netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

dlaczego on uciekł i tak sie zachowuje?

17 odpowiedzi3 914 wyświetleńzałożony przez kaja.ab, 10.09.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » dlaczego on uciekł i tak sie zachowuje?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 18 ]

1

Temat: dlaczego on uciekł i tak sie zachowuje?

Cześć,
od razu opiszę siebie.
Jestem osobą sympatyczną i miłą. Do nowych ludzi staram się podchodzić z dystansem bo boję się że ktoś mnei zrani ( wiele razy tak było) ale jestem osobą ciepłą i przyjacielską. Podobno wzbudzam siostrzane uczucia, nie takiej suki ale siostry i na dłuższą metę dlatego faceci mnie lubią :S ( dziwne, zawsze myślałam, że trzeba byc oschłą i grać zołzę).
ALe do rzeczy.

Rok temu poznałam pewną grupę znajomych. Pół roku temu zauważyłam, że wzbudzam zainteresowanie w pewnym koledze. Zaczęłam z nim delikatnie flirtować. Zwykle były to flirty czy rozmowy na imprezach, przez fb , snapchata. Tylko, że ja traktowałam go jak kolege, jak normalna osobe. Nie flirtowalam z nim specjalnie nie wysylalam mu zdjec nagich czy seksualnych podtekstów, brałamna dystans ale traktowałam 'normalnie'. WIele razy było tak, że on przychodził na imprezy tylko dlatego, ze ja tam byłam - sam mi mówił. Na imprezach pytał się pijany czy mam faceta, otwierał się tylko po alkoholu. bez alkoholu ze mną nie romawiał. jeśli już to wydawął się spiety nerwowy- nawte dziwnie mówił. WIedziął, ze nie jestem jakas idiotka ( studiuje fajny kierunek, mam siostre, rodzine, wazne dla mnie jest wyksztalcenie itp). On pochodzi z rodziny inteligenckiej, sam sobie radzi w zyciu, ogarnia sie sam. Lubię go i wtedy tez lubiłam.
Problem taki że wiedziałam ze moze do czegos miedzy nami dojs.
2 miesiace temu po imprezie fajnie nam się tanczylo i rozmawialo. wypiłam dwa piwa on tez i poszlismy do niego. skoncyzlismy sie kochac po ok 20 h.

problem taki, ze czulam ze dla niego to nie jest 'taki sobie seks'. tylko ze glupio mi było wtedy cos mowic. nie zachowywal sie jak cham czy jak osoba, ktora chce tylko 'przeleciec' kolezanke.  nie wiem jak to okreslic, ale wydawalo mi sie ze on po prostu strasznie sie stara. ten seks byl inny nawet niz z moimi poprzednimi facetami z ktorymi bylam w zwiazkach. taki emocjonalny, zwierzecy na poczatku, tak jakby wszystko w nas sie kumulowalo. nie wiem nawet jak opisac.


czulam sie bardzo dowartosciowana, ale nie wiedzialam co teraz. to ja na poczatku chcialam uciekac ogolnie chcialam wyjsc. odwracalam sie plecami a on specjalnie mnie przytulal, calowal, robil ciagle 'spooning'. sam sie przytulal do mnie jak 'ktos bliski'. ktos kto potrzebuje bliskości i to w 1000% . nawet ja tak nigdy nie przytulalam sie z 'kolegami.

zaprosil mnie do siebie na nastepny dzien gdzie byli jego koledzy. wydawalo mi sie, ze traktuja mnie jak jego dziewczyne. on dawal mi buziaki w usta, trzymal za rece, obejmowal. jednak nie zostalam u niego bo chcialam isc rano do pracy. poza tym bylo to dla mnie wszystko za szybko.
czekalam na jego wiadomosc kilka dni pozniej.
nie odezwal sie.
napisalam mu sms z prosba o spotkanie. zgodzil sie po weekendzie.
jednak sie ze mna nie spotkal........
pozniej za kazdym razem kiedy spotykalismy sie na imprezach czy na miescie przypadkiem lub wsrod znajomych on wydawal sie mnie delikatnie ignorowac. nie patrzyl mi sie w oczy kiedy do mnie mowil.
wiele razy bylo tak, ze dosiadal sie do grupki w ktorej ja bylam, bylo hej hej i buzi w policzek a le robil 'chlodnik'. np wykazywal zainteresowanie w rozmowie wszystkim oprocz mnie. tak jakbym nie istniala.
bylo to dla mnie przerazajace.

