Cześć jakos od połowy lipca nie jestem ze swoim ukochanym , burzliwe rozstanie. Wiele przykrych słow, on stwierdził , ze nie chce mieć ze mną nic wspólnego. Każda rozmowa kończyła się kłótnią , wyrzutami. Ostatnio pierwszy raz udało nam sie normalnie porozmawiać, jak znajomi zaproponowałam spotkanie zgodził się . Jak myslicie czy jest jakas szansa na odbudowe tego wszystkiego ?
Podobne tematy
Mówi się, że dwa razy do tej samej rzeki się nie wchodzi, ale..
No właśnie, jest to ale, które w wielu przypadkach jest furtką do czegoś lepszego, przemyślanego, dopracowanego.
Myślę, że jeżeli uczucie, które Was łączy nie daje Wam spokoju, to warto o tym porozmawiać, co jest ważne.
Jednak oboje powinniście się być pewni, że to nie jest tylko głupie przyzwyczajenie w innym wypadku niedaleka droga do toksycznej relacji(powroty, rozstania).
Wszystko zależy od Was. Skąd mamy wiedzieć czy jest szansa? Jeśli wam zależy to spróbujcie naprawić to co się zepsuło między wami. Akurat ja uważam, że trzeba próbować odbudować . Próbuj raczej nic nie tracisz prawa? Lepiej sprawdzić niż później żałować, że się nie odważyłaś.
A z tą rzeką to zawsze myślałam, że nie da wejść się dwa razy do tej samej rzeki, ponieważ ona się zmienia. I przy każdym naszym kolejnym wejściu do niej, ta rzeka jest inna.
Jesteś kobietą, a więc potrzebujesz całego wachlarza emocji. Dlatego dąż do odbudowy tej relacji, emocjonalny rollercoaster masz jak w banku. W międzyczasie jeśli pojawi się jakiś facet, który będzie gotów Cię wesprzeć i wysłuchać, to powiedz mu, że jest świetnym materiałem na przyjaciela. Powodzenia ![]()
A z tą rzeką to zawsze myślałam, że nie da wejść się dwa razy do tej samej rzeki, ponieważ ona się zmienia. I przy każdym naszym kolejnym wejściu do niej, ta rzeka jest inna.
Dobrze myslałaś ![]()
Gadanie że 2 razy się nie wchodzi do tej samej rzeki jest dla mnie beznadziejne.
Dajcie sobie czas, na spokojnie to przemyślcie i zobaczycie jak to będzie, nic na siłę ale trzymam kciuki!
Jeśli zdecydujecie się na odbudowę związku, to oboje zastanówcie się czego oczekujecie od siebie nawzajem, jakich zmian, co Wam w sobie przeszkadzało i zastanówcie się czy jesteście w stanie to sobie dać. Nie ma sensu wchodzi drugi raz w ten sam związek i nic w sobie nie zmieniać, oczywiście zmiany muszą dotyczyć obu stron. Nie zawsze to się udaje, ale często niewiele trzeba żeby coś się zmieniło na lepsze.