Cześć forumowiczki!
mój problem pewnie okaże się banalny i bardzo powierzchowny ale mimo wszytsko troche mnie gnębi.
Otóż można powiedziec, ze prawie od zawsze mój partner nie okazuje zainteresowania moją osobą. Mimo, że dba o mnie, kupuje kwiaty, robi prezenty to mam wrażenie, ze jest to takie wymuszone. Chodzi mi o to, ze podczas codziennych sytuacji nie słyszę od niego komplementów ani pochwał dotyczących mojej osoby czy wygladu, a wrecz przeciwnie , potrafi mi powiedzieć, ze mam dzisiaj jakies włosy nie takie jakie mu sie podobają, albo ze dziwnie wygladam.. pomimo, ze jestem raczej osobą atrakcyjną i wiecej komplementów słyszę od osób z pracy niz od mojego partnera. Mój facet nie jest również o mnie w żaden sposob zazdrosny. Wiem, że mi ufa i to cudowne, ale nigdy nie okazuje nawet minimalnej zazdrosci kiedy widzi, ze ktoś jest mną zainteresowany. Niedawno miała miejsce sytuacja, ze czekałam na niego na ławce i przysiadł się do mnie jakoś chlopak, bardzo miły, wcale nie nachalny i zacząl ze mna rozmawiać, chciał nr tel itd, mówię mu, że czekam na chłopaka. Mój facet już w oddali widział, ze rozmawiam z nieznajomym, przyszedł po mnie i nawet nie zapytał co to za osoba, czy się znamy, w ogóle się nie zainteresował sytuacją i nie zapytał nawet z ciekawości kto to jest. Kolejny przykład, który teraz napisze pewnie jest bardzo infantylny ale to też dla mnie przykre kiedy nigdy nie polubi żadnego mojego zdjęcia na portalach społecznościowych, zawsze ignoruje moje posty podczas gdy innych osób (w tym jego byłych) często "lajkuje". Kiedy rozmawiamy ze sobą to on zawsze opowiada o sobie, o swojej pracy, natomiast kiedy ja zaczynam coś mówić nie okazuje zadnego zainteresowania, nie zadaje pytań. Czasami przed wyjsciem z kolegami na piwo obiecuje, ze wróci wczesniej, zebysmy mogli spedzic troche czasu razem (niestety przez pracę mimo ze mieszkamy razem bardzo często się mijamy) i tego nie robi, albo wraca zmeczony i idzie spac. Kiedy jest u siebie w rodzinnych stronach i do niego zadzwonie to zazwyczaj nie ma czasu rozmawiać albo jesli napisze to lekceważy moje wiadomości albo opdpisuje kilkanascie godzin później oznajmiając, ze nie pisał bo był z kumplami na rybach albo na piwie lub cokolwiek innego co w cale nie przeszkodziłoby mu napisać jakąkolwiek wiadomość do mnie.
Niestety jest też trochę egoistą.. parę miesiecy temu mieliśmy poważny kryzys kiedy chciałam odejśc po tym jak dowiedziałam się, że był wobec mnie nielojalny, okłamywał i oszukiwał mnie i był bliski zdrady fizycznej. Dla mnie była to tragedia i koniec związku. On po tej sytuacji przepraszał mnie obiecywał poprawę. Akurat miał wtedy pare dni wolnego w pracy i juz wcześniej zaplanował sobie wyjazd do swojej rodziny. Prosił żebym jechala z nim. Ja jednak powiedziłam mu, ze po tym całym swinstwie które mi wyrzadził chciałabym zeby był przy mnie i żeby nie wyjeżdżał, bo potrzebuje spokojnych rozmów z nim i po prostu chce ten czas spedzic tylko z nim. Niestety on mi wtedy zrobił awanturę, ze specjalnie to robie, ze karze mu wybierać miedzy mną a rodziną... Poczułam sie wtedy okropnie bo ja po tym wszystkim potrzebowałam czasu tylko z nim, a nie z jego rodziną.
Czy myślicie, że przesadzam?
i jeszcze tak dla jasności napiszę, zewszystkie moje znajome mi go zazdroszczą, bo tak o mnie dba i jest taki dobry. Taką opinie sobie wyrobił robiąc mi mnóstwo niespodzianek, kupujac kwiaty, gotujac obiadki. Jednak szczerze mówiac mam gdzieś kwiaty i prezenty, kiedy czuję, że w zaden sposób moja osoba go nie interesuje.