Od pół roku w mieszkaniu, które wynajmuje mieszka z nami chłopak. Od początku ja i on się polubiliśmy. Wspólne śniadania,obiady,bieganie. Miło spędziliśmy czas razem.Zawsze na neutralnym gruncie. Do czasu jego urodzin... Upiliśmy się, zaczęliśmy całować i w końcu wylądowaliśmy w jego łóżku. W trakcie, no już konkretnej akcji, stwierdziłam, że nie potrafię tak jednak i poszłam do siebie. Po całym zdarzeniu on pojechał do domu na weekend. Po powrocie było mega sztywno, nawet chciałam z nim pogadać, ale nie wiedziałam co powiedzieć. Skończyło się tylko na niezręcznej ciszy i moim głupim stwierdzeniu: "myślałam, że się z tego chociaż pośmiejemy... A ty jak chłopiec się zachowujesz". Jego odpowiedź to tylko sarkastyczne haha... Minął już ponad miesiąc od tego zdarzenia. Jest już normalnie między nami. Tak jakby nic się nie stało. Niestety to wydarzenie pokazało mi, że on nie jest mi obojętny... Myślę, że zaczynam do niego coś czuć. Najgorsze jest to, że on zaczął z koleżanką z pracy się spotykać... Myślicie, że zmarnowałam swoją szansę na bycie z fajnym chłopakiem?
Podobne tematy
2 2015-09-30 13:44:01 Ostatnio edytowany przez takajedna_5 (2015-09-30 18:54:32)
A kto powiedział, że Ty tą szansę w ogóle miałaś. Zachowywaliście się jak zwykli kumple, nic poza tym.
Fakt, że wylądowaliście w łóżko wszystko potwierdza, że nic nie iskrzyło. Inaczej wspólna noc tak by się nie skończyła.
Powinnaś z tym chłpakiem porozmawiać tak jak tutaj nam napisałaś.
Jeśli będzie trudno, to napisz mu list.
Jak nie wiesz jak napisać to wydrukuj swój post.
Klasyka. Nie dałaś chłopu, on sobie znalazł inną i rozpacz. Ale nie jesteś wcale na przegranej pozycji, wręcz przeciwnie - mieszkacie przecież razem . Zorganizuj miłą kolację i wylądujcie w łóżku.
Dziewczyno, facet Cię zlewa, bo mu nie dałaś, więc Ty się tym smucisz?! A wont Ci radzi byś go zdobyła!?
Dziewczyno, facet Cię zlewa, bo mu nie dałaś, więc Ty się tym smucisz?! A wont Ci radzi byś go zdobyła!?
Hola hola! Ja nie radzę autorce, żeby go zdobyła, tylko informuję, że ma szansę go zdobyć i radzę jej jak ma to zrobić. Nie jest to co prawda wyszukany pomysł, nie jest to plan Operacji Market Garden ale przynajmniej skuteczny.
A z tym "facet cię zlewa" to nie do końca się zgadzam, bo to przecież dziewczyna zlała jego najpierw. Już był w ogródku, już witał się z gąską... Wiesz, że takie traumatyczne doświadczenie może zostawić blizny w sercu młodego mężczyzny?
Zresztą, autorka jest zainteresowana chłopakiem i aż przebiera nóżkami, właśnie dlatego, że ją zlewa a nie pomimo. Taka już wasza wątpliwa uroda ![]()
Facet nie jest Toba zainteresowany. Co wiecej, na tym etapie zycia moze byc zainteresowany tylko seksem. Milosc za seks? To bardzo zly wybor i nieprawdziwy. Ten facet nie jest wart Twojego zainteresowania. Im szybciej to zrozumiesz tym szybciej pozbedziesz sie niepotrzebnych rozterek. Niestety, kobiety ktore widza w seksie zainteresowanie faceta swoja osoba, robia duzy blad. Jesli sie do nich zaliczasz czas zweryfikowac swoje kryteria wyboru. Zwlaszcza jesli dodatkowo wszystkim kieruje alkohol.
