netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Związek bez namiętności

11 odpowiedzi4 209 wyświetleńzałożony przez natasza_08, 06.10.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Związek bez namiętności

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 12 ]

1

Temat: Związek bez namiętności

Piszę na forum, bo już sama nie wiem co zrobić że swoim życiem. Jestem od 10 lat w nieformalnym związku. Bardzo kocham swojego chłopaka i jestem pewna, że on też mnie bardzo kocha, ale niestety mam 1 poważny problem- brak namiętności i seksu... On nie ma żadnych potrzeb w tej kwestii sad Od stycznia zero seksu, ani nawet namiętntch pocalunków. Już chyba ze sto razy próbowałam z nim rozmawiać na ten temat, ale za każdym razem słyszę, że będzie lepiej... Już nawet nie liczę na to, że pójdzie do lekarza. Ja już po prostu nie daję rady. Dodam, że tak było od początku naszego związku. Kiedyś ja też tak nie potrzebowalam seksu (teraz mam 27 lat), ale coraz częściej ogarnia mnie już frustracja i nie mam pojęcia, co powinnam zrobić. Ciężko byłoby się rozstać po tylu latach, ale obawiam się, że wcześniej czy później i tak nie wytrzymam, a nie chcę go zdradzać. Co Wy o tym myślicie?

2

Odp: Związek bez namiętności

Byłam w podobnej sytuacji, tzn tworzyłam związek bez namiętności, zero chemii, i niestety to zaczęło potęgować że przestaliśmy się dogadywać w innych kwestiach. Tylko u mnie trwało to 5 lat.

Jak myślisz dlaczego nie ma między wami tej namiętności? Jest to czymś spowodowane?

Jeżeli nic z tym nie zrobicie to na pewno lepiej nie będzie.

3

Odp: Związek bez namiętności

Nie mam pojęcia. Twierdzi, że po prostu nie ma takich potrzeb. Sądzę, że to kwestia jego temperamentu. Tym bardziej, że tak było zawsze, nawet gdy miałam bardzo fajną figurę. Jestem praktycznie pewna, że mnie nie zdradza..

4

Odp: Związek bez namiętności

A może jest aseksualny? ostatnio sporo sie o tym pisze. U kobiet to się zdarza częściej, ale u facetów to nie są wyjątki. Poczytaj może to właśnie to?

5

Odp: Związek bez namiętności

Niestety tak może być... sad W takim razie, co ja mogę zrobić? Kocham go i nie chciałabym, żeby ten związek się rozleciał. Jednak coraz częściej zastanawiam się, ile jeszcze mogę wytrzymać.

6

Odp: Związek bez namiętności
natasza_08 napisał/a:

Niestety tak może być... sad W takim razie, co ja mogę zrobić? Kocham go i nie chciałabym, żeby ten związek się rozleciał. Jednak coraz częściej zastanawiam się, ile jeszcze mogę wytrzymać.

Nic nie zrobisz. Jak sama piszesz, ON TAKI JEST OD POCZĄTKU. Ja bym odeszła chyba, bo brak takiego podstawowego fundamentu w związku jest dla mnie nie do zaakceptowania. No chyba, że takie życie zaakceptujesz... Nie ma sensu zmuszać go do czegoś, ciągać po specjalistach, nie ma przy tobie takich potrzeb i tyle. Jeszcze obniży mu się przez to samoocena i będzie myślał źle o sobie, a tego chyba nie chcesz, prawda?

7

Odp: Związek bez namiętności

Wytrzymałaś 10 lat, wytrzymasz i drugie 10, a potem dotrze do Ciebie, że zmarnowałaś sobie życie przy nim i znienawidzisz go.  Słaba ta wasza miłość, jemu jest przy Tobie wygodnie, komunikacja między wami też szwankuje. Powinna być konkretna rozmowa o waszych potrzebach seksualnych i jego ewentualne leczenie, on tego nie chce, nie ma takiej potrzeby, na Twoje nie zwraca uwagi. Zastanów się co będzie gdy zaczniecie się starać o dziecko, jaka to będzie męka dla was obojga, a to nie na tym polega. Nie dobraliście się temperamentami, nie jesteście jeszcze małżeństwem, przemyśl dokładnie swoją miłość, poczytaj jak destrukcyjnie i na związek, i na partnera wpływa brak seksu.

