hej. ,miesiac temu straciłam prace, obecnie szukam i nie moge nic znalesc, byłam na kilk u rozmowach ale nic nie wyszło. wczesniej tak bardzo sie tym nie przejmowałam, ale teraz bardzo sie denerwuje, powoli konczą mi sie pieniadze, ciagle mysle o tym, nie moge spac po nocach tzn usne ale jak sie przebudze to mam pełno mysli w głowie i ze stresu nie moge spac, mało jem, w domu nie moge znalezc sobie miejsca, ciągle płacze. chce o tym nie myslec ale naprawde nie moge... jestem sama, tzn mam rodziców ale oni mnie nie rozumieja, nie wiedza co czuje, ale naprawde mnie to wszystko przerasta. na chwile w moim zyciu był pewien chłopak, ale on pojawia sie i znika, jak znika to z czasem zapomne o nim, ale pozniej jak sie pojawi to miesza mi w głowie. ja naprawde chce mu wierzyc, ale juz sama nie wiem. mam czarne mysli, czasem chce poprostu sie położyc i nie obudzic. ja wiem ze to nie koniec świata, ale to wszystko co dzieje sie teraz w moim zyciu mnie strasznie przerasta, nie moge sobie z tym poradzic. jestem bezsilna i załamana i nie wiem co mam zrobic. nic mnie nie cieszy, czuje tylko strach, ze nie znajde pracy , ból i smutek. i nie mam pojecia czy cos sie zmieni w moim trudnym zyciu. czasem zastanawiam sie czemu ja mam tak trudno i ciezko w zyciu? czemu mam ciągle pod góre? i czy nie moge w koncu byc szczesliwa? czy ja tak duzo oczekuje? chce tego co kazdy.czasem boje sie ze nic sie nie odmieni i zawsze tak bedzie. mam dni ze boje sie wstac z łóżka bo nic mnie nie czeka dobrego, to okropne uczucie, chce walczyc ale czasem nie mam siły. chce w to wierzyc ze bedzie lepiej, ale to trudne.
Podobne tematy
2 2015-10-14 23:42:13 Ostatnio edytowany przez anulix (2015-10-14 23:42:52)
miesiąc czasu na szukanie pracy to nie jest dużo.
nie poddawaj sie, pytaj znajomych, może wykorzystaj wolny czas na jakis kurs, podniesienie kwalifikacji.
a jak mają inni? po co sie do innych porównywać? na ludzi spadają naprawdę wielkie problemy, tracą prace a maja rodziny do utrzymania. myśle, ze nie jestes człowiekiem w najgorszej sytuacji zyciowej.
masz racje mesiac to nie dużo, ale siedzac w domu i czekajac na tel to strasznie frustrujace. a dni mijaja, a pozniej tygodnie. kurcze cos jest ze mna nie tak? masz racje,że nie mam najgorszej sytuacji, ale czasem sie tak czuje poprostu. musze myslec pozytywnie, bo jakis czas temu usłyszałam od pewnej osoby, że jesli bede myslała pesymistycznie to bede przyciągac do siebie złe rzeczy. kurcze trzeba sie wziąsć w garśc, tylko kiedy w koło sie nie układa i jest ponuro to trudno sie usmiechnąc
pisalas w innym wątku, ze jestem sama od roku. rok to bardzo mało. Mam koleżankę, która jest sama (przynajmniej oficjalnie) od jakiś 5 lat, nie mam dokładnej rachuby. Dziewczyna jest naprawdę w porzadku, ale chyba po prostu nie ma szczęścia, albo kręcą się wokół niej osoby, które do niej wcale nie pasują… A brak pracy powinien być raczej przejściowy.
Miesiąc szukania pracy to ma być dużo? Ja szukałem pracy 6 miesięcy, w niektórych firmach, to miesiąc trwa analiza CV, za nim w ogóle się do Ciebie odezwą. Rozumiem też twoje uczucia, jakie pojawiają się gdy nic się udaję, gdy nie masz pracy i w dodatku mnóstwo ciągle piętrzących się problemów, wiem, bo rok temu byłem w podobnej sytuacji, a do przywalenia ogromnych problemów musiałem się niestety przyzwyczaić, rzadko kiedy w życiu wszystko idzie pięknie i gładko. Jedno mogę Ci powiedzieć, zadbaj o sen, bo tylko wypoczęta jesteś sobą na rozmowie, tam gdzie mnie nie przyjęli nigdy nie byłem wyspany i nie byłem sobą, a tam gdzie byłem sobą zawsze chcieli mnie przyjąć
( tylko nie mogliśmy się np. dogadać finansowo, firma wstrzymała zatrudnienie, itp)
I odnośnie strachu przed brakiem znalezienia pracy, radzę mimo wszystko zachować ostrożność i rozsądek, firmy, które biorą wszystkich jak leci i mają bardzo łatwe rozmowy i biorą wszystkich, albo mają bardzo złe warunki finansowe albo atmosferę w pracy, wiem, bo sam się tak wkopałem (w dodatku podpisanie umowy o zakazie konkurencji, która przekreśla mi rok pracy w przypadku odejścia z obecnej pracy przy 25% dochodu płaconego prze pracodawcę) może spowodować jeszcze większy strach i depresję. Pamiętaj jedno jeśli do Ciebie dzwonią i zapraszają na rozmowy to jest dobrze, bo to czy dostaniesz pracę niestety nie zależy w 100% od twoich umiejętności, ale humoru Pani Kadrowej, Pani/Pana Kierownik/a, twojego wyspania, dyspozycji danego dnia i głupiego szczęścia, jeżeli jednak chodzisz na rozmowy to zatrudnienie jest jedynie kwestią czasu.
