netkobietyWszystkie działy
Trudna miłość, zazdrość, nałogi

Miłość do żony po rozwodzie

15 odpowiedzi8 218 wyświetleńzałożony przez jacob, 04.10.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Miłość do żony po rozwodzie

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 16 ]

1 Ostatnio edytowany przez jacob (2015-10-04 12:46:30)

Temat: Miłość do żony po rozwodzie

Trzy lata temu rozwiodlem sie z żoną, moja historie opisałem tym temacie  http://www.netkobiety.pl/t42312.html

Problem w tym, że przez te trzy lata ani trochę nie przestałem jej kochać. Nikogo przez ten czas nie miałem, cały czas myślę tylko o niej. Takie życie powoli jest nie do zniesienia. Moja żona jest sama, wychowuje córkę, mamy ze sobą przyjacielskie relacje, staram się być dla niej wsparciem, byłem przy niej kiedy jej córka trafiła do szpitala, a ona sama przyznała, że beze mnie by sobie nie poradziła. Starałem się z nią rozmawiać o tym żeby wrócić do siebie, spróbować terapii, jednak ona kategorycznie odmawia.
Jak mógłbym spróbować, starać się by zmieniła zdanie i ze chciała do mnie wrócić. Wiem, że bardzo mnie kochała, jak sprawić by to co było te parę lat temu wróciło?
Co robić?

2

Odp: Miłość do żony po rozwodzie

Staraj się spędzać jak najwięcej czasu ze swoją byłą żoną i umilaj te spotkania miłymi gestami, ale drobnymi typu jeden mały kwiatek,
czekolada itp.
Spotykajcie się jako przyjaciele i bądź dla niej jak przyjaciel.
Stopniowo staraj się zbliżyć do niej obserwując czy nadal ona ma takie opory aby wrócić do siebie.
Może się udać jeśli nie to będziesz musiał z tym żyć i pogodzić się z tym, ale spróbuj bo nigdy nie wiadomo wink

3

Odp: Miłość do żony po rozwodzie

Jacob kocha jako mężczyznę, czy ojca dziecka/przyjaciela? To ogromna różnica smile. Jeśli kategorycznie (!) nie chce, aby Wasza relacja ponownie wzniosła się na poziom małżeństwa to ma ku temu poważne powody do których niestety ma prawo. Terapia da tylko rezultaty, gdy będą szczere intencje obu stron dlatego pod żadnym poziomem NIE NACISKAJ pod tym względem. Będzie gotowa to się zgodzi.
Niestety nie wiem w jaki sposób mógłbyś się do Niej zbliżyć, bo prawdopodobnie podjęła już decyzję - chce samotnie wychowywać córeczkę. Oczywiście nigdy nie mów nigdy smile, ale nie forsuj Twoich uczuć. Małymi kroczkami do celu.

4

Odp: Miłość do żony po rozwodzie

dlaczego Ty chcesz powrotu ?
czy to nie jest wynik poczucia winy ?

Wybacz, ale ja tam widzę winęobopólną, obydwoje zachowaliście się tak samo.
W gestii bezpłodności - fakt, mogłeś powiedzieć, jak sięo tym dowiedziałeś. Z drugiej strony.... to pewno była trauma dla Ciebie, czułeś siębezwartościowy...
Chyba reakcja żony, w to wyznannie które w końcy wydusiłeś z siebie, powinna być inna...
Jej oskarżenia doiły Ciebie.
Trudno to określić empatią z jej strony.

Potem, Ty zdradziłeś w pijanym widzie - duży błąd,
a żona postarala się dorównać Ci i też zdradziła,
no i to na całość - z efektem ciążowym.
Nie czułeś sie upokorzany tym, że  zafundowała sobie z innym dziecko ogierem - efekt jednorazowego wybryku ? raczej wątpliwe.

Zadaję te pytania, bo wcześniej czy później te wątpliwości się pojawią.
W tej chwili przyjmujesz całą winą na swoją stronę, bo chcesz jej powrtou.
Ale, kiedy do tego dojdzie, zaczniesz patrzeć na tą sytuację bardziej obiektywnie niż teraz.

Do tego potrzeba, żeby żona zechciała przyznać swój wkład w zaistniałą sytuację.
Dopiero potem jest sens budować cokolwiek od nowa.

Ojciec dziecka uznał je ?
uczestniczy w życiu córki ?

5

Odp: Miłość do żony po rozwodzie

Może to racja, że wina jest obupólna i zawiniliśmi oboje, jednak wiem,  że gdyby nie moja decyzja o tak długim kłamstwie nie doszłoby do tego wszystkiego. Chce do niej wrócić bo ja kocham, jest dla mnie najważniejsza,nie jestem w stanie bez niej funkcjonować, dlatego tak doceniam nasza obecna relacje.

