Kłamstwo o dziewictwie - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Kłamstwo o dziewictwie

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 55 z 58 ]

1 Ostatnio edytowany przez Kapiszon (2020-03-24 13:41:02)

Temat: Kłamstwo o dziewictwie

Witam

Jestem w związku z dziewczyną od roku. Mam 19 lat ona też. Gdy po jakiś 5 miesiącach zapytałem dziewczynę czy jestem jej pierwszym chłopakiem z którym uprawiała seks(wcześniej miała innego chłopaka) odpowiedziała że tak. Że jest dziewicą itd. Ale ja jej nie wierzyłem cały czas w to nie wiem dlaczego.. Cały czas zmieniała jakby wersję,kręciła coś i nie chciała powiedzieć.. I zawsze prosto w twarz mówiła mi że nie było w tamtym związku seksu.. Dodam że jej poprzedni chłopak mocno nią manipulował,namawiał bo bardzo tego chciał a ona miała 16 lat a on był starszy i ona nie chciała. Wczoraj pierwszy raz mi się przyznała że był tam raz seks i to jest dla niej ogromna trauma i nie chciała mi tego mówić ani nikomu bo wiedziała że jest to dla mnie bardzo ważne(bo jest), żebym był jej pierwszym chłopakiem z którym uprawiała seks. Powiedziała że doszło prawie do pełnego seksu oprócz tego że ona zatrzymała się w momencie gdy jej ówczesny chłopak miał wsadzić penisa do jej macicy.. Że do tego jednak nie doszło tylko do oralnego.. Boli mnie fakt że nie jestem jej pierwszym a z drugiej strony ona bardzo tego żałuje bo była za młoda i dała się zmanipulować. Jednak z tym dam się radę.. Bardziej mnie za to boli jej kłamstwo które mi wmawiała przez tyle czasu prosto w twarz.. Bo się bała mojej reakcji,bo miała traumę.. Dodam że ja byłem i jestem trochę uzależniony od masturbacji i ona doskonale o tym wie od ponad pół roku. I ja byłem w porządku wobec niej a ona wobec mnie nie.. I nie wiem co robić.. Bo ją bardzo kocham i zależy mi na niej.. Widziałem w niej naprawdę kandydatkę na moją żonę bo znam ją od 5 lat już.. I jest wspaniałą kobietą jednak na chwilę obecną mam ogromny ból w sobie że mnie okłamała a moje zaufanie do niej spadło i to bardzo. Nie chce kończyć tylko nie wiem jak sobie z tym poradzić.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Kłamstwo o dziewictwie
Kapiszon napisał/a:

Witam

Jestem w związku z dziewczyną od roku. Mam 19 lat ona też. Gdy po jakiś 5 miesiącach zapytałem dziewczynę czy jestem jej pierwszym chłopakiem z którym uprawiała seks(wcześniej miała innego chłopaka) odpowiedziała że tak. Że jest dziewicą itd. Ale ja jej nie wierzyłem cały czas w to nie wiem dlaczego.. Cały czas zmieniała jakby wersję,kręciła coś i nie chciała powiedzieć.. I zawsze prosto w twarz mówiła mi że nie było w tamtym związku seksu.. Dodam że jej poprzedni chłopak mocno nią manipulował,namawiał bo bardzo tego chciał a ona miała 16 lat a on był starszy i ona nie chciała. Wczoraj pierwszy raz mi się przyznała że był tam raz seks i to jest dla niej ogromna trauma i nie chciała mi tego mówić ani nikomu bo wiedziała że jest to dla mnie bardzo ważne(bo jest), żebym był jej pierwszym chłopakiem z którym uprawiała seks. Powiedziała że doszło prawie do pełnego seksu oprócz tego że ona zatrzymała się w momencie gdy jej ówczesny chłopak miał wsadzić penisa do jej macicy.. Że do tego jednak nie doszło tylko do oralnego.. Boli mnie fakt że nie jestem jej pierwszym a z drugiej strony ona bardzo tego żałuje bo była za młoda i dała się zmanipulować. Jednak z tym dam się radę.. Bardziej mnie za to boli jej kłamstwo które mi wmawiała przez tyle czasu prosto w twarz.. Bo się bała mojej reakcji,bo miała traumę.. Dodam że ja byłem i jestem trochę uzależniony od masturbacji i ona doskonale o tym wie od ponad pół roku. I ja byłem w porządku wobec niej a ona wobec mnie nie.. I nie wiem co robić.. Bo ją bardzo kocham i zależy mi na niej.. Widziałem w niej naprawdę kandydatkę na moją żonę bo znam ją od 5 lat już.. I jest wspaniałą kobietą jednak na chwilę obecną mam ogromny ból w sobie że mnie okłamała a moje zaufanie do niej spadło i to bardzo. Nie chce kończyć tylko nie wiem jak sobie z tym poradzić.


Mam ambiwalentne odczucia po przeczytaniu tego posta, więc nie dziwię się, że nie wiesz, jak sobie z tym poradzić.

Generalnie cenię sobie szczerość. Z drugiej strony rozumiem, że jak trauma, to ktoś mógł mieć obawy i zahamowania, ALE...no właśnie...chyba bardziej przed samym zbliżeniem niż przed opowiedzeniem o traumie bliskiej osobie, więc mi tu coś nie pasuje. Podejrzewam manipulację i Ty chyba również.

3

Odp: Kłamstwo o dziewictwie

Manipulację w sensie?

4

Odp: Kłamstwo o dziewictwie

Postaraj się wziąć to na klate. Okłamała Cię bo się bała, bała się że Cie straci. Są na świecie i w związkach na prawdę o wiele większe problemy. Oczywiście jeśli zauważysz, że kłamie Cię częściej to zerwij, ale na razie nie widzę powodu żeby z nią nie być.

5

Odp: Kłamstwo o dziewictwie
Kapiszon napisał/a:

Manipulację w sensie?

W sensie, że ona Tobą manipuluje.
Znaczy to, że prawdy będziesz się dowiadywał po kawałku.
Dobra wiadomość jest taka, że skoro zaczyna coś mówić i wyjawiać, to ma wyrzuty sumienia, znaczy, że jest człowiekiem.

6 Ostatnio edytowany przez Zielony_Domek (2020-03-24 14:15:07)

Odp: Kłamstwo o dziewictwie

To młoda dziewczyna, być może faktycznie to była dla niej trauma, a widząc jak ważne jest to dla Ciebie - bała się Twojej reakcji. I jak widać słusznie.
Swoje już w życiu przeszłam, uważam, że seks to temat jak każdy inny i moja seksualność jest tylko i wyłącznie moją sprawą. Ale mając 19 lat - byłam bardzo niedoświadczona/niepewna i kto wie jaka byłabym teraz gdyby ktoś na mnie coś wymuszał, lub gdyby faktycznie doszło do traumy. Postaraj się ją zrozumieć, albo daj spokój.

Spokój wewnętrzny trzeba sobie po prostu wypracować przez trud.

7

Odp: Kłamstwo o dziewictwie

Współczuję konieczności nie tylko podjęcia decyzji ale również uporania się z nią. Masz zasady ( są zdrowe i normalne ) z którymi chcesz iść przez życie, jeżeli zaczniesz z nich rezygnować to się zmienisz (zrezygnujesz z siebie samego dla kogoś innego). Większość zdradzających i hulających wmawia wszystkim że cnotliwośc to przeżytek, to coś nie ważnego, że liczą się inne sprawy ( złodziej też będzie wmawiał że kradzież paru złotych to nie jest przestępstwo). Niestety jeżeli będziesz chciał być z tą dziewczyną w związku musisz swoją psychikę przebudować (nic się nie stało, są co uprawiały z dziesiątkami i były w ciąży ) aby nigdy jej tego nie wypomnieć lub dać do zrozumienia że to cię boli. Dziewczyna na fali promocji rozwiązłości ( 16 juz w takim związku ! a gdzie lata beztroskie młodzieńcze ) tak jak inne mogła ulec i ... , mogło być tak jak pisze a może znowu cię okłamuje bo było o wiele więcej (wstydzi się, nie chce cię stracić, żaluje to co zrobiła - to jest prawdą gdyby tak nie było to dziewczyny w toważystwie chwaliłyby się z iloma , jakie pozycje, itp robiły). To pierwsza sprawa do podjęcia decyzji, druga to jej kłamstwo/kłamstwa bo skoro tak łatwo okłamywała ciebie w tak ważnej sprawie (sygnalizowałeś jej to) to czy to jest jej jedyne ? czy dalej kłamie w tej lub/i innych, czy będzie ciebie okłamywała w przyszłości ? Zaufanie do kogoś łatwo stracić i nieraz bezpowrotnie lecz odbudować bardzo trudno i wymaga to czasu z dużym wysiłkiem ( w nic jej nie wież a tylko w 50% to co robi - to dla zdradzonych lub podejrzewających zdradę podstawowa dewiza). Jest młoda tak jak ty i widzisz na pewno że od dłuższego czasu coraz więcej kłamstwa nas otacza (politycy, media, znajomi, ...) , jest łatwe, bez konsekwencji dla kłamcy, staje się normą społeczną . Jesteście młodzi, tyle lat przed wami , musisz w zasadzie podjąć 2 decyzje z tego co piszesz : o współżyciu z innym i kłamstwie choć ja uważam że są inne : czy chcę być (tworzyć związek) z osobą dla której nie byłem pierwszym oraz czy wybaczę jej to dane kłamstwo o braku współżycia (dziewictwie). Decyzje te powinieneś podjąć po przemyśleniach w odosobnieniu i TYLKO TY bez osób drugich bo to jest i będzie TWOJE życie a nie kogoś tam czy jej.