I jeszcze jedno... Skąd wniosek, że chłopak ją "zlewa"? Zlewanie kogoś, tak jak ja to rozumiem, to wzgardzenie czyimiś staraniami albo okazywanym zainteresowaniem. Oczywiście nie wiemy do końca jak to wygląda w realu, ale opierając się tylko i wyłącznie na słowach autorki, to gdzie niby jest to "zlewanie"? Jeśli już szukać w tej historii kto kogo zlał, to autorka zlała chłopaka ![]()
9 2015-09-30 15:36:38 Ostatnio edytowany przez pokrzywa_ (2015-09-30 15:41:51)
Myszeczka23 napisał/a:Dziewczyno, facet Cię zlewa, bo mu nie dałaś, więc Ty się tym smucisz?! A wont Ci radzi byś go zdobyła!?
Hola hola! Ja nie radzę autorce, żeby go zdobyła, tylko informuję, że ma szansę go zdobyć i radzę jej jak ma to zrobić. Nie jest to co prawda wyszukany pomysł, nie jest to plan Operacji Market Garden ale przynajmniej skuteczny.
A z tym "facet cię zlewa" to nie do końca się zgadzam, bo to przecież dziewczyna zlała jego najpierw. Już był w ogródku, już witał się z gąską... Wiesz, że takie traumatyczne doświadczenie może zostawić blizny w sercu młodego mężczyzny?
Zresztą, autorka jest zainteresowana chłopakiem i aż przebiera nóżkami, właśnie dlatego, że ją zlewa a nie pomimo. Taka już wasza wątpliwa uroda
Trochę głupio takie szczegóły pisać... Ale on już przywitał się z gąską... Odepchnęłam go i wyszłam. Czy mógł sie poczuć tym urażony i pomyśleć że ja go nie chcę w ogóle?
wont on znalazł sobie inną, z którą kręci... Gdyby mu na niej zależało, to by na następny dzień z nią pogadał! A on chciał zaliczyć pijaną laskę! Gdyby tak nie było to na następny dzień było by mu mega głupio, że tak się stało i przeprosił by ją za to wszystko.
wont napisał/a:Myszeczka23 napisał/a:Dziewczyno, facet Cię zlewa, bo mu nie dałaś, więc Ty się tym smucisz?! A wont Ci radzi byś go zdobyła!?
Hola hola! Ja nie radzę autorce, żeby go zdobyła, tylko informuję, że ma szansę go zdobyć i radzę jej jak ma to zrobić. Nie jest to co prawda wyszukany pomysł, nie jest to plan Operacji Market Garden ale przynajmniej skuteczny.
A z tym "facet cię zlewa" to nie do końca się zgadzam, bo to przecież dziewczyna zlała jego najpierw. Już był w ogródku, już witał się z gąską... Wiesz, że takie traumatyczne doświadczenie może zostawić blizny w sercu młodego mężczyzny?
Zresztą, autorka jest zainteresowana chłopakiem i aż przebiera nóżkami, właśnie dlatego, że ją zlewa a nie pomimo. Taka już wasza wątpliwa uroda
Trochę głupio takie szczegóły pisać... Ale on już przywitał się z gąską... Odepchnęłam go i wyszłam. Czy mógł sie poczuć tym urażony i pomyśleć że ja go nie chcę w ogóle?
A jak myślisz? Poczułabyś się urażona na jego miejscu? Co byś sobie pomyślała? Zastanów się, bo bardzo prawdopodobne, że on poczuł i pomyślał podobnie ![]()
wont on znalazł sobie inną, z którą kręci... Gdyby mu na niej zależało, to by na następny dzień z nią pogadał! A on chciał zaliczyć pijaną laskę! Gdyby tak nie było to na następny dzień było by mu mega głupio, że tak się stało i przeprosił by ją za to wszystko.
A mega głupio miałoby być mu z powodu? Że wypili i wylądowali w łóżku, tak? ![]()
No i warto byłoby, gdyby autorka wyjaśniła co miała na myśli formułując tytuł wątku, bo nie do końca jest to dla mnie jasne: "wyszłam w trakcie seksu, bo zrozumiałam, że chce czegoś więcej...". Kto chce czegoś więcej? Ty, autorko - w sensie uczucia, czy chłopak - w sensie gęsiny? No trudno w pewnym wieku o seks bez gęsiny ![]()
Wg mnie on wcale jej nie zlewa, tylko został rozstrzaskany...
