netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Nie moge się w nikim zakochać...

12 odpowiedzi2 713 wyświetleńzałożony przez annaizabelah, 18.08.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Nie moge się w nikim zakochać...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 13 ]

1 Ostatnio edytowany przez annaizabelah (2015-08-18 19:12:17)

Temat: Nie moge się w nikim zakochać...

Mam 36 lat, jestem zagranica, sama jak palec. byłam zakochana 3 razy...wyszly z tego związki kilkuletnie. z jakichś powodow się rozpadly....potem.

Nie potrafie się w nikim zakochać. Umawiam się na randki, spotkania i nic nie czuje...nigdy...
Nie chce nikogo oklamywac...

Umawiam się z 10 i nic...dalej i nic...nic..

Chcialabym się zakochać....:( kiedyś tam

Moja potrzeba sexu spadla do zera.

2

Odp: Nie moge się w nikim zakochać...
annaizabelah napisał/a:

Mam 36 lat, jestem zagranica, sama jak palec. byłam zakochana 3 razy...wyszly z tego związki kilkuletnie. z jakichś powodow się rozpadly....potem.

Nie potrafie się w nikim zakochać. Umawiam się na randki, spotkania i nic nie czuje...nigdy...
Nie chce nikogo oklamywac...

Umawiam się z 10 i nic...dalej i nic...nic..

Chcialabym się zakochać....:( kiedyś tam

Moja potrzeba sexu spadla do zera.

A te 3 razy jakie były? Jak się poznaliście i jak długo się zakochiwałaś?Rozpadały się z tego samego powodu , czy różnie?

3

Odp: Nie moge się w nikim zakochać...

Te 3 były spontaniczne i od razu się zakochałam na pierwszym spotkaniu. Wszystkie 3 związki pełne emocji, sexu, smiechu i łez...Cos co bym chciała żeby się jeszcze wydzarzylo...

1 trwal 1 i pol roku. Mój partner zachorowal i nie dalam rady z jego chorobą (ma schizofrenię)
2 zwiazek- 7 lat, rozpadł się z powodu mojego wyjazdu zagranice
3 związek- 4 lata, rozpadł się z powodu pracy mojego partnera i odleglosci

Moje związki były cudowne.

Wszystko co było poza tymi związkami, moje spotkania z mężczyznami ani mnie parza ani ziebia, kompletnie nic...obojetnosc...

Mysle o ratowaniu mojego 3 związku, inaczej nie sadze bym kiedykolwiek kogos znalazła...

4

Odp: Nie moge się w nikim zakochać...
annaizabelah napisał/a:

Te 3 były spontaniczne i od razu się zakochałam na pierwszym spotkaniu. Wszystkie 3 związki pełne emocji, sexu, smiechu i łez...Cos co bym chciała żeby się jeszcze wydzarzylo...

1 trwal 1 i pol roku. Mój partner zachorowal i nie dalam rady z jego chorobą (ma schizofrenię)
2 zwiazek- 7 lat, rozpadł się z powodu mojego wyjazdu zagranice
3 związek- 4 lata, rozpadł się z powodu pracy mojego partnera i odleglosci

Moje związki były cudowne.

Wszystko co było poza tymi związkami, moje spotkania z mężczyznami ani mnie parza ani ziebia, kompletnie nic...obojetnosc...

Mysle o ratowaniu mojego 3 związku, inaczej nie sadze bym kiedykolwiek kogos znalazła...

Czyli raczej takie związki z fajerwerkami, od razu bum-grom z jasnego nieba?
A z tym trzecim to definitywnie skończone?

5 Ostatnio edytowany przez annaizabelah (2015-08-18 20:02:10)

Odp: Nie moge się w nikim zakochać...

Tak. Po prostu od razu zatrybiło i spontanicznie się zaczęło, gładko ...i potem masa fajerwerkow....Bardzo fajnie kogos takiego spotkać co tak zatrybi...