8

Odp: Kłamstwo o dziewictwie

Jeszcze zanim przeczytałam cała dyskusje, po samym tylko temacie- zastanawialam się po co dziewczyna kłamała.

Gdy przeczytałam co pisaliście, wydaje mi się że masz do czynienia z klamczuszką ale jej zależy. Pytanie czy Ty jesteś w stanie sobie z tym poradzić.

Zastanawiam się też, (chociaż niektórzy pisali że to dziewczyna manipuluje) czy to Ty, Autorze, po trochu (być może ) sam nie wkopales Was oboje w tę sytuację? Czy nie rzucales czasem negatywnych opinii i kąśliwych komentarzy o nie-dziewicach? Czy może zamiast zwyczajnie z nią porozmawiać nie dałeś jej odczuć, że "takie" kobiety są dla Ciebie nic nie warte? Bo jeśli tak, to jestem w stanie wyobrazić sobie, ze ona Cię oszukala, aby nie stracić w Twoich oczach. I sam po trochu za to odpowiadasz (nie usprawiedliwiam jej, ale nie byłaby w tym przypadku to wyłącznie jej zła wola).

Widuje się czasem takie wątki, że (przyszłe) żony oszukują przyszłych mężów którzy właśnie dali im odczuć swoje oczekiwania w tym względzie. I decydują się na specjalne zabiegi ginekologiczne. Część z nich pewnie nigdy się pewnych rzeczy nie dowie.

9

Odp: Kłamstwo o dziewictwie

Słuchaj młody człowieku ,nigdy nie zakładaj  że to twój ostatni poważny związek w twoim życiu ,tym bardziej w twoim wieku.To że twoja obecna dziewczyna przeżyła już swoją pierwszą młodzieńczą miłośc wcale nie świadczy o tym że jest niepelnowartosciowym człowiekiem.Wręcz przeciwnie.W waszym wieku poznaje się świat który dotychczas określała rodzina ,mama ,tata.Teraz z konieczności musisz poznawać go sam.Więc jak masz to zrobić inaczej niż przez związki partnerskie? Z twojej wiedzy ,typu macica, wnioskuję znaczne braki w wiadomościach na ten temat.Może poczytał byś coś najpierw na ten temat ,lub z kimś porozmawial?

10

Odp: Kłamstwo o dziewictwie

Anma, jednak jest różnica między brakiem komunikacji wprost, o którą można podejrzewać autora, jeśli było tak, jak podejrzewasz, czyli jakieś uwagi i rzucane aluzje, a kłamstwem, czyli powiedzeniem nieprawdy i późniejszym wycofywaniem się z tego, dokładając do tego kolejne kłamstwa, które chwieją się w posadach, bo są tak naciągane.

Uważam podobnie do Ciebie, że dziewczynie zależy. Zależało od samego początku, dlatego skłamała, zależy dalej, dlatego ma wyrzuty sumienia i wycofuje się z jednego kłamstwa, niestety podpierając to drugim. Chyba tym dwojgu przydałoby się po prostu, aby usiedli naprzeciwko siebie i byli z sobą szczerzy i uczciwi, żeby wyjść na prostą i zastanowić się wspólnie, co dalej. Tylko czy kłamczuszka będzie potrafiła być szczera, a facet, który nie komunikuje wprost zdobędzie się na bezpośredniość?

11 Ostatnio edytowany przez Salomonka (2020-03-24 15:26:23)

Odp: Kłamstwo o dziewictwie
Kapiszon napisał/a:

. Bo ją bardzo kocham i zależy mi na niej.. Widziałem w niej naprawdę kandydatkę na moją żonę bo znam ją od 5 lat już.. I jest wspaniałą kobietą jednak na chwilę obecną mam ogromny ból w sobie że mnie okłamała a moje zaufanie do niej spadło i to bardzo. Nie chce kończyć tylko nie wiem jak sobie z tym poradzić.

A ja jestem zdania, że powinieneś dziewczynę rzucić, serio. Jeśli zależy ci na dziewicy to szukaj dalej, ale nie oczekuj, że kazda dziewczyna która jest "fajna" i "jest dobrą kandydatką na żone" będzie dziewicą , albo  z rozkoszą bedzie ci opowiadać, co jej się w życiu przydarzyło takiego, że nie jest.
Szukaj dalej, a dziwczynie daj żyć i szansę, że znajdzie kogoś kto ją zaakceptuje taką, jaka jest. Bez pytań o dziewictwo i rozkminiania tego, nie biorąc pod uwage w ogóle, że może to być dla niej traumatyczne i po prostu nie chce o tym mówić.

12 Ostatnio edytowany przez Olinka (2020-03-24 17:35:02)

Odp: Kłamstwo o dziewictwie
Kacper55 napisał/a:

Słuchaj młody człowieku ,nigdy nie zakładaj  że to twój ostatni poważny związek w twoim życiu ,tym bardziej w twoim wieku.To że twoja obecna dziewczyna przeżyła już swoją pierwszą młodzieńczą miłośc wcale nie świadczy o tym że jest niepelnowartosciowym człowiekiem.Wręcz przeciwnie.W waszym wieku poznaje się świat który dotychczas określała rodzina ,mama ,tata.Teraz z konieczności musisz poznawać go sam.Więc jak masz to zrobić inaczej niż przez związki partnerskie? Z twojej wiedzy ,typu macica, wnioskuję znaczne braki w wiadomościach na ten temat.Może poczytał byś coś najpierw na ten temat ,lub z kimś porozmawial?

W punkt.

Chłopak nic jeszcze w życiu nie przeżył i niewiele o prawdziwym życiu wie. 
Jesli masz gnębić dziewczynę psychicznie to daj jej spokój. Problemem nie jest jej doświadczenie tylko Twoja niedojrzałość społeczna.

---------------

MagdaLena1111 napisał/a:

Anma, jednak jest różnica między brakiem komunikacji wprost, o którą można podejrzewać autora, jeśli było tak, jak podejrzewasz, czyli jakieś uwagi i rzucane aluzje, a kłamstwem, czyli powiedzeniem nieprawdy i późniejszym wycofywaniem się z tego, dokładając do tego kolejne kłamstwa, które chwieją się w posadach, bo są tak naciągane.

Uważam podobnie do Ciebie, że dziewczynie zależy. Zależało od samego początku, dlatego skłamała, zależy dalej, dlatego ma wyrzuty sumienia i wycofuje się z jednego kłamstwa, niestety podpierając to drugim. Chyba tym dwojgu przydałoby się po prostu, aby usiedli naprzeciwko siebie i byli z sobą szczerzy i uczciwi, żeby wyjść na prostą i zastanowić się wspólnie, co dalej. Tylko czy kłamczuszka będzie potrafiła być szczera, a facet, który nie komunikuje wprost zdobędzie się na bezpośredniość?

Ja sobie tej szczerości nie wyobrażam. Ona ma się mu spowiadać z przeszłości, która nota bene nie jest jakaś wyuzdana,  a on jej wspaniałomyślnie ma wybaczyć? To tak nie działa.

Nie możesz mieć wszystkiego. Gdzie byś to pomieścił.

https://www.youtube.com/watch?v=74LXx0wSqMI

13

Odp: Kłamstwo o dziewictwie

Niestety u nastolatków tak to działa. Chłopak uzależnia dziewczynę lub wręcz przywiązuje do siebie poprzez wykazanie jej nizszosci przez co czuje się panem.

14

Odp: Kłamstwo o dziewictwie
Kapiszon napisał/a:

Powiedziała że doszło prawie do pełnego seksu oprócz tego że ona zatrzymała się w momencie gdy jej ówczesny chłopak miał wsadzić penisa do jej macicy.. Że do tego jednak nie doszło tylko do oralnego..

Podsumujmy. Rozdziewiczyłeś ją, a teraz masz do niej żal, że wcześniej zrobiła swojemu ówczesnemu chłopakowi loda i chcesz z nią zrywać? No chyba, że ja czegoś nie rozumiem, ale sam napisałeś, że ten chłopak nie włożył jej penisa do pochwy. Jak dla mnie to Ty ją rozdziewiczyłeś i to Ty byłeś jej pierwszym. Seks oralny to też seks, ale chyba zgodzisz się ze mną, że jest różnica pomiędzy seksem oralnym, a pełnym stosunkiem. Pełny stosunek miała dopiero z Tobą, więc nic dziwnego, że na pytanie czy jest dziewicą odpowiedziała, że jest.

15 Ostatnio edytowany przez Salomonka (2020-03-24 16:12:50)

Odp: Kłamstwo o dziewictwie
Kacper55 napisał/a:

Niestety u nastolatków tak to działa. Chłopak uzależnia dziewczynę lub wręcz przywiązuje do siebie poprzez wykazanie jej nizszosci przez co czuje się panem.