Byli razem, poszli do łóżka, podkręceni nieco alkoholem. On wiedziony uczuciami natury zaczął się do niej dobierać. Ona, skoro od dziewczynki miała w głowie że seks to grzech, a facet chce ją wykorzystać, to posłuchała rozumu i natychmiast przerwała seksualną napaść swojego kolegi. Chłopakowi zrobiło się cholernie głupio, bo poszedł za głosem natury, a ona zrobiła z niego gwałciciela... co więcej -- mógł pomyśleć, że on nie jest dla niej wystarczają dobry, mądry, seksi. Czyli go odtrąciła. Bez mówienia niczego. Mogła powiedzieć "nie jestem gotowa", "za wcześnie"... -- ale tego nie powiedziała, więc wniosek, że powodem jest coś czego się nie mówi, czyli chłopak jest do bani. Znalazł dziewczynę, która uważa, że nadaje się do relacji i z nią jest. Nie wyobrażam sobie, że chłopak po weekendzie pyta naszej bohaterki "Dlaczego odmówiłaś mi seksu?".
Z pozycji chłopaka teraz wygląda tak, że on myśli, że autorka wątku się cieszy, że on się od niej odczepił, choć jest między nimi sztywno ze względu na próbę "wyłudzenia" seksu przez chłopaka.
Wg mnie jedynym wyjsciem jest rzeczowo to wyjaśnić. Niewykluczone, że chłopak się tylko zaśmieje hahaha, bo nie bedzie chciałrozmawiać, i dlatego lepsze jest słowo pisane...
No i warto byłoby, gdyby autorka wyjaśniła co miała na myśli formułując tytuł wątku, bo nie do końca jest to dla mnie jasne: "wyszłam w trakcie seksu, bo zrozumiałam, że chce czegoś więcej...". Kto chce czegoś więcej? Ty, autorko - w sensie uczucia, czy chłopak - w sensie gęsiny? No trudno w pewnym wieku o seks bez gęsiny
Ja chciałabym więcej. Chciałabym spróbować być razem
wont napisał/a:No i warto byłoby, gdyby autorka wyjaśniła co miała na myśli formułując tytuł wątku, bo nie do końca jest to dla mnie jasne: "wyszłam w trakcie seksu, bo zrozumiałam, że chce czegoś więcej...". Kto chce czegoś więcej? Ty, autorko - w sensie uczucia, czy chłopak - w sensie gęsiny? No trudno w pewnym wieku o seks bez gęsiny
Ja chciałabym więcej. Chciałabym spróbować być razem
Niespecjalnie rozumiem. Odepchnęłaś go w trakcie penetracji i wyszłaś z pokoju, BO/PONIEWAŻ zrozumiałaś, że chciałabyś spróbować być razem? ![]()
PS. Gary ma 100% racji.
pokrzywa_ napisał/a:wont napisał/a:No i warto byłoby, gdyby autorka wyjaśniła co miała na myśli formułując tytuł wątku, bo nie do końca jest to dla mnie jasne: "wyszłam w trakcie seksu, bo zrozumiałam, że chce czegoś więcej...". Kto chce czegoś więcej? Ty, autorko - w sensie uczucia, czy chłopak - w sensie gęsiny? No trudno w pewnym wieku o seks bez gęsiny
Ja chciałabym więcej. Chciałabym spróbować być razem
Niespecjalnie rozumiem. Odepchnęłaś go w trakcie penetracji i wyszłaś z pokoju, BO/PONIEWAŻ zrozumiałaś, że chciałabyś spróbować być razem?
PS. Gary ma 100% racji.
Moze to takie babskie rozumowanie... Jak chcesz czegoś na poważnie nie idź za szybko do łóżka. Eh... Tylko, że ja już poszłam. Nie wiem jak to klasyfikować..
Ja tam mu się nie dziwię. Takie odepchnięcie i zwykłe wyjście bez słowa (tak zrozumiałam posta) jest po prostu chamskie. Też by mi się nie chciało rozmawiać z dziewuchą, która się tak zachowała. Można się rozmyślić w trakcie, nie mówię, że nie. Można sobie uświadomić, że robi się głupstwo i pożałować. No ale ludzie, to się jakoś kulturalnie załatwia, bo to są delikatne sprawy. Mam nadzieję, że trafił na rozsądniejszą dziewczynę. ![]()
A dla mnie śmieszne jest to całe przywiązywanie w sensie wagi ale i w sensie wartości do tego co się działo po alkoholu.
