netkobietyWszystkie działy
Relacje z przyjaciółmi, relacje w rodzinie

Ojciec 50+ a rozumu brak...co robić??

11 odpowiedzi5 539 wyświetleńzałożony przez orinoko, 24.09.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Ojciec 50+ a rozumu brak...co robić??

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 12 ]

1

Temat: Ojciec 50+ a rozumu brak...co robić??

Witam,

muszę się gdzieś wygadać...:(
dlaczego tak jest, że jak układa się w związku i w pracy, to relacje z rodziną szlag trafia...?
Z ojcem zawsze starałam się mieć dobry kontakt, pomimo że wzorem taty nigdy nie był. Ok, uważam, że każdy zasługuje na szansę, dlatego nie skreśliłam go jak moja mama, która na szczęście ułożyła sobie życie po zdradzie i jest szczęśliwa. Wszystko jednak wskazuje na to, że ojciec nie traktuje mnie poważnie, bo okłamał mnie kolejny raz, ale do rzeczy:
w styczniu pochowaliśmy dziadków (rodziców mojego ojca). W spadku po nich było mieszkanie, do którego uprawnieni byliśmy z tatą, ale niestety ma komornika i masę kredytów do spłaty, więc odrzucił spadek i mieszkanie odziedziczyłam ja.
Krótko mówiąc uratowałam mu skórę,bo mieszkanie poszłoby na licytację. Teraz dowiaduję się w spółdzielni (załatwiam formalności spadkowe, bo zakończyłam sprawy u notariusza) że ojciec od pół roku nie płaci za mieszkanie! Mało tego, wiele spraw, które miał załatwić po śmierci rodziców, do dziś leżą odłogiem...a długi rosną - za kablówkę, za konto dziadków w banku - co  powinno być dawno zlikwidowane. Bardzo trudno jest do ojca dotrzeć. Najpierw mówi, że tak, owszem załatwi to i owo, a za tydzień czy dwa, kiedy pytam jak się sprawy mają - słyszę że bez zmian. Bo praca, bo nie miał czasu...jest sam, jest mu ciężko. Ale różni ludzie, czy to znajomi czy rodzina - oferowali pomoc. Nie skorzystał z niej, żyje jak lekkoduch - jakoś to będzie, a kiedyś krytykował innych za taką postawę.
Chcę sprzedać mieszkanie ze spadku. Ustalaliśmy na początku, że podzielimy zysk na pół. Teraz mam wątpliwości, czy w ogóle ojcu coś odstępować, skoro kłamał mnie przez pół roku, że płacił rachunki. Ma 55 lat, powinien mieć większe doświadczenie życiowe itp. Ja jestem dwa razy młodsza i muszę myśleć za wydawało mi się rozumnego faceta...Zadaje się też z szemranym towarzystwem, chociaż nie lubię słuchać co ludzie mówią, coraz więcej sygnałów dociera do mnie, że tak właśnie jest.

Ech, zagmatwana ta moja historia, ale nie wiem co mam zrobić.Nie można w kółko powtarzać tego samego.
Doradźcie mi proszę, jak w takiej sytuacji postąpić. Nie mogę ojca niańczyć, mam swoje życie, dom, pracę. Zaczynam nie wierzyć w to co mówi i robię się podejrzliwa. Chociaż zastanawiam się czasem, że może lepiej pewnych rzeczy nie wiedzieć...

Pozdrawiam i dziękuję z góry jeśli ktoś odpisze...

2

Odp: Ojciec 50+ a rozumu brak...co robić??
orinoko napisał/a:

W spadku po nich było mieszkanie, do którego uprawnieni byliśmy z tatą, ale niestety ma komornika i masę kredytów do spłaty, więc odrzucił spadek i mieszkanie odziedziczyłam ja.



Jesli dobrze rozumiem to twój ojciec odrzucił spadek,czyli nic do tego mieszkania nie ma.
Ty nie odrzuciłaś więc wszystko spada na Ciebie,dlaczego więc oczekujesz żę to ojciec ma załatwiać wszystko i być odpowiedzialny za długi?
Z jakiej racji skoro on spadek odrzucił Ty chcesz się z nim dzielić kasą ze sprzedaży mieszkania?