Niestety, nie tylko u nastolatków. Jest wiele związków, gdzie facet latami upadla kobiete, bo coś mu się w jej dziewictwie nie podobało. To bardzo dobra wymówka i usprawiedliwienie dla wszelkiej maści psycholi, aby mieć słabszą, ofiarę do znecania się. Jeśli uda się mu wbić kobietę w poczucie winy, to hulaj dusza! Ma całe życie obiekt, na którym może się bez końca wyżywać i znęcać się nad nią. Jak najdalej od takich dewiantów.

16

Odp: Kłamstwo o dziewictwie
Dominka17 napisał/a:
MagdaLena1111 napisał/a:

Anma, jednak jest różnica między brakiem komunikacji wprost, o którą można podejrzewać autora, jeśli było tak, jak podejrzewasz, czyli jakieś uwagi i rzucane aluzje, a kłamstwem, czyli powiedzeniem nieprawdy i późniejszym wycofywaniem się z tego, dokładając do tego kolejne kłamstwa, które chwieją się w posadach, bo są tak naciągane.

Uważam podobnie do Ciebie, że dziewczynie zależy. Zależało od samego początku, dlatego skłamała, zależy dalej, dlatego ma wyrzuty sumienia i wycofuje się z jednego kłamstwa, niestety podpierając to drugim. Chyba tym dwojgu przydałoby się po prostu, aby usiedli naprzeciwko siebie i byli z sobą szczerzy i uczciwi, żeby wyjść na prostą i zastanowić się wspólnie, co dalej. Tylko czy kłamczuszka będzie potrafiła być szczera, a facet, który nie komunikuje wprost zdobędzie się na bezpośredniość?

Ja sobie tej szczerości nie wyobrażam. Ona ma się mu spowiadać z przeszłości, która nota bene nie jest jakaś wyuzdana,  a on jej wspaniałomyślnie ma wybaczyć? To tak nie działa.

Nie wiem, co w Twojej głowie się uroiło, ale o spowiadanie się z przeszłości, to sobie co nieco dośpiewałaś :-D

Po co w ogóle to udawane oburzenie? Dla faceta coś jest ważne, to akcentuje to. Nic mi do tego. Jak padło w związku z tym konkretne pytanie, to dziewczyna miała WYBÓR, czy skłamie, powie prawdę lub obróci się na pięcie. Wybrała, jak wybrała. Nawet nie wiemy w sumie, co :-D
Teraz ona też ma wybór.
A facet wyraźnie powiedział, że bardziej go boli kłamstwo niż przeszłość dziewczyny i ja to akurat doskonale rozumiem.

17

Odp: Kłamstwo o dziewictwie
Kacper55 napisał/a:

Niestety u nastolatków tak to działa. Chłopak uzależnia dziewczynę lub wręcz przywiązuje do siebie poprzez wykazanie jej nizszosci przez co czuje się panem.

W efekcie dziewczyna zamyka się na całą seksualność skoro ona jest powodem jej zła i ponizenia. Potem w czasie zbliżenia jest spięta, bo jedyne co ją nurtuje, to co on sobie o niej pomyśli. Jeśli w dodatku on nie jest demonem seksu, bo skąd miałby być, skoro  doświadczenia brak, to dziewczynie seks zaczyna się kojarzyć  z czymś nieprzyjemnym. A potem płacz, że dziewczyny nie chcą z nimi iść do łóżka, że zimne i leżą jak kłody. I zostaje przyjaciółka rączka. Bo to ponoć mniejszy wstyd.

Nie możesz mieć wszystkiego. Gdzie byś to pomieścił.

https://www.youtube.com/watch?v=74LXx0wSqMI

18 Ostatnio edytowany przez Salomonka (2020-03-24 16:18:12)

Odp: Kłamstwo o dziewictwie
MagdaLena1111 napisał/a:

Nie wiem, co w Twojej głowie się uroiło, ale o spowiadanie się z przeszłości, to sobie co nieco dośpiewałaś :-D

Po co w ogóle to udawane oburzenie? Dla faceta coś jest ważne, to akcentuje to. Nic mi do tego. Jak padło w związku z tym konkretne pytanie, to dziewczyna miała WYBÓR, czy skłamie, powie prawdę lub obróci się na pięcie. Wybrała, jak wybrała. Nawet nie wiemy w sumie, co :-D
Teraz ona też ma wybór.
A facet wyraźnie powiedział, że bardziej go boli kłamstwo niż przeszłość dziewczyny i ja to akurat doskonale rozumiem.

Gdzie ty widzisz obowiązek, opowiadania o swojej przeszlości, nawet potencjalnemu męzowi, jesli to kobiecie sprawia ból? Czasami latami kobieta robi wszystko, aby coś wymazać z pamięci, walczy o to na psychoterapii, a tu dzong... Ma obowiazek się spowiadać, jak księdzu? Dlaczego?

19

Odp: Kłamstwo o dziewictwie
MagdaLena1111 napisał/a:
Dominka17 napisał/a:
MagdaLena1111 napisał/a:

Anma, jednak jest różnica między brakiem komunikacji wprost, o którą można podejrzewać autora, jeśli było tak, jak podejrzewasz, czyli jakieś uwagi i rzucane aluzje, a kłamstwem, czyli powiedzeniem nieprawdy i późniejszym wycofywaniem się z tego, dokładając do tego kolejne kłamstwa, które chwieją się w posadach, bo są tak naciągane.

Uważam podobnie do Ciebie, że dziewczynie zależy. Zależało od samego początku, dlatego skłamała, zależy dalej, dlatego ma wyrzuty sumienia i wycofuje się z jednego kłamstwa, niestety podpierając to drugim. Chyba tym dwojgu przydałoby się po prostu, aby usiedli naprzeciwko siebie i byli z sobą szczerzy i uczciwi, żeby wyjść na prostą i zastanowić się wspólnie, co dalej. Tylko czy kłamczuszka będzie potrafiła być szczera, a facet, który nie komunikuje wprost zdobędzie się na bezpośredniość?

Ja sobie tej szczerości nie wyobrażam. Ona ma się mu spowiadać z przeszłości, która nota bene nie jest jakaś wyuzdana,  a on jej wspaniałomyślnie ma wybaczyć? To tak nie działa.

Nie wiem, co w Twojej głowie się uroiło, ale o spowiadanie się z przeszłości, to sobie co nieco dośpiewałaś :-D

Po co w ogóle to udawane oburzenie? Dla faceta coś jest ważne, to akcentuje to. Nic mi do tego. Jak padło w związku z tym konkretne pytanie, to dziewczyna miała WYBÓR, czy skłamie, powie prawdę lub obróci się na pięcie. Wybrała, jak wybrała. Nawet nie wiemy w sumie, co :-D
Teraz ona też ma wybór.
A facet wyraźnie powiedział, że bardziej go boli kłamstwo niż przeszłość dziewczyny i ja to akurat doskonale rozumiem.

Przecież temat dotyczy właśnie przeszłości dziewczyny, to do niej nawiązałam, czy jak wolisz, dośpiewałam sobie.  I nie wierzę, że on jest zawsze  prawdomówny, a że akurat na to kłamstwo kładzie taki nacisk to jest dosyć  znaczące.   
Oburzona nie jestem, bo nie mam czym być oburzona.

Nie możesz mieć wszystkiego. Gdzie byś to pomieścił.

https://www.youtube.com/watch?v=74LXx0wSqMI

20

Odp: Kłamstwo o dziewictwie
Salomonka napisał/a:
MagdaLena1111 napisał/a:

Nie wiem, co w Twojej głowie się uroiło, ale o spowiadanie się z przeszłości, to sobie co nieco dośpiewałaś :-D

Po co w ogóle to udawane oburzenie? Dla faceta coś jest ważne, to akcentuje to. Nic mi do tego. Jak padło w związku z tym konkretne pytanie, to dziewczyna miała WYBÓR, czy skłamie, powie prawdę lub obróci się na pięcie. Wybrała, jak wybrała. Nawet nie wiemy w sumie, co :-D
Teraz ona też ma wybór.
A facet wyraźnie powiedział, że bardziej go boli kłamstwo niż przeszłość dziewczyny i ja to akurat doskonale rozumiem.

Gdzie ty widzisz obowiązek, opowiadania o swojej przeszlości, nawet potencjalnemu męzowi, jesli to kobiecie sprawia ból? Czasami latami kobieta robi wszystko, aby coś wymazać z pamięci, walczy o to na psychoterapii, a tu dzong... Ma obowiazek się spowiadać, jak księdzu? Dlaczego?

Jakbyś podjęła się wysiłku czytania ze zrozumieniem, to wtedy dostrzegłabyś może, że właśnie dementuję jakąkolwiek potrzebę a tym bardziej obowiązek opowiadania komukolwiek o swojej przeszłości.
Po prostu tez nie lubię kłamczuszek i kłamczuszków, a tutaj mamy prawdopodobnie taki egzemplarz a do tego chyba faceta, który żle trafił, jak odrzuca go kłamstwo.

