Witam, sprawa wygląda tak. Jestem w 2 kasie zawodowej niestety nie lubię uczęszczać na praktyki ponieważ nie uczę się tam niczego a w drugiej klasie powinnam, uczę się jako fryzjerka przyznam że sama popełniłam błąd bo przeniosłam się z innego zakładu. Totalna porażka, jestem wykończona psychicznie, można tak powiedzieć ze codziennie rano boli mnie brzuch z nerwów na samą myśl o praktykach. Moja przygoda zaczęła się ze po gimnazjum poszłam do liceum co skutków nie przyniosło bo po prostu minęłam się z powołaniem i powinnam iść od razu na zawód i teraz byłabym w 3 klasie zawodowej. Nie wiem co mam zrobić z tymi praktykami, nie mogę się przenieść ponieważ ciężko by mi było w 2 klasie znaleźć salon do którego by mnie przyjęli. Z chodzeniem i nauka w szkole problemów nie mam, szkoda byłoby mi rezygnować po raz kolejny ze szkoły bo teraz jestem juz pełnoletnia... nie wiem co mam zrobić, zostać bez wykształcenia? Dodam do tego ze prawdopodobnie będę spodziewać się dziecka.. ktoś był w podobnej sytuacji? Brak wykształcenie i dziecko?
Podobne tematy
Może postaraj się znaleźć nowe praktyki. Ja chodziłam do zawodówki na kucharza i miałam praktyki w takim miejscu, że szkoda gadać... Jedyne czego się nauczyłam tam to lać piwo i sprawnie uciekać przed rękoma obleśnych pijaków. Dlatego lepiej, żebyś czegoś sobie poszukała i nie dała się niszczyć psychicznie... Przede wszystkim jeśli jesteś w ciąży. Pomyśl o maleństwie, ono odczuwa Twoje samopoczucie Ja mam już dziecko i chodzę do liceum dla dorosłych. Da się to wszystko pogodzić, wystarczy chcieć:)
Ja bym na twoim miejscu poszukala innych praktyk.Bez sensu,zebys sie stresowala tu gdzie teraz jestes.Moze znajdziesz jakis inny salon.A co do wykształcenia to sa szkoly dla dorosłych,takze moze to jest jakas mysl ?