netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Milosc

19 odpowiedzi3 421 wyświetleńzałożony przez Aldona03, 26.08.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 20 ]

1

Temat: Milosc

Nie wiem o co chodzi kocham go tak bardzo go potrzebuje  oddaje mu cala siebie chce by byl tylko to, chce go wspierac patrzec jak spi uszczesliwiac sprawiac by jego kazdy dzien byl wspanialszy od nastepnego zeby nadal czas stawal w miejscu gdy jestesmy razem ale go juz nie ma czulam ze sie oddala nie patrzy na mnie jak kiedys nie interesuje sie zebralam o jego uwage probowalam wszystkiego zbieralam resztki okruchy chwile szczescia i usilnie chcialam ulozyc w calosc i nic pustka ta cholerna cisza ktora potrafi zabic tysiace mysli i lzy od tak na pstryk  siedze i jestem przerazona probuje to wszystko ogarnac przezyc nstp.e minuty jak mozna tak tesknic oblednie pragnac wiedzac ze juz nic nic nie wroci napisalam mu zegnaj bo on nie napisalby tego mi bo wie ile znaczy i kim dla mnie jest moj swiat juz nie istnieje mnie juz nie ma wszystko odeszlo razem z nim.To byl ten jeden jedyny wiem to  bylo wielu ale On byl jest tym. Nie chce opisywac nic wiecej chce tylko wiedziec jak jak stracic pamiec jak wstac rano z lozka jak sie usmiechac jak przestac czuc bo ja juz umarlam a nadal oddycham bo musze ale juz nie chce On byl ostatnim swiatlem w moim zyciu przed nim byla tylko ciemnosc sprawil ze chcialam byc i bylam soba nie wiem co robic mam cholernie zle mysli ale nie jestem slaba nie wiem skad sie to bierze  nie mam juz sily

2

Odp: Milosc
Aldona03 napisał/a:

Nie wiem o co chodzi kocham go tak bardzo go potrzebuje  oddaje mu cala siebie chce by byl tylko to, chce go wspierac patrzec jak spi uszczesliwiac sprawiac by jego kazdy dzien byl wspanialszy od nastepnego zeby nadal czas stawal w miejscu gdy jestesmy razem ale go juz nie ma czulam ze sie oddala nie patrzy na mnie jak kiedys nie interesuje sie zebralam o jego uwage probowalam wszystkiego zbieralam resztki okruchy chwile szczescia i usilnie chcialam ulozyc w calosc i nic pustka ta cholerna cisza ktora potrafi zabic tysiace mysli i lzy od tak na pstryk  siedze i jestem przerazona probuje to wszystko ogarnac przezyc nstp.e minuty jak mozna tak tesknic oblednie pragnac wiedzac ze juz nic nic nie wroci napisalam mu zegnaj bo on nie napisalby tego mi bo wie ile znaczy i kim dla mnie jest moj swiat juz nie istnieje mnie juz nie ma wszystko odeszlo razem z nim.To byl ten jeden jedyny wiem to  bylo wielu ale On byl jest tym. Nie chce opisywac nic wiecej chce tylko wiedziec jak jak stracic pamiec jak wstac rano z lozka jak sie usmiechac jak przestac czuc bo ja juz umarlam a nadal oddycham bo musze ale juz nie chce On byl ostatnim swiatlem w moim zyciu przed nim byla tylko ciemnosc sprawil ze chcialam byc i bylam soba nie wiem co robic mam cholernie zle mysli ale nie jestem slaba nie wiem skad sie to bierze  nie mam juz sily


Uszanuję to ,że nie chcesz opisywać nic więcej choć czasami wyrzucenie tego z siebie pomaga. Musisz spróbować zająć się sobą , wiem że to trudne ale musisz być silna. Spróbuj przebywać z ludźmi którzy są Ci bliscy , wyjdz z domu , rozmawiaj , znajdz zajęcie które zajmie Ci wiecej czasu , może jakiś nowy cel do któego chcesz dążyć? Świat stoi przed nami i dopóki masz zdrowie możesz wszystko zmienić w swoim życiu - ciesz się tym.