Ten 3 ci nie jest do końca skończony. Problem jest w tym, ze praca nas rozdzieliła. Poznalismy się 4 lata temu w polnocnych Niemczech. Ja pracowałam tam tylko tymczasowo. On również. Po 2 latach ja te prace stracilam i wyejchalam do Polski. W tym czasie on również stracil prace i wyjechal do rodzinnego miasta w Saksonii. Ja wrocilam do Niemiec, do berlina, mam tu prace i mieszkam obecnie około 250 km od niego  , on w Saksonii. ezdze do Niego jak mam 1-2 dni, ale nie da się już tego dluzej, odleglosci....zmeczenie, czas...Nie mogę sobie pozwolić na czeste wyjazdy, musze utrzymać tu mieszkanie, chodzic do pracy. sad

On również musi chodzic do pracy. A dodam ze jego praca powoduje wiele problemów odnoscie kobiet i zycia rodzinnego. Jest maszynista pociagu i odkad nie ma pracy na etacie tzn. zmianowej w jednej miejscowosci, jeździ po calych Niemczech. Bywa ze na 4-6 dniowe tury...

Wszystko jest trudne........:( i smutne

6

Odp: Nie moge się w nikim zakochać...
annaizabelah napisał/a:

Tak. Po prostu od razu zatrybiło i spontanicznie się zaczęło, gładko ...i potem masa fajerwerkow....Bardzo fajnie kogos takiego spotkać co tak zatrybi...

Ten 3 ci nie jest do końca skończony. Problem jest w tym, ze praca nas rozdzieliła. Poznalismy się 4 lata temu w polnocnych Niemczech. Ja pracowałam tam tylko tymczasowo. On również. Po 2 latach ja te prace stracilam i wyejchalam do Polski. W tym czasie on również stracil prace i wyjechal do rodzinnego miasta w Saksonii. Ja wrocilam do Niemiec, do berlina, mam tu prace i mieszkam obecnie około 250 km od niego  , on w Saksonii. ezdze do Niego jak mam 1-2 dni, ale nie da się już tego dluzej, odleglosci....zmeczenie, czas...Nie mogę sobie pozwolić na czeste wyjazdy, musze utrzymać tu mieszkanie, chodzic do pracy. sad

A tak razem nie myśleliście aby zamieszkać? Nie możesz zmienić pracy (albo on?)Chyba, że czujesz, że to nie to.Jakoś w Twojej wypowiedzi nie widzę entuzjazmu na jego temat.

7 Ostatnio edytowany przez annaizabelah (2015-08-18 20:11:00)

Odp: Nie moge się w nikim zakochać...

Jest mój entuzjazm do Niego...Uwielbiam go.

Tylko praca nas rozdzielila i wszystko zniszczyla....
Myslelismy żeby zamieszkac razem....ale nie potrafimy dojść do ladu z tym wszystkim....

Ja mam na mieszkaniu wspolokatorke, by obnizyc koszty.
Wiec odpada.
Samej nie udało mi się dotad zdobyc mieszkania tu (na oglądanie jednego mieszkania w Berlinie przychodzi około 15-20 chętnych) i zazwyczaj dostają je Niemcy.
On probowal dostać tu mieszkanie, jednak jak wyżej (masa ludzi) i nie dostal.

On sam w Saksonii ma prace taka, ze nie ma go w domu przez 5 dni, wraca na weekendy. Bywa ze nie ma go 7-10 dni, a potem wraca na tydzień...
Ja się czuje tam samotna, nie mam tam pracy. W Berlinie mam relatywnie dobry kontrakt...

Stawialismy na Berlin i to ze on znajdzie tu także prace dla siebie, żeby był dluzej na miejscu a nie w ciągłych rozjazdach..

Nic się narazie nie udało...:(

Był czas ze szukałam nowego partnera. Ale nigdy to nie jest to. Był czas ze chciałam spakować się i wrocic do polski, do rodziny...

Na razie siedze tu sama, czekam....

8

Odp: Nie moge się w nikim zakochać...
annaizabelah napisał/a:

Jest mój entuzjazm do Niego...Uwielbiam go.

Tylko praca nas rozdzielila i wszystko zniszczyla....
Myslelismy żeby zamieszkac razem....ale nie potrafimy dojść do ladu z tym wszystkim....

Ja mam na mieszkaniu wspolokatorke, by obnizyc koszty.
Wiec odpada.
Samej nie udało mi się dotad zdobyc mieszkania tu (na oglądanie jednego mieszkania w Berlinie przychodzi około 15-20 chętnych) i zazwyczaj dostają je Niemcy.
On probowal dostać tu mieszkanie, jednak jak wyżej (masa ludzi) i nie dostal.

