netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Kłamstwo Męża w małżeństwie :(

38 odpowiedzi10 566 wyświetleńzałożony przez tisia18, 29.09.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Kłamstwo Męża w małżeństwie :(

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 39 ]

1

Temat: Kłamstwo Męża w małżeństwie :(

Witam, chciałabym opisać swój problem gdyż już nie daję rady.
Męza poznałam ponad 4 lata temu od kwietnia tego roku jesteśmy małżeństwem, nigdy nie miałam problemów z nim był wspaniałą głową rodziny był moją opoką gdy było zle wsparciem w każdej sytuacji, problem się zaczął chwile po ślubie mąż zaczą mnie oszukiwać w sprawach finansowych, po za moimi plecami postarał się o dwie karty kredytowe gdy się o tym dowiedziałam stanowczo powiedziałam ze nie moze być tak ze w małżeństwie ukrywa przede mną takie rzeczy jak te, przeprosił powiedział ze wiecej tak nie zrobi a karty wziął po to aby mu historia kredytowa lepiej wyglądała i ze nie ma ich zamiaru używać, uwierzyłam lecz na wakacjach po slubie po za moimi plecami za jedną z kart zakupił zegarek wart 200Euro, nie dowiedziałabym się gdybym to nie ja nas rozpakowywała po przylocie z wakacji, kolejne światełko mi się zapaliło a jemu dałam kolejne ostrzeżenie ze wydaje kase na swoje widzimisię które trzeba bedzie spłacić wspolnie a najgorsze jest to ze robi to za moimi plecami, wtedy stwierdził ze ma prawo do tego gdyz pracuje i moze sobie na to pozwolić, postawiłam się i powiedziałam ze nie i od kąd jesteśmy małżeństwem sa i nasze pieniądze i nasze długi wtedy oddał mi jedną z kart a druga pociął na moich oczach obiecując ze więcej mnie nie zawiedzie i tak tez było jedna pociętą karta leżała w mojej szufladzie druga w portfelu lecz ta z portfela kiedyś znikła wiec poprosiłam męza aby mi pokazał wyciąg z konta, nie był zachwycony z reszta ja tez gdyż po raz kolejny się dowiedziałam ze karta była używana kilkanaście razy i po raz kolejny na jego widzimisię wybuchłam, powiedziałam ze mam dość kłamstw i ze nie najgorszym jest fakt ze kupuje tylko ze mnie oszukuje bo wydaje na swoje pierdoły a spłacać trzeba razem, miedzy czasie doszło do mnie ze starał sie o kolejne dwie kredytówki po za moimi plecami na szczęście ich nie dostał, po tej rozmowie jak grochem o ścianę nie przejął sie i stwierdził sie ze przesadzam, zauważyłam też po kilku dniach od rozmowy ze zniknęła pocięta karta kredytowa z mojej szuflady więc zapytałam gdzie jest odpowiedział ze wyrzucił bo na nic mu się nie przyda wiedziałam ze kłamię zalogowałam się a tam kolejne pierdoły zakupione przez internet z karty (zaznaczam ze przesyłki przychodziły na adres przyjaciela naszego) to był gwóźdź do trumny wydrukowałam wszystkie fakty zakupy itp. poczekałam az wróci z pracy i zaczełam spokojnie rozmowę pokazując mu fakty czarno na białym co wyprawia jak mnie oszukuje, nie dowiedziałam się wiele tylko tyle ze przesadzam, ze ma prawo do kupna bo pracuje i czepiam sie o pierdoły i dla niego nie ma problemu, wiec starałam sie wytłumaczyć ze nie chodzi o to co kupuje tylko ze robi to za moimi plecami ze mnie okłamuje notorycznie i wciska kity prosto w twarz, powiedziałam jak sie z tym czuje ze mnie oszukuje kłamie nie mowi prawdy ze sie zawiodłam przykro mi i ze mu nie ufam jedyne co zobaczyłam to ironiczny uśmiech na jego twarzy i usłyszałam ze zawsze mozemy się rozwieść, nie nie zareagowałam jak spanikowana dziewczynka''kochanie nie zostawiaj mnie co ja narobiłam przepraszam'' powiedziałam ze dobrze nie ma problemu tylko mógł pomyśleć o tym za nim poprosił o rekę i staną w USC bo to mąż naciskał na ślub mi to do szczęścia potrzebne nie było, powiedziałam ze to ostatni raz gdy ja z nim rozmawiam bo mam dość wysiadam i dalej tego nie widze jezeli on nic z tym nie zrobi na odczepne usłyszałam przepraszam, ale ja idac za ciosem wiedziałam ze musze cos zrobic napisałam do niego list który mu wsadziłam do słuzbowego auta, był to list w którym nie oczerniam go tylko opisuje siebie swoje uczucia to jak mnie zawiódł jak sie boje ze to sie rozpadnie i ze jestem bezradna i sama sobie z tym nie poradzę.
Kocham go ale jestem kobietą twardo stąpająca po ziemi mam syna i nie pozwolę sobie na to aby byc oszukiwaną w tak perfidny sposób nadmienię ze na temat tej sytuacji rozmawiałam z przyjacielem(tym samym do którego przychodziły przesyłki) bo w pewnym momencie myślałam ze wariuje ze sama sobie szukam problemów i za bardzo kontroluje, jakaż była ulga gdy powiedział ze to nie prawda ze nie moge sie obwiniać ze go kontroluje bo on mi daje powody do tego, nie odbudował zaufania nie zrobił nic aby to naprawić wręcz przeciwnie brnie w kłamstwa dalej, z reszta od męza tez nie usłyszałam zarzutu sprawdzania bo zawsze mieliśmy dostępy do swoich kont meili itp.
Nie wiem już co robić jeżeli bedzie trzeba oczywiście ze odejde nie bedzie mi łatwo wiadomo ale nie pozwole się oszukiwać. Jak mogę do niego dotrzeć?