Z drugiej strony każdy (w tym dziewczyna) ma prawo odmówić seksu w każdej chwili. W tym przypadku było to naturalne bo relacja była przyjacielska a przejscie od razu do seksu bez roznych wczesniejszych etapow i bycia w zwiazku ma oczywisty, jasny i jednoznaczny charakter wykorzystania sytuacji. W kazdym razie milosci w tym wszystkim nie bylo ale raczej egoizm (to dla tych, ktorzy chcieliby budowac zwiazek oparty na uczuciu milosci).
wont napisał/a:pokrzywa_ napisał/a:Ja chciałabym więcej. Chciałabym spróbować być razem
Niespecjalnie rozumiem. Odepchnęłaś go w trakcie penetracji i wyszłaś z pokoju, BO/PONIEWAŻ zrozumiałaś, że chciałabyś spróbować być razem?
PS. Gary ma 100% racji.
Moze to takie babskie rozumowanie... Jak chcesz czegoś na poważnie nie idź za szybko do łóżka. Eh... Tylko, że ja już poszłam. Nie wiem jak to klasyfikować..
Falstart.
Nie wiem to głupie kłaść sie do łuzka a potem zrezygnowac w polowie chociaz macie za soba pierwszy stosunek przerywany to juz cos ze tak powiem.
Teraz już chyba nic nie postało jak szczerość. To,że wyszłaś w trakcie, raczej Ci nie pomogło. Wątpię byś była w jego oczach porządną dziewczyną, szybciej niezrównoważoną.
Pogadaj z nim, gorzej nie będzie, a przynajmniej będziesz wiedziała na czym stoisz. Nie będziesz traciła czasu na gdybanie i rozmyślania. Teraz tylko się zadręczasz.
Teraz już chyba nic nie postało jak szczerość. To,że wyszłaś w trakcie, raczej Ci nie pomogło. Wątpię byś była w jego oczach porządną dziewczyną, szybciej niezrównoważoną.
Pogadaj z nim, gorzej nie będzie, a przynajmniej będziesz wiedziała na czym stoisz. Nie będziesz traciła czasu na gdybanie i rozmyślania. Teraz tylko się zadręczasz.
Nie rozumiem? Czyli jak mnie dziewczyna (teraz zona) odepchnie z jakis powodow to mam sie na to obrazac czy moze dazyc do seksu na sile (gwalt) bo nie rozumiem? Zwlaszcza taka, z ktora seksu jeszcze nie uprawialem? Czy odpychanie swiadczy o niezrownowazeniu, czy moze o jakis problemach, zachamowaniach a moze niedomowieniach, ktore trzeba, powinno sie wyjasnic. Czasy ze ktos musi mamy juz dawno za soba a takie myslenie jak wyzej, swiadczy o traktowaniu
drugiego czlowieka ja rzecz. Seks to nie wypicie z kims kawy a na sile, jak sie nie chce niesie ze soba traume, ktorej sie nie ma jak sie wypije kawe z kims np. nielubianym.
Raczej jest zupelnie odwrotnie. Obrazanie sie w takiej sytuacji na siebie swiadczy o mentalnosci z poziomu piaskownicy. A jesli komus na kims zalezy do nawet kilka "nieudanych" seksow na poczatku zwiazku
nie ma zadnego znaczenia. Tu facet tego testu w zaden sposob nie przeszedl i chyba sie dobrze stalo.
Biedny facet bo nie doszedl? Eh, widac ze nada pokutuje tutaj takie roszczeniowe myslenie.
Faktycznie, chyba nie zrozumiałeś.
Myślicie, że zmarnowałam swoją szansę na bycie z fajnym chłopakiem?
Według mnie nie zmarnowałaś tej szansy.
Gdybyś chłopakowi była obojętna, nie zachowałby się tak dzień po. I nie szukałby "zastępnika", aby pokazać Ci, że ma powodzenie u kobiet. Jenak takim postępowaniem udowadnia, że niekoniecznie jest dojrzałym facetem.
Przede wszystkim przemyśl, czy chcesz naprawdę z nim być. A może raczej nie myśl, tylko poczuj. Jesli odpowiesz sobie, że to facet dla Ciebie, wtedy zadziałaj, jak radzą Ci tu mężczyźni (oni są lepszymi fachowcami od męskich "dusz").