21 Ostatnio edytowany przez Salomonka (2020-03-24 16:44:57)

Odp: Kłamstwo o dziewictwie
MagdaLena1111 napisał/a:

Po prostu tez nie lubię kłamczuszek i kłamczuszków, a tutaj mamy prawdopodobnie taki egzemplarz a do tego chyba faceta, który żle trafił, jak odrzuca go kłamstwo.

Nie przerażaj mnie Mgdalena bo strace wiarę w ludzi. Z resztą może się zacznie dyskusja na temat, co to jest kłamstwo, a tego bym nie chciala. Po prostu ludzie mają prawo do intymności, do tego aby nie musieć się spowiadać nikomu nawet męzowi z tego, co im sprawia ból i o czym chcą zapomnieć. Bo jak tu zapomnieć jak trzeba się opowiadać? I czy dziewczyna zgwałcona w dziecinstwie, ktora tego wcale może nie pamiętac, jest dziewicą czy nią nie jest? Kto ma prawo decydować, co dla kobiety jest traumą a co nie jest? Ty? Albo jej partner, bo psychopatycznie pragnie znać szczególy i wcale go nie obchodzi, że sprawia tym ból niby kochanej osobie?

22 Ostatnio edytowany przez MagdaLena1111 (2020-03-24 16:53:37)

Odp: Kłamstwo o dziewictwie
Salomonka napisał/a:
MagdaLena1111 napisał/a:

Po prostu tez nie lubię kłamczuszek i kłamczuszków, a tutaj mamy prawdopodobnie taki egzemplarz a do tego chyba faceta, który żle trafił, jak odrzuca go kłamstwo.

Nie przerażaj mnie Mgdalena bo strace wiarę w ludzi. Z resztą może się zacznie dyskusja na temat, co to jest kłamstwo, a tego bym nie chciala. Po prostu ludzie mają prawo do intymności, do tego aby nie musieć się spowiadać nikomu nawet męzowi z tego, co im sprawia ból i o czym chcą zapomnieć. Bo jak tu zapomnieć jak trzeba się opowiadać? I czy dziewczyna zgwałcona w dziecinstwie, ktora tego wcale może nie pamiętac, jest dziewicą czy nią jest? Kto ma prawo decydować, co dla kobiety jest traumą a co nie jest? Ty? Albo jej partner, bo psychopatycznie pragnie znać szczególy i wcale go nie obchodzi, że sprawia tym ból niby kochanej osobie?

Możesz sobie usprawiedliwiać kłamstwa na wiele pokrętnych sposobów. Twoje prawo. Każdy zdradacz na tym forum ma tysiąc powodów, żeby zdradzać (mąż zaniedbuje, za dużo alkoholu, nigdy nie byłem z brunetką,...), podobnie przemocowcy, bo ona wciąż się czepia itp. Na wszystko są argumenty.
A ja lubię nazywać rzeczy po imieniu.

Gdzie inny autor napisał, że dopytywał o szczegóły? On zadał konkretne pytanie, na które ona najprawdopodobniej skłamała, a Ty tu robisz z niego wynaturzonego, bezwzględnego faceta, który męczy ztraumatyzowaną bidulkę. Litości

23

Odp: Kłamstwo o dziewictwie
MagdaLena1111 napisał/a:
Salomonka napisał/a:
MagdaLena1111 napisał/a:

Po prostu tez nie lubię kłamczuszek i kłamczuszków, a tutaj mamy prawdopodobnie taki egzemplarz a do tego chyba faceta, który żle trafił, jak odrzuca go kłamstwo.

Nie przerażaj mnie Mgdalena bo strace wiarę w ludzi. Z resztą może się zacznie dyskusja na temat, co to jest kłamstwo, a tego bym nie chciala. Po prostu ludzie mają prawo do intymności, do tego aby nie musieć się spowiadać nikomu nawet męzowi z tego, co im sprawia ból i o czym chcą zapomnieć. Bo jak tu zapomnieć jak trzeba się opowiadać? I czy dziewczyna zgwałcona w dziecinstwie, ktora tego wcale może nie pamiętac, jest dziewicą czy nią jest? Kto ma prawo decydować, co dla kobiety jest traumą a co nie jest? Ty? Albo jej partner, bo psychopatycznie pragnie znać szczególy i wcale go nie obchodzi, że sprawia tym ból niby kochanej osobie?

Możesz sobie usprawiedliwiać kłamstwa na wiele pokrętnych sposobów. Twoje prawo. Każdy zdradacz na tym forum ma tysiąc powodów, żeby zdradzać (mąż zaniedbuje, za dużo alkoholu, nigdy nie byłem z brunetką,...), podobnie przemocowcy, bo ona wciąż się czepia itp. Na wszystko są argumenty.
A ja lubię nazywać rzeczy po imieniu.

Teraz mówimy na zupelnie inny temat.
Magdalena nie mogę mieć do ciebie pretensji, bo w sumie to niczyja wina, że sie niewiele wie o życiu, a raczej o jego zlej stronie.

Ja jeszcze raz powtórzę prośbę do autora watku: Zostaw tę dziewczynę, zanim zniszczysz życie, jej, sobie a może waszym dzieciom gdyby jakimś cudem doszlo do małzenstwa.

24 Ostatnio edytowany przez MagdaLena1111 (2020-03-24 17:03:05)

Odp: Kłamstwo o dziewictwie
Salomonka napisał/a:

Magdalena nie mogę mieć do ciebie pretensji, bo w sumie to niczyja wina, że sie niewiele wie o życiu, a raczej o jego zlej stronie.

Salomonko, Mam do Ciebie prośbę, nie deprecjonuj z łaski swojej cudzych życiowych doświadczeń, jeśli nie masz bladego pojęcia, jakie one są.

25 Ostatnio edytowany przez Salomonka (2020-03-24 17:16:33)

Odp: Kłamstwo o dziewictwie
MagdaLena1111 napisał/a:

Możesz sobie usprawiedliwiać kłamstwa na wiele pokrętnych sposobów. Twoje prawo. Każdy zdradacz na tym forum ma tysiąc powodów, żeby zdradzać (mąż zaniedbuje, za dużo alkoholu, nigdy nie byłem z brunetką,...), podobnie przemocowcy, bo ona wciąż się czepia itp. Na wszystko są argumenty.
A ja lubię nazywać rzeczy po imieniu.

I vice versa Magdalena. Zarzuciłas mi kłamstwo i popieranie kłamstwa, a przecież dobrze wiesz, ze nie o to mi chodziło.

Autor wątku nie kocha swojej dziewczyny, bo inaczej takiego wątku w ogóle by nie założył. I kto tu jest nieuczciwy? Chyba tylko on.

26

Odp: Kłamstwo o dziewictwie

W takich przypadkach aktualna jest stara prawda - jeśli nie chcesz być okłamany to nie pytaj !

Nie możesz mieć wszystkiego. Gdzie byś to pomieścił.

https://www.youtube.com/watch?v=74LXx0wSqMI

27

Odp: Kłamstwo o dziewictwie
Salomonka napisał/a:
MagdaLena1111 napisał/a:

Możesz sobie usprawiedliwiać kłamstwa na wiele pokrętnych sposobów. Twoje prawo. Każdy zdradacz na tym forum ma tysiąc powodów, żeby zdradzać (mąż zaniedbuje, za dużo alkoholu, nigdy nie byłem z brunetką,...), podobnie przemocowcy, bo ona wciąż się czepia itp. Na wszystko są argumenty.
A ja lubię nazywać rzeczy po imieniu.

I vice versa Magdalena. Zarzuciłas mi kłamstwo i popieranie kłamstwa, a przecież dobrze wiesz, ze nie o to mi chodziło.

Autor wątku nie kocha swojej dziewczyny, bo inaczej takiego wątku w ogóle by nie założył. I kto tu jest nieuczciwy? Chyba tylko on.

Dlaczego niby nie kocha? To jak ktoś kocha, to nie ma dylematów, gdy dowiaduje się, że ta ukochana osoba zwyczajnie go okłamuje i brnie w kłamstwa? Nie pojmuję takiej logiki.

Nigdzie Tobie kłamstwa nie zarzuciłam, tylko czytanie bez zrozumienia, co zresztą podtrzymuję. Zejdź ze mnie, bo ja doskonale wiem, że jak ktoś ma za sobą traumę seksualną, to nie wskakuje kolejnemu partnerowi chętnie do łóżka, a trauma takiej osoby zauważalna jest w zachowaniu, a nie w kłamstwach obliczonych na zatrzymanie przy sobie kogoś, kogo standardów się nie spełnia.