3 Ostatnio edytowany przez orinoko (2015-09-25 09:30:13)

Odp: Ojciec 50+ a rozumu brak...co robić??
Cayenne81 napisał/a:

Ty nie odrzuciłaś więc wszystko spada na Ciebie,dlaczego więc oczekujesz żę to ojciec ma załatwiać wszystko i być odpowiedzialny za długi?
Z jakiej racji skoro on spadek odrzucił Ty chcesz się z nim dzielić kasą ze sprzedaży mieszkania?

Dzięki za odpowiedź.
Ale muszę coś wyjaśnić:
Po pierwsze, nie oczekuję, że on ma załatwiać wszystko - załatwiałam sama i sama zapłaciłam za przyjęcie spadku itp.. On miał tylko zamknąć sprawy po dziadkach w ciągu 2 miesięcy max. po ich śmierci. Do dziś jest to niezrobione. Plus dług w spółdzielni, a zarzekał się, że będzie płacił.

Co do dzielenia się kasą - tak ustalaliśmy to ustnie, bo chciałam żeby kupił sobie jakieś mniejsze mieszkanko bo 60m kwadratowych dla jednej osoby to za duzo, poza tym w ciągu miesiąca jest może 2 tyg. w domu, resztę czasu spędza w pracy.
Ale masz rację, skoro odrzucił to zrezygnował tym samym z praw do mieszkania i kasy. Tylko później nie chcę wyjść na zachłanną przed rodziną, że nie podzieliłam się z własnym ojcem i że nie mam serca...

4

Odp: Ojciec 50+ a rozumu brak...co robić??

Jeżeli ponosisz dodatkowe koszty z powodu biernej postawy ojca, to po sprzedaniu mieszkania, odejmij sobie te koszty od jego połowy, a resztę przekażesz ojcu.

5

Odp: Ojciec 50+ a rozumu brak...co robić??

Może twój tato zwyczajnie nie wie jak się za to wszystko zabrać, są też tacy ludzie. A jakbyś spróbowała wypisać mu listę rzeczy do zrobienia, po kolei, myślisz, że pomogłoby mu to się ogarnąć? Czy on nie płaci za mieszkanie bo jest w złej sytuacji materialnej, czy jest zwyczajnie lekkomyślny? Jeśli mieszka w mieszkaniu po dziadkach, a ty jesteś właścicielką, to to ty masz niestety dług w spółdzielni.
BTW, nie chcesz wyjść przed rodziną na złą córkę? Jak będą mieli taki kaprys to i tak wyjdziesz, bo dasz za mało, za późno itp, więc wyluzuj i zajmij się ważniejszymi sprawami niż myślenie jak cię ktoś obgada

6 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2015-09-26 07:41:11)

Odp: Ojciec 50+ a rozumu brak...co robić??

Twój ojciec niestety jest osobą nieodpowiedzialną.
Odrzucił spadek, więc nie należy mu się NIC, jeśli sprzedasz mieszkanie.

Absolutnie nie dziel się pieniędzmi. Za ojcem nie chodź, jest dorosły, niech sam swoje sprawy załatwia.


PodPseudonimem, tutaj lista nic nie da. To jest dorosły facet i opłacanie rachunków powinien mieć ''we krwi''.
Nie uwierzę, że nigdy w życiu tego nie robił. Listę, to sobie można zrobić, jak się idzie na zakupy, albo sprząta w domu.
Tutaj chodzi o mieszkanie. Każdy normalny człowiek wie, że żeby mieć gdzie mieszkać, trzeba zapłacić.

Niektórzy rodzice już ''tacy'' są. Są lekkomyślni i nieodpowiedzialni. Np. moja matka. 48 lat i stara się o dziecko, nie mając ani funduszy ani warunków, by te dziecko wychować. O zdrowiu nie wspomnę. Pozostaje nam, dzieciom, zostawić ich, niech sobie żyją po swojemu i uczą się na własnych błędach. Po co nam kolejne stresy...

