Dziewczyny pomozcie!
Jestem w zwiazku juz od 3lat. Dobrze sie nam uklada. On jest dla mnie dobry, nie zdradza mnie i przewarznie sie dogadujemy ale juz nie ma tej fascynacji co na poczatku. On ma swoje uzaleznienia i to mnie czasami wkurza np za czesto gra w gry computerowe i wtedy nie daje mi uwagi tak jakbym tego chciala. Ja mam 20 lat a on 25.
Od niedawna czuje cos do mojego nowego kolegi z pracy. Nie wiem jak to mozliwe bo go nawet nie znam za dobrze. Ale cos mnie w nim uwodzi. Nie jest za przystojny ale ma cos w twarzy, ladne oczy i czarujacy usmiech i taki namietny glos. Jedyne co wiem napewno to to ze jest playerem. Uwodzi dziewczyny i takie tam. Slyszalam ze jest w dwoch zwiazkach na raz. Ale jak o nim mysle to mam motyle w brzuchu. Moj chlopak niczego nie podrjrzewa ale ja sie z tym okropnie czuje i czuje sie taka zagubiona. Co mam robic? Pomozcie prosze!!
Z gory przepraszam za bledy ortograficzne ale mieszkam za granica i troszke gramatyka sie pogorszyla.
Podobne tematy
Jesteś niedojrzała bleble, kręcą Cię niegrzeczni faceci, a potem będziesz ich opłakiwać, bo nie dało się zmienić. Droga wolna, tylko wpierw poinformuj swojego faceta.
Masz skarb - dojrzałego, dobrego, wiernego partnera, ale nie jesteś w stanie tego docenić, bo wolisz przelotną fascynację uwodzicielem, który jak piszesz nie potraktuje cię poważnie. Jesteś tak niedojrzała, że nawet nie wiesz, co cię w nim pociąga - a to zwykła chemia, adrenalina, której po kilku latach braknie w każdym związku, powtarzam: w każdym. Bo motylki muszą zdechnąć, a to co wartościowe i piękne przychodzi właśnie potem. Ale ty jeszcze tego nie odkryłaś. A zresztą - masz dopiero 20 lat. Żyj i korzystaj z tego życia. Tylko nie krzywdź nikogo, bo te krzywdy wcześniej czy później wrócą. Więc zrób, co chcesz: zerwij z tym swoim dobrym i wiernym i idź w tany z tym gorszym. Sparzysz się na własne życzenie, ale może wtedy zrozumiesz.
E tam, jestem przekonana, że facet, który ma dwie dziewczyny, to lepszy wybór niż chłopak uzależniony od gier. W końcu te dziewczyny wybrały za coś tego pierwszego, nie? ^^
I tak, też uważam, że prawdziwym problemem jest to, że zakocha się w NIEODPOWIEDNIM chłopaku podczas bycia w związku, a nie w ogóle fakt zakochania się w innym.
Dostałam kiedyś świetną radę od jednego z użytkowników na tym forum, mimo że była pisana pół żartem - pół serio. Słowo w słowo już nie pamiętam, ale sens był mniej więcej taki: idź pobiegać, zmęcz się tak do wyrzygania, to Ci się wszystko poukłada i przestaniesz z takimi głupotami.
...On ma swoje uzaleznienia i to mnie czasami wkurza np za czesto gra w gry computerowe i wtedy nie daje mi uwagi tak jakbym tego chciala...
No tak, usprawiedliwienie już jest. A może on po prostu ma jakieś hobby (niech to nawet i gry komputerowe będą) a Ty nie? wiele dziewczyny które nie mają swoich zainteresowań uważają że animatorem ich rozrywek musi być ich chłopak... A jeżeli faktycznie jest Ci z nim źle to od niego odejdź. Wtedy umawiasz się z kim chcesz i nie ma wyrzutów sumienia. Dasz radę tak, bez przeskoczenia bezpośrednio na inny kwiatek?
Wiele z nas zafascynowało się kimś innym będąc w związku. Radzę Tobie zakończyć to co się zaczyna z tym kimś, bo będziesz żałować i mówić jacy to mężczyźni są źli ,kiedy ty sama zostawiasz/zdradzasz dobrego chłopaka dla jakiegoś mało znajomego bawidamka.
Wiem,że ciężko się odsunąć od nowej znajomości,która wyzwala więcej emocji niż partner ,z którym jesteś kilka lat. Każda z nas powie tobie, że nie warto w to wchodzić . Lepiej byś uczyła się na cudzych błędach niż na swoich bo będzie bolało. Pozdrawiam i życzę dobrego wyboru.