Najważniejsze, abyś Ty sama wiedziała, czego naprawdę chcesz. Inaczej znów "wyjdziesz w trakcie seksu". I warto też pamiętać, że seks dla faceta nie musi być wyrazem miłości, ale miłość bez seksu dla niego nie istnieje (raczej
).
pokrzywa_ napisał/a:Myślicie, że zmarnowałam swoją szansę na bycie z fajnym chłopakiem?
Według mnie nie zmarnowałaś tej szansy.
Gdybyś chłopakowi była obojętna, nie zachowałby się tak dzień po. I nie szukałby "zastępnika", aby pokazać Ci, że ma powodzenie u kobiet. Jenak takim postępowaniem udowadnia, że niekoniecznie jest dojrzałym facetem.Przede wszystkim przemyśl, czy chcesz naprawdę z nim być. A może raczej nie myśl, tylko poczuj. Jesli odpowiesz sobie, że to facet dla Ciebie, wtedy zadziałaj, jak radzą Ci tu mężczyźni (oni są lepszymi fachowcami od męskich "dusz").
Najważniejsze, abyś Ty sama wiedziała, czego naprawdę chcesz. Inaczej znów "wyjdziesz w trakcie seksu". I warto też pamiętać, że seks dla faceta nie musi być wyrazem miłości, ale miłość bez seksu dla niego nie istnieje (raczej
).
Niesamowite!
facet spotyka się z inna a ona ma przemyslec czy chce z nim byc?
Naprawde niezle ![]()
Ja mam wrazenie,ze chlopak zostal na lodzie niewiedzac o co chodzi. Nie porozmawialas z nim, nie wyjasnilas o co chodzi a dla faceta to porazka jak mu babka z lozka wychodzi podczas seksu
Mysle,ze tu jest problem i teraz konsekwencja jego sobie wytlumaczenia. Zyje dalej bo skoro Tobie nie pasowalo cos to przeciez nie bedzie nalegal. Poza tym na pewno zachodzi w glowe co zrobil nie tak i obwinia sie o to. Pogadaj z nim szczerze jak radzi Gary albo wlasnie napisz mu. To chyba najlepsze wyjscie.
Też jestem za tym, żebyś z Nim szczerze porozmawiała, a jak nie masz odwagi napisz Mu list.
A tak na marginesie, jak Ty byś się poczuła, gdyby to On tak nagle przerwał i wyszedł bez słowa?
"Niesamowite! facet spotyka się z inna a ona ma przemyslec czy chce z nim byc? Naprawde niezle"
Mańku, cieszę się, że wprawiłam Cię w tak radosny nastrój ![]()
Choć to nie do końca moja zasługa, bo cały ten topik jest właśnie na ten temat.
Wszyscy tu dywagują nad tym, czy dziewczyna ma szanse u chłopaka i piszą jej, co zrobiła nie tak, jak powinna postąpić teraz, co chłopak myślał itd.
Odpowiadają na zadane przez założycielkę tematu pytanie: czy zmarnowała swoją szansę.
Odpowiedzi mogą być dwie:
1. Zmarnowała.
2. Nie zmarnowała.
I każdy chcący pomóc dziewczynie pisze, co o tym myśli. Ja myślę właśnie tak.
Często zdarza się, że jedno z "zakochanych" udaje związek z kimś innym właśnie po to, aby wzbudzić zazdrość lub pożądanie (stracone szanse, zakazany owoc).
Tak mówi doświadczenie. Czy to jest zabawne? Myślę, że może być zabawne dla stojących z boku, ale raczej nie jest dla osób zaangażowanych.
29 2015-10-02 23:01:50 Ostatnio edytowany przez insaneski (2015-10-02 23:18:18)
Poczulbym sie po pierwsze oszukany, po drugie mega upokorzony, po trzecie odrzucony. Najgorsze byloby upokorzenie-moje potrzeby ja nie obchodza. Jestem dla niej nic nie wart... Nie obchodzilo cie co chlopak czuje, teraz robisz w tyl zwrot? Kogo oszukujesz? Moja diagnoza jest taka - facet ci czmychnal, tobie poleciala babska samoocena. Ale jego uczucia cie nie obchodzily.