On sam w Saksonii ma prace taka, ze nie ma go w domu przez 5 dni, wraca na weekendy. Bywa ze nie ma go 7-10 dni, a potem wraca na tydzień...
Ja się czuje tam samotna, nie mam tam pracy. W Berlinie mam relatywnie dobry kontrakt...

Stawialismy na Berlin i to ze on znajdzie tu także prace dla siebie, żeby był dluzej na miejscu a nie w ciągłych rozjazdach..

Nic się narazie nie udało...:(

To próbujcie dalej znalezc jakies rozwiazanie (nie znam sie na realiach niemieckich). Jeśli czujesz, że to jest to to warto powalczyć.
Nadal jakoś nie czuję entuzjazmu.
A jak sobie wyobrażasz z nim przyszłość a on z Tobą?

9 Ostatnio edytowany przez annaizabelah (2015-08-18 20:19:17)

Odp: Nie moge się w nikim zakochać...

Wiesz. Mój entuzjazm dzisiaj spadl do wszystkiego do zera. Dlatego takie suche posty...

Dlatego ze nie mogę znaleźć rozwiązania. Wszystko trwa za długo...te nasze wojze po Niemczech, odleglosci, problemy z praca czy mieszkaniem, trochę tu, trochę tam...wszystko jest zwariowane i już za dużo...

Naszym planem jest-wspólne zycie w Berlinie. Ale boje się ze on się nie przeprowadzi, ze rzeczywistość wszystko zniszczy...ze go o strace... sad

10

Odp: Nie moge się w nikim zakochać...
annaizabelah napisał/a:

Wiesz. Mój entuzjazm dzisiaj spadl do wszystkiego do zera. Dlatego takie suche posty...

Dlatego ze nie mogę znaleźć rozwiązania. Wszystko trwa za długo...te nasze wojze po Niemczech, odleglosci, problemy z praca czy mieszkaniem, trochę tu, trochę tam...wszystko jest zwariowane i już za dużo...

Naszym planem jest-wspólne zycie w Berlinie. Ale boje się ze on się nie przeprowadzi, ze rzeczywistość wszystko zniszczy...ze go o strace... sad

Powiedziałaś Mu to co tutaj piszesz?Wie o twoich obawach?

11

Odp: Nie moge się w nikim zakochać...

Tak.
Powiedzialam mu dosłownie - "Nie chcę Cię stracić".

On mowi, ze się to wszystko uda.

Ale ja mam wątpliwości. Ja mam od października podpisac umowę z nowym pracodawcom, który mi oferuje większe możliwości i szkolenia. On sam mnie namawia do tego.

Ale co mi po tym, skoro jestem tu SAMA. sad Nie chce być dluzej sama tu....

On jest obecnie gdzies w Niemczech, jeździ pociągiem na nocna zmiane, w Mainz, czy Frankfurcie...

22.08 mamy się spotkać na jego urodzinach w Sachsen...

Co mam robic? sad

On mowi ze się wszytsko uda, ale się..nic nie udaje przecież.

12

Odp: Nie moge się w nikim zakochać...
annaizabelah napisał/a:

Tak.
Powiedzialam mu dosłownie - "Nie chcę Cię stracić".

On mowi, ze się to wszystko uda.

Ale ja mam wątpliwości. Ja mam od października podpisac umowę z nowym pracodawcom, który mi oferuje większe możliwości i szkolenia. On sam mnie namawia do tego.

Ale co mi po tym, skoro jestem tu SAMA. sad Nie chce być dluzej sama tu....

On jest obecnie gdzies w Niemczech, jeździ pociągiem na nocna zmiane, w Mainz, czy Frankfurcie...

22.08 mamy się spotkać na jego urodzinach w Sachsen...

Co mam robic? sad

On mowi ze się wszytsko uda, ale się..nic nie udaje przecież.

Czyli brak konkretów?
A jesteście w końcu jeszcze razem czy nie? Bo trochę się pogubiłam.

13 Ostatnio edytowany przez kwadrad (2015-08-19 00:01:47)

Odp: Nie moge się w nikim zakochać...
annaizabelah napisał/a:

Nie chce nikogo oklamywac...

Umawiam się z 10 i nic...dalej i nic...nic..

Chcialabym się zakochać....:( kiedyś tam

Ktore z tych zdan jest prawda smile
Albo w sumei sama nie wiesz czego chesz smile

Posty [ 13 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Nie moge się w nikim zakochać...

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026