Mam pytanie,
Chciałbym od czasu do czasu,w miarę moich możliwości finansowych,kupować coś mojemu dziecku,poza alimentami,dodatkowo (kurtka,zabawki,itd.itp.).I teraz,czy mam to potwierdzać,np.jak kupuję sam,to faktura imienna,jak daję te dodatkowe pieniądze byłej żonie,to przelew z odpowiednim tytułem? Czytałem opinie,że w razie ew.rozprawy o podwyższenie alimentów może się to obrócić przeciwko mnie,na zasadzie,że stać mnie na wyższe alimenty skoro kupuję coś dodatkowo.A mi nie chodzi o to,że nie chcę płacić wyższych alimentów,tylko o to,że mogę od czasu do czasu załapać jakąś fuchę,zarobić trochę więcej grosza,albo po prostu odjąć sobie od jedzenia.Nie są to wyższe dochody stałe.Z drugiej strony czy mogę tym mieczem "uciąć" ew.żądania dot.podwyższenia alimentów argumentując właśnie,że udaje mi się już dawać więcej?
Głównie mi chodzi o to jak podejść do potwierdzania dawania dodatkowych pieniędzy byłej żonie,dawać do ręki bez (z) potwierdzeniem,przelewać bez(z) tytułem przelewu?
Bo jak kupuję sam,to faktura imienna dla mnie i szlus.
Będę wdzięczny za opinie.
Pozdrawiam
B.
Podobne tematy
Znając realia dawanie dodatkowych pieniędzy na dziecko może się obrócić przeciwko tobie.
Kupuj dziecku rzeczy sam. Oczywiście możesz się z bylą dogadać jeśli ma to być np. kurtka żeby się nie dublować, ale ja bym gotówki nie przekazywała
Lee,tzn.ja wierzę mojej byłej żonie,że jak przeleję te pieniądze,to ona tą przysłowiową kurtkę kupi.Chodzi mi o to,czy lepiej dla mnie będzie w wypadku gdy nie kupuję sam tylko daje pieniądze,dawać jej bez potwierdzenia,żeby uniknąć w sądzie podejrzenia,że mogę dawać więcej,czy raczej przelewać z tytułem przelewu,żeby wręcz przeciwnie mieć w sądzie podkładkę,że i tak już daję więcej w razie interpretacji,że już nie mogę więcej.
Jak sądy rodzinne do tego podchodzą,jak odnoszą się do tych dodatkowych zakupów,czy uwzględniają je przy możliwościach finansowych,czy nie?
Argument, że skoro przekazałeś mamie dziecka więcej pieniędzy niż jest zasądzone w wyroku, i w związku z tym ona może na tej podstawie wnosić o podwyżkę alimentów, nie będzie samoistnie podstawą do ich podwyższenia w przyszłości.
Wiem z pierwszej ręki od prawnika, z którym przypadkiem współpracuję służbowo.
Rozumiem, że zdajesz sobie sprawę z tego, że pole do manewru w kwestii podwyższenia owych alimentów mama waszego dziecka ma w każdej chwili. Nie wiem w jakim wieku jest dziecko, ale wysokość tych świadczeń zależy od wzrastających potrzeb uprawnionego.
Twoje zarobki, te oficjalne nie będą miały zanadto dużego wpływu. Liczą się bowiem Twoje możliwości zarobkowe. I to niestety ocenia indywidualnie sąd.
Czyli generalnie lepiej mieć potwierdzenie,w razie ew.argumentów w sądzie (nie dotyczących finansów,ale np.ograniczenia widzeń),że oprócz alimentów nic więcej od siebie nie daję,że się dzieckiem nie interesuję itd.itp.Ale samoistnego wpływu żadnego na podwyższenie alimentów,bez zmiany moich możliwości zarobkowych nie ma?
6 2015-10-05 21:28:31 Ostatnio edytowany przez Sponi (2015-10-05 21:29:05)
Czyli generalnie lepiej mieć potwierdzenie,w razie ew.argumentów w sądzie (nie dotyczących finansów,ale np.ograniczenia widzeń),że oprócz alimentów nic więcej od siebie nie daję,że się dzieckiem nie interesuję itd.itp.Ale samoistnego wpływu żadnego na podwyższenie alimentów,bez zmiany moich możliwości zarobkowych nie ma?
Nie ma. Nie w świetle prawa.
Wiesz co możesz zrobić? Zabierz dziecko na zakupy. Paragon zatrzymaj. Uprzedź byłą małżonkę o planowanym wydatku. By ich dublować. I tyle.