28

Odp: Kłamstwo o dziewictwie
Kapiszon napisał/a:

Witam

Jestem w związku z dziewczyną od roku. Mam 19 lat ona też. Gdy po jakiś 5 miesiącach zapytałem dziewczynę czy jestem jej pierwszym chłopakiem z którym uprawiała seks(wcześniej miała innego chłopaka) odpowiedziała że tak. Że jest dziewicą itd. Ale ja jej nie wierzyłem cały czas w to nie wiem dlaczego.. Cały czas zmieniała jakby wersję,kręciła coś i nie chciała powiedzieć.. I zawsze prosto w twarz mówiła mi że nie było w tamtym związku seksu.. Dodam że jej poprzedni chłopak mocno nią manipulował,namawiał bo bardzo tego chciał a ona miała 16 lat a on był starszy i ona nie chciała. Wczoraj pierwszy raz mi się przyznała że był tam raz seks i to jest dla niej ogromna trauma i nie chciała mi tego mówić ani nikomu bo wiedziała że jest to dla mnie bardzo ważne(bo jest), żebym był jej pierwszym chłopakiem z którym uprawiała seks. Powiedziała że doszło prawie do pełnego seksu oprócz tego że ona zatrzymała się w momencie gdy jej ówczesny chłopak miał wsadzić penisa do jej macicy.. Że do tego jednak nie doszło tylko do oralnego.. Boli mnie fakt że nie jestem jej pierwszym a z drugiej strony ona bardzo tego żałuje bo była za młoda i dała się zmanipulować. Jednak z tym dam się radę.. Bardziej mnie za to boli jej kłamstwo które mi wmawiała przez tyle czasu prosto w twarz.. Bo się bała mojej reakcji,bo miała traumę.. Dodam że ja byłem i jestem trochę uzależniony od masturbacji i ona doskonale o tym wie od ponad pół roku. I ja byłem w porządku wobec niej a ona wobec mnie nie.. I nie wiem co robić.. Bo ją bardzo kocham i zależy mi na niej.. Widziałem w niej naprawdę kandydatkę na moją żonę bo znam ją od 5 lat już.. I jest wspaniałą kobietą jednak na chwilę obecną mam ogromny ból w sobie że mnie okłamała a moje zaufanie do niej spadło i to bardzo. Nie chce kończyć tylko nie wiem jak sobie z tym poradzić.

Po prostu sobie wybacz tak sobie ,a co ? a to że nie jesteś doskonały jak zaczniesz sobie odpuszczać bycie ideałem może spojrzysz na dziewczynę inaczej skłamała fakt stało się, możesz zrozumieć nie musisz jej karać .
Nad akceptacją siebie zacznij pracować i to tak z szacunkiem nie przeszkadza to mieć zasady takie jakie masz .
Zdaję się że to "trochę jestem uzależniony" jest jakoś tam istotne stygmatyzujesz się nie lubisz w sobie słabości temu też się przyjrzyj.
Porównując się z dziewczyną nie stajesz się lepszy.

Nie bój się cieni, one świadczą o tym, że gdzieś znajduje się światło

29

Odp: Kłamstwo o dziewictwie

Magdalena1111 bardzo proszę o zakończenie off topu i złośliwości pod adresem Salomonki. Proszę, jeśli istnieje taka potrzeba - wyjaśnijcie sobie to nieporozumienie na priv. Wątek innej osoby nie jest dobrym miejscem do tego.

The past cannot be changed,
forgotten, edited, or erased.
It can only be accepted.

30

Odp: Kłamstwo o dziewictwie
MagdaLena1111 napisał/a:
Salomonka napisał/a:
MagdaLena1111 napisał/a:

Możesz sobie usprawiedliwiać kłamstwa na wiele pokrętnych sposobów. Twoje prawo. Każdy zdradacz na tym forum ma tysiąc powodów, żeby zdradzać (mąż zaniedbuje, za dużo alkoholu, nigdy nie byłem z brunetką,...), podobnie przemocowcy, bo ona wciąż się czepia itp. Na wszystko są argumenty.
A ja lubię nazywać rzeczy po imieniu.

I vice versa Magdalena. Zarzuciłas mi kłamstwo i popieranie kłamstwa, a przecież dobrze wiesz, ze nie o to mi chodziło.

Autor wątku nie kocha swojej dziewczyny, bo inaczej takiego wątku w ogóle by nie założył. I kto tu jest nieuczciwy? Chyba tylko on.

Dlaczego niby nie kocha? To jak ktoś kocha, to nie ma dylematów, gdy dowiaduje się, że ta ukochana osoba zwyczajnie go okłamuje i brnie w kłamstwa? Nie pojmuję takiej logiki.

Nigdzie Tobie kłamstwa nie zarzuciłam, tylko czytanie bez zrozumienia, co zresztą podtrzymuję. Zejdź ze mnie, bo ja doskonale wiem, że jak ktoś ma za sobą traumę seksualną, to nie wskakuje kolejnemu partnerowi chętnie do łóżka, a trauma takiej osoby zauważalna jest w zachowaniu, a nie w kłamstwach obliczonych na zatrzymanie przy sobie kogoś, kogo standardów się nie spełnia.

A ty ciągle swoje smile
Szkoda mi czasu na dyskusje bez sensu. Co ci mam odpowiedzieć, znowu że mało wiesz? To się obrazisz, a przy okazji obrażac zaczniesz mnie.
Mogę tylko wypowiedzieć swoje zdanie na temat autora, czy znowu uznasz, ze nie mam prawa, bo ty masz kilka twardych zasad wypisanych na kartce i od nich nie odstapisz? Między innymi, ze zawsze trzeba mowić prawdę, nawet jesli boli, krzywdzi i rani. TRZEBA!  Bo ktoś sobie ubzdurał, ze tej prawdy jest wart i kropka.

31

Odp: Kłamstwo o dziewictwie
Salomonka napisał/a:
Kapiszon napisał/a:

. Bo ją bardzo kocham i zależy mi na niej.. Widziałem w niej naprawdę kandydatkę na moją żonę bo znam ją od 5 lat już.. I jest wspaniałą kobietą jednak na chwilę obecną mam ogromny ból w sobie że mnie okłamała a moje zaufanie do niej spadło i to bardzo. Nie chce kończyć tylko nie wiem jak sobie z tym poradzić.

A ja jestem zdania, że powinieneś dziewczynę rzucić, serio. Jeśli zależy ci na dziewicy to szukaj dalej, ale nie oczekuj, że kazda dziewczyna która jest "fajna" i "jest dobrą kandydatką na żone" będzie dziewicą , albo  z rozkoszą bedzie ci opowiadać, co jej się w życiu przydarzyło takiego, że nie jest.
Szukaj dalej, a dziwczynie daj żyć i szansę, że znajdzie kogoś kto ją zaakceptuje taką, jaka jest. Bez pytań o dziewictwo i rozkminiania tego, nie biorąc pod uwage w ogóle, że może to być dla niej traumatyczne i po prostu nie chce o tym mówić.

Salomonka, zgoda w 100%.

Spokój wewnętrzny trzeba sobie po prostu wypracować przez trud.

32

Odp: Kłamstwo o dziewictwie

Ludziska kochane ,skąd u was takie przywiązanie do kawałka błony śluzowej? Wydaje się większe niż do cech typu : rozumieć co znaczy kochać ,dawać drugiej osobie szczęście ,być komunikatywnym ,troskliwym ,czułym.......?

33

Odp: Kłamstwo o dziewictwie

Penisa wkłada się do macicy? Ciekawe...

34

Odp: Kłamstwo o dziewictwie

Ciekawi mnie jedna rzecz. Teraz Autorze ty nie jesteś prawiczkiem. Dalej będziesz szukał dziewic?
A co do kłamstwa - wszyscy kłamiemy. Z różnych powodów. Bez wyjątków. I nie warto się okłamywać, że tak nie jest.

35

Odp: Kłamstwo o dziewictwie

Ja bym rzucił taką dziewczynę, szkoda czasu na kłamliwe osoby, okłamała w jednej kwestii to skąd możesz mieć pewność czy reszta jest prawdą. Dodatkowo nadal nie potrafi szczerze odpowiedzieć, a leci w dalsze kłamstwa. Słaby materiał na dziewczyną i żonę. Nie wiem tylko po co ludzie się czepiają autora, każdy ma jakieś preferencje.

36

Odp: Kłamstwo o dziewictwie
Kacper55 napisał/a:

Ludziska kochane ,skąd u was takie przywiązanie do kawałka błony śluzowej?

No nie zabronisz mu.

Dla autora ważny był ten aspekt, więc zapytał. A dziewczyna go okłamała. I tak autorze, to oczywiste, że czujesz się oszukany i źle Ci z tym. A co zrobić? No to już sam musisz sobie poukładać w głowie.

37

Odp: Kłamstwo o dziewictwie
Kapiszon napisał/a:

Wczoraj pierwszy raz mi się przyznała że był tam raz seks i to jest dla niej ogromna trauma i nie chciała mi tego mówić ani nikomu bo wiedziała że jest to dla mnie bardzo ważne(bo jest), żebym był jej pierwszym chłopakiem z którym uprawiała seks.

Przygotuj się na to, że dziewczyna będzie w przyszłości zatajać również inne rzeczy tylko dlatego, że uzna je za niekorzystne.

38

Odp: Kłamstwo o dziewictwie

Tematem wątku nie jest oczekiwanie dziewictwa tylko KŁAMSTWO..w kluczowej sprawie,
Z niskich pobudek, bo na ujawnieniu prawdy ucierpiałaby tylko dziewczyna, która jest egocentryczna i dba głównie o własny tyłek. I taka będzie jak będzie miała i 30 i 50 lat.
Podejście do takich spraw kształtuje się już w dzieciństwie i to jest rysa jej osobowości, egocentryzm..Dla mnie nie warto wchodzić z taką osobą w związek i to nie ma nic wspólnego z jakimiś ludzkimi słabościami, to jest Sposób na życie, kolego.
Zostaw bez żalu i z ulgą.