7

Odp: Ojciec 50+ a rozumu brak...co robić??

@PodPseudonimem
robiłam już takie listy, niestety nie daje to żadnych efektów.
W złej sytuacji materialnej hmmm... jest i nie jest, bo ma komornika z wypłatą, ale i tak na czysto wychodzi ok. 2000 na rękę. Więc dlatego dziwi mnie, że nie można było płacić tego regularnie.
Kiedy go o to pytam, zbywa mnie tekstami typu nie miałem czasu, po pracy nie mogłem się ogarnąć itp...
Błąd tkwi w tym, że jego rodzice a moi dziadkowie wszystko za niego załatwiali i niestety teraz to wychodzi...

@Cynicznahipo
i tu trafiłaś w sedno : Niektórzy rodzice już ''tacy'' są. Są lekkomyślni i nieodpowiedzialni.

Dlatego m.in. moja mama się z nim rozwiodła, bo dom zawsze był na jej głowie,  kiedy próbowała jeszcze coś ratować, ojciec odszedł do innej kobiety i nas olał.
Nie wiem też na co wziął kredyty, które teraz ściąga komornik. Nic sobie nie kupił, nie ma samochodu itp. A pieniędzy było naprawdę sporo, jeszcze dziadkowie dla niego pożyczali (ok.7-8 lat temu). Oficjalna wersja jego jest taka, że przegrał pieniądze w gry hazardowe...nie wierzę w to.  Mój ojciec myśli, że jakoś to będzie, że spadnie jak kot na cztery łapy.
Kiedy go spytałam, czy może kogoś utrzymuje, skoro ciągle brak mu kasy -  wielce się oburzył. Nie ogarniam...chyba faktycznie lepiej niech sobie żyje po swojemu. Nie mam siły pomagać jeśli nie widzę efektów ani odrobiny wdzięczności z jego strony:(

8

Odp: Ojciec 50+ a rozumu brak...co robić??

Gdyby spadku nie odrzucil a mieszkanie poszloby na licytacje to tym samym ojciec splacilby czesc swoich dlugow.
Ojciec odrzucajac spadek uratowal wiec to mieszkanie dla Ciebie, choc mogl splacic czesc swoich dlugow, a nie Ty uratowalas mu skore.
To ze sie umowiliscie pol na pol, jest oczywiscie tez dla niego dobre bo inaczej nigdy by zadnych pieniedzy z spadku nie zobaczyl.
Mozesz zaplacic te oplaty sama, skoro ojciec ma z tym problem, i odjac od jego czesci przy wyplacie. Na pewno nie jest to jakis wielki problem na ktory trzeba poswiecic nie wiadomo ile czasu.
Dziwi mnie w tej sytuacji, ze pod byle pretekstem chcesz ojca oszukac.
Napisz moze, ze mu smierdzi z ust a Ty musialas to wachac, wiec mu nie dasz jego polowy i juz.
Po co wymyslac jakies bardziej skomplikowane powody.

9

Odp: Ojciec 50+ a rozumu brak...co robić??
Cynicznahipo napisał/a:

Odrzucił spadek, więc nie należy mu się NIC, jeśli sprzedasz mieszkanie.

Tylko z prawnego punktu widzenia. Autorka chyba ma jednak wątpliwości innej natury.
Przychylam się do zdania zbyt zaradnego. Przecież były ustne ustalenia, że ojciec kupi za to (resztę) mniejsze mieszkanie.

10

Odp: Ojciec 50+ a rozumu brak...co robić??
zbyt.zaradny napisał/a:

Ojciec odrzucajac spadek uratowal wiec to mieszkanie dla Ciebie, choc mogl splacic czesc swoich dlugow, a nie Ty uratowalas mu skore. .