Ojciec małej ja uznał i ma z nią kontakt, sama żona mówi, że nie ma do niego żadnych uwag w tej materii...

Za każdym razem gdy z nimi przebywam myślę jak by to było gdyby Mania była moja córka, może to wyrzuty sumienia  ale czuje, ze mogę dać im dom i stu procentową rodzinę jaka żona zawsze chciała mieć.

Dzisiaj próbowałem znowu zacząć ten temat, ale jak zwykle powiedziała, że nie chce, już nie wiem co dalej robić.

6

Odp: Miłość do żony po rozwodzie

Wiesz Jacob, najlepszy na wszystko jest czas. Moje jednak odczucie odnośnie obecnej Twojej sytuacji jest takie, że ona naprawdę już nie chce. Być może bezpowrotnie coś w sobie zamknęła. Być może ten brak szczerości w małżeństwie spowodował, ze definitywnie nie chce już wrócić albo coś jednak buduje się w niej w innej relacji. Być może ten ktoś po drugiej stronie, (ojciec Mani) tez jest cierpliwy, poznał jej wartość i chciałby jak Ty coś zbudować. A łączy ich dziecko i brak tak traumatycznych przeżyć jak Wasze.
Oczywiście nigdy nie jest nic przesądzone, znam sytuacje na tak i na nie. W życiu naprawdę różne scenariusze mogą się zdarzyć, również zaskakujące.
No jedyna Twoja rola to przyjaciel teraz bez szans coś więcej a może los się dla Ciebie odwróci.

7

Odp: Miłość do żony po rozwodzie

Bardzo ciekawy temat. Wypowiem sie jak sam bede w takiej sytuacji. Ale mysle ze jak najbardziej jest to mozliwe. To sie nawet zgadza z moja def. milosci. Ze jest do konca zycia, tz. ze jesli kogos kochasz to nie przestajesz kochac nigdy. Tylko trudno sie w tym czasem odnalezc kiedy musisz dac przyklad innym, czy zachowac szacunek do samego siebie. Jesli ktos np. toba manipuluje, nie wykazuje sie altruizmem, nie ma wspolczucia do twojego zlego stanu, to po prostu jest zapatrzony w siebie, nie kocha a slowa sa tylko manipulacja. Z tego najtrudniej sie uwolnic kiedy mowi cos a postepuje dokladnie odwrotnie. Wtedy trzeba sie skupic na konkretach, na def. podstaw zwiazku miedzy ludzmi. Natomiast pewnie temat i bylby ciekawy z punktu widzenia wzajemnego porozumienia, sprawy dzieci, itp.

A czy nie szokuje wypowiedz Bogumila z filmu Noce i Dnie gdzie mowi cos w tym stylu, ze jak to jest, ze dwoje ludzi nie moze ze soba zyc a potem jak juz sa ze soba to robia wszystko zeby to zycie sobie obrzydzic?

8

Odp: Miłość do żony po rozwodzie

Człowieku.

Ona nie jest już dla Ciebie człowiekiem, jest tylko obrazem, koncepcją, celem do osiągnięcia.
To nie jest miłość, to jest obsesja, jedna z form uzależnienia. To się leczy.

Ty dla niej nie znaczysz juź nic w wymiarze relacji. Trafiłeś do grona tzw. wiecznych przyjaciół.
Jesteś dobrym kierowcą, towarzyszem, nianią, czasem sponsorem. Ba, może kiedyś spotka Cię przypadkiem niespodzianka w łóżku.
Ale nic więcej.

3 lata. Wiesz ile mogłeś w tym czasie osiągnąć, gdybyś nie tracił czasu i energii na kogoś, kto ma Cię w poważaniu?
Niszczysz sobie życie.

Zerwij kontakt, skasuj numer telefonu, wpisz na czarne listy, mail do spamu.
Usamodzielnij się, nabierz poczucia pewności siebie, zacznij coś znaczyć dla ludzi i świata.
Są inne na świecie, takie które umieją odwzajemnić w pełni Twoją miłość i zaangażowanie.
Jesteś człowiekiem. Mężczyzną.

Nie rób z siebie podnóżka.

9

Odp: Miłość do żony po rozwodzie
TenObcy napisał/a:

Człowieku.

Ona nie jest już dla Ciebie człowiekiem, jest tylko obrazem, koncepcją, celem do osiągnięcia.
To nie jest miłość, to jest obsesja, jedna z form uzależnienia. To się leczy.

