktoś inny, jak się z kimś długo pisze, człowiek raczej odróżnia inna osobę po słowach, wypowiedziach, dużych i małych literach itp. I jego kolega powiedział, ze on jest strasznie zamknięty w sobie, ze wie kim jestem i ze on powiedział ze jak nie będzie ze mną to nie będzie już z nikim, ze ma bardzo trudny charakter i swoje problemy o których nie chce rozmawiać, ze nawet z nim czy z innymi kolegami jak są gdzieś razem zaczyna trochę coś mówić się otwierać jak lekko wypije, wtedy najczęściej mówił ze rozmowa schodzi na mój temat. Nie wiem co mam myśleć, on jest dla mnie naprawdę bardzo ważny i potrafię z nim rozmawiać o wszystkich swoich problemach, on potrafi
Mnie wysluchac i porozmawiać ze mną jak z czymś mi jest zle, nie potrafię go wyrzucić ze swojego życia i wmówić sobie ze to wszystko nic nie znaczyło, ze to iluzja i moja próba wyidealizowania go, ze wyobraziłam go sobie jako ideał faceta dla mnie, a w rzeczywistości może być inaczej? Leczę się na depresje przez cała ta sytuacje, nie jestem w stanie sobie z nią poradzić. Nie potrafię wejść w związek z innym facetem na 100% bo tęsknie wtedy za nim i o nim myśle, moje wnętrze mówi mi, ze go kocham, czy to możliwe? Mam nadzieje, ze dacie mi jakieś mądre rady i swoje przemyślenia

Zobacz podobne tematy :
Odp: Wirtualna znajomość trwająca prawie trzy lata

"On" jest kobietą- taka moja pierwsza myśl.

3

Odp: Wirtualna znajomość trwająca prawie trzy lata

Karola
Przejrzyj na oczy dziewczyno. Normalny, zdrowy mężczyzna dąży do spotkania face to face, często zbyt szybko jak uważają kobiety.
Weszłaś w relację z "kimś" kto jest jedną wielką tajemnicą. To może być każdy.....Facet który się nudzi w pracy przy komputerze ( w domu szczęśliwy mąż i ojciec), Facet po 70 -tce ( który marzy o relacji z młodą kobietą a wie że to niemożliwe).... to może być kobieta która robi sobie żarty.....
Straciłaś 3 lata na wirtualną znajomość , która nic nie wniosła do Twojego życia.

4

Odp: Wirtualna znajomość trwająca prawie trzy lata

Karola ja bym uciekała. Też poznałam super chłopaka w necie. Fake konto na portalu + fake konto na fb. Rozkminiłam go szybciutko. stworzył sobie alter ego..Nie chciał dzwonić ani rozmawiac z kamerką. Tylko messenger. też zakochany i takie tam. Według mnie socjopata i to naprawdę niezły.. Daj sobie spokój, nie dowiesz sie kto to jest. Normalny facet dąży do spotkania jeśli jest fajna rozmowa i " zakochanie". NIe chce się ujawnić, uzależnił Cie od siebie. To nie jest normalna relacja. Wiej od niego dla swojego dobra.

5

Odp: Wirtualna znajomość trwająca prawie trzy lata

Chora sytuacja..
3lata i nie spotķał się z Tobą wiec ewidentnie coś jest nietaķ i to bardzo..
Wiem ze to cięzkie ale musisz to zakończyć cz szybciej tym lepiej..

6

Odp: Wirtualna znajomość trwająca prawie trzy lata

Nie widzę niczego nienormalnego w tym, że ktoś z Internetu nie chce czy też nie dąży do spotkania w realu. Wszystko zależy od charakteru znajomości; od oczekiwań. Sama tak mam, i z pewnością nie jestem podejrzaną socjopatką big_smile Nie dla każdego Internet jest źródłem i sposobem nawiązywania realnych znajomości.

Natomiast niepokojące jest to, że to Ty tak zafiksowałaś się na kimś kogo tak naprawdę nie znasz; na wyobrażeniu o kimś. I bez znaczenia jest tutaj fakt, czy ta osoba jest tą osoba, za którą się podaje.

Oddam cnotę w dobre ręce.

7

Odp: Wirtualna znajomość trwająca prawie trzy lata

Przyjęłaś sporą ilość pieniędzy od nieznanej osoby? Fajnie
Ja też nie widzę nic dziwnego w tym, że ktoś chce mieć znajomości tylko wirtualne. Sama lubię mieć znajomości wirtualne, nie potrzebuję się z kimś spotykać. Dla mnie wręcz niepokojące są znajomości  gdy ktoś z drugiego końca Polski po jednym zdaniu od razu chce się spotykać. Można sprawy urzędowe załatwiać online, więc znajomości wirtualne równoprawne realnym też nie powinny dziwić.

Posty [ 7 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ZWIĄZEK NA ODLEGŁOŚĆ, MIŁOŚĆ PRZEZ INTERNET » Wirtualna znajomość trwająca prawie trzy lata

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018