2

Odp: Kłamstwo Męża w małżeństwie :(

postaraj sie o rozdzielnosc majątkowa i to szybko

3

Odp: Kłamstwo Męża w małżeństwie :(

No ok, a mogę zapytać co to da? czy to nie tak ze skoro się postaram o rozdzielność to nie ufam mu a jak ma funkcjonować to małżeństwo dalej bez zaufania? Dla mnie zawsze w związku ważne były zaufanie bezpieczeństwo szczerość a podpisując to to dla mnie równoznaczne z tym ze to małżeństwo nie ma sensu.

4

Odp: Kłamstwo Męża w małżeństwie :(

A zastanów się czy na pewno gdyby powiedział Ci o swoich osobnych kartach, powiedziałabyś "ok, nie ma problemu"? Wydaje mi się że nie.

Oczywiście nie usprawiedliwiam go, bo robi źle kupując coś za Twoimi plecami, ale z Twojego opisu trochę wynika, że finansowo trzymasz go mocno na uwięzi i nie pozwalasz mu nic sobie kupować. Może dlatego to zrobił i Ci nie mówił - bo za bardzo kontrolujesz jego wydatki?
Kobiety notorycznie kupują coś dla siebie nie spowiadając się z tego mężowi, więc myślę że facet też ma prawo.

5

Odp: Kłamstwo Męża w małżeństwie :(
dorota.c1986 napisał/a:

No ok, a mogę zapytać co to da? czy to nie tak ze skoro się postaram o rozdzielność to nie ufam mu a jak ma funkcjonować to małżeństwo dalej bez zaufania? Dla mnie zawsze w związku ważne były zaufanie bezpieczeństwo szczerość a podpisując to to dla mnie równoznaczne z tym ze to małżeństwo nie ma sensu.

Chyba to pytanie źle skonstruowałaś. To on zawiódł twoje zaufanie i mu już nie ufasz, dlatego taka decyzja. Jeszcze wiele się musisz nauczyć, i czym prędzej załatwiaj rozdzielność majątkową, bo zostaniesz z ogromnymi długami (on będzie pozwalała sobie na coraz więcej!).

6

Odp: Kłamstwo Męża w małżeństwie :(
madoja napisał/a:

A zastanów się czy na pewno gdyby powiedział Ci o swoich osobnych kartach, powiedziałabyś "ok, nie ma problemu"? Wydaje mi się że nie.

Oczywiście nie usprawiedliwiam go, bo robi źle kupując coś za Twoimi plecami, ale z Twojego opisu trochę wynika, że finansowo trzymasz go mocno na uwięzi i nie pozwalasz mu nic sobie kupować. Może dlatego to zrobił i Ci nie mówił - bo za bardzo kontrolujesz jego wydatki?
Kobiety notorycznie kupują coś dla siebie nie spowiadając się z tego mężowi, więc myślę że facet też ma prawo.



Nie to nie tak, tak jak pisałam nigdy nie było z nim problemów nie oszukiwał mnie nie okłamywał rozmawiając z mężczyzną obiektywną osobą powiedział ze mam racje, gdy dowiedziałam się o kartach powiedziałam ok ale to ostatni raz a on sie starał o kolejne i za moimi plecami co też już pisałam nie zabraniam mu ale jak pisałam jestem osobą mocno stąpająca po ziemi i jeżeli wiem ze mam rachunki i zycie codzienne to nie wydaje na pierdoły, ja nie jestem kobietą która sobie co chwile coś kupuje smile z resztą gdy mój mąż kupuje 6 zegarem o wartości 200euro to nawet zostało mi zasugerowane ze to może choroba yikes

7

Odp: Kłamstwo Męża w małżeństwie :(

Chyba to pytanie źle skonstruowałaś. To on zawiódł twoje zaufanie i mu już nie ufasz, dlatego taka decyzja. Jeszcze wiele się musisz nauczyć, i czym prędzej załatwiaj rozdzielność majątkową, bo zostaniesz z ogromnymi długami (on będzie pozwalała sobie na coraz więcej!).


Czyli rozumiem ze nie ma wyjscia z sytuacji a jego obietnice bedą czcze i to się bedzie powtarzało? tak zawiódł i to cholernie ja mu po prostu juz nie ufam i też się boje ze pociągnie mnie za sobą a z drugiej strony wierzę ze się opamięta, jeżeli bedzie trzeba oczywiście tak zrobię ale dla mnie mimo wszystko to to samo jak bym miała zyc z obcym człowiekiem pod dachem więc po co to w ogolę ciągnąć ?

przepraszam ze zapytam, Twoja rada jest z własnego doświadczenia?Jezeli tak jak sobie poradziłaś?