kolezanka mi powiedziala. ze on jej powiedzial ze nic ode mnie nie chce. ale ona sie dziwi dlaczego on jej to powiedzial a nie mnie.

bilam sie z myslami ze ona moze klamie, ze moze jest zazdrosna.
ale po takich chlodnikach i spotkaniach, nawet nie chcialo mi sie do niego pisac...... napisalam wtedy wyciagnelam reke on sie ze mna nie spotkal.........

bylo kilka tygodni przerwy ok 3-4 spotkalismy sie na 2 imprezach dzien po dniu. on znowu na mnie sie patrzyl ale nie podchodzil, ja tancyzlam z innymi on tez. kiedy bylam sama podbil i zaprosil do sienie na nastepny dzien. pozniej uciekl... nastepnego dni anie przyszlam bo wtf, nie odzywa sie 3-4 tydonie a ja mam byc na jego zawolanie? wtf

pozniej znowu przerwa widzialam ze on wyjechal do pracy do innego miasta mial swoje zycie. ja tez wyjechalam na wakacje ze znajomymi na 2 tygodnie. po powrocie zaprosil mnie na impreze urodzinowa do klubu.
nie wiedzialam czy przyjsc czy nie.ale stwierdzilam ze jak zaprasza moze bedzie normalnie poza tym koledzy wspolni byli wiec moglam zawsze uciec do nich.
kupilam na spolke prezent ze znajomymi. kiedy on to zobaczyl nie podziekowal mi jako jedynej. nie odwrocilsie do mnie wgl jak ogladal prezent, niepatrzyl znowu mi sie w oczy, ignorowal mnie masakrycznie.
tak jakby mowil do 3 osob a nie 4 w grupce...... myslalam ze nie wytrzymam ale kolega wyciagnal mnie z opresji odwrocilam sie i poszlam za tamtym.

cala impreze nie odzywal sie do mnie, ja spedzilam wieczor z innymi znajomymi w innym koncu klubu. pod koniec podszedl do grupki w ktorej bylam. zachowywal sie glosno i 'niestosownie' jakby nie szanujac tego ze obok niego jest kolezanka- przeklinal jakies gesty dziwne. negowal to co ja mowie, byl znowu narwany i nerwowy.
na moich oczach flirtowal z kolezanka- ale ona ma chlopaka i uciekla. przy barze odwracal sie do mnie plecami kiedy np sie spotkalismy i kupowalismy piwo....



nie wiem o co mu chodzi.
czy on naprawde nie mogl sie ze mna wtedy spotkac i powiedziec ze hej zostanmy kolegami wiesz bylo fajnie ale ja teraz nie szukam zwiazku? jesli to prawda to dlaczego powiedzial to swojej dobrej kolezance ( mojej tez) a ni emnie?

dlaczego po 3 tygodniach ciszy spotkal mnie na imprezie obczajal i zaprosil do siebie?rozmawial tylko po pijaku? dlaczego teraz zaprosil mnie na urodziny ale mnie zlewal i ignorowal jak palant?
o co chodzi?



wiem, ze uprawialismy zaje****ty seks ale naprawde nie mogl mi powiedziec ze on nie szuka zwiazku? Musial uciekac a teraz tak chamsko sie zachowywac? nawet jego kolega kiedy widzial jak on sie zachowuje na urodzinach ( przeklina dziwne gesty itp) powiedzial ze jest ch***em bo dziwnie sie zachowuje.