3

Odp: Milosc
Twoj anioł napisał/a:

Uszanuję to ,że nie chcesz opisywać nic więcej choć czasami wyrzucenie tego z siebie pomaga. Musisz spróbować zająć się sobą , wiem że to trudne ale musisz być silna. Spróbuj przebywać z ludźmi którzy są Ci bliscy , wyjdz z domu , rozmawiaj , znajdz zajęcie które zajmie Ci wiecej czasu , może jakiś nowy cel do któego chcesz dążyć? Świat stoi przed nami i dopóki masz zdrowie możesz wszystko zmienić w swoim życiu - ciesz się tym.

No niestety, nie to pióro kochany/kochana smile

PS. Co wy ludzie z tą interpunkcją macie? Ja się też zupełnie nie znam na zasadach interpunkcji i często stawiam źle, bo intuicyjnie. No ale, kurde, bez przesady. Po cholerę ta spacja przed przecinkiem? Książki w życiu nie przeczytaliście?

4

Odp: Milosc
wont napisał/a:
Twoj anioł napisał/a:

Uszanuję to ,że nie chcesz opisywać nic więcej choć czasami wyrzucenie tego z siebie pomaga. Musisz spróbować zająć się sobą , wiem że to trudne ale musisz być silna. Spróbuj przebywać z ludźmi którzy są Ci bliscy , wyjdz z domu , rozmawiaj , znajdz zajęcie które zajmie Ci wiecej czasu , może jakiś nowy cel do któego chcesz dążyć? Świat stoi przed nami i dopóki masz zdrowie możesz wszystko zmienić w swoim życiu - ciesz się tym.

No niestety, nie to pióro kochany/kochana smile

PS. Co wy ludzie z tą interpunkcją macie? Ja się też zupełnie nie znam na zasadach interpunkcji i często stawiam źle, bo intuicyjnie. No ale, kurde, bez przesady. Po cholerę ta spacja przed przecinkiem? Książki w życiu nie przeczytaliście?

Drogi użytkowniku "wont" dziękuję za zwrócenie uwagi, widzisz przy wykonywaniu wielu czynności na raz nie zawsze jest się w stanie zwrócić uwagę na takie rzeczy. Miło jednak widzieć ,że są osoby które mają  mniej zajęć-więcej czasu i sprawdzają "przecinki" na forum - z góry dziękuję -to bardzo ważne ale w temacie który poruszyła Aldona jednak bardziej istotne jest aby spróbowac jej pomóc. Człowiek cierpi a Tobie rzuca się w oczy jedynie problem z przecinkami....coś tu chyba nie tak. Jeżeli czytujesz tak dużo książek to spróboj może również odpowiedzieć właścicielowi tematu. Pozdrawiam serdecznie.

5

Odp: Milosc

Nie da się zresetować wspomnień. Z każdym dniem będą boleć bardziej. Każdą chwilę spędzisz na tęsknocie i myśli, że może wróci. Pamiętaj, puść wolno to co kochasz, jeśli wróci będzie Twoje, jeśli nie - nigdy Twoje nie było.
Nie wiem po jakim czasie będzie Ci lepiej. Mi nie pomagają rozmowy, kontakty z innymi. Pomaga mi samotność. Mija dzień za dniem, jest nadzieja. Ważne, abyś nie robiła niczego, czego byś mogła później żałować. Nie napieraj, nie pisz, nie dzwoń. On może się spodziewać, że będziesz go męczyć. Nie rób tego. Będzie dobrze, tak czy inaczej. Zapomnieć się nie da.