Ty dla niej nie znaczysz juź nic w wymiarze relacji. Trafiłeś do grona tzw. wiecznych przyjaciół.
Jesteś dobrym kierowcą, towarzyszem, nianią, czasem sponsorem. Ba, może kiedyś spotka Cię przypadkiem niespodzianka w łóżku.
Ale nic więcej.

3 lata. Wiesz ile mogłeś w tym czasie osiągnąć, gdybyś nie tracił czasu i energii na kogoś, kto ma Cię w poważaniu?
Niszczysz sobie życie.

Zerwij kontakt, skasuj numer telefonu, wpisz na czarne listy, mail do spamu.
Usamodzielnij się, nabierz poczucia pewności siebie, zacznij coś znaczyć dla ludzi i świata.
Są inne na świecie, takie które umieją odwzajemnić w pełni Twoją miłość i zaangażowanie.
Jesteś człowiekiem. Mężczyzną.

Nie rób z siebie podnóżka.

  żeby odcięcie się od niej nie sprawialoby tyle trudności... Nie umiem się od niej odciąć, tęsknię za nią gdy jej dłużej nie widzę, myślę o niej. Czuje, ze jeśli przez 3 lata się nie wyłączyłem to już się nigdy nie odkocham. Najbardziej bolesne jest dla mnie to, że kocham jej dziecko jak swoje własne. Opiekuje się czasami mała, kiedy ostatnio jej czytałem do snu i mała się we mnie wtulila i zasypiała poczułem jak wiele dla mnie ta mała istotka znaczy, zwłaszcza, że nie będę miał własnych dzieci. Moja była żona jest naprawdę piękna kobieta i zdaje sobie sprawę, że prędzej czy później kogoś pozna i nie będzie mnie dopuszczala tak blisko siebie. Boje się tego, a nie mogę temu zapobiec. Zrobiłbym wszystko by znowu z nią być.

10

Odp: Miłość do żony po rozwodzie

Jacob, życzę Ci tego aby jej uczucie do Ciebie wróciło.

11 Ostatnio edytowany przez Tomek4811 (2015-11-28 12:05:41)

Odp: Miłość do żony po rozwodzie
jacob napisał/a:

(...)
Jak mógłbym spróbować, starać się by zmieniła zdanie i ze chciała do mnie wrócić. Wiem, że bardzo mnie kochała, jak sprawić by to co było te parę lat temu wróciło?
Co robić?

Nie da się. Nie próbuj. Moja rada to wyjedź gdzieś. Daleko. Na długo. Za granicę albo do innego miasta w Polsce. Ułoż sobie nowe życie. Znajdź nową kobietę. Żona być może będzie chciała wrócić do Ciebie jeśli jej na prawdę Ciebie zacznie brakować. Moje doświadczenie w tych sprawach (co prawda z dziewczyną a nie żoną) jest takie, że może chcieć do Ciebie wrócić dopiero wtedy jak sobie na nowo ułożysz życie. Jak Cię zobaczy z inną. Ja to nie będzie miało już najmniejszego sensu sad

Czytałem Twój wątek. Nieźle zap....łeś. Sprawiłeś jej dużo bólu. Może Ci wybaczy. Ale tylko wtedy jeśli o Tobie zapomni. Choć nie liczyłbym na to. Współczuję sad

12

Odp: Miłość do żony po rozwodzie

Nie mogę wyjechać, rozwazalem to, jednak za dużo zobowiązań mnie trzyma tu gdzie mieszkam.

Musze o nią walczyć ile się da, nie chce bez niej żyć, nic dla mnie nie ma wtedy sensu...

13

Odp: Miłość do żony po rozwodzie
jacob napisał/a:

Nie mogę wyjechać, rozwazalem to, jednak za dużo zobowiązań mnie trzyma tu gdzie mieszkam.

Musze o nią walczyć ile się da, nie chce bez niej żyć, nic dla mnie nie ma wtedy sensu...

jeżeli druga osoba staje sie sensem życia,
wtedy lepiej wziąć na wstrzymanie.

Takie postrzeganie drugiej osoby to autodestrukcja.

Chcesz o nią walczyć ?
to działaj, kup wieksze mieszkanie tak dla 3 osób,
zadbaj o relacje z dzieckiem tak, żeby chciało z Tobą przebywać,
zorganizuj wycieczkę w jakieś fajne miejsca, zacznij spedzać z nimi jak najwiecej miłego czasu.
Jaki język miłosci ma żona ?
wspólny czas ? słowa ? dotyk ? przysługi ? prezenty ?
ludzie stosują 1 lub 2 języki miłości.
Dopasuj swój do tego jakim posługuje sie eks.