czy on chce mnie odstraszyc? moze mysli ze na niego lece? ja wiem ze on ama duzo pracy, jest mobilny, wyjezdza, robi sobie kariere. ale az tak musi sie idiotycznei zachowywac? za kazdym razem kiedy ja jestem ok; normalna bez spiny to on sie spina i on jest nerwowry.
nei wiem o co chodzi.


dlaczego wtedy 2 dnia zachowywal sie tak jakbym byla dla niego wazna? zaprosil mnie bo co? bo chcial byc mily i nie byc ch**em? i chcial abym zapamietala go jako milego faceta ale nic ode mnie nie chce? amoze to moja wina ze ja nie pogadalam z nim od razu i teraz jest dziwnie?

jesli naprawde nic ode mnie nie chce i ucieka moze sie przeciez normalnie zachowywac.... i normalnie mnie traktowac??

a moze ja mu sie naprawde podobalam i chcial ze mna cos wiecej a wyszlo ze poszlismy do lozka i teraz nie wie jak sie zachowac bo mnie lubi nadal jak kolezanke i jest idiotyczna sytuacja?
nie moge tego rozgryzc. minely 2 miesiace i jego zachowanie jest coraz dziwniejsze. tak jakby był na mnie obrazony? albo jakby mial na mnie focha bo cos zrobilam z jego ego?

nie wiem sama....
a moze on chce mnie odstraszyc po prostu od siebie zebym sobie nie wkrecala go? nadal pewnie mu sie podobam a on nie moze na mnie patrzec jak na kolezanke bo przeciez pamieta nasza noc ( nie bylismy pijani) sam nawet mowil ze bylo swietnie..... wiec kurcze. nie wiem o co chodzi?

czy ktos wie i czy ktos sie spotkal z takim zachowaniem kolegi po seksie?
nie mialabym problemów z tym jesli on niebylby w mojej grupie znajomych albo jesli nie podobalby mi sie strasznie..


tez nie chodzi o to ze jestem jakas bardzo rozwiazla czy konserwatywna z drugiej strony. wiem ze powinnam chodzic do lozka z chlopakiem. ale duzo znajomych wlasnie ma takie krotkie znajomosci i pozostaja znajomymi....a tutaj ewidentnie on na poczatku omijal mnie wzrokiem i ignorowal. tylko wteyd po alkoholu miesiac pozniej zaprosil mnie do siebie.
ja juz nie wiem czy ja jestem jakas zimna, moze robie wielki dystans i on sie boi? bo jest taka zaleznosc ze jesli ktos duzo pracuje jest pracoholikiem wklada 100% sil w prace to mu nie wychodzi w zwiazkach i jest slaby psychicznie jesli o to chodzi- i on taki jest.
nie chce sie tutaj rozdrabniac na czynniki pierwsze ale mnie przerazilo jego zachowanie.

niewiem jak mam sie zachowywac kiedy spotkamy sie raz jeszcze w grupie znajomych? wiem ze on beze mnie w grupie jest ok, gada z innymi itp a kiedy mnie widzi odwraca sie albo gada jakby byl nerwowy......
jestem na to wyczulona..

poradzcie cos.

tylko nie mowce - nie trzeba bylo isc do lozka- ok stalo sie, to byl pociag z naszej strony. ja chcialam normalnie pozniej sie zachowywac. ale jak widac on nie moze. dlaczego facet nie moze sie normalnie zachowac? czuje sie winna.

ps ja juz sobie myslalam, ze on sie we mnie zakochal i ze idac z nim do lozka i po jeszcze bardziej sie do mnie przywiazal ( zachowanie 2 dnia) ale dlaczego pozniej uciekl i nie napisal- reality?

2

Odp: dlaczego on uciekł i tak sie zachowuje?

Wiesz, ja się dziwię w tej sytuacji tylko jednej rzeczy. Dlaczego nadal z nim nie porozmawiałaś? To naprawdę nie boli, nie zabija. Wystarczy zebrać się w sobie i się do kogoś odezwać. Nie mogłabym tak po prostu tkwić w takiej dziwnej atmosferze, jaka jest między Wami. Sama już na pewno zauważyłaś, że ma to na Ciebie zły wpływ, na pewno chcesz to ciągnąć w nieskończoność, nie wiedząc ani dlaczego tak jest, ani kiedy się skończy?