6 Ostatnio edytowany przez Lexpar (2015-08-27 11:04:15)

Odp: Milosc
wont napisał/a:
Twoj anioł napisał/a:

Uszanuję to ,że nie chcesz opisywać nic więcej choć czasami wyrzucenie tego z siebie pomaga. Musisz spróbować zająć się sobą , wiem że to trudne ale musisz być silna. Spróbuj przebywać z ludźmi którzy są Ci bliscy , wyjdz z domu , rozmawiaj , znajdz zajęcie które zajmie Ci wiecej czasu , może jakiś nowy cel do któego chcesz dążyć? Świat stoi przed nami i dopóki masz zdrowie możesz wszystko zmienić w swoim życiu - ciesz się tym.

No niestety, nie to pióro kochany/kochana smile

PS. Co wy ludzie z tą interpunkcją macie? Ja się też zupełnie nie znam na zasadach interpunkcji i często stawiam źle, bo intuicyjnie. No ale, kurde, bez przesady. Po cholerę ta spacja przed przecinkiem? Książki w życiu nie przeczytaliście?

Wont tak szczerze, to ja w poście Twojego Aniała nie widzę nic złego.
Na dodatek powien Ci, że studiując prawo oduczono mnie od stawiania przecinków, czy myślników ( co jest określane jako interpunkcja ) zgodnie z zasadami naszej pisowni
Ponadto, zgadzam się z Twoim Aniołem , że w tym wątku nie chodzi o zasady pisowni lecz o problem uzależnionej od faceta Aldony i na tym trzeba się skupić.
Tak na marginesie, to mnie też zdarza się popełnić błąd ortograficzny, ale od czego jest słownik.
Nigdy nie wstydziłem się z niego korzystać.

7

Odp: Milosc
Lexpar napisał/a:

Wont tak szczerze, to ja w poście Twojego Aniała nie widzę nic złego.

Dobra, wyjaśniam:
W ogóle do głowy by mi nie przyszło skomentować wpis Anioła (bo jak ktoś pisze niechlujnie to znaczy, że nie szanuje czytelnika, a jak mnie ktoś nie szanuje, to nie jestem ciekawy co ma do powiedzenia) ale uznałem, że postać Anioła jest śmiszną ale jednak nieudaną prowokacją. I dlatego zganiłem za marne pióro w porównaniu z oryginałem. Hint: czy awatar coś ci przypomina?

PS. Ja naprawdę chyba muszę poprawić moje zdolności komunikacyjne. Na swoją obronę dodam jedynie, że na żywo ludzie mnie łatwiej kumają (dzięki mimice i akcentowi chyba)

8

Odp: Milosc
wont napisał/a:
Lexpar napisał/a:

Wont tak szczerze, to ja w poście Twojego Aniała nie widzę nic złego.

Dobra, wyjaśniam:
W ogóle do głowy by mi nie przyszło skomentować wpis Anioła (bo jak ktoś pisze niechlujnie to znaczy, że nie szanuje czytelnika, a jak mnie ktoś nie szanuje, to nie jestem ciekawy co ma do powiedzenia) ale uznałem, że postać Anioła jest śmiszną ale jednak nieudaną prowokacją. I dlatego zganiłem za marne pióro w porównaniu z oryginałem. Hint: czy awatar coś ci przypomina?

PS. Ja naprawdę chyba muszę poprawić moje zdolności komunikacyjne. Na swoją obronę dodam jedynie, że na żywo ludzie mnie łatwiej kumają (dzięki mimice i akcentowi chyba)


Wont  radzę skupić się na poście. Jeżeli tego nie potrafisz proszę nie marnuj naszego czasu. Dziękuję i Pozdrawiam.
Awatar jest tak samo jak nazwa przypadkowy. Naprawdę radzę skupić się na temacie.

9

Odp: Milosc
wont napisał/a:
Lexpar napisał/a:

Wont tak szczerze, to ja w poście Twojego Aniała nie widzę nic złego.