8 Ostatnio edytowany przez lifrinat (2015-09-29 16:13:18)

Odp: Kłamstwo Męża w małżeństwie :(
dorota.c1986 napisał/a:

Chyba to pytanie źle skonstruowałaś. To on zawiódł twoje zaufanie i mu już nie ufasz, dlatego taka decyzja. Jeszcze wiele się musisz nauczyć, i czym prędzej załatwiaj rozdzielność majątkową, bo zostaniesz z ogromnymi długami (on będzie pozwalała sobie na coraz więcej!).


Czyli rozumiem ze nie ma wyjscia z sytuacji a jego obietnice bedą czcze i to się bedzie powtarzało? tak zawiódł i to cholernie ja mu po prostu juz nie ufam i też się boje ze pociągnie mnie za sobą a z drugiej strony wierzę ze się opamięta, jeżeli bedzie trzeba oczywiście tak zrobię ale dla mnie mimo wszystko to to samo jak bym miała zyc z obcym człowiekiem pod dachem więc po co to w ogolę ciągnąć ?

przepraszam ze zapytam, Twoja rada jest z własnego doświadczenia?Jezeli tak jak sobie poradziłaś?

Słuchaj, każdy się myli, popełnia błędy, wyda za dużo pieniędzy, tych wspólnych jak i własnych. Tu po prostu chodzi o to, że ty mu coś na spokojnie wyjaśniasz i prosisz żeby to zmienił, a on cie nie szanuje i robi dalej swoje. Ja nie mam doświadczenia w twoim przypadkiem, innym od tego (ale moja ciocia miała podobnie, teraz mają od kilku lat rozdzielność), ale mechanizm jest ten sam. Brak szacunku i okłamywanie.

Powiem ci tylko z własnego doświadczenia, że tutaj tylko może postawić go do pionu, w kwestii zadłużania się, rozdzielność majątkowa. Wtedy będzie musiał się z tobą liczyć. Inaczej całkowicie cię zlekceważy, a ty brnąć dalej w ten sposób, podtrzymasz w małżeństwie brak szacunku (pozwalając aby on cię tak traktował) i będzie jeszcze gorzej. Zobaczysz też potem, jaki on będzie miał stosunek do pieniędzy. Poza tym, już w tej chwili mógł nabrać jakiś pożyczek, zobowiązań finansowych i co zrobisz? Po prostu nie bądź naiwna. On musi poczuć, że nie może tak z tobą pogrywać.

9

Odp: Kłamstwo Męża w małżeństwie :(

Co on kupuje?

10

Odp: Kłamstwo Męża w małżeństwie :(

A to różnie, począwszy od zegarków i to nie najtańsze wydatki bo rzędu 500-1000zł tak jak pisałam ma ich już 6, a to telefon, a to Żarówki co miesiąc wymienia w samochodzie sobie a to felgi narzędzia (śrubokręty walizki do nich wkrętarki) buty,perfumy ale są też pierdoły jak kubki do auta, bidony na siłownię to zależy co mu w danej chwili wpadnie do głowy ze czegoś ''potrzebuje'' już teraz w tym momencie.

11 Ostatnio edytowany przez Katharsis69 (2015-09-29 17:44:48)

Odp: Kłamstwo Męża w małżeństwie :(

A jak to wygladalo wczesniej?
Rozumiem ze nie mieliscie wspolnych finansow.

Dlaczego przeszkadza Ci ze wydaje na te rzeczy?

12

Odp: Kłamstwo Męża w małżeństwie :(

Mieliśmy, mielismy od początku jeszcze przed ślubem i nie było takich sytuacji dopiero po ślubie wychodzą takie akcje jeszcze jako narzeczeństwo mieliśmy wspólne konto i problemów nie było dopiero jak przyznali mu jedną kredytówkę później drugą to się zaczęło coś z nim dziać tak jak by ''złapał Pana Boga za nogi'' i tyle ile ma możliwość wydać tyle wydaje.

13

Odp: Kłamstwo Męża w małżeństwie :(

A dlaczego mi przeszkadza? nie napisałam ze mi przeszkadza tylko ze robi to za moimi plecami, oszukuje okłamuję z reszta umowa była ze oboje pracujemy i odkladamy na dom co słabo wychodzi z resztą jak każdy wie kredytówka to taki kredyt tylko w innej postaci który trzeba płacić i to z niezłymi odsetkami jeżeli by mu czegoś brakowało w domu lub cos było potrzebne na teraz to ja bym rozumiała sama bym poszła i mu kupiła.

14 Ostatnio edytowany przez Katharsis69 (2015-09-29 18:14:35)

Odp: Kłamstwo Męża w małżeństwie :(

A mowil dlaczego to wszystko kupuje?
Tam nie ma nic szczegolnego.
Moze faktycznie troche sie zachlysna latwiejszym dostepem do pieniedzy.

Nie oszczedzacie "za bardzo"?
Macie klopty finansowe przez jego wydatki?

On chce na 100% budowac ten dom?

dorota.c1986 napisał/a:

dałam kolejne ostrzeżenie ze wydaje kase na swoje widzimisię które trzeba bedzie spłacić wspolnie a najgorsze jest to ze robi to za moimi plecami, wtedy stwierdził ze ma prawo do tego gdyz pracuje i moze sobie na to pozwolić, postawiłam się i powiedziałam ze nie i od kąd jesteśmy małżeństwem sa i nasze pieniądze

Od siebie Ci napisze, ze ja w takiej sytuacji stanelabym okoniem.
O ile nie mielibysmy klopotow finansowych, to bym kupowla rzeczy dla siebie i bysmy sie klocili po prostu. Nie wiem czy "zanizalybym ceny" co jest dosc popularne.