3 Ostatnio edytowany przez kaja.ab (2015-09-10 12:43:35)

Odp: dlaczego on uciekł i tak sie zachowuje?

nie wiem dlaczego. boje się, ze uslysze_ ale o co ci chodzi.
nie pamietam
albo : no tak bylo to dawno , po co rozpamietujesz. bylo minelo

ok bo minely 2 miesiace

i wg mnie juz po ptokach na rozmowe.

bo on jest mega mobilny i zbiera zlecenia i bardzo czesto wyjezdza i nie ma czasu na zwiazek

bo ja jestem w innej sytuacji zyciowej ( studia, zlecenia, troche pracy, ale musze jeszcze skonczyc mgr)

bo inne mamy zycia.


ale wczesniej sie mna interesowal i jak widac jak facet chce to dopnie swego -__-  moze w jego srodowisku tak jest? ze szybko sie tworzy zwiazki?
ja sama nie wiem!!!!!

dla mnie powinno sie chociaz napisac nawet jak ktos jest mega zabiegany itp nie ogarnia zycia to wypadaloby napisac jakos pozniej. znalezc czas o.O

4

Odp: dlaczego on uciekł i tak sie zachowuje?

Nie myśl w ten sposób, że to za późno na rozmowę czy coś. Jeśli znowu się gdzieś zobaczycie i on nadal będzie tak chamski w stosunku do Ciebie, to masz pełne prawo poprosić o rozmowę i to z nim wyjaśnić. Nie musisz z nim rozmawiać o związku ani niczym takim, ale zapytać go dlaczego się tak zachowuje i że jeśli nie chce traktować Cię normalnie, choćby po koleżeńsku, na luzie, to możecie być jak nieznajomi, byle nie było kwasu. Bo teraz to musisz się czuć niesamowicie niekomfortowo. Pomyśl o sobie smile

5 Ostatnio edytowany przez kaja.ab (2015-09-10 13:33:15)

Odp: dlaczego on uciekł i tak sie zachowuje?

tak masz racje. ogolnie on jest  z innego srodowiska.

jest takie przekonanie ogolnie ze jak facet chce to dopnie swego, zeby gonic kroliczka itp.

ja wiem ze on byl mna zainteresowany, ze mnie gonil, ok moze zaw czesnie poszlismy do lozka.
jesli na serio nic ode mnie nie chcial wiecej dlaczego nie powiedzial nawet tego innymy slowami : wiesz x bylo fajnie ale ja nie jestem gotowy na zwiazek. ja teznie jestem !!!
moze wspord znajomych jestem cicha, bardziej niesmiala, introwertyk ale na razienikogo nie szukam. moze byla jakas  zla interpretacja mojego zachowania.

w srodowisku w kt on  sie obraca relacje z ludzmi sa plytkie i szybkie. jeszcze rok temu on byl inny. wiem o tym bo pamietam go. mial dziewczyne byl w dlugim zwiazku. i wgl inacej sie zachowywal.
kiedy wpadl w to srodowisko, w ta branze musial byc bardziej 'twardy' aby go prawdopodobnie nie zgnoili. po prostu jest to BIZNES. a nie jakas tam korporacja czy cos.
on sam na siebie zarabia jest w 100% dorosly.

i tutaj dochodzi kłopot bo wiedzac ze on taki jest ja odtracalam go bo nie chcialam aby mnie zranil
kolezanka mi mowila jak on sie zmienil ze jest dziwny, ze instrumentalnie traktuje ludzi. i ja to widzialam jednak do mnie byl inny i ja tez to widzialam. poswiecal mi swoj czas( ktorego ma MALO) bo ogarnia kariere i swoje zycie.