Wiem ze robie zle, i nie jestem taka niedojrzala jak myslicie.. Mam wlasne mieszkanie, pracuje i studjuje psychologie jednoczesnie tylko choci o to ze jestem romantyczka.. Wiem ze nie warto marnowac 3 lat zwiazku dla jakiegos drania ale co mam zrobic jak ja go prawie codziennie widze w pracy. A on mi tego tez nie ulatwia.. Usmiecha sie do mnie caly czas, laskocze i czasami nawet spiewa i caly czas zartuje
Nati - nie ma żadnego ALE.
A Ty na siłę sobie szukasz usprawiedliwienia i powodów "za" - na zewnątrz.
Ani Twój obecny chłopak, ani kolega z pracy nie będą odpowiedzialni, jeśli zdecydujesz się na skok w bok.
To Ty sama jesteś odpowiedzialna za swoje decyzje, niezależnie od tego jak bardzo okoliczności sprzyjają, czy nie sprzyjają.
Jeśli kolega z pracy robi coś - co Ci nie odpowiada, to użyj języka i powiedz mu, że nie życzysz sobie, żeby Cię łaskotał, czy przeszkadzał Ci w pracy. Jeśli nadal będzie to robił - zapytaj czego z Twojej prośby nie zrozumiał ...
Swoją drogą - nie wyobrażam sobie, żeby mnie jakikolwiek kolega z pracy łaskotał, czy przekraczał barierę mojej sfery osobistej ... nic ponad podanie dłoni, czy poklepanie po ramieniu nie może mieć miejsca ...
Fakty są takie, że nawet gdyby kolega z pracy stał na głowie, klaskał uszami i grał na fujarce - a Ty NIE będziesz chciała - to i niczego nie będzie.
Musisz sobie uświadomić, że to Ty masz tutaj decyzyjność i siłę sprawczą, niezależnie od tego jak inni się zachowują i niezależnie od tego co Ci proponują.
Kup truciznę na motyle.
Ewentualnie dorośnij.
Wiem ze robie zle, i nie jestem taka niedojrzala jak myslicie.. Mam wlasne mieszkanie, pracuje i studjuje psychologie jednoczesnie tylko choci o to ze jestem romantyczka.. Wiem ze nie warto marnowac 3 lat zwiazku dla jakiegos drania ale co mam zrobic jak ja go prawie codziennie widze w pracy. A on mi tego tez nie ulatwia.. Usmiecha sie do mnie caly czas, laskocze i czasami nawet spiewa i caly czas zartuje
Łaskocze? Pozwalasz mu, żeby cię dotykał? Ja bym za próbę dotknięcia strzeliła w puszkę takiemu. Powinnaś się szanować, bo teraz pokazujesz, że przepraszam, ale jesteś łatwą zdobyczą. Jak rzuci się na ciebie z łapami, to też nie będziesz miała nic przeciwko, nie
?
Przyszły psycholog i nie wie, co zrobić?? Serio piszesz?
Romantyczką to ty nie jesteś. Tak się to nie nazywa.
Może to oznacza, że twój związek się już wypalił?
Wypalić to się może trawa na wiosnę, a nie związek. O miłość trzeba dbać, ale to nie ważne, bo wydaje mi się, że laska zwyczajnie trolluje
.
Wiecie co, przyszlam tu po rade a nie oszczerstwa i tego typu wiadomosci, jesli nie macie nic dobrego do powiedzenia to sie po prostu zamknijcie z laski swojej..
Jak usunac ten temat wie ktos?
Ludzie tutaj chcieli tylko Tobą potrząsnąć, aby dotarło do Ciebie to, że możesz stracić kogoś wyjątkowego dla chwilowej fascynacji kimś dla kogo możesz być tylko jedną z wielu.
Wiecie co, przyszlam tu po rade a nie oszczerstwa i tego typu wiadomosci, jesli nie macie nic dobrego do powiedzenia to sie po prostu zamknijcie z laski swojej..
Jak usunac ten temat wie ktos?
Nie da się usunąć wątku
.
Przyszłaś tu po po to, by usłyszeć to, co chcesz. Usłyszałaś szczere rady, z którymi się nie zgadzasz, ale tak to jest na forum, nie zawsze to co, czytamy, jest miłe. Nie oczekuj, że ludzie będą pisać tak, jak ty sobie życzysz.
Chcialas dostać zachętę i przeczytać przekonywania do tego, żeby przespać się z kolegą z pracy.
Bo jeśli chodzi o przydatne i cenne rady, to dostalas ich mnóstwo.
Po prostu masz zwykłego focha na to, że nikt tu Twoich zapędów nie pochwalił.