Wiesz nie kazdy chce zyc zeby tylko odkladac.
Co to znaczy ze czegos by brakowalo w domu, kranu, krzesla itp.?
Woow super.
Ja dziekuje za taki interes.


Wiesz dlaczego Cie oklamuje, ja tez to wiem.

To co zacytowalam wyglada dla mnie tak, "po slubie szlaban".

Mezczyzna pracuje, zarabia wiec tak jak Ci powiedzial ma prawo do tego.

Musiscie porozmawiac na temat pieniedzy i ustalic wszystko na NOWO.

Wydrukowalas mu liste przewinien i wzielas na dywanik.


Sobie tez przeciez mozesz cos kupic dla przyjemnosci.

15

Odp: Kłamstwo Męża w małżeństwie :(

Radzę ci z własnego doświadczenia, weź się za to poważnie. Dopóki będzie w stanie spłacać te karty, to pół biedy, ale i tak możesz zapomnieć o jakichkolwiek oszczędnościach. Natomiast w pewnym momencie może przestać spłacać i wtedy oczywiście od kłopotów i komorników nie wywiniecie się. Dobrze by było, gdybyś zorientowała się jak to wygląda od strony prawnej, czy ty również w razie niespłacania będziesz pociągnięta do odpowiedzialności, no i nie wiadomo, czy nie wziął pożyczek, kredytów itd.

16

Odp: Kłamstwo Męża w małżeństwie :(
zbytdelikatna napisał/a:

Radzę ci z własnego doświadczenia, weź się za to poważnie. Dopóki będzie w stanie spłacać te karty, to pół biedy, ale i tak możesz zapomnieć o jakichkolwiek oszczędnościach. Natomiast w pewnym momencie może przestać spłacać i wtedy oczywiście od kłopotów i komorników nie wywiniecie się. Dobrze by było, gdybyś zorientowała się jak to wygląda od strony prawnej, czy ty również w razie niespłacania będziesz pociągnięta do odpowiedzialności, no i nie wiadomo, czy nie wziął pożyczek, kredytów itd.

Jakby nabral pozyczek i kredytow to musialby miec wiecej tych rzeczy, skoro kupuje cos caly czas.
Widzialaby te rzeczy, chyba ze przechowuje je tez u kumpla.

17 Ostatnio edytowany przez tisia18 (2015-09-29 18:23:26)

Odp: Kłamstwo Męża w małżeństwie :(

Ale ja po raz kolejny piszę ze ani przed ślubem ani po ślubie mu nie zabraniałam niczego, i nie dla mnie to nie jest tak ze ma prawo do tego bo jeżeli chce coś sobie kupić prosze bardzo ale dlaczego nie z wspólnego konta? dlaczego bierze na to karty kredytowe? nie wiem czy mnie rozumiesz? dla mnie nie jest problemem to ze kupuje tylko jak to robi, tak jak napisała Pani lifrinat a co gdy się obudze za poźno i bede tonęła w długach kart kredytowych swojego męza? to nie pierwsza taka sytuacja nie chodzi o fakt wydawania tylko sposób w jaki to robi oczywiście ze wydrukowałam i przedstawiłam fakty bo facet to prosty człowiek który bez faktów powie '' nie pamietam'' i nie ma sprawy bez faktów z reszta ile można obiecywać ze więcej tak nie bedzie? nie zrobiłam po ślubie nic co by go do tego skloniło i tak jak napisałam na początku mi tam do ślubu się nie spieszyło.

Jeżeli coś się kupuje to można przekalkulować stan konta i odłozyc na coś a nie zaciągać dług na kredytówkach ktore trzeba spłacać, co do pytania czy wpływa to na nasz budżet tak, zapukał pan w garniturze do drzwi o niezapłacony rachunek który w czerwcu był zapłacony według mojego męża.

18

Odp: Kłamstwo Męża w małżeństwie :(

zbytdelikatna co do pożyczek tu akurat jestem pewna ze narazie nie ma pozyczek co do strony prawnej dzis już zaczełam się zastanawiać nad tym czy faktycznie nie postarac się o rodzielność, ja nie chce go karcić i mówić jaki to zły człowiek bo jest wspaniałym męzem ojcem ale chce to jakoś poukładać razem z nim a on nie widzi problemu w tym ze mi nie mówi ze kupił przykładowo felgi za 1500zł czy zegarek za 1000zł to chyba nie jest mało jak na rodzinny budżet który suma sumarum trzeba będzie spłacić razem smile

19

Odp: Kłamstwo Męża w małżeństwie :(

dorota.c1986 twój mąż jest uzależniony od  zakupów.-zakupoholizm. http://www.google.pl/url?sa=t&rct=j … IqY9NBzQPQ
Jeżeli możesz, to zrob rozdzielność majątkową i namów męza na wizytę u psychoterapeuty.