Tylko po fakcie sie obudzilas. I pomyslalbym, ze mam do czynienia z jakas manipulantka i modliszka. Nie rozumiem po co chlopak mialby isc na ustepstwa, skoro na rynku sporo fajnych dziewczyn. I po takim czyms mialby akurat wybrac ciebie?! Zrobilbym tak samo. Bo jak wyczytalem para nie jestescie, zeby dociekac powodow, czy tym bardziej zalowac lat. I te, jak zwykle-babskie iluzje, ze jak mu zalezy to seks nie bedzie problemem, bo milosc pierwsza, on poczeka jak mu laskawie pani zechce dac(a przy okazji ma ciebie przeciez porzadac)... A tu prostak chyba szanuje swoje potrzeby, skoro na supelek penisa nie chce wiazac.Oby mniej takich jak ty, bo ja bym sie nie cackal.Wyszedlbym bez slowa (bo poczulbym sie oszukany). Ale ta sytuacja generalnie pokazuje odmienne podejscia do relacji d-m. Kobiety oczekuja milosci, facet seksu. I od seksu sie powinno zaczac skoro pierwsze jest porzadanie, a nie od gierek...
Nigdy napisał/a:Teraz już chyba nic nie postało jak szczerość. To,że wyszłaś w trakcie, raczej Ci nie pomogło. Wątpię byś była w jego oczach porządną dziewczyną, szybciej niezrównoważoną.
Pogadaj z nim, gorzej nie będzie, a przynajmniej będziesz wiedziała na czym stoisz. Nie będziesz traciła czasu na gdybanie i rozmyślania. Teraz tylko się zadręczasz.Nie rozumiem? Czyli jak mnie dziewczyna (teraz zona) odepchnie z jakis powodow to mam sie na to obrazac czy moze dazyc do seksu na sile (gwalt) bo nie rozumiem? Zwlaszcza taka, z ktora seksu jeszcze nie uprawialem? Czy odpychanie swiadczy o niezrownowazeniu, czy moze o jakis problemach, zachamowaniach a moze niedomowieniach, ktore trzeba, powinno sie wyjasnic. Czasy ze ktos musi mamy juz dawno za soba a takie myslenie jak wyzej, swiadczy o traktowaniu
drugiego czlowieka ja rzecz. Seks to nie wypicie z kims kawy a na sile, jak sie nie chce niesie ze soba traume, ktorej sie nie ma jak sie wypije kawe z kims np. nielubianym.Raczej jest zupelnie odwrotnie. Obrazanie sie w takiej sytuacji na siebie swiadczy o mentalnosci z poziomu piaskownicy. A jesli komus na kims zalezy do nawet kilka "nieudanych" seksow na poczatku zwiazku
nie ma zadnego znaczenia. Tu facet tego testu w zaden sposob nie przeszedl i chyba sie dobrze stalo.Biedny facet bo nie doszedl? Eh, widac ze nada pokutuje tutaj takie roszczeniowe myslenie.
Maniek, ale nie chodzi o to, że ona odmówiła, tylko o to, w jaki sposób to zrobiła.
No wychodzenie bez słowa trochę świadczy o niezrównoważeniu. Jeśli ma się problemy ze sobą, to trzeba chociaż w jednym zdaniu wyjaśnić o co chodzi, przeprosić i wtedy wyjść. To właśnie ta dziewczyna potraktowała chłopaka jak rzecz - jak sekszabawkę. Na jego miejscu może rzeczywiście nie stosowałabym dziecinnego milczenia, ale jak dla mnie temat byłby zamknięty, a dziewczyna skreślona. Chyba że ktoś się lubi babrać w czyichś problemach emocjonalnych.
Hej, myślę, że powinnaś sama spojrzeć na to co napisałaś, że chcesz czegoś więcej, tak więc skup się na tym zdaniu. Bo myślę, że wcale niczego nie zmarnowałaś a jedynie uchroniłaś siebie przed czymś.
A to co teraz czujesz, według mnie jest to jedynie pewne poczucie winy, które w sobie budujesz i nakręcasz i do tego myślisz, że to ma coś wspólnego z miłością, czy innymi wyższymi uczuciami. Pomyśl o sobie, a nie o nim.