i w tym srodowisku jego  wsrod znajomych nawet po 1 pocalunku czy seksie wszystko jest szybkie i wszystko dzieje sie szybko . ludzie chodza ze soba po 1 spotkaniu aby po prostu z kims byc.
a ja jeszcze tak samo jak moi znajomi z innego srodowiska uwazamy ze facet powinien zaprosic na randke, ze powinien sam zabiegac.

a w jego srodowisku jest duzo dziewczyn- faceto ktore same zabiegaja o faceta. i wszystko szybko sie dzieje.

dlatego uwazam ze tutaj jest jakis problem - zyciowy- z zzachowaniem. roznych tradycji.
bo moze ja mu nie pokazalam ze mi sie podoba.
on sie staral a ja go olalam bo czekalam az JESZCZE raz sie ze mna spotka

nie rozumiem tego


dlatego teraz uwazam ze jest po ptokach bo minelo 2 miesiace i mozliwe ze on inaczej na to patrzy jesli wgl pamieta ta sytuacje...
ale chyba musi pamietac jesli mnie oelwa...
zastanawiam sie czy po prostu nie bylo tak ze on chcial ode mnie czegos wiecej i po seksie chcial aby cos z tego bylo ale ja czekalam, nie dawalam po sobie poznac ze mi sie podoba. uwazalam ze zle zrobilam idac z nim do lozka.
bo dobra dziewczyna nie idzie z kolega do lozka.

po prostu ja i on inaczej zyjemy.
a on jest fajny i nadal mi sie podoba :
uważam, że to jest błena interpretacja mojego zachowania i jego zachowania,
i ni emówię tego, bo go kocham czy coś, ale po prostu uważam, że stało się tak, zę inaczej zyjemy.

on szybko, ja nadal wolno, ale powoli się rozkręcam.

wiem ze pewnie powiecie, ze jak facet chce to sam bedzie zabiegał itp, moze fakt ale na razie ja tez nie szukam zwiazku nie chce ograniczac nikogo swoja osoba.
bo niestety ja nie jestem dziewczyna ktora lubi okazwac uczucia. nie jestem dziewczyna przylepa. ja w domu zawsze zachowywalam sie jak chlopak. wlasnie ja zawsze bylam ta meska z zachowania ( z wygladu kobieca) ale zawsze mila  i uprzejma. to zawsze ja niestety raniłam rodzine, przyjaciół. zawsze cos sobie wkrecalam zle interpretowałam... bo nie rozmawiałam z nikim a sie domyslalam.

6 Ostatnio edytowany przez Mrs.Happiness (2015-09-10 14:13:21)

Odp: dlaczego on uciekł i tak sie zachowuje?

Kochana, nie zadręczaj się tak, to niezdrowe jest smile
Był zainteresowany - Ty też.
On chciał seksu - Ty też.
Nieważne czy było to szybko, czy nie. Stało się, nikt nie został do niczego zmuszony.

Bardziej zastanawiające jest to, co działo się dalej. Czyli najpierw spotkanie, na którym traktował Ciebie jak swoją dziewczynę, a potem ten chłód. Niemniej ja utrzymuję swoje zdanie i uważam, że tutaj przydałaby się rozmowa. Nie musi być idealna, bo rozumiem, że się stresujesz i ciężko będzie ją zacząć, ale to nie może tak dłużej wyglądać, bo się zamęczysz.

Co do życia w różnym tempie, to nic bardzo strasznego. Ludzie nie takie przeszkody pokonywali, trzeba po prostu chcieć. Rozumiem też to, że jesteś bardziej zamknięta, bardziej skryta. To nic złego. Nie jest też prawdą, że to tylko facet musi zabiegać, a kobieta ma siedzieć na tyłku i piłować paznokcie. Skoro tyle lat walczymy o równouprawnienia, to stosujmy się do nich nie tylko w wybranych dziedzinach życia. Uważam, że tak będzie sprawiedliwie. Zresztą zawsze powinno tak być, bo KAŻDY jest człowiekiem i każdy chce od czasu do czasu poczuć, że komuś zależy smile

7 Ostatnio edytowany przez kaja.ab (2015-09-10 17:01:12)

Odp: dlaczego on uciekł i tak sie zachowuje?

czyli uważasz, ze nadal po 2 miesiacach i wielu spotkaniach jest ok z nim pogadac?
on teraz wyjezdza do ameryki poludniowej do pracy na chwile.
znajomi powiedzieli mi to przed jego urodzinami
ja nie wiedzialam,
awiec nie wiem czy on mnie lubi czy nie
nic nie wiem..........

dziś ma urodziny...
nie wiem czy skaldac zyczenia czy nie......