20

Odp: Kłamstwo Męża w małżeństwie :(
dorota.c1986 napisał/a:

Ale ja po raz kolejny piszę ze ani przed ślubem ani po ślubie mu nie zabraniałam niczego, i nie dla mnie to nie jest tak ze ma prawo do tego bo jeżeli chce coś sobie kupić prosze bardzo ale dlaczego nie z wspólnego konta? dlaczego bierze na to karty kredytowe? nie wiem czy mnie rozumiesz? dla mnie nie jest problemem to ze kupuje tylko jak to robi, tak jak napisała Pani lifrinat a co gdy się obudze za poźno i bede tonęła w długach kart kredytowych swojego męza? to nie pierwsza taka sytuacja nie chodzi o fakt wydawania tylko sposób w jaki to robi oczywiście ze wydrukowałam i przedstawiłam fakty bo facet to prosty człowiek który bez faktów powie '' nie pamietam'' i nie ma sprawy bez faktów z reszta ile można obiecywać ze więcej tak nie bedzie? nie zrobiłam po ślubie nic co by go do tego skloniło i tak jak napisałam na początku mi tam do ślubu się nie spieszyło.

Jeżeli coś się kupuje to można przekalkulować stan konta i odłozyc na coś a nie zaciągać dług na kredytówkach ktore trzeba spłacać, co do pytania czy wpływa to na nasz budżet tak, zapukał pan w garniturze do drzwi o niezapłacony rachunek który w czerwcu był zapłacony według mojego męża.

dorota, a tak naprawdę to o co ci chodzi? Jakiej pomocy i porady oczekujesz? Nie spieszyło ci się do ślubu, to już wiemy, ale co z tego wynika? Wyszłaś za niego, a on robi cię w balona, jakby na to nie patrzeć, okłamuje cię perfidnie. Tak się nie robi w małżeństwie, do tego konsekwencje tej lekkomyślności mogą być dla ciebie bardzo opłakane. Dlaczego nie kupuje ze wspólnego konta? Bo wie, że nie pozwoliłabyś mu na takie niekontrolowane wydatki na dłuższą metę, bo karty kredytowe dają złudne wrażenie możliwości bez końca, bo jest chory na zakupoholizm, bo lubi szastać pieniędzmi jak kawaler bez zobowiązań, nie licząc się z potrzebami rodziny i nie mając szacunku do partnerki? Co jeszcze można i jak ci tłumaczyć. Jeśli nie masz z tym problemu, to po co ten temat, a jeśli masz - to ludzie dobrze ci radzą, zrób coś z tym, bo dopóki nie zrobisz, będzie tak postępował, aż wyladujecie w kartonie pod mostem. Wyraziłam się jasno?

21

Odp: Kłamstwo Męża w małżeństwie :(

Rozumiem.

Odnioslam sie do tego cytatu.

Pan byl z firmy windykacyjnej?

Jak masz checi to porozmawiaj z nim na temat przyzczyn tego kupowania, moze cos powie.
I zrob rozdzielnosc majatkowa jak wyzej radza.
Albo odrazu.
I wtedy musisz sie przygotowac na wiekszy kryzys.

22

Odp: Kłamstwo Męża w małżeństwie :(

Porozmawiaj z nim na spokojnie. Albo koniec z kłamstwami i praca nad małżeństwem, albo koniec.

23

Odp: Kłamstwo Męża w małżeństwie :(

Jaśniej się nie da zbytdelikatna to nie jesteś tongue
Kathar, tak zapukał komornik do drzwi nie było to miłe gdyż nie umiałam mu nic powiedzieć bo nie wiedziałam co się dzieje.
No nic trza spiąć dupę i tyle co do tego ze może jest zakupoholikiem możliwe ale jak mu to powiedziałam przy rozmowie to zaśmiał mi się w twarz więc raczej na leczenie go nie namówię.
Dzieki dziewczyny za pomoc i rady wystąpię o rozdzielność i co ma być to będzie.

24

Odp: Kłamstwo Męża w małżeństwie :(

Mąż jest zakupoholikiem, poczytaj o tej przypadłości w necie.
Tak jak przedmówcy radzą, wnieś o rozdzielność majątkową, wszak już i tak straciłaś do męża zaufanie.
Mąż może stracić kontrolę nad zakupami, może nie spłacać w terminie całości zadłużenia miesięcznego tylko tę minimalną kwotę, od pozostałego biegną wysokie odsetki i zadłużenie będzie wzrastać.
Czy jesteś w stanie to sprawdzić?

Moja koleżanka miała taką przypadłość, doszło do tego, że też jak twój mąż miała dwie, a z czasem i więcej kart kredytowych, bo na spłatę długu z jednej karty zaciągała pożyczkę z drugiej. Z karty kredytowej można również wypłacać gotówkę.
Doszło do tego, że stała się niewypłacalna i komornik wszedł jej na konto.

To co dzieje się z mężem, to naprawdę poważna sprawa.

25

Odp: Kłamstwo Męża w małżeństwie :(

GabrielaKlym, rozmawiałam z nim niejednokrotnie i zawsze słyszałam już nie bede i uwierz ze probowałam najpierw spokojnie bez nerwów pozniej za kazdym razem było co raz gorzej we mnie wiecej żalu i złości a on problemu jak i na początku tak i teraz problemu nie widział.