Dobra, wyjaśniam:
W ogóle do głowy by mi nie przyszło skomentować wpis Anioła (bo jak ktoś pisze niechlujnie to znaczy, że nie szanuje czytelnika, a jak mnie ktoś nie szanuje, to nie jestem ciekawy co ma do powiedzenia) ale uznałem, że postać Anioła jest śmiszną ale jednak nieudaną prowokacją. I dlatego zganiłem za marne pióro w porównaniu z oryginałem. Hint: czy awatar coś ci przypomina?

PS. Ja naprawdę chyba muszę poprawić moje zdolności komunikacyjne. Na swoją obronę dodam jedynie, że na żywo ludzie mnie łatwiej kumają (dzięki mimice i akcentowi chyba)

Wont z całym szacunkiem Obrazek dodany przez użytkowniczkę nie było moim zamiarem Ciebie atakować.
Tylko czasem trzeba trochę wyrozumiałości i zrozumienia.
Często wiele osób będąc na forum korzysta z telefonów lub innych urządzeń w różnym miejscu i czasie, dlatego błedy ortograficzne czy też interpunkcyne (które są traktowane jako ortograficzne) trzeba przyjąć z przymróżeniem oka.
Owszem już nie raz czytałem tutaj takie posty których za żadne skarby nie mogłem zrozumieć.
Mnie to też denerwuję, ale takie życie.
Nie rozumiem to się nie wypowiadam.
A na zakończenie to kiedyś spotkałem się z wykładowcą który na tablicy napisał " miasto łóć" Obrazek dodany przez użytkowniczkę.
Byłem w szoku, bo czego on mnie miał nauczyć Obrazek dodany przez użytkowniczkę.

10

Odp: Milosc

Lexpar, daj spokój, wcale nie odebrałem twojego wpisu jako ataku, no coś ty. Ja naprawdę nie przychrzaniam się do błędów - każdemu się zdarza, tym bardziej jak ktoś pisze w komórki czy tabletu. No ale tutaj ktoś stosował jakąś alternatywną interpunkcję, konkurencyjną do powszechnie obowiązującej na świecie - przecież w pierwszym wpisie Anioła każdy przecinek, każdy kurde każdy, był poprzedzony spacją. No ja po prostu tego nie rozumiem, jak tak można pisać. Grunt, że się poprawił. Tyle mojego.

A autorce tematu jak już koniecznie chcecie to mogę tylko powiedzieć, że spokojnie mógłbym się pod jej tekstem podpisać dwa i pół roku temu. Rzucałem fajki i przez dwa tygodnie tak mną telepało, że nie mogłem na dupie usiedzieć. Myślałem tylko o tym, żeby zapalić. I przeszło jak ręką odjął. I mnie już do fajek nie ciągnie. Autorce też przejdzie. Tylko niech się nie sztacha. Odstawić gówno w cholerę i zapomnieć, że istnieje.

11

Odp: Milosc

Pozdrawiam i dziekuje za wsparcie i lekcje interpunkcji .

12

Odp: Milosc

Aldona03, każdy przeżywa koniec miłości w swoim życiu, każdy cierpi, nie ma na nic siły itd. Zmartwię cię, ale nie jesteś w tym wyjątkowa. Od ciebie zależy czy ułożysz sobie z czasem życie czy będziesz pielęgnować "miłość" do kogoś kto cię nie chciał

13

Odp: Milosc

On mnie chce tak twierdzi widze ze sie stara nie odpuszcza to ja upieram sie by to zakonczyc choc nie chcę ale wiem ze to do niczego nie prowadzi 2tygodnie i wymieklam i jest cudownie nie potrafie  byc bez niego jestem zalosna probowalam  nie umiem  mozna byc pol zycia z kims w zwiazku "na boku"?

14 Ostatnio edytowany przez pannapanna (2015-09-03 19:24:15)

Odp: Milosc

Wont - szacun dla Ciebie.
Aldona - faktycznie, jesteś żałosna. Można żyć z kimś na boku, jak mówisz - jak się lubi go stukać i nic więcej smile

15 Ostatnio edytowany przez maniek_z_maniek (2015-09-04 10:46:36)

Odp: Milosc
Aldona03 napisał/a:

On mnie chce tak twierdzi widze ze sie stara nie odpuszcza to ja upieram sie by to zakonczyc choc nie chcę ale wiem ze to do niczego nie prowadzi 2tygodnie i wymieklam i jest cudownie nie potrafie  byc bez niego jestem zalosna probowalam  nie umiem  mozna byc pol zycia z kims w zwiazku "na boku"?