hej, ale co jest tego przyczyna ze nie ma szczescia? czemu akurat ona? i czemu mnie to spotyka? nie szukam na siłe, ale nie mam pojecia co jest nie tak? z praca juz jest lepiej :-), tylko w tym okresie wszystko naraz sie skumulowało i czułam sie zle, teraz jest juz lepiej
hej. dziekuje za rady wezme sobie je do serca i wciele je w zycie. masz racje to nie duzo miesiac ale naprawde troche sie załamałam, brak pracy, zero telefonów z domniemanym facetem nie wyszło. naprawde czułam sie opuszczona, samotna i było mi przykro. teraz jest juz lepiej, olałam tamten watek z facetem, pracy nadal szukam, ale od jakiegos tygodnia chodze na rozmowy i mysle ze w koncu mnie zatrudnią. czuje sie lepiej, jestem pogodna i wstaje rano z usmiechem na twarzy :-)
Hej, nie przejmuj się, nie wiem ile masz lat, ale osoby młode często mają problem ze znalezieniem pracy zwłaszcza z uwagi na często jeszcze niewielkie doświadczenie to normalne, a miesiąc to niedługo
dasz radę!
hej, dzieki!!! mam nadzieje ze mi sie uda, jestem dobrej mysli, trzeba uwierzyc w siebie! mam 24 lata, pracowałam wczesniej, ale zostałam zwolniona, redukcja etatów, wczesniej zawsze miałam prace przez kogos teraz sama szukam i dlatego miałam mysli ze nie znajde, szukam wytrwale
Jak jesteś pesymistką, to z żadnym chłopakiem ci nie wyjdzie, bo będziesz zwracała uwagą na najdrobniejszą rzecz, która ci przeszkadza i przez to zerwiesz z nim. Myślenie pozytywne zmieni twoje życie.
hej, pewnie masz racje, musze sie nauczyc kazdego dnia myslec pozytywnie, bo czasem mam z tym problemy. musze wcielic to do swego zycia a bedzie dobrze tak mysle :-) nie do konca jestem pesymistka ale czesto ,pora to zmienic !
Do pracy przy wykładaniu towaru w sklepie przyjmą ciebie z otwartymi rękami w każdej chwili. Są też prace w punktach gastronomicznych do robienia kanapek. Sam miałem taką pracę. W tym samym czasie będziesz przeglądać inne oferty pracy żeby znaleźć coś lepszego.
Wypowiedzenie takiej pracy jest tygodniowe więc będziesz mogła szybko ją zmienić.
Wydaje mi się że powinnaś też pomyśleć o tym, co chciałabyś robić w czasie wolnym, jakiś rozwój zainteresowań, i jaki rodzaj chłopaka ci pasuje.
hehe, jesli chodzi o prace to byłam przedwczoraj na rozmowie i przyjeli mnie! teraz czekam na rozpoczecie jej, zaczynam od poniedziałku. nie jest zle ale musze myslec pozytywnie, a co do faceta to nie mam pojecia, zazwyczaj trafiam na kretynów, szybko sie angazuje a pozniej czeka mnie rozczarowanie, tak juz jest
jednak ta praca o której pisałam wczesniej jest dla mnie zbyt ciezka psychicznie, raczej sie nie nadaje, nie jet tak jak myslałam ze tam bedzie, potrzebuje pracy i pieniedzy, ale to chyba nie dla mnie.... niepotrafie sie dostosowac do tych sztywnych regół dla mnie wrecz bezsensownych
A co to za praca? Teraz jest ciężko od reki dostać normalną pracę. Może dasz radę miesiąc popracować. Na początek to coś.
Jak się nie będziesz angażować z chłopakami tylko spotykać koleżeńsko to wszystko będzie ok.
I jeszcze dodam dla wszystkich.
Dziewczyny nie lubią randek bo czuja się, nie wiem dlaczego, źle gdy chłopak się dowala. Gdyby do mnie się dziewczyna dowalała, to po prostu bym jej powiedział żeby poczekała, bo chcę ja poznać. Ze strachu że chłopak może coś powiedzieć dziewczyny są same i źle się czują. Wóz albo przewóz! Opanować strach przez taką możliwością i masz mnóstwo randek i duży wybór. Asertywnie określić czego oczekujesz. Ja akurat trafiłem na neurotyczną dziewczynę i mimo tego że jej nie dotknąłem i niczego nie proponowałem a spotkanie wyszło ok to ona i tak się wycofała ze strachu. Część dziewczyn nie boi się chłopaków tylko swoich własnych pragnień erotycznych których nie mogą kontrolować. Jak nie będziesz kontrolować tych pragnień to nigdy nie dojdziesz do momentu przyjaźni z chłopakiem bo albo wcześniej zrezygnujesz albo wcześniej ulegniesz byle komu. To się niestety często zdarza. Podstawą uzyskania szansy na dobry związek jest samokontrola. Dlatego tak często mówię o tym żeby chodzić ze sobą bez seksu kilka miesięcy, najlepiej z kilkoma chłopakami jednocześnie.
pracowałam w niej miesiac, sklep obuwniczy, sieciówka, starałam sie ale nie wyszło, no trudno widocznie to nie dla mnie... raz sie zyje, szukam dalej, moze to i lepiej, meczyłam sie w niej psychicznie, miałam takie dni, ze bałam sie do niej chodzic , ze sobie nie poradze itp. a co do facetów, to teraz nie mam na to czasu, musze znalesc prace. jesli jest ktos mi pisany to predzej czy pozniej pojawi sie w moim zyciu. teraz czuje, ze moje zycie stoi na zakrecie, ze wali mi sie na głowe, znowu nie przespane noce... i zycie w strachu, ze nic sobie nie znajde