26

Odp: Kłamstwo Męża w małżeństwie :(
zbytdelikatna napisał/a:

dorota, a tak naprawdę to o co ci chodzi? Jakiej pomocy i porady oczekujesz? Nie spieszyło ci się do ślubu, to już wiemy, ale co z tego wynika? Wyszłaś za niego, a on robi cię w balona, jakby na to nie patrzeć, okłamuje cię perfidnie. Tak się nie robi w małżeństwie, do tego konsekwencje tej lekkomyślności mogą być dla ciebie bardzo opłakane. Dlaczego nie kupuje ze wspólnego konta? Bo wie, że nie pozwoliłabyś mu na takie niekontrolowane wydatki na dłuższą metę, bo karty kredytowe dają złudne wrażenie możliwości bez końca, bo jest chory na zakupoholizm, bo lubi szastać pieniędzmi jak kawaler bez zobowiązań, nie licząc się z potrzebami rodziny i nie mając szacunku do partnerki? Co jeszcze można i jak ci tłumaczyć. Jeśli nie masz z tym problemu, to po co ten temat, a jeśli masz - to ludzie dobrze ci radzą, zrób coś z tym, bo dopóki nie zrobisz, będzie tak postępował, aż wyladujecie w kartonie pod mostem. Wyraziłam się jasno?

Konkretnie ci babka powiedziała, bo piszesz i piszesz, ale nic z tego twojego pisania nie wynika. Jedynie opis sytuacji, gdzie mąż cię oszukuje i  zadłuża waszą rodzinę. Co masz zamiar zrobić?

27 Ostatnio edytowany przez tisia18 (2015-09-29 18:58:49)

Odp: Kłamstwo Męża w małżeństwie :(

żyworódka, no to mój mąż mi powiedział to samo co zrobiła Twoja znajoma, jak zapytałam go po co mu były kolejne dwie karty kredytowe(którch mu nie przyznali) usłyszałam to samo bo tymi nowymi chciał spłacić te stare. Problem też w tym ze już nie spłaca całości tylko minimalne kwoty, tak jak wcześniej napisałam wniosę o rozdzielność i postaram się z nim jeszcze porozmawiać o leczeniu.

28

Odp: Kłamstwo Męża w małżeństwie :(

Sluchaj a on nadala kupuje czy teraz probuje choc troche splacac?

Branie kardy kredytowej zeby splacic kolejna jest bez sensu, wystarczy ze ta minimalna kwote wplaci.
Takie tlumaczenie na odwal sie.

A jak on wydawal pieniadze wczesniej, nim mieliscie wspolne konto?
Jak to widzialas?

Jezeli faktycznie robi dlugi bez kontroli to cos musialo spowodowac to, ze zaczal tak bezmyslnie wydawac pieniadze.

29

Odp: Kłamstwo Męża w małżeństwie :(

Katharsis69 Nadal kupuje oczywiście są spłacane karty regularnie z naszego wspólnego konta bo tak ustawił ze automatycznie to ściągają. Właśnie nie robił tak wcześniej tzn. każde z nas sobie coś kupiło od czasu do czasu albo sobie samemu albo wzajemnie ale nigdy prze nigdy za moimi plecami, gdy mielismy osobne konta też nie bylo niepokojących sytuacji zawsze najpierw płaciliśmy wszystko robiliśmy zwykłe zakupy dnia codziennego i gdy chciał cos sobie kupić padały słowa ''kochanie podoba mi się to i to chciałbym sobie kupić, damy radę finansowo?'' nie było niepokojących sytuacji nie wiem co mogło spowodować taki obrót sprawy też próbowałam go znaleść w sumie cały czas się zastanawiam jedyne co mi kiedyś powiedział(za nim wźielismy ślub) ze on tez by chciał mieć karty kredytowe jak ja i ze mi tego zazdrości ale to było dawno temu.

30

Odp: Kłamstwo Męża w małżeństwie :(
Katharsis69 napisał/a:

(...)

Branie kardy kredytowej zeby splacic kolejna jest bez sensu, wystarczy ze ta minimalna kwote wplaci.
Takie tlumaczenie na odwal sie.

Zadłużenie na karcie kredytowej można zaciągać do określonej w umowie kwoty.
Skoro mąż Doroty posługuje się już dwoma kartami kredytowymi, to moim zdaniem na jednej z nich musiał przekroczyć przysługujący mu limit i ratował się drugą, a skoro występował o następne dwie, to w celu spłacenia tych poprzednich, o czym zresztą pisała Dorota, bo sam to przyznał.
Banki między sobą sprawdzają możliwości finansowe klienta i dlatego nie udzielono mu kolejnych kredytów, bo stałby się nie wypłacalny.
Owszem, bank wylicza miesięczną minimalną kwotę do zapłaty, ale od pozostałej naliczane są odsetki i to nie małe.
Zatem, zakupy dokonywane przez męża Doroty są przepłacane, bo spłaca tylko tę minimalna kwotę, która wynosi ok. 5% miesięcznego zadłużenia (chociaż nie wiem, czy w każdym banku jest taki sam procent).

Dla jasności, informacja z netu:

"Jak naliczają się odsetki? W przypadku nie spłacenia zadłużenia w całości, na rachunku karty kredytowej pojawią się odsetki, ich wysokość zależy od wysokości zadłużenia na karcie oraz rodzaju karty kredytowej.

    W przypadku wypłaty gotówki kartą kredytową z bankomatu, odsetki są naliczane od momentu wypłaty gotówki do dnia generowania zestawienia, i od dnia generowania zestawienia do dnia całkowitej spłaty zadłużenia.