Ja podlewam czystą wodą
Ziarno które będzie kwiatem
I uważam na zaklęcia
Każde słowo ma swój zapach

39

Odp: Kłamstwo o dziewictwie
Ela210 napisał/a:

Tematem wątku nie jest oczekiwanie dziewictwa tylko KŁAMSTWO..w kluczowej sprawie,
Z niskich pobudek, bo na ujawnieniu prawdy ucierpiałaby tylko dziewczyna, która jest egocentryczna i dba głównie o własny tyłek. I taka będzie jak będzie miała i 30 i 50 lat.
Podejście do takich spraw kształtuje się już w dzieciństwie i to jest rysa jej osobowości, egocentryzm..Dla mnie nie warto wchodzić z taką osobą w związek i to nie ma nic wspólnego z jakimiś ludzkimi słabościami, to jest Sposób na życie, kolego.
Zostaw bez żalu i z ulgą.

Popieram smile Dziewczyna która nie umie/nie chce być z tobą szczera z niewiadomych powodów, nie nadaje sie na żonę. Pewnie wzbudzasz w niej takie poczucie bezpieczeństwa, że nawet o swojej przeszlosci gadac z toba nie chce.  Szukaj dalej.

40 Ostatnio edytowany przez paslawek (2020-03-24 22:17:49)

Odp: Kłamstwo o dziewictwie

Tak biedny Kapiszon znalazł TAKĄ dziewczynę  co robi loda i się nie wyśmiewa z szybkiej akcji  i zonk ideał skłamał ,pech.
Gdzie on taką drugą znajdzie w zastępstwie.
Chłopak to w trybie natychmiastowym na terapię a nie do związku moim zdaniem zdecydowanie za wcześnie na taki eksperyment.
Przeczytałem jego wcześniejszy temat ten o problemach z wczesnymi wytryskami to jest do leczenia na pierwszym miejscu.Ta dziewczyna tego nie wyleczy.Minimalizowanie uzależnienia jest jednym z jego mechanizmów mści się bardzo i to nie przelewki nie ma co tego lekceważyć.
Nie jest dobrze i nie będzie Autor może mieć silną tendencję do przejmowania kontroli,z zaborczej zazdrości w dodatku ma wymagania dość trudne do spełnienia przez dziewczyny a im dalej w las.......Kapiszon ostro wyidealizował dziewczyną ona to chciała wykorzystać,prześlizgnąć się, niestety popełniła najgłupszy błąd okłamując chłopaka ,kompletnie niepotrzebnie bo tu domniemywam, jak by powiedziała prawdę to Kapiszon i tak by jojczył dręczył i męczył siebie i dziewczynę to oczywiście moje podejrzenie i mogę się mylić.
O dziewczynie niewiele wiadomo ,ale jeżeli ma rys egocentryczny w osobowości ( bo tak może być mniej lub bardziej zakorzeniony)
to w przyszłości jeżeli nic z tym nie zrobi będzie mieć tendencje do depresji i życia w poczuciu winy/krzywdy, łatwo ją będzie wpędzić w takie stany bo będą jej w jakiś sposób potrzebne do uzasadnienia swoich wad i słabości,kłamstw.Kłamstwa rodzą kłamstwa jakoś tak jest.
Oboje to mieszanka wybuchowa materiał na  związek oparty na toksycznej symbiozie.
Autor "trochę " uzależniony od masturbacji traktujący kobietę jak rękę instrumentalnie to tak szybko samo nie mija ,w dodatku starający ją utrzymać za wszelką cenę i dziewczyna korzystająca z tego i wieszającą się na facecie z sobie znanych powodów.Tak to może wyglądać .Jeszce jedno jak Kapiszonie zaczniesz naprawiać, poprawiać,okazywać łaski i niełaski dziewczynie to tylko wzmocnisz jej reagowanie i obronę przed Tobą.
Jedyna nadzieja jak oboje zaczniecie pracować nad sobą ,ale pewnie wy wiecie lepiej a ja przesadzam.

Nie bój się cieni, one świadczą o tym, że gdzieś znajduje się światło

41

Odp: Kłamstwo o dziewictwie

Autorze, skoro dla Ciebie kwestia dziewictwa partnerki jest tak ważna, to najlepiej będzie, jeśli znajdzie sobie takową, choć może być z tym problem. Pytanie, czy poza tym szczegółem czujesz coś do niej i czy mimo wszystko Ci na niej zależy? Czy jesteś w stanie ją odrzucić, tylko z tego jednego powodu? Masz prawo czuć się oszukany i okłamany i to w ogólnie ważnej kwestii, bo dotyczący bliskiej sfery życia. Jak tutaj bardzo często można wyczytać w wielu historiach, bardziej boli brak zaufania czy oszukiwanie niż rzeczywisty problem. Możesz mieć wątpliwości, czy ona nie będzie ukrywać innych istotnych kwestii, kiedy zaistniej problem. Takie ukrywanie prawdy i manipulacja szybko rozwalą każdą relację. Ona to ukrywała, bo się niby bała i niebyła w stanie przepracować swoich traum. Powody mogą być różne, chociaż często się słyszy, ze szczera rozmowa i wyrzucenie czegoś z siebie pomaga przepracować traumę, więc może to mogłoby pomóc Twojej partnerce?

"Będziesz stale cierpiał, jeśli będziesz reagował emocjonalnie na wszystko(...), prawdziwa siła zawiera się w obserwowaniu wszystkiego z boku, ze spokojem i logiką" - Bruce Lee

42 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2020-03-25 08:32:24)

Odp: Kłamstwo o dziewictwie
Kapiszon napisał/a:

ówczesny chłopak miał wsadzić penisa do jej macicy.. Że do tego jednak nie doszło tylko do oralnego..

[Post edytowany z powodu naruszenia punktu 9k postanowień szczególnych Regulaminu Netkobiet.

Ponadto przypominam, że wróciłeś na Forum warunkowo. Nie będzie więcej upomnień.

Oralny seks? Czyli miała penisa innego faceta w ustach i próbowała jego nasienie? Fuj. Ja bym nie pocałował.

43

Odp: Kłamstwo o dziewictwie

Dziewczyna nie skłamała, dziewicą była, nie wspomniała tylko o seksie oralnym. Rozumiem, że pytanie autora o dziewictwo oznaczało tak naprawdę chęć poznania wszystkich seksualnych historii dziewczyny, tyle że autor też powinien zrozumieć, że dziewczyna wcale nie musi marzyć o spowiadaniu się z tego - zwłaszcza że wiąże się to z czymś nieprzyjemnym dla niej - komuś, dla kogo dziewictwo partnerki jest ważne. Wiedziała, że zostanie oceniona, więc powiedziała tyle, ile "musiała". Jak się wchodzi w rolę rodzica, to się nie oczekuje zachowań partnerskich (typu szczera rozmowa, w której obie strony są na tym samym poziomie) tylko zachowania dziecka - skoro autor sobie rości prawo do oceniania, to nic dziwnego, że ona chciała tego uniknąć. Nic dziwnego tym bardziej, że jest młoda, niedoświadczona życiowo, a jej poprzedni związek nie wydaje się dobrą bazą do czegokolwiek. Pewnie jakby autor trafił na kogoś, kto ma już, hm, więcej pewności siebie również względem własnej historii seksualnej, mógłby usłyszeć wszystko, ale jakakolwiek chęć oceny z jego strony zostałaby natychmiast ucięta, a autor postawiony do pionu. A tu mamy młodą dziewczynę, której na autorze zależy i która wie, że autor wolałby dziewicę, więc rozmowa o seksie nie będzie rozmową dwojga dorosłych ludzi tylko jej przyznaniem się do winy. Więc sobie radzi tak, jak umie - jak nastolatka, od której nauczyciel czy rodzic żąda wyjaśnień.

44

Odp: Kłamstwo o dziewictwie

I jak klamiace nastolatki, dojdzie w tych kłamstwach do perfekcji.
To szlachetne pomagać partnerowi rozwijać się.. tylko że to tak nie działa niestety Paslawek, tzn może działa, ale nagrody za to nie będzie. Obojętnie w jakiej konfiguracji.

Ja podlewam czystą wodą
Ziarno które będzie kwiatem
I uważam na zaklęcia
Każde słowo ma swój zapach

45 Ostatnio edytowany przez paslawek (2020-03-25 11:54:05)

Odp: Kłamstwo o dziewictwie
Ela210 napisał/a:

I jak klamiace nastolatki, dojdzie w tych kłamstwach do perfekcji.
To szlachetne pomagać partnerowi rozwijać się.. tylko że to tak nie działa niestety Paslawek, tzn może działa, ale nagrody za to nie będzie. Obojętnie w jakiej konfiguracji.