To jest uzaleznienie i do tego silne, bo uczuciowo-emocjonalne ale tak samo jak w przypadku kazdego uzaleznienia, pomaga jedynie 100% odstawienie uzywki i nie wracanie do niej wiecej.

Czesto w takich przypadkach (co moze Ci pomoc) pisze o szacunku, szacunku do samego siebie. Jesli postepujesz tak, z ten szacunek masz, to ok. Jednak mi sie wdaje ze zastracilas go, poniewaz czujesz sie wykorzystywana. Utrata szacunku czy jego czesci, do samej siebie, powoduje ze pozwalamy sie wykorzystywac innym ludziom, ze zastracamy moralnosc. Co nam pozwala z tego wyjsc? Tylko inne spojrzenie. Prozaicznie, jesli nie umiesz sobie z czyms poradzic to mozesz sobie narzucic cos co Ci pomoze. Jesli np. sytuacja ma miejsce w miejscu gdzie mieszkasz, pracujesz to bierzesz urlop i wyjezdzasz na miesiac bez zadnego kontaktu zeby ochlonac i miec mozliwosc spojrzenia z boku na skutki tej uzywki, jej zarzywanie, bo inaczej nie bedziesz miala takiej mozliwosci. W obecnej sytuacji nic nie zobaczysz bo kazde pojawienie sie jego, bedzie powrotem do stanu (umyslu), ktory doskonale znasz i ktory akceptujesz.

16

Odp: Milosc

siemka

17

Odp: Milosc

siemka mam naimie karol857 koham cie hcesz być mojom dziewczynom jak nie to napisz jak tak to tesz napisz

18

Odp: Milosc
ciaho napisał/a:

siemka mam naimie karol857 koham cie hcesz być mojom dziewczynom jak nie to napisz jak tak to tesz napisz

Do kogo to???

19

Odp: Milosc

Czesto w takich przypadkach (co moze Ci pomoc) pisze o szacunku, szacunku do samego siebie. Jesli postepujesz tak, z ten szacunek masz, to ok. Jednak mi sie wdaje ze zastracilas go, poniewaz czujesz sie wykorzystywana. Utrata szacunku czy jego czesci, do samej siebie, powoduje ze pozwalamy sie wykorzystywac innym ludziom, ze zastracamy moralnosc. Co nam pozwala z tego wyjsc? Tylko inne spojrzenie. Prozaicznie, jesli nie umiesz sobie z czyms poradzic to mozesz sobie narzucic cos co Ci pomoze. Jesli np. sytuacja ma miejsce w miejscu gdzie mieszkasz, pracujesz to bierzesz urlop i wyjezdzasz na miesiac bez zadnego kontaktu zeby ochlonac i miec mozliwosc spojrzenia z boku na skutki tej uzywki, jej zarzywanie, bo inaczej nie bedziesz miala takiej mozliwosci. W obecnej sytuacji nic nie zobaczysz bo kazde pojawienie sie jego, bedzie powrotem do stanu (umyslu), ktory doskonale znasz i ktory akceptujesz.
JUZ TAK KIEDYS ZROBILAM  WROCILAM I....WIADOMO..... DZIEKUJE ZA RADY DOCENIAM

20 Ostatnio edytowany przez Aldona03 (2015-09-05 21:14:08)

Odp: Milosc

Aldona - faktycznie, jesteś żałosna.
Dobrze ze Ty nie jestes panna ktora nie potrafi utrzymac zadnego zwiazku ja przynajmniej nie odstawiam cyrku bedac z kims

Posty [ 20 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026