Witam! Jestem Daniel, mam 30 lat i od 19u lat mieszkam w Austrii dlatego tez z gory przepraszam za bledy.
Opowiem swoja historie bo niewiem co mam robic.
Dwa lata temu poznalem kobiete przez internet. Spotkalismy sie pare razy i zakochalismy w sobie. Poznalismy sie w lipcu a w listopadzie oswiatczylem sie jej, ona sie zgodzila:) Zamieszkalismy razem. Jej ojczym ma duzy dom 2 rodzinny. Bylismy bardzo szczesliwi i zakochani. Na poczatku byl jeden maly problem, powiedziala mi ze nie moze miec dziedzi, ze miala operacje i niema jajnikow. Rozmawialismy o tym i myslelismy ze moze adopcja. Po jakims czasie, dokladnie w grudniu wyslala mi smsa ze miala badania i ze sa szanse na to ze moze zajsc w ciaze. Jakis cod nagle "odrosl" jej jeden jajnik o puzniej ponoc miala trzeci kturego nie usuneli. Za kazdym razem cos innego"?"
Ja nad tym nie myslalem, cieszylem sie ze moge miec dziecko z kobieta ktura kocham.
Zdecydowalismy sie na to dziecko, wiec zaczelismy sie starac.
W lutym 2014 zaszla w ciaze. Szybko poszlo, jeszcze 3 miesiace temu nie mogla miec dzieci. Ja nad nie myslalem i bylem poprostu szczesliwy.
O ciazy dowiedziala sie na poczatku kwietnia, wtedy zaczela sie zmieniac. Ona niechciala juz spac zemna w jednym luzko. Przeniosla sie do dziennego na kanape. Zaczela inaczej sie domnie odzywac. Nie moglem jej dodknac, pocalowac. Pogodzilem sie z tym, hormony.
po pieciu miesiacach wrucila jej ochota na sex, ale to nie bylo to. Po pierwszym razie po tej dlugiej przerwie powiedzialem jej kocham cie, popatrzyla na mnie jak na obcego, to bylo dziwne. Oczywiscie za kazdym razem po seksie, karzdy do swego luzka. I tak do narodzin. Myslalem ze jak urodzi sie nam dziecko to wrzystko wruci do normy, bedziemy jak para spac w jednym luzku ale bylo tylko gorzej.
Ona wyslala mnie do kuchni na podloge. Muwila ze to tylko na jakis czas, az sie przyzwyczai do tej calej sytuacji. To trwalo ponad 9 miesiecy. Dalej spalem w kuchni obok klatki z Degus (to takie szczuro podobne, glosne zwierzaki).
Dalej niemoglem jej nawet dotknac, o pocalunku na dobranoc czy przed pujsciem do pracy nawet nie wspomne. Ona caly czas spedzala u rodzicow, od 9 rano do 21, dzien w dzien nawet w weekendy. Jak przychodzila wczesniej to musialem wynosic sie do kuchni bo potrzebowala spokoju. Ona jadala u rodzicow a ja pietro wyrzej. Juz nic nierobilismy razem.
Dlugo to trwalo, zaciskalem zeby z nadzieja ze to sie zmieni.
Nie wytrzymalem, 2 miesiace temu wyprowadzilem sie od niej. Nadal sie widujemy ze wzgledu na dziecko. Ona muwi ze potrzebuje czasu, ze to hormony i narazie nic domnie nie czuje. Niewiem co o tym myslec, przed ciaza bylo tak wspaniale. Ja ja nadal kocham i niewiem co mam robic
Podobne tematy
Wykorzystała cię byłeś dla niej zdecydowanie za dobrym facetem. Z biegiem czasu gdy okręciła cię wokół palca przestałeś być jej już potrzebny. Właśni dlatego w taki sposób cię potraktowała.
Pamiętaj że ludzie pozbawieni jakich kolwiek uczuć nigdy się nie zmienia. Nawet jakbyś jej nieba uchylił ciągle będzie nadąsana, nie da się przytulić itd.
A co możesz zrobić?? Najlepsza będzie szczera rozmowa niech ci powie jaki jest prawdziwy powód zmiany jej zachowania wobec ciebie.
Ktoś ma bujną wyobraźnię. ..
Niekoniecznie ![]()