To to ja akurat wiem  smile Kłamstwo nie jest wyjściem, może niestety wejść dziewczynie w coś jak w nałóg.
Z wychowywaniem,ulepszaniem dziewczyny przez Kapiszona będzie tak samo - też nie zadziała i będzie problem.Nie jest jej panem,sadzią  ani rodzicem tu zgadzam się z Sarą i Kacprem.  Ideał dziewictwa nie jest lepszy ani gorszy jest inny .
Nie od tego jest związek żeby walczyć o przekonania i racje i kto lepszy kto gorszy.Pytanie w co gra dziewczyna konkretnie poddając się na niby i być może na pozór.
Nie sądzę też żeby Kapiszon w takim stanie był odpowiednim powiernikiem traum dziewczyny.
Po raz któryś tam wygląda to na parę "nieszczęśników" co rozmnożą problemy a nie je podzielą.
Niezawodny sposób na rozwój, to pomagając sobie pomagasz komuś  - odwrotnie to specjaliści tak mogą mieć .

Nie bój się cieni, one świadczą o tym, że gdzieś znajduje się światło

46

Odp: Kłamstwo o dziewictwie
paslawek napisał/a:

Nie od tego jest związek żeby walczyć o przekonania i racje i kto lepszy kto gorszy.Pytanie w co gra dziewczyna konkretnie poddając się na niby i być może na pozór.

Możliwe, że w nic nie gra, reaguje tylko bez namysłu na bieżące sprawy. Wie że dla autora ważne jest dziewictwo, a on zaczyna wypytywać? Ogranicza informacje do minimum, odpowiadając, że jest dziewicą, co ma w jakiś sposób zakończyć nieprzyjemną rozmowę. Nie kłamie, po prostu nie wdaje się w szczegóły, ale - umówmy się - jej partner ze swoją postawą nie zachęca do zwierzeń, więc dziewczyna chce ich uniknąć. A później, już bardziej na chłodno, pewnie mieszały się w niej różne rzeczy, typu chęć zostania zaakceptowaną w pełni, obawa przed negatywną oceną, przykre doświadczenia z poprzedniego związku; możliwe też, że bez ugruntowanych własnych przekonań zaczęła - poniekąd pod wpływem autora, no bo skoro on tak drąży ten temat i chce wiedzieć, czy z kimś spała, to na pewno ten oral był czymś niewybaczalnym - przyjmować punkt widzenia partnera i czuć się winna. Stąd temat wracał, a dziewczyna "mieszała", bo sama nie wiedziała, co chce powiedzieć.
Naprawdę przyczyny całego zamotania dziewczyny doszukiwałabym się w jej młodym wieku i braku pewności siebie. Gdyby była starsza, zapewne powiedziałaby na ten temat autorowi dokładnie tyle, ile by chciała, a dalsze próby przesłuchań czy wzbudzania winy przerwała natychmiast informacją, że uprawianie w poprzednim związku seksu ani nie jest czymś niewłaściwym, ani - przede wszystkim - nie jest sprawą autora. A nastolatka na razie najwidoczniej nie potrafi uświadomić autora, że jeżeli miałby problem z tym, że ona nie jest dziewicą, to... to jest jego problem, nie jej.

47

Odp: Kłamstwo o dziewictwie
SaraS napisał/a:
paslawek napisał/a:

Nie od tego jest związek żeby walczyć o przekonania i racje i kto lepszy kto gorszy.Pytanie w co gra dziewczyna konkretnie poddając się na niby i być może na pozór.

Możliwe, że w nic nie gra, reaguje tylko bez namysłu na bieżące sprawy. Wie że dla autora ważne jest dziewictwo, a on zaczyna wypytywać? Ogranicza informacje do minimum, odpowiadając, że jest dziewicą, co ma w jakiś sposób zakończyć nieprzyjemną rozmowę. Nie kłamie, po prostu nie wdaje się w szczegóły, ale - umówmy się - jej partner ze swoją postawą nie zachęca do zwierzeń, więc dziewczyna chce ich uniknąć. A później, już bardziej na chłodno, pewnie mieszały się w niej różne rzeczy, typu chęć zostania zaakceptowaną w pełni, obawa przed negatywną oceną, przykre doświadczenia z poprzedniego związku; możliwe też, że bez ugruntowanych własnych przekonań zaczęła - poniekąd pod wpływem autora, no bo skoro on tak drąży ten temat i chce wiedzieć, czy z kimś spała, to na pewno ten oral był czymś niewybaczalnym - przyjmować punkt widzenia partnera i czuć się winna. Stąd temat wracał, a dziewczyna "mieszała", bo sama nie wiedziała, co chce powiedzieć.
Naprawdę przyczyny całego zamotania dziewczyny doszukiwałabym się w jej młodym wieku i braku pewności siebie. Gdyby była starsza, zapewne powiedziałaby na ten temat autorowi dokładnie tyle, ile by chciała, a dalsze próby przesłuchań czy wzbudzania winy przerwała natychmiast informacją, że uprawianie w poprzednim związku seksu ani nie jest czymś niewłaściwym, ani - przede wszystkim - nie jest sprawą autora. A nastolatka na razie najwidoczniej nie potrafi uświadomić autora, że jeżeli miałby problem z tym, że ona nie jest dziewicą, to... to jest jego problem, nie jej.

Zgadzam się z Tobą Saro to wysoce prawdopodobne że dziewczyna nie wie jeszcze za bardzo czego chce i czego potrzebuje,jest młodziutka i niepewna..
Jedno jeszcze wydaje się mi niebezpieczne,niepokojące w ich relacji ze strony i dla dziewczyny - seks jako narzędzie obrony/ kontroli przed i nad Kapiszonem może być sporą pokusą dla niej. Taka niby rekompensata za wywołane poczucie winy,które stać się może czymś jak krzywda.

Nie bój się cieni, one świadczą o tym, że gdzieś znajduje się światło

48

Odp: Kłamstwo o dziewictwie

Czego by facet nie oczekiwał i jaki by nie miał ideał partnerki - czuje się oszukany. Ma prawo mieć do niej żal, bo nieraz okazuje się, że samo kłamstwo/zatajenie prawdy jest bardziej bolesne niż rodzaj krzywdy, jaki doznajemy. Tylko czy poza tym zaistniały jeszcze jakieś sygnały, że dziewczyna jest nieszczera z gościem?BO z drugiej strony ona mogła poczuć się przyparta do muru, jak na przesłuchaniu i dlatego zachowała się w opisany sposób. Pozbycie się traum czy lęków z przeszłości to niełatwa sprawa, ale duszenie tego w sobie może znacząco wpływać na obecne życie.

"Będziesz stale cierpiał, jeśli będziesz reagował emocjonalnie na wszystko(...), prawdziwa siła zawiera się w obserwowaniu wszystkiego z boku, ze spokojem i logiką" - Bruce Lee

49

Odp: Kłamstwo o dziewictwie

Oczywiście że Kapiszon ma prawo czuć co czuje.
Jego problemem z racji młodego wieku i braku doświadczenia może być "święty obowiązek " celebrowania" i pławienia się w słusznej urazie,żalu za krzywdę /kłamstwo, bo utrata zaufania wiary boli bardzo nie jest jednak jedyną drogą do rozwiązania problemu.
Przeszłości nikt tam już nie zmodyfikuje i nie zmieni to też oczywiste .
Dziewczyna próbowała "zakrzywiać przeszłość" ze słabym skutkiem dla niej samej i dla niego.
Ciężki egzamin dać sobie radę z tym i darować spokój.
Do wyboru ma rozstać się, jeżeli Kapiszona to przerasta ma prawo,albo wybaczyć stopniowo nie na sile,lub dręczyć siebie i dziewczynę.
Nie wiem czy takie  wymuszone i niedobrowolne "spowiedzi" dziewczyny, nie będą w takiej sytuacji namnażać tylko kolejnych wątpliwości, dylematów, rozterek u Kapiszona. Delikatność jest wysoce wskazana a złe emocje raczej utrudnić mogą porozumienie.

Nie bój się cieni, one świadczą o tym, że gdzieś znajduje się światło

50 Ostatnio edytowany przez CatLady (2020-03-25 19:25:33)

Odp: Kłamstwo o dziewictwie
Kapiszon napisał/a:

chłopak miał wsadzić penisa do jej macicy..
I nie wiem co robić..

Penisa do macicy mówisz?

Ja Ci powiem, co robić. Otóż wróć dziecko do szkoły albo idź do biblioteki albo znajdź jakieś porządne strony internetowe i ucz się, ucz się i jeszcze raz ucz się.

EDIT
Nie wiem, dlaczego dziewczyna kłamała. Może dlatego, że jej pierwsze doświadczenia seksualne są traumatyczne i nie chciała o tym mówić, a Ty naciskałeś. Może wyczuła, że masz obsesję na tym punkcie i będziesz ją oceniał na podstawie kawałka błony - i nie myliła się. Może uważa, że to jej sprawa i nie masz prawo jej wypytać. Wszystkie te powody mają swoją wartość.

Ty jej zarzucasz kłamstwo - zakładasz jej złą wolę - i ok, mogło tak być, ale nawet nie próbujesz jej zrozumieć, tego, co nią kierowało, gdy "kłamała". To mógł być którys z powyższych powodów, nie koniecznie kłamała ze złej woli.