I gdzie wtedy poszedłby mieszkać Twoim zdaniem?
Ja na początku nie myślałam wcale o tym spadku - bo każdy musi mieć gdzie mieszkać. Nie liczyłam też na jakikolwiek zysk itp. Nie sądziłam jednak, że ojciec ma spore długi i po rozmowach ustaliliśmy że on odrzuca, ja przyjmuję.  I w ten sposób on ma dach nad głową.Ponieważ to mieszkanie jest za duże dla  jednej osoby, ojciec kupi mniejsze a to sprzedamy.
Chodzi mi tylko o to, że przestał płacić za czynsz i nie interesują go w ogóle sprawy,które trzeba pozałatwiać, żeby nikt się nie upomniał po latach o jakąś zaległość - kablówka na dziadków czy konto dziadków w banku na którym ojciec zrobił debet. A obiecywał, że będzie mieszkał i płacił regularnie dopóki czegoś nie kupi...



zbyt.zaradny napisał/a:

Mozesz zaplacic te oplaty sama, skoro ojciec ma z tym problem, i odjac od jego czesci przy wyplacie. Na pewno nie jest to jakis wielki problem na ktory trzeba poswiecic nie wiadomo ile czasu.
Dziwi mnie w tej sytuacji, ze pod byle pretekstem chcesz ojca oszukac.
Napisz moze, ze mu smierdzi z ust a Ty musialas to wachac, wiec mu nie dasz jego polowy i juz.

Mogę zapłacić - nie jest to wielki problem.
Wytłumacz mi tylko proszę - pod jakim pretekstem chcę oszukać ojca? i gdzie tu padło takie sformułowanie?? bo to chyba trochę nie fair z Twojej strony że tak mnie podsumowujesz.

11 Ostatnio edytowany przez zbyt.zaradny (2015-09-28 18:48:28)

Odp: Ojciec 50+ a rozumu brak...co robić??
orinoko napisał/a:
zbyt.zaradny napisał/a:

Ojciec odrzucajac spadek uratowal wiec to mieszkanie dla Ciebie, choc mogl splacic czesc swoich dlugow, a nie Ty uratowalas mu skore. .

I gdzie wtedy poszedłby mieszkać Twoim zdaniem?

Chcialem odpisac, ze tam gdzie do tej pory mieszkal, ale teraz domyslam sie, ze do tej pory mieszkal u dziadka, tak bylo?
To w takim razie nie wiem, pewnie gdzies u dalszej rodziny albo by sobie cos wynajal, jak wszyscy, ktorzy nie maja wlasnego mieszkania.

Edit:
Teraz doczytalem, ze po komorniku na czysto wychodzi ok. 2000 na reke. Nie sadze wiec, zeby mial problem gdzie mieszkac. Dalej uwazam, ze to on pomogl Tobie przynajmniej w takim samym stopniu jak Ty jemu.


orinoko napisał/a:
zbyt.zaradny napisał/a:

Mozesz zaplacic te oplaty sama, skoro ojciec ma z tym problem, i odjac od jego czesci przy wyplacie. Na pewno nie jest to jakis wielki problem na ktory trzeba poswiecic nie wiadomo ile czasu.
Dziwi mnie w tej sytuacji, ze pod byle pretekstem chcesz ojca oszukac.
Napisz moze, ze mu smierdzi z ust a Ty musialas to wachac, wiec mu nie dasz jego polowy i juz.

Mogę zapłacić - nie jest to wielki problem.
Wytłumacz mi tylko proszę - pod jakim pretekstem chcę oszukać ojca? i gdzie tu padło takie sformułowanie??

Poniewaz pisalas wczesniej:
"Ustalaliśmy na początku, że podzielimy zysk na pół. Teraz mam wątpliwości, czy w ogóle ojcu coś odstępować"

Pozdrawiam

12 Ostatnio edytowany przez orinoko (2015-10-20 23:45:35)

Odp: Ojciec 50+ a rozumu brak...co robić??

Ok, w porządku.

Postanowiłam znów napisać, bo ojciec dziś zadzwonił do mnie i kompletnie rozłożył na łopatki pytaniem czy podżyruję mu kredyt...nie pytajcie jaka kwota, bo zwaliło mnie z nóg. Rzędu kilkudziesięciu tysięcy. Masakra...oczywiście odmówiłam. I czy to jest poważny facet?

Posty [ 12 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Ojciec 50+ a rozumu brak...co robić??

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026