    W przypadku transakcji bezgotówkowych (płatności w sklepie), odsetki są naliczane w przypadku gdy, zadłużenie wykazane na zestawieniu transakcji nie zostanie uregulowane w wyznaczonym terminie albo zostanie uregulowane w kwocie mniejszej niż całość wskazanego zadłużenia. Odsetki w przypadki transakcji bezgotówkowych naliczane są od wszystkich transakcji dokonanych przy użyciu karty, od dnia dokonania transakcji do dnia całkowitej spłaty powstałego zadłużenia.

Dorota, dowiedz się, jaki limit zadłużenia ma mąż przyznany na tych kartach, które posiada.
Będziesz wiedziała, ile w chwili obecnej jesteście z finansami "do tyłu".

W nawiązaniu jeszcze do mojej koleżanki, to pomimo moich tłumaczeń o szkodliwości takiego działania, była ona wprost zafascynowana łatwym dostępem do gotówki i zadowolona ze swej "zaradności".  Oczywiście do czasu.....

31

Odp: Kłamstwo Męża w małżeństwie :(

Wiem jakie ma limity na kartach kredytowych, wiem też ze na jednej nie ma nic chyba grosze dosłownie bo pokazywał mi wyciąg na drugiej(tej pociętej) nie mam pojęcia a ta właśnie ma większy limit i to duzo wiekszy jak pytałam twierdził ze też sam nie wie bo nie pamięta jak się zalogować a mimo to ostatnie zakupy poczynił z niej własnie, tak wiem wiem dziewczyny ze to chore ze nie wie ile ma a robi zakupy mi się już nawet tego tłumaczyć nie chce bo sama nie rozumiem i nie mam siły straciłam zapał do tłumaczenia mu i rozmowy z nim, zrobie jak napisałyście rozdzielność to podstawa i porozmawiam z nim tylko o leczeniu jeżeli nie pewnie każde z nas wcześniej czy poźniej pojdzie w swoją strone.

32

Odp: Kłamstwo Męża w małżeństwie :(

Dorota, to jeszcze kilka informacji dla ciebie, żebyś była  zorientowana jak nadal robi cię w bańbuko.
Ta pocięta karta jest już nieważna.
Mąż wyrobił sobie drugą, z nowym nadanym pinem i dlatego nadal robi nią zakupy, chyba, że zakupy dokonuje przez internet.
O wysokości przyznanego limitu, może dowiedzieć się bezpośrednio w banku.....skoro zapomniał.

33

Odp: Kłamstwo Męża w małżeństwie :(

Żyworódka, on robi zakupy tylko przez internet dlatego nie ma nowej karty a tą tak pociął ze łatwo można było ja złożyć do kupy więc i wazność i date wydania i wszystko jest widoczne, co do limitu wiem jaki ma ale nie wiem (i on tez niby nie) ile na niej zostało.

34

Odp: Kłamstwo Męża w małżeństwie :(

Doroto, zylam z mezczyzna ktory klamie przez 3 lata, a moja znajoma przez 9 i stracila caly dobytek. Moim zdaniem to ten sam typ mezczyzny. Klamie i sie do klamstw nie przyznaje. Z doswiadczenia wiem, ze nie bedzie lepiej i nie namowisz go na zmiane. Mojego probowalam namowic na terapie co zakonczylo sie jego gniewem. Gniewem tez reagowal na kazde pytanie w sprawie jego klamstw.
Nie wiem czy mozna cos zrobic z takim czlowiekiem. Ja radze Ci odejsc.
Przykro mi ze inne uzytkowniczki tak Cie atakuja i szukaja tu Twojej winy. Tylko on jest winny. Caluje.

35 Ostatnio edytowany przez maniek_z_maniek (2015-10-17 14:40:55)

Odp: Kłamstwo Męża w małżeństwie :(

Chyba najgorsze to co moze byc w malezenstwie to kontrola finansow ze strony wspolmazonka, tutaj autorki watku. Maz zarabia i chce miec mozliwosc wydawania pieniedzy na swoje potrzeby bez konsultacji z zona. Co w tym zlego? Ja w tym nic zlego nie widze. To jest tez kwestia poczucia wolnosci, zapalu do pracy, pewnego wynagradzania sie, itp. Dla mezczyzny to wazne. Sam tez mam taka pule pieniedzy, z ktora nie dziele sie z zona, co daje mi poczucie niezaleznosci (moze zludne) co jest dla mnie wazne. Bo nie ma nic gorszego niz bycie niewolnikiem kogos drugiego w zwiazku. Podobne tematy juz byly i wg. mnie najzdrowszym sposobem podzialu pieniedzy jest wydzielenie z zarobkow czesci wspolnej oraz czesci osobistej.

Wg. mnie autorka zrobila z igly widly a nawet problem z niczego. Wspolczuje mezowi a autorka raczej powinna zastanowic sie nad swoim podjesciem do zwiazku i zycia bo robi niczego winnemu czlowiekowi z zycia pieklo. Sama jest zrodlem konfliktu. Bo konflikt nie polega na braku zaufania ale na takim postawieniu sytuacji ze mezczyzna, w tej sytuacji ma do wyboru albo sie poddac (i w tem sposob w calosci kontroli zony) albo bronic swojej niezaleznosci (dalej zostawiajac sobie prawo do swoich prywatnych wydatkow). Tutaj maz autorki postawil na to drugie, bo chcial bronic swojej niezaleznosci i sam zrobilbym to samo. Wg. mnie jedynym zrodlem problemow w tym malzenstwie jest postawa i zachowanie sie autorki. Rodzina ma za co zyc, facet nie zdradza no ale nie daje sie do konca konrolowac. Wg. mnie to wlasnie dobrze o nim swiadczy. Autorka powinna sie raczej zastanowic czy chce i co daje jej stawanie sie hetera dla drugiego czlowieka, dla meza.