14

Odp: Miłość do żony po rozwodzie

Według mnie nikt z tego nie będzie

15

Odp: Miłość do żony po rozwodzie

Wiele zależy od tego, jakim jest ona człowiekiem i jak zyje jej się samej z córką. Jeśli jest jej dobrze, to raczej nie masz czego u niej szukać. Ona przez te trzy lata miała dość czasu na to, by odpowiednio poustawiac sobie w głowie różne rzeczy, zdążyła przyzwyczaić się do swojego życia z pojedynkę, mając przy boku swoją córeczkę i póki co, niczego ani nikogo ona do szczęścia nie potrzebuje. Ta kobieta poukładała sobie swój mały swiat, czuje się w nim bezpiecznie i błogo. Tobie ona dawno temu juz wybaczyła, ale tak się do ciebie zraziła, jako do faceta, że nie jest w stanie widzieć w tobie mężczyzny, lecz jedynie kumpla, przyjaciela. Z ojcem swojego dziecka też ma dobre kontakty, bo też mu wybaczyła, ale przestała widzieć w nim meżczyznę. Czy ty rozumiesz, co do ciebie piszę? Nic z tym nie zrobisz. Czasem bowiem jest tak, że w człowieku pęka coś bezpowrotnie- ty przespałeś ten moment, kiedy to jeszcze mogłeś złapać ja w locie, zanim na dobre od ciebie odeszła. Teraz funkcjonujesz w jej zyciu tylko jako dobry znajomy, do ktorego ona ma jakis tam sentyment, ale nikim więcej nie jesteś.
Co możesz zrobić?
W zasadzie nic. Jeśli nagle znikniesz z jej zycia, to dla niej bedzie to dość przykre i zaskakujące, ale ona włosów z głowy nie bedzie sobie rwała, bo jej zycie jest teraz na tyle stabilne i dobrze ułozona, w głowie odpowiednie priorytety, że nie ma siły, by ona przeżywała jakaś traumę. Uznałaby, że taki widocznie był twój wybór i tyle.
Jeśli bedziesz przy niej trwał, to ona bedzie to tolerowała, a może nawet i bardzo to sobie ceniła (na zasadzie, że im więcej znajomych i przyjaciół, tym lepiej), ale to nie sprawi, że któregoś dnia ona znowu zacznie widzieć w tobie mężczyznę. Najzwyczajniej przestała ta kobieta ciebie kochać- tylko ciebie lubi, nic więcej.
W zasadzie masz patową sytuację, bo nic z tym fantem nie zrobisz.
Był taki czas w twoim zyciu, że dałeś ciała i to po całości- mineły trzy lata, ty nadal kochasz tę kobietę, ona ciebie już nie. Pozostało ci jedynie wypić piwo, którego sam sobie nawarzyłeś, bo co innego możesz zrobić? Nic.

16

Odp: Miłość do żony po rozwodzie
Secondo1 napisał/a:
jacob napisał/a:

Nie mogę wyjechać, rozwazalem to, jednak za dużo zobowiązań mnie trzyma tu gdzie mieszkam.

Musze o nią walczyć ile się da, nie chce bez niej żyć, nic dla mnie nie ma wtedy sensu...

jeżeli druga osoba staje sie sensem życia,
wtedy lepiej wziąć na wstrzymanie.

Takie postrzeganie drugiej osoby to autodestrukcja.

Chcesz o nią walczyć ?
to działaj, kup wieksze mieszkanie tak dla 3 osób,
zadbaj o relacje z dzieckiem tak, żeby chciało z Tobą przebywać,
zorganizuj wycieczkę w jakieś fajne miejsca, zacznij spedzać z nimi jak najwiecej miłego czasu.
Jaki język miłosci ma żona ?
wspólny czas ? słowa ? dotyk ? przysługi ? prezenty ?
ludzie stosują 1 lub 2 języki miłości.
Dopasuj swój do tego jakim posługuje sie eks.

Tak głupich rad dawno nie widziałam. To mogło być dobre, gdy związek się zaczął sypać, albo tuż po rozwodzie, jako próba naprawy.
Przeczytaj odpowiedź Oliwii9195 - napisałabym coś bardzo podobnego. 3 lata to wystarczająco dużo czasu, by na nowo zbudować sobie życie, a skoro kobieta odeszła, to były jakieś powody i gadżety, udawanie kogoś innego niż się jest w rzeczywistości nie zmienią tego - ona miała wystarczająco dużo czasu, by poznać swojego ex-małżonka.

Posty [ 16 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Miłość do żony po rozwodzie

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026