8

Odp: dlaczego on uciekł i tak sie zachowuje?

ok, spytalam się o co chodzi . on nie wiedzial o co mi chodzi.
powiedzialam zeby w takim razie mnie nie ignorował i zeby sie odzywał wink

koniec, cisza.

o jedną znajomość mam mniej

9 Ostatnio edytowany przez kaja.ab (2015-09-11 09:34:14)

Odp: dlaczego on uciekł i tak sie zachowuje?

logiczne jest to, że jak facetowi zalezy to bedzie robil wszystko aby zdobyc. ok rozumiem nie jestem tak glupia zeby nie wiedziec tego.

ALE ja dostalam zwrot akcji o 180 stopni w tydzien. i jeszcze do tego chamskiej akcji olewania ignorancji itp.

( o tym prezencie rozmawialam tez z kolezanka, ona pierwsza zaczela temat i powiedziala ze to ON sie dziwnie zachowywal - wiec ja nie mam paranoi )


po prostu nie moge tego ogarnac, ze najpierw traktuje mnie jak kogos bliskiego ( nawet nie przejdzie mi przez mysl slowo , dziewczyna') a pozniej jest ten chlodnik, cisza, ucieczka.

moze faceci tak robia. moze chical byc mily po prostu aby nie stracic kontaktu ze mna jako kolezanka? to dlaczego nawet znajoma u niego w mieszkaniu wtedy mi powiedzala ze on sie zachowuej dziwnie, inaczej, 1 raz widzi go taiego jakby mu zalezalo - i ja tez to widzialam....................

nie bede juz rozmyslac o tym, rozdzial zamkniety

10

Odp: dlaczego on uciekł i tak sie zachowuje?

Kaja,

trafiłaś po prostu na idiotę. Strasznie niedojrzałego idiotę w dodatku.
U takich kolesi może być wszystko, od zwykłego wygodnictwa począwszy (odwidziało mu się, ale nie wie, jak Ci to powiedzieć), poprzez jakieś przemyślenia "chcę ale się boję, i nie wiem, czy chcę" na schizofrenii skończywszy.  Rozkminianie o co mu chodzi, to jest strata czasu. Bo on Ci nie powie, a w dodatku już sama widzisz, że jak jego spytasz wprost, to jeszcze się okazuje, że to Ty masz problem.
Najlepiej byłoby zachowywać się tak, jak on. Czyli ignorować. W końcu po co masz się narzucać?
Ostrzegam tylko, że jak już Ty się przestaniesz interesować i przejmować, to jemu się może znowu odwidzieć...
Wtedy wróć do niniejszego wątku i będziesz wiedziała, co robić...

11 Ostatnio edytowany przez kaja.ab (2015-09-11 13:35:37)

Odp: dlaczego on uciekł i tak sie zachowuje?
robingirl napisał/a:

Kaja,

trafiłaś po prostu na idiotę. Strasznie niedojrzałego idiotę w dodatku.
U takich kolesi może być wszystko, od zwykłego wygodnictwa począwszy (odwidziało mu się, ale nie wie, jak Ci to powiedzieć), poprzez jakieś przemyślenia "chcę ale się boję, i nie wiem, czy chcę" na schizofrenii skończywszy.  Rozkminianie o co mu chodzi, to jest strata czasu. Bo on Ci nie powie, a w dodatku już sama widzisz, że jak jego spytasz wprost, to jeszcze się okazuje, że to Ty masz problem.
Najlepiej byłoby zachowywać się tak, jak on. Czyli ignorować. W końcu po co masz się narzucać?
Ostrzegam tylko, że jak już Ty się przestaniesz interesować i przejmować, to jemu się może znowu odwidzieć...
Wtedy wróć do niniejszego wątku i będziesz wiedziała, co robić...


