Hej, jestem Patrycja. Jestem z moim chłopakiem od 4 lat. W ostatnią sobotę byłam na wieczorze panieńskim u znajomej i od tamtej chwili wszystko się posypało. Wiadomo jak to na takim wieczorze, wszystkie sobie trochę za bardzo popiłyśmy ale była jedna która tego nie zrobiła i była zupełnie trzeźwa za to wszystkich bardzo uważnie obserwowała. Na początku siedziałyśmy w domu i wiadomo piłyśmy, później pojechałyśmy na impreze tam przez kilka utworów tańczyłam z jakimś nieznajomym chłopakiem. Fakt trochę może "za bardzo" ale nic sie nie wydarzyło złego. Po kilku utworach wyszłam ze znajomą i pojechałyśmy po prostu do domu bo przyjechał po nas mój narzeczony. Na następny dzień pojawiły się plotki (z ust tamtej trzeźwej dziewczyny) czego ja niby nie robiłam z tym chłopakiem. Mój narzeczony mysli, że go zdradziłam. Gdzie to nie jest prawda. Słowo przeciw słowu ale moje nie ma znaczenia. Kobietki POMOCY! co ja mam teraz zrobić, mój jest mega zly i obrażony
jestem bezsilna
(
Podobne tematy
A co znaczy zwrot... tańczyłam trochę za bardzo?Bo ja rozumiem,że można umieć tańczyć, albo nie umieć tańczyć.Ale tańczyć za bardzo?To nutka taka czy rodzaj kroku tanecznego? ![]()
zbyt blisko. ale tak juz mowie do niczego nie doszlo.
Żartowałam oczywiście.
Zatem Twój chłopak,ma więcej zaufania do koleżanki, niż do Ciebie.
5 2015-09-01 21:10:47 Ostatnio edytowany przez CatLady (2015-09-01 21:12:00)
Otóż to, czemu on woli wierzyć koleżance niż Tobie? Czyżby ogólnie był typem zazdrośnika?
Ja bym nawet nie próbowała go przekonać, albo Ci wierzy, albo nie. Im więcej będziesz go przekonywać, tym mniej będzie Ci wierzył. Powiedz mu po raz ostatni jak było i więcej się nie tłumacz, zostaw to jemu.
Ale ta koleżanka powiedziała prawdę o bliskim tańcu czy dopowiedziała, że z nim wyszłaś?
7 2015-09-01 22:46:48 Ostatnio edytowany przez Rumunski_Zolnierz (2015-09-01 22:47:55)
Bądz po prostu z chłopakiem szczera i to wszystko, powiedz, że tańczyłaś z jakimś kolesiem bardzo blisko na tej imprezie ale do niczego więcej nie doszło. Chociaż ja na Twoim miejscu porozmawiał bym z tą "koleżanką" która wali takie farmazony, popytaj jej czemu musi wymyślać takie bzdury.
Zresztą postaw się też w sytuacji Twojego chłopaka. Dziewczyna.. ba narzeczona pojechała na wieczór panieński i tańczyła z jakimś typem po alko + do tego pikantne (oczywiście fałszywe) komentarze "koleżanki". Nie od dziś wiadomo co się dzieje na takich wieczorach panieńskich a na dodatek takie komentarze mogą jeszcze rozbudzić jego wyobraznie. Po prostu szczera rozmowa z chłopakiem i opieprz dla koleżanki.