Witam, kilka dni temu po dosc nieprzyjemnej sytuacji i kolejnej paskudnej klotni, kazalam chlopakowi sie wyprowadzic... Dzis gdy zadzwonil do mnie, przeprosil za swoje wczesniejsze zachowanie i powiedzial ze chce o to wszystko jeszcze walczyc ( jestesmy ze soba 2 lata). Jednak doszlismy do wniosku ze przez miesiac nie bedziemy ze soba mieszkac, ze wzgledu chociazby na to zeby sprobowal sie usamodzielnic. Wczesniej nie bardzo chcialo mu sie pracowac. Oczywiscie bedziemy sie spotykac po pracy, jezeli nie bedzie ku temu przeszkod. Jak myslicie czy to dobry pomysl?
Podobne tematy
Jesli chcesz o to walczyc to tak. Kazda foma proby ratowania zwiazku jest dobra. Mnie dzis moj zostawil rowniez po dwoch latach ![]()
Osobiście uważam, że to bardzo dobry pomysł ![]()
Będzie dosc ciezko, bo przez 1,5 roku codziennie przy nim zasypialam i sie budzilam.. ale jezeli ma wyjsc to na dobre...
Myślę, że dalekowzroczne widzenie przyszłości związku, to zaleta, którą należy cenić. Zwłaszcza, że przeszkadza w tym zakochanie każące patrzeć przez palce na obiektywnie nieładne zachowania partnera.
Choć u Autorki, okres zakochania mija i na właściwe miejsce wraca rozsądne widzenie rzeczy, jakimi są.
Bardzo dobrze Cie rozumiem, bo ja, choc jestem krotko z moim chłopakiem, to każdy dzień bez niego jest męką... tym bardziej, że jak na razie siedzę w domu, wiec staram się zając czymkolwiek, sprzątaniem, książką, filmem... może tez spróbuj ? zrób jakieś generalne porządki, przynajmniej nie będziesz o nim ciągle myślec i będziesz miec super czyste mieszkanie ![]()