8 Ostatnio edytowany przez Celebre (2015-10-06 16:13:57)

Odp: Związek bez namiętności

Ja też  byłam w podobnej sytuacji. U mnie trwało to około 6 lat. Oszukiwałam samą siebie, tak samo jak to robił mój były.
Na początku nie dopuszczałam do siebie myśli o rozstaniu, ale i tak koniec końców nasz związek został zakończony zdradą mentalną z jego strony. Do fizycznej nie doszło, przynajmniej tak twierdził.
Nie wiem jak jest między nim i jego nową partnerką, nie obchodzi mnie to już.
Ale dostałam ogromną nauczkę od życia, żeby nie ciągnąć czegoś co tak naprawdę nie ma sensu i prawa bytu, czegoś co prędzej czy później skazane jest na porażkę.
Nie chcę Ci narzucać swojego zdania, z własnego doświadczenia powiem, że ja na Twoim miejscu rozstałabym się z tym człowiekiem.
Wiem, że to będzie trudne, bo na pewno bardzo go jeszcze kochasz ale nie ma sensu żyć w fikcyjnym związku. I warto jest to zrobić teraz, kiedy Wasz związek nie jest sformalizowany.
Jeżeli Cię kocha to będzie próbował Cię zatrzymać, ale bądź wtedy twarda i nie pozwól mu na to.
To nie będzie łatwe, niestety sad
Mogę tylko dodać, że ja po tym co przeszłam zrozumiałam jak bardzo ważny w związku jest seks i rozmowa.
Oburzam się kiedy ktoś wytyka mi to co mówię, twierdząc nawet, że mam "bardzo nowoczesne" podejście do związku.
Bardzo ważne jest dobranie się pod względem podobnych temperamentów, mój były totalnie do mnie nie pasował byliśmy jak ogień i woda.
Ja byłam ogniem a on wodą i gasił moją fantazję, moją energię.
Na szczęście stało się jak się stało (jego zdrada, widocznie tak miało być ) i wyszło mi to wszystko na dobre. Teraz jestem bardzo szczęśliwa, spełniona a przede wszystkim świadoma smile
Bo w końcu mam prawdziwego mężczyznę, który wkurza mnie niesamowicie i momentami doprowadza do pasji szewca, ale to jest tak naprawdę w tym wszystkim cudowne smile
Oczywiście to jest Twoje życie i zrobisz jak będziesz uważała za słuszne ale czasami warto posłuchać kobietek, które już coś takie przeszły.
Nad próbą ratowania związku zastanowiłabym się gdyby takie problemy pojawił się po czasie, wiadomo w grę wchodzi rutyna, ale Ty mówisz, że takie zachowanie Twojego partnera jest od początku trwania Waszego związku, dlatego ja nie widzę żadnej szansy.
Pozostaję Ci albo poszukać szczęścia i spełnienia gdzieś indziej albo zaakceptować partnera takim jakim jest i się z tym po prostu pogodzić smile

9

Odp: Związek bez namiętności

Dziękuję Dziewczyny, że podzieliłyście się ze mną swoimi doświadczeniami i opiniami. Naiwnie wierzyłam, że On się w końcu zmieni. A teraz zaczynam się obawiać, że tak jak pisała Nigdy, w końcu zacznę mieć do Niego taki żal, że nic z tym nie robił przez tyle lat, że ten związek i tak się rozpadnie sad Pewnie macie rację, że w końcu powinnam posłuchać rozsądku, ale nawet nie mam pojęcia, jak miałabym teraz to wszystko zakończyć. Tyle lat... Nie da się tego tak zrobic, żeby Go nie zranić.

10

Odp: Związek bez namiętności

Przede wszystkim powinnaś zacząć myśleć o sobie i o tym co będzie dla Ciebie dobre, bo to w końcu jest Twoje życie i tylko od Ciebie zależy w jakim kierunku pójdziesz smile
Głowa do góry smile

11 Ostatnio edytowany przez Nigdy (2015-10-06 18:39:21)

Odp: Związek bez namiętności

Dobrze, dotarło do Ciebie, że macie problem. Jeżeli zdecydujesz się odejść musisz mieć wszystko przemyślane, on na pewno będzie prosił, tłumaczył się, obiecywał, groził albo ubliżał. Być może nawet przez jakiś czas będziesz miała sex stulecia. To bardzo nieprzyjemna sprawa dla mężczyzny, nie opowiadaj więc nikomu dlaczego podjęłaś taką decyzję. Poczytaj sobie wątki w ''Seks, seksualność, psychologia'', tam kobiety( mężczyźni zresztą też) opisują swoje dramaty, związane z aseksualnością partnera. Może tam też skubniesz coś dla siebie. Myśl o sobie, zdrowy egoizm, nie jest zły;) Powodzenia.

12

Odp: Związek bez namiętności

Zastąpcie sobie seks czymś innym, przytulaniem, miłą rozmową, bardzo dobrą przyjacielską relacją. Są ludzie którzy czerpią z rozmowy więcej satysfakcji niż z seksu. Możecie spać razem przytuleni bez seksu.

Posty [ 12 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Związek bez namiętności

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026