Pewnie myślał, że uda mu się, a tu nagle - niespodzianka. Jeśli uciekłaś, to nic się nie stało. Miałaś do tego prawo. Spróbuj odciąć się od tego wszystkiego i nie szukaj z nim kontaktu.
Poszukaj chłopaka, dla którego to "pożądanie" o którym ktoś tu wspomniał nie będzie stało na samym początku.
33 2015-10-05 12:24:13 Ostatnio edytowany przez pokrzywa_ (2015-10-05 12:26:56)
.
dziękuję wszystkim za wypowiedzi w moim temacie.
cóż nie uważam się za osobę niezrównoważoną emocjonalnie... jeżeli kogoś interesuje dlaczego wyszłam to odpowiedź jest prosta, przestraszyłam się. Wszystko zadziało się za szybko. I rzeczywiście ja do seksu potrzebuję miłości, a w trakcie w jego oczach widziałam jedynie pożądanie...
W weekend zdecydowałam się porozmawiać z moim współlokatorem. Powiedziałam mu szczerze, co myślę, co czuję.
W odpowiedzi usłyszałam, że nie wie co ma mi powiedzieć... Obydwoje byliśmy pijani i to nic dla niego nie znaczyło...
To tyle. rozmowa była dosyć długa i na prawdę męcząca. Ustaliliśmy, że on postara się jak najszybciej wyprowadzić. Znam jednak realia i wiem, że mieszkania nie znajduje się tak hop siup. Zwłaszcza, jeżeli będzie szukał czegoś w tak korzystnej cenie jak obecna. Pomęczymy się ze sobą jeszcze trochę. Nie ma innego wyjścia jak tylko to przetrwać.
Cieszę się, że z nim porozmawiałam, bo przynajmniej wiem na czym stoję i nie robię sobie złudnych nadziei.
dziękuję wszystkim za wypowiedzi w moim temacie.
cóż nie uważam się za osobę niezrównoważoną emocjonalnie... jeżeli kogoś interesuje dlaczego wyszłam to odpowiedź jest prosta, przestraszyłam się. Wszystko zadziało się za szybko. I rzeczywiście ja do seksu potrzebuję miłości, a w trakcie w jego oczach widziałam jedynie pożądanie...
W weekend zdecydowałam się porozmawiać z moim współlokatorem. Powiedziałam mu szczerze, co myślę, co czuję.
W odpowiedzi usłyszałam, że nie wie co ma mi powiedzieć... Obydwoje byliśmy pijani i to nic dla niego nie znaczyło...To tyle. rozmowa była dosyć długa i na prawdę męcząca. Ustaliliśmy, że on postara się jak najszybciej wyprowadzić. Znam jednak realia i wiem, że mieszkania nie znajduje się tak hop siup. Zwłaszcza, jeżeli będzie szukał czegoś w tak korzystnej cenie jak obecna. Pomęczymy się ze sobą jeszcze trochę. Nie ma innego wyjścia jak tylko to przetrwać.
Cieszę się, że z nim porozmawiałam, bo przynajmniej wiem na czym stoję i nie robię sobie złudnych nadziei.
No i super, że porozmawiałaś.
Postaraj się do tego nie wracać, nie myśl o tym.
No i bardzo madrze zrobilas.
Myszeczka23 napisał/a:wont on znalazł sobie inną, z którą kręci... Gdyby mu na niej zależało, to by na następny dzień z nią pogadał! A on chciał zaliczyć pijaną laskę! Gdyby tak nie było to na następny dzień było by mu mega głupio, że tak się stało i przeprosił by ją za to wszystko.
A mega głupio miałoby być mu z powodu? Że wypili i wylądowali w łóżku, tak?
Tak! Bo facet z honorem zapadł by się na następny dzień pod ziemię, że chciał wziąć laskę po pijaku i pijaną. Zobacz jaka autorka jest wartościową kobietą: nie chciała być zaliczona po pijanemu i potrafiła odmówić w takim momencie. To on powinien ją na rękach nosić, że nie jest jedną z tych dziewczyn, którą można upić i przelecieć, a on urażony się poczuł, że mu pijana laska nie dała...
Autorko: czyli jednak dobrze myślałam, że dla niego to miał być nic nie znaczący seks i bardzo dobrze, że z nim tego nie zrobiłaś, bo teraz byś się czuła dużo gorzej... Bądź z siebie dumna! ![]()