Padło tu kilka opinii złych o tej dziewczynie, że kłamczucha, żaden materiał na żonę, że powinieneś zerwać itd. Po pierwsze z 18-leniej dziewczyny żaden materiał na żonę, bo za młoda i wątpię byś Ty w tym wieku żony szukał.

Co do zrywania... Gdyby to ona tu pisała to doradziłabym JEJ, by zerwała z Tobą.

51

Odp: Kłamstwo o dziewictwie
bagienni_k napisał/a:

Czego by facet nie oczekiwał i jaki by nie miał ideał partnerki - czuje się oszukany. Ma prawo mieć do niej żal, bo nieraz okazuje się, że samo kłamstwo/zatajenie prawdy jest bardziej bolesne niż rodzaj krzywdy, jaki doznajemy. Tylko czy poza tym zaistniały jeszcze jakieś sygnały, że dziewczyna jest nieszczera z gościem?BO z drugiej strony ona mogła poczuć się przyparta do muru, jak na przesłuchaniu i dlatego zachowała się w opisany sposób. Pozbycie się traum czy lęków z przeszłości to niełatwa sprawa, ale duszenie tego w sobie może znacząco wpływać na obecne życie.

Ale jakiej krzywdy doznał autor poza samym faktem zatajenia? Przecież to, że dziewczyna ma już jakieś doświadczenia seksualne, nie oznacza, że autor doznał/doznaje jakiejkolwiek krzywdy. Oczywiście on może tak to odbierać, ale to nie znaczy, że dziewczyna jest winna, tylko że autor albo powinien błyskawicznie dorosnąć, albo - jeśli nie potrafi - dać dziewczynie spokój i pracować nad tym dla dobra swoich przyszłych związków. Ewentualnie na pierwszym spotkaniu oświadczać, że szuka dziewicy, bo teksty o tym, że obecną sytuację mógłby zaakceptować (och, cóż za łaska) wyraźnie pokazują, że ma z tym problem. I w takim układzie to autor nie jest materiałem na partnera, a nie dziewczyna, która nie chciała opowiadać o seksie oralnym (przypomnę, że łączy się to dla niej z jakąś traumą) komuś, kto ma takie nastawienie.

52

Odp: Kłamstwo o dziewictwie

Np a jakby miał w przeszłości jakiś homoseksualny związek , dzieci do których praw by się zrzekł itp rzeczy gdzie ona nie doznalaby krzywdy to można kłamać ile wlezie jak się jest pytanym?
Nie dajesz komuś prawa do określenia co jest dla niego ważne i zadecydowania czy chce się być z tą osobą w związku?

Ja podlewam czystą wodą
Ziarno które będzie kwiatem
I uważam na zaklęcia
Każde słowo ma swój zapach

53

Odp: Kłamstwo o dziewictwie
SaraS napisał/a:

Ale jakiej krzywdy doznał autor poza samym faktem zatajenia? Przecież to, że dziewczyna ma już jakieś doświadczenia seksualne, nie oznacza, że autor doznał/doznaje jakiejkolwiek krzywdy. Oczywiście on może tak to odbierać, ale to nie znaczy, że dziewczyna jest winna, tylko że autor albo powinien błyskawicznie dorosnąć, albo - jeśli nie potrafi - dać dziewczynie spokój i pracować nad tym dla dobra swoich przyszłych związków. Ewentualnie na pierwszym spotkaniu oświadczać, że szuka dziewicy, bo teksty o tym, że obecną sytuację mógłby zaakceptować (och, cóż za łaska) wyraźnie pokazują, że ma z tym problem. I w takim układzie to autor nie jest materiałem na partnera, a nie dziewczyna, która nie chciała opowiadać o seksie oralnym (przypomnę, że łączy się to dla niej z jakąś traumą) komuś, kto ma takie nastawienie.

O krzywdzie wspomniałem tak w zupełnie ogólnym kontekście.

Mimo, że oboje są młodzi a Autor ma trochę dziwne wyobrażenia( których mimo wszystko jako facet kompletnie nie jarzę), ale cóż jest to dla niego być może szczególnie istotne. Tak samo dziewczyna boi się otworzyć przed nim z powodu traumy z przeszłości. Można się licytować, czyje potrzeby są ważniejsze. Tu raczej chodzi o to, czy w ewentualnym dalszym związku ,nie dochodziłoby do podobnych sytuacji, gdzie ktoś w obawie przed konsekwencjami czy bojąc się zwyczajnie reakcji drugiej strony, kłamie lub zataja prawdę. Tak często w wątkach tutaj Panie narzekały na swoich partnerów, że ci coś przed nimi ukryli. Jak się potem okazywało bali się kolejnej awantury czy pretensji. Czy słusznie? To już pewnie zależy od indywidualnego przypadku. Pytanie co byłoby, gdyby właśnie facet, tak jak Ela wspomniała ukrywał przez dłuższy czas nieślubne dziecko, czy jakieś inne tajemnice, obiektywnie o wiele ważniejsze, niż doświadczenie seksualne partnera. Chociaż, czytając to forum, to w człowieku powoli zatraca się pojęcie "obiektywizm".
Z drugiej strony, nieraz życie pokazuje, że ukrywanie w sobie i traum i duszenie negatywnych emocji raczej nie pomaga. Ktoś taki, nawet będąc w związku, nie może sobie poradzić, co rzutuje na jego obecną relację.

"Będziesz stale cierpiał, jeśli będziesz reagował emocjonalnie na wszystko(...), prawdziwa siła zawiera się w obserwowaniu wszystkiego z boku, ze spokojem i logiką" - Bruce Lee

54 Ostatnio edytowany przez Lucyfer666 (2020-03-26 16:50:37)

Odp: Kłamstwo o dziewictwie
Dominka17 napisał/a:

W takich przypadkach aktualna jest stara prawda - jeśli nie chcesz być okłamany to nie pytaj !

Ten post nadaje się do nominacji na dzbaństwo miesiąca.
No, ale tak to jest, jak się chce żyć w błogiej nieświadomości. Przecież ignorancja to błogość.

Autor ma swoje kryteria i ma prawo się do nich stosować, a druga strona ma równe prawo się z nimi nie zgadzać i autora olać.
To się nie stało. Sprawa idzie dalej, ostatecznie o rzecz pierdołowatą, ale najwyraźniej dla psychicznego komfortu obydwu - ważną.

We all make choices. But in the end, our choices make us.

55

Odp: Kłamstwo o dziewictwie
Ela210 napisał/a:

Np a jakby miał w przeszłości jakiś homoseksualny związek , dzieci do których praw by się zrzekł itp rzeczy gdzie ona nie doznalaby krzywdy to można kłamać ile wlezie jak się jest pytanym?
Nie dajesz komuś prawa do określenia co jest dla niego ważne i zadecydowania czy chce się być z tą osobą w związku?

Nie no, nie tak, mój ostatni post nie miał zabrzmieć jak pochwała zachowania dziewczyny. big_smile Raczej starałam się zrozumieć jej motywy; tzn. jeżeli autor uważa, że ma prawo traktować dziewczynę jak rodzic/nauczyciel, czyli przepytać, żądać odpowiedzi, wystawić ocenę (takie odniosłam wrażenie, oczywiście może mylne, ale nie wyglądało mi to na partnerską rozmowę dwojga dorosłych o wcześniejszych doświadczeniach, a na układ pytanie - ocena, zwłaszcza że autor sam napisał, że dziewczyna już wiedziała, że to dla niego ważne), to sądzę, że dziewczyna ma takie samo prawo do zachowywania się jak dziecko - odpowiedzieć krótko na zadane pytanie ("jestem dziewicą") i niepytana dalej nie wdawać się w szczegóły ("...ale uprawiałam seks oralny"). Natomiast jeżeli autor oczekiwał reakcji partnerskiej, to to samo powinien zaoferować dziewczynie - postawę partnerską a nie rodzica.

I ja nie przyklaskuję dziewczynie autora. Sama pewnie powiedziałabym krótko autorowi o tym, co chciałby wiedzieć, ale też nie mam już nastu lat i jakiekolwiek próby oceniania tego stanu rzeczy nie zrobiłyby na mnie wrażenia i po prostu bym je ucięła (ewentualnie razem ze związkiem, gdyby autor miał problem z przyjęciem czegoś do wiadomości). A oni są bardzo młodzi - autor pewnie zbyt niedojrzały, żeby nie przywiązywać wielkiej wagi do dziewictwa, jego dziewczyna - też zbyt niedojrzała i może niepewna siebie, żeby swobodnie mówić o swoich wyborach i nie przejmować się oceną. Ot, oboje postąpili głupio i nic dziwnego, bo dopiero związków się uczą.

A, no i tak jeszcze sobie myślę: oczywiście, że autor może sobie szukać dziewicy, jeśli ma ochotę, ale tak samo autorka ma prawo do nieopowiadania o traumatycznych przeżyciach, zwłaszcza jeśli czuje, że zamiast wsparcia dostałaby ocenę. Zresztą to widać i tutaj: no panna przyznała, że seks z tamtym manipulatorem był dla niej traumą, ale najważniejsze dla autora jest jej dziewictwo i fakt, że mu o tym od razu nie powiedziała. Serio?

Posty [ 1 do 55 z 58 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Kłamstwo o dziewictwie

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018