Bo wiecie, czesto sie zdarza ze w maleznstwie maz to hetero a zona hetera, ha, ha - w tym momencie nalezy sie smiac wink

Wracajac do rzeczywistosci, to postepowanie zony (moim zdaniem naganne) musi z czegos wynikac. Jesli ona siegnie do swojego dziecinstwa i zobaczy tam, ze w malzenstwie jej rodzicow dominowala matka, to mamy odpowiedzi. Jest nim wzorzec matriarchalny rodziny, a wiec poczucie i chec kontroli wszytkiego. Inaczej jest w malzenstwach, gdzie kobieta miala wzorzec patriarcalny. Tam czesto to mezczyzna decyduje o wydatkach. W modelu natomiat partnerskim oboje decyduja o czesci wydatkow ale zostawiaja sobie przestrzen osobista. Powiem tak, poza tym ze majac pewna pule srodkow do osobistej dyspozycji nie tylko czlowiek odczuwa niezaleznosc ale nie ma tez nic przyjemniejszego jak bycie zaproszonym gdzies przez partnera albo zaskoczony prezentem. W sytuacji kiedy partner wylicza nam i kontroluje wydatki proste wyjscie do restauracji czy kupienie czegos ekstrawaganckiego staje sie czyms niemozliwym. Zycie nie polega na stawianiu sobie takich barier, ktore niszcza przyprawe zycia i spontanicznosc. Pieniadze w taki czy inny sposob nie powinni rzadzic zyciem ludzi. Autorka tego nie rozumie. Ale moze wyciagnac wnioski. Na razie to jest porazka z jej strony (jej zachowanie). Bardzo przykre dla meza i malo w tym zrozumienia drugiego czlowieka oraz dbalosci o zwiazek.

36 Ostatnio edytowany przez Marajka (2015-10-17 15:02:02)

Odp: Kłamstwo Męża w małżeństwie :(

Maniek, jesli jestes taki tolerancyjny, to rozumiem, ze nie mialbys absolutnie nic przeciwko splacaniu dlugow na wspolnym koncie, ktore porobila Twoja zona folgujac sobie swoim zachciankom i  kupujac jak sie jej zywnie podoba, na kredyt, no bo jak zarabia, to przeciez moze i wydawac. Nawet nie tylko swoje, ale i Twoje, oraz to czego nie ma, czyli na kredyt, bo konto wspolne i ktos to pokryje, nawet jesli jej pensja nie wystarczy.
W najgorszym przypadku mozna oglosic upadlosc.
Rozumiem, ze w zaden sposob nie ograniczalbys jej niezaleznosci i wolnosci robienia, co chce, bo to bylby przeciez niewinny czlowiek, a nie Twoja niewolnica.
Oczywiscie , jesli splacasz chetnie dlugi partnerki, to rzeczywiscie nie ma co robic z igly widel ani problemu z niczego..... wink

37

Odp: Kłamstwo Męża w małżeństwie :(

maniek_z_maniek, ależ ta autorka(zona) jest okrutna no mój Boże komornik jej puka do drzwi o niezapłacone rachunki którymi zajmował sie mąż i miały byc zapłacone a ona tak po tym mężu jeździ no jak może hetera jedna smile on bierze kolejne kredytowe karty za jej plecami pakując ich w długi a ona nie pogłaskała go po głowie tylko robi z igły widły big_smile rozbawiłeś mnie naprawdę smile dziękuje za rade smile

38

Odp: Kłamstwo Męża w małżeństwie :(
dorota.c1986 napisał/a:

maniek_z_maniek, ależ ta autorka(zona) jest okrutna no mój Boże komornik jej puka do drzwi o niezapłacone rachunki którymi zajmował sie mąż i miały byc zapłacone a ona tak po tym mężu jeździ no jak może hetera jedna smile on bierze kolejne kredytowe karty za jej plecami pakując ich w długi a ona nie pogłaskała go po głowie tylko robi z igły widły big_smile rozbawiłeś mnie naprawdę smile dziękuje za rade smile


Tak trzymaj Dorota, nie sluchaj pierdol.

Zrob te rozdzielnosc jak najpredzej.
po pierwsze to niezbedne w zyciu z takim kombinatorem,
a po drugie, byc moze sie opamieta kiedy zda sobie sprawe, ze kopniesz go w tylek razem z jego dlugami.

Trzymam kciuki za szybkie zalatwienie formalnosci smile

39

Odp: Kłamstwo Męża w małżeństwie :(

Dzieki Doonna smile rozdzielność już zrobiona wiele rozmów i nieprzespanych nocy oraz wyprowadzenie się z dzieckiem z domu mojemu mężowi otworzyło oczy (mam nadzieje) poszedł do specjalisty czyli pierwszy krok zrobiony teraz pozostaje wspierać męża i wierzyć ze będzie dobrze smile

Posty [ 39 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Kłamstwo Męża w małżeństwie :(

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026