robingirl

ja wlasnie teraz zajmuje się sobą, sprawami swoimi. bez przemyslen. prosto jak facet. zobaczymy na ile. ale bede go ignorowac , i traktowac tak jak on mnie.
zobaczymy.
nie bede sie fochala ani nic.
po prostu normalnie.
jesli on nie umie odpowiedziec to sorry ale jest idiota smile

nie mam zamiaru tracic czasu na kolesia, ktory tylko wteyd kieyd ma czas i chce sie ze mna kontaktuje wink

tez mam soje zycie, wlasnie ogarnelam duzo, nowe perspektywy- teraz ja bede mobilna .....


po prostu dla mnie jest to straszne, ze facet moze sie tak zmienic o 180 stopni w tak krotkim czasie.
nie bylo zadnych deklarcji ani nic ale serio wydawalo mi sie ze on ma jakiegos focha jak mnie widzi.
teraz pewnie wyszlam na idiotke w jego oczach, napraszajaca sie laske.ale nie mozna byc do kazdego milym.
tez mam swoje prawa jakby.
i to nie jest tak ze ja mam paranoje. 2 dnia ze znajomymi on zachowywal sie jakbym byla kims bliskim i mialam na to swiadka.

a teraz na imprezie tak samo- mam swiadka na to ze on sie dziwnie zachwywal. nie mam paranoi.

12

Odp: dlaczego on uciekł i tak sie zachowuje?

widze, ze on tylko lajkuje laskom mlodszym, niby artystkom na facebooku . takim ktore jeszcze sa beztroskie i nie wiedza co robic. jakies projekciki itp.

nie iwem moze przesadzam, ale chyb atak jest ze faceci lubia mlodsze - niby jestem rok mlodsza ale ogarniam sama. DUZO.

13

Odp: dlaczego on uciekł i tak sie zachowuje?

Wiesz, ja bym go po prostu olała. Jakiekolwiek nie byłyby te jego powody, jedno jest pewne. Nie zasługuje na Ciebie. Chciałabyś takiego faceta, co zachowuje się jak dzieciak i zamiast z kimś normalnie porozmawiać, woli stroić fochy? Nie sądzę. Dlatego najlepiej zrobisz jak pozwolisz całkowicie umrzeć tej fascynacji nim, która się w Tobie przebudziła. Zajmuj się dalej sobą, rozwijaj się. A gdy zaczniesz znowu o nim myśleć, przypomnij sobie jakim dupkiem się okazał. To powinno pomóc.

Będę trzymała za Ciebie kciuki, a gdybyś chciała pogadać, bo coś tam będzie Ciebie gryzło, to oczywiście pisz tutaj, albo nawet na maila smile Tutaj zawsze ktoś postara się Ciebie wesprzeć big_smile

14

Odp: dlaczego on uciekł i tak sie zachowuje?

szkoda, ze mi sie podoba i skrycie mam nadzieje, ze jeszcze pogadamy wink

no alen ic
hehe

15

Odp: dlaczego on uciekł i tak sie zachowuje?

Moim zdaniem to naturalne, że skrycie masz taką nadzieję. Też już tak miałam, zresztą teraz mam. Niby chcę to wszystko u siebie zakończyć zanim się stanie bardziej skomplikowane, a mimo to nadal mam nadzieję, że on da mi powód, bym zmieniła zdanie big_smile Jak widać, czasem każdy traci głowę smile

16

Odp: dlaczego on uciekł i tak sie zachowuje?

a co myslisz o wspolnych znajomych> mam z nimi urywac kontakt?
przez niego? a co ze srodowiskiem pracy, znajomymi z pracy,prywatnymi?

nie chce urywac z nimi kontakty tylko dlatego, ze on jest idiota smile
czy dobrze robie czy wlasnie powinnam sie odciac? hmm

wg mnie nie ma po co sie odcinac

17

Odp: dlaczego on uciekł i tak sie zachowuje?

Nie odcinaj się, przecież nikt poza nim nie zawinił smile

18 Ostatnio edytowany przez kaja.ab (2015-09-12 21:31:36)

Odp: dlaczego on uciekł i tak sie zachowuje?

dzięki.
teraz ogólnie jest tak, że on od roku wkręca się w pewne środowisko. możliwe, że dlatego nie chce mieć nikogo.
w tym środowisko panują inne relacje, bardziej luźne, ludzie inaczej podchodzą do związków i pracy.
to nie jest tak jak 'normalnie' mogłoby się wydawać. tak jakby każdy z każdym. to jest dla mnie dziwne.

ja dopiero od miesiąca , dwóch powiedzmy, że jestem w tym środowisku. nie wiem jak wyglądają 'obyczaje'.
widzę, że np znajomości zaczynają się od seksu. i jest to dla nich luźne i normalne.

możliwe, że ja wyszłam na spiętą wink

może on od roku jest taki wyluzowany przez tą pracę. wlasnie takie typy jak on są tam.
on się strasznie zmienił przez rok, pamiętam go innego jeszcze w maju 2014 na imprezach, na mieście.


możliwe że byłam przygodą tylko na 1 noc . koleżanką nie z branży, prywatną. koleżanką znajomych, świeżakiem w branży wink
teraz możliwe, że uważa się za kogoś innego bo robi biznesy za granicą. może nie ma czasu. może coś mu odbiło. otacza się tylko ludźmi z tej branży. powierzchownie innych traktuje- nawet na urodizny znajomej nie przyszedł kilka miesięcy temu.

można powiedziec.- on taki jest.
ale ja nie dam się tak traktować. aby mieć w ciągu 2-3 dni totalne skoki nastrojów. może mnie lubił, chciał mnie przelecieć tylko i nic nie chciał. ale odwidziało mu się 2 dnia i dlatego takie zachowanie. może chciał coś wtedy innego ale bał się powiedzieć i dlatego uciekł.

ale ja już nie będę nagabywać.

mam swoje życie. jest pełno innych facetów w tej branży w którą się wkręcam teraz.  zobaczymy czy któryś tak samo 'zniknie' bez słowa jak on czy nie.


nie mogę zdzierżyć tylko faktu, że ja znałam go od dawna, nie z 'pracy' jakby. ja go znałam o wiele dłużej niż ludzie z jego obecnej branży. traktowaliśmy się jak znajomi a teraz czuję, że on się wywyższa, że mu coś odbiło z powodu tej pracy, natłoku zajęć. i dlatego tak traktuje innych.



wiele razy dowiadywałam się, że on jest taki goniący , że nie angażuje się w relacje czy w coś. dlatego nie zwracałam na niego żadnej uwagi przez kilka miesięcy, ale widziałąm, że nie daje za wygraną więc stwierdziłam o co chodzi.
znajoma móiła, że on jest taki a taki,że ma swoje sprawy interesy ogarnia życie, siebie. jest zajęty ciągle zabiegany blabla.
i wtedy 2 i 3 dnia kiedy zaprosił nas i traktował mnie zupełnie inaczej niż sobie myślałam, że będzie mnie traktował ( bliskość, pocałunki itp) zaczęłam się zasaanawiać ocb. dlaczego facet który znany jest z takich zachowan ze sie nie angazuje, ze w ogóle robi swoje, dopina swoich celów traktuje mnie jak dziewczynę?

i nie ja sobie to wkręciłam-wtedy ta znajoma to samo zaczęła mi mówic. sama zauważyła i nie wiedziała jak się do tego odnieść smile

czasem czuję że jakby za wolno się 'zorientowałam'? że może trzeba było spróbować z nim gadać wcześniej, od razu wink a nie czekać na nie waidomo co.

a teraz on sam jest dziwny i ignoruje mnie w towarzystwie smile

Posty [ 18 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » dlaczego on uciekł i